imagiro
02.02.05, 15:47
by zbudowac samolot jak dawniej
z egzotycznego drzewa balsy
nie ku ozdobie ciasnego i ciemnego pokoju
ale swej stesknionej za dziecinstwem duszy
swiadomosc powrotu w zapomnienie dodawala mi sil
male i ledwo wyczuwalne drzazgi balsy
budzily me cialo odwykle juz od dzieciecych zabaw
ogladalem to cudo balansujac je na czubku wskazujacego palca
chcac wywazyc je ku lotom w nieznane
wreszcie otuliwszy zebra skrzydel papierem
oddalem go ramionom wiatru
i poszybowal moj pierwszy od lat
prosto ku sloncu tak pieknie przecinajac jego tarcze
potem obejrzal sie jakby dziekujac za zycie
i zniknal za horyzontem
wypelniajac moj dzien po krawedzie wspomnien
Imagine.