Gość: Grzegorz IP: *.chello.pl 02.06.02, 01:23 Więcej na stronie renature.republika.pl pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarodziejka Re: Siwe włosy - nie musi tak być! 02.06.02, 01:33 a ja lubie swoje siwe wlosy ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: Siwe włosy - nie musi tak być! 02.06.02, 05:19 Ta bo Ty strasznie siwa jesteś :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Siwe włosy - nie musi tak być! 02.06.02, 12:44 pastwa napisał(a): > Ta bo Ty strasznie siwa jesteś :-) a kto mowi, ze strasznie? ... moze jakby ich bylo wiecej, to bym przestala lubiec? a tymczasem lubie je, naprawde ;o) i jest ich wiecej niz zero, chociaz nie widac bom blondynka ;oP a pierwsze siwe wlosy mialam w siodmej klasie szkoly podstawowej, o! ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka lubie swoje SIWE WLOSY 02.06.02, 22:36 lubie swoje SIWE WLOSY co z tego, ze niewiele widoczne? ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: Siwe włosy - tak musi być! 02.06.02, 13:09 Siwe wlosy sa naturalne i piekne!!! Nie rozumiem dlaczego niszczyc to farbami! Kazdy wiek ma swoj urok, swoje barwy. Czemu sie tego wstydzic, ukrywac ze sie starzejemy? Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Siwe włosy - tak musi być! 02.06.02, 13:13 _szwedka napisał(a): > Siwe włosy - tak musi być! nie, szwedko, tak nie musi byc, tak MOZE byc, jednym sie podobaja siwe wlosy, inni wola je ukryc, i pozowl im na to (i jednym, i drugim) pzdrwm ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Siwe włosy - tak musi być! IP: *.chello.pl 02.06.02, 19:24 A jezeli ktos od 24 to ma a obecnie ma 28 i to jest dla niego koszmarem? Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Siwe włosy - tak musi być! 02.06.02, 19:33 Gość portalu: Tom napisał(a): > i to jest dla niego koszmarem? no to niechaj siega po farbe do wlosow ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Siwe włosy - nie musi tak być! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.06.02, 16:46 Siwe wlosy postarzaja i wcale nie wygladaja dobrze w ZADNYM wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Siwe włosy - nie musi tak być! 02.06.02, 16:53 Mila napisał(a): > Siwe wlosy postarzaja i wcale nie wygladaja dobrze w ZADNYM wieku. nie jest to prawda, niektorym siwe wlosy dodaja uroku ;o) poza tym niektorych nie postarzaja, tylko dodaja powagi ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Siwe włosy - nie musi tak być! IP: *.devs.futuro.pl 02.06.02, 20:50 czarodziejka napisał(a): > > > nie jest to prawda, niektorym siwe wlosy dodaja uroku ;o) > poza tym niektorych nie postarzaja, tylko dodaja powagi ;oP zgadzam sie :)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Siwe włosy - nie musi tak być! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.06.02, 20:58 Ja wiem ze mozemy tu pisac o powadze, dostojenstwie, madrosci zyciowej i kilku jeszcze innych szlachetnosciach, ale obiektywnie nie moge patrzec na ludzi, ktorzy nosza na swoich glowach siwizne, podczas kiedy mogliby wygladac duuuuzo mlodziej farbujac sobie te wlosy w ciagu 30 minut. Siwe wlosy nie maja nic wspolnego z urokiem, tylko ze staroscia. Nie jestem za stosowaniem przemyslnych operacji plastycznych, ale taki prosty zabieg nie zastosowany przez osobe zainteresowana uwazam praktycznie za objaw zaniedbania. Siwizna dodaje tylko lat nie dodaje ani urody, ani uroku. Moj tesc od lat sobie podmalowuje wlosy i wyglada naprawde dobrze. Bez malowania wygladal duzo starzej. Zreszta nie tylko wyglada, ale i czuje sie duzo mlodszy, pelen wigoru, uprawia sporty itp. Oczywiscie mozna uprawiac te sporty i z siwa glowa, tak jak moja sasiadka, regularnie grajaca w tenis, ale ta jej siwa czupryna po prostu mnie zniewala. Prosty zabieg i wygladalaby o 20 lat mlodziej. