keri5
08.02.05, 00:13
Mam nadzieję że nie będzie żadnych złośliwych komentarzy na temat tego co
napiszę a mianowicie od ok 10 lat mam problem. Liczę wszytsko : zebrę na
przejściu, słupy telegraficzne, liczbę oddechów, samogłoski w zdaniu, kreski,
schody itd. Mam tego dość strasznie mi to przeszkadza i irytuje, czuje się
bezsilna i chyba oszaleję. Nie mogę się tego pozbyć a z drugiej strony
przynosi mi to ulgę. Czy ktoś z was ma może podobny problem i jak sobie z nim
poradził. Pozdrawiam