ziemiomorze
08.01.05, 00:11
Wszystkie awantury na temat polityki tego sklepu wobec pracownikow
zaowocowaly natarciem lekkostrawnych telewizyjnych reklam; popyt na tanie
towary, ktore siec Biedronki oferuje, nie spadl.
Kolejna, coroczna akcja dwoch czy trzech wielkich koncernow chemicznych,
ktore odprowadzaja pare groszy z kazdego kupionego podczas okreslonego czasu
towaru na cele charytatywne przyniosla zakladane zyski.
Tradycyjna poswiateczna wyprzedaz w Ikei, ktora lwia czesc swoch towarow
produkuje w Chinach zapewne - jak zawsze - podwyzszy obroty sklepu.
Na ile dokladanie sie do takich czy smakich dzialan korporacji pozostaje w
kwestii naszego wyboru? Kiedy (i czy) akcje swiadomego konsumenctwa sa
skuteczne, kiedy pojawia sie smrodek hipokryzji?
Nie starczy mi arogancji, zeby zapytac, co jest dobre a co zle, wole garsc
refleksji wokol tematu - jakies 'nie/kupuje, bo...'