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Siwe włosy - nie musi tak być! 02.06.02, 21:06 No dobrze, ale jesli ktos NIE CHCE farbowac wlosow? Te 30 minut... czyzby lek przed staroscia? Jesli ktos musi farbowac sobie wlosy, zeby czuc sie mlodo - to ja mu bardzo wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Siwe włosy - nie musi tak być! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.06.02, 21:12 A ja wcale nie wspolczuje, bo to swiadczy o pewnej dbalosci o wyglad zewnetrzny, podobnie jak staranny ubior, czystosc , pelne uzebienie itp. Nie kazdy musi to robic, szczegolnie jak ma 20 czy 30 lat i zadnych oznak siwizny( a istniejacy kolor wlosow go satysfakcjonuje). Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Siwe włosy - nie musi tak być! 02.06.02, 21:17 Szczerze powiedziawszy, wole osobiscie zadbana siwizne, ona naprawde daje uroku. O ile zadbana. Natomiast jesli ktos jest farbowany i to jeszcze tak, ze widac... fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Mila 02.06.02, 21:30 Mila napisał(a): > to swiadczy o pewnej dbalosci o wyglad zewnetrzny, podobnie jak staranny ubior, > czystosc, pelne uzebienie itp. Nie kazdy musi to robic, szczegolnie jak ma 20 > czy 30 lat i zadnych oznak siwizny (a istniejacy kolor wlosow go > stysfakcjonuje). 1. a jak ktos ma staranny ubior, pelne uzebienie, odwiedza wszystkich mozliwych lekarzy, fryzjera i kosmetyczke, ale najzwyczajniej w swiecie lubi swoja siwizne? 2. a jesli ktos ma siwe wlosy i JEGO satysfakcjonuje ten kolor? 3. a jak ktos ma 20 lat i siwe wlosy? i uwaza, ze to jego atut, ze dzieki temu wyroznia sie w gronie innych dwudziestolatkow? Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Siwe włosy 02.06.02, 21:40 kwieto napisał(a): > Jesli ktos musi farbowac sobie wlosy, zeby czuc sie mlodo - to > ja mu bardzo wspolczuje. ja tez :o( mlodosc to nie kolor wlosow, tylko stan duszy, umyslu (czy kto tam co woli z naszego "wnetrza")!!! mozna czuc sie staro majac bujna czupryne, a mozna czuc sie mlodo majac siwizne lub lysine no wlasnie, Mila, a co z lysina? czy tez jest oznaka starosci? Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Siwe włosy - nie musi tak być! 02.06.02, 21:26 Gość portalu: Mila napisał(a): > obiektywnie nie moge patrzec na ludzi, > ktorzy nosza na swoich glowach siwizne, podczas kiedy mogliby wygladac duuuuzo > mlodziej farbujac sobie te wlosy w ciagu 30 minut. > > taki prosty zabieg nie zastosowany przez osobe > zainteresowana uwazam praktycznie za objaw zaniedbania. > > jej siwa czupryna po prostu mnie zniewala. > Prosty zabieg i wygladalaby o 20 lat mlodziej. hm .. czyli powinni sobie farbowac wlosy, zeby sie podobac innym? a jesli sami sobie podobaja sie w siwiznie? a jesli swoim bliskim podobaja sie w siwiznie? to jakie wtedy znaczenie ma opinia np. sasaidki? a moze nei chca wygladac mlodziej? moze umieja starzec sie z godnoscia? po co retuszowac, skoro im dobrze z ich wiekiem? mojemu ojcu siwe pasemko na grzywce kruczoczarnych gestych wlosow naprawde dodawalo duzo uroku - odkad pamietam, zawsze je mial Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo o patrzeniu i widzeniu IP: *.sympatico.ca 02.06.02, 21:41 kazdy z nas tak naprawde widzi to, co chce zobaczyc. mila patrzy na siwizne i widzi kogos niezadbanego, starego, nieatrakcyjnego. ja patrze na moje