nieproszony gość?

30.01.05, 21:16
Samotność... mój nieproszony gość
Zjawił się, zadomowił...
I chyba dobrze mu ze mną
Ale czy mi jest z nim dobrze?
Kiedyś - na pewno tak
Dziś - raczej nie
A jutro...?
    • maja.a Re: nieproszony gość? 30.01.05, 22:09
      do nieproszonych gości można się w końcu przyzwyczaić...a taki gość zapewnia
      stan upiornej bo upiornej ale równowagi.
      Niezbyt to orgonalne ale wszystko ma swoje dobre i złe strony.
      pozdrawiam:-)
      • angoba_do Re: nieproszony gość? 30.01.05, 22:14
        No własnie... tego się boję najbardziej, że jutro powiem, że się do niego
        przyzwyczaiłam.
        Stan samotności został już "oswojony", wiem jakie daje plusy a jakie minusy,
        ale przyzwyczajać się do niego nie chce !!!
        • maja.a Re: nieproszony gość? 30.01.05, 22:26
          Samotność odejdzie to rzecz pewna...bo to tylko gość...a w naturze gościa tkwi
          to że prędzej czy później odchodzi. Wiem to mało pocieszające a to tylko
          dlatego że nie wiemy kiedy...trzeba mieć nadzieję i usmiechnąć się czasem do
          siebie...a może to juz jutro będzie koniec wizyty...czego Ci z całego serca
          życzę:-)
          • angoba_do Re: nieproszony gość? 30.01.05, 22:29
            Ja się nieproszony gość za bardzo zadomowi to mogę zaproponować podział kosztów
            50 na 50 :) Może to go przekona, że czas znaleźć inne, tańsze lokum? :)
            • maja.a Re: nieproszony gość? 30.01.05, 22:36
              a jak go stac na to?...hmmm...a może zostawiaj w domu samego
              pasożyta...sposobem go chyba trzeba;-)
              • angoba_do Re: nieproszony gość? 30.01.05, 22:53
                Hmm... to może być sposób !!! Podniosę mu czynsz :)
                Szkoda jednak, że w rdzeczywistośi to nie jest takie proste...
                • maja.a Re: nieproszony gość? 30.01.05, 23:14
                  ale to jest jedna z niewielu rzeczy która sama przychodzi...tylko własnie jak
                  już powiedziałam nie wiemy kiedy. Będzie dobrze może już jutro...z resztą
                  niezależnie co by się dzialo rano zawsze jest lepiej:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja