kjaereste
28.05.02, 09:00
Ostatecznie zakonczylam wszystko, wreszcie sie na to zdobylam wiedzac, ze robie
to mimo wszystko wbrew sobie, bo tak naprawde pragnelabym byc tylko z nim.
Dziekuje Wam wszystkim za Wasza pomoc i slowa wsparcia i podzielenie sie ze mna
swoimi historiami. Chcialam Wam tylko powiedziec DZIEKUJE. Wiem, ze jest
pewnie wiele osob, ktorym wydaje sie, ze historie tu opisane sa zmyslone - moja
nie byla.
Moze i to prawda, ze "I made his life worth living" lecz 'nothing can last
forever' czyli nic nie moze trwac wiecznie...