ziemiomorze
24.01.05, 01:51
Sledztwo, ktore mialo dowiesc, ze to matka polecila swojemu narzeczonemu
zabic jej synka, sledzily pare lat temu z zapartym tchem media calej Polski.
Doniesienia o 'dziewczecych gangach' bulwersuja natomiast media od calkiem
niedawna. Kick-bokserka, wygrywajaca kolejne zawody, przy kazdym wywiadzie
prasowym pytana jest 'jak reaguja na nia mezczyzni' i 'czy nie uwaza, ze nie
stracila kobiecosci'.
Wyglada na to, ze zyjemy w czasach, w ktorych kobiety zaczynaja okazywac
agresje bardzo wprost - to znaczy fizycznie i zdobywaja sie na dzialania
wyjatkowo okrutne. Do niedawna jedynym rodzajem wladzy kobiet (upraszczam
celowo) byla wladza seksualna (uwodzicielka, femme fatale - zabawne, ze
pojawiajace sie od niedawna w pop-kulturze heroiny, ktore uzywaja przemocy i
sa sprawne jak mezczyzni, musza byc odziane w ubrania tak obcisle i
podkreslajace ich seksualnosc, jak to tylko mozliwe) lub wladza matrony.
Bardzo mnie ciekawi, co z tych zmian wyniknie,