rowiesniczki (blizej 60 niz 55) z pomalowanymi bardzo starannie wlosami i zal mi ich, bo poddaja sie pewnemu oszustwu. czarodziejko, zgadzam sie z toba ze wszystkich mych mlodzienczych sil - zdrowo jesc, uprawiac sporty, chodzic po schodach, cieszyc sie seksem i kazda pogoda, uczyc sie nieustajaco, czytac do poduszki, pic czerwone wino, tanczyc przy ksiezycu - to duzo lepsze sposoby na utrzymanie mlodosci niz 30 minut w towarzystwie farby do wlosow. jesli komus ta farba tak potrzebna by przykryc siwizne, to dla mnie wlasnie smutny znak starzenia sie i zalosnej ucieczki w resztki dawnej swietnosci. ale tak to widze ja a wszak kazdy patrzy i widzi inaczej ;-) i to jest swietnie! Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka dodo 02.06.02, 21:48 dodo, chcialabym pamietac twe slowa i umiec wyciagnac z nich wnioski, gdy bede starsza ;o) serdecznie pozdrawiam ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Siwe włosy - nie musi tak być! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.06.02, 21:42 Nie ma nakazu farbowania wlosow, podobnie jak nie ma nakazu zachowania czystosci, czy schludnego stroju. Oczywiscie brudasy moga znalezc sie wszedzie, ale mysle, ze osoba ktora farbuje wlosy moze przykladac do tego wygladu wieksza wage niz osoba ktora biernie poddaje sie losowi. Jezeli ktos czuje sie z tym dobrze i bliscy tez go pocieszaja ,ze wyglada dobrze to niech tak paraduje. Ja nigdy nie osmielilabym sie zwrocic komus spoza moich bliskich uwage, ze wyglada zle z siwizna .Jednak mysle, ze bliscy ktorzy nie potrafia, czy nie chca powiedziec tego co naprawde mysla czlonkowi rodziny to tchorze dbajacy tak naprawde tylko o wlasny interes. Starzenie sie to piekny temat, do tego jeszcze starzenie sie z godnoscia. Ale dlaczego niby kobieta , czy mezczyzna powiedzmy 50 czy 60 lat maja wygladac o 10 lat starzej niz maja w rzeczywistosci???? To sie nazywa starzenie z godnoscia?? Tu nie ma zadnej godnosci wowczas tylko starszy wyglad niz to wynika z kalendarza. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Mila 02.06.02, 21:47 nigdy nie przyszlo mi do glowy zwrocic uwage babci czy ojcu mnie sie oni podobali z ich siwizna, kocham ich takich jacy byli/sa moj ojciec jest przystojnym facetem, ale ja najbardziej w jego wygladzie kocham ten jego siwy kosmyk (teraz juz prawie cala glowa) wiec co? jestem oszustka? a moze manipulatorka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Czarodziejka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.06.02, 22:05 Nie twierdze ze wszyscy ktorzy nie wspominaja swoim bliskim o farbowaniu wlosow czy innych sposobach poprawienia wygladu czy samopoczucia sa nieszczerzy. Ty postrzegasz swiat w taki wlasnie sposob i wierzysz w to ze farbowanie nie ma sensu, a wiec nie jestes zadna oszustka czy inna manipulatorka. Ja pisalam tu o osobach ktore swiadomie nie mowia o tym, chociaz w duchu mysla inaczej. Znajac nastawienie osoby bliskiej do tematu powiedzmy tego farbowania nie chca sie narazic, bo powiedziec komukolwiek w twarz: wiesz wygladalabys lepiej gdybys ufarbowala wlosy nie jest latwe. Mozna oberwac za to. Mysle jednak ze swojego ojca kochalabys nadal taka sama miloscia gdybys nagle go zobaczyla nie jako siwego, ale powiedzmy bruneta, czy szatyna. To nadal bylby ten sam ukochany ojciec, ktorego otoczenie postrzegaloby jako troszke mlodszego niz wyglada obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Czarodziejka 02.06.02, 22:09 No ale co ojca czarodziejki ma obchodzic otoczenie i to czy jest postrzegany jako mlodszy? Wszystko na pokaz? Zeby nie bylo jak w zwyczajowej fraszce: "z tylu liceum, z przodu muzeum" Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Mila 02.06.02, 22:28 Mila napisał(a): > wierzysz w to ze farbowanie nie ma sensu, nie, to nie tak, farbowanie ma sens, jesli osoba ktora sie temu poddaje tego wlasnie chce jesli ktos chce farbowac swoje wlosy, niechaj farbuje jesli zas ktos nie chce farbowac - pozwolmy mu na to > Mysle jednak ze swojego ojca kochalabys nadal taka sama miloscia gdybys nagle > go zobaczyla nie jako siwego, ale powiedzmy bruneta, czy szatyna. > To nadal bylby ten sam ukochany ojciec, ktorego otoczenie postrzegaloby jako > troszke mlodszego niz wyglada obecnie. kochana, moj ojciec nigdy nie wygladal na swoje lata, rowniez dzisiaj, nadal jest brunetem i gdybys go zobaczyla, powiedzaialabys o nim "brunet", a nie "siwy", a te jego siwe pasemka sa wlasnie urocze poza tym moja milosc do niego absulutnie nie zalezy od koloru jego wlosow a moj facet jest lysy - i mnie sie taki podoba i kocham go i akceptuje z jego lysina, a co? ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Siwe włosy - nie musi tak być! 02.06.02, 21:50 Kurcze, a mi by nie przeszkadzalo pare siwych wlosow. Tak na marginesie, jeszcze z pol roku temu (nie wiem jak teraz) farbowanie sie na siwo bylo bardzo modne :") Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka kwieto 02.06.02, 21:52 kwieto napisał(a): > Kurcze, a mi by nie przeszkadzalo pare siwych wlosow. u siebei? czy u kogos bliskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: kwieto 02.06.02, 22:44 O kurcze, i co ja mam teraz odpowiedziec? A skad pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: kwieto 02.06.02, 22:55 Bo: patrz wyzej. Patrzę ci ja i patrzę na tę dyskusję o siwych wlosach i z podziwu wyjść nie mogę, jakie głębokie podteksty przypisuje sie farbowaniu / niefarbowaniu. Cóż. Myślę, że ten wątek, jak wiele innych, poszedl silnie w bok. Tera będzie o mnie. Farbuję włosy tak dlugo jak sięgam pamięcią. Na różniaste kolory. Bo lubię zmiany. W tzw. międzyczasie ciutkę mi się przyprószyły, ale tego w ferworze malunku nie zauważyłam. Farbunek traktuję więc trochę jak zmianę siebie (dla siebie i tylko dla siebie). Jak zmianę stylu z grzecznej studentki college'u na przykład w wampa, z chlopczycy w mokrą włoszkę. Wszystko to przerabiałam. Więc, Kwieto, czy akceptujesz takie podejście? Nie lubię siwych wlosów, ale kiedy ich WCALE nie miałam, też od czasu do czasu nie lubiłam innych odcieni. Ot, przewrotność! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: kwieto 02.06.02, 23:01 Oj, alez ja nie chce nikomu zabraniac farbowania wlosow, jesli ma na to ochote. Ale dziwi mnie podejscie w stylu: "osoby ktore nie farbuja siwych wlosow nie dbaja o siebie", czy: "powinni sie farbowac, bo otoczenie nie lubi jak sa siwi". Jesli ktos czuje potrzebe farbowania wlosow, niech je sobie farbuje, ale niech nie protestuje gdy kto inny stwierdzi, ze on akurat siwe wlosy chce miec. Ja nie krytykuje samego farbowania (wszystko jest "dla ludzi"), co jego kontekst. Nie moge sie nadziwic komus, kto mysli, ze gdy sobie ufarbuje wlosy, to mu ubedzie lat rowniez mentalnie. Przeciez odmlodzi tylko skorupe, a srodek i tak zostanie ten sam. Zreszta, czasem 20 latki sa bardziej zgrzybiale od siwych staruszkow :") Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka iwa 02.06.02, 23:18 iwa.ja napisał(a): > co było do udowodnienia. Nic dodać, nic ujać. iwa!!! cbdo = co bylo do okazania (do udowodnienia, to skrot konczylby sie literka u) cbdw = co bylo do wykazania cbdu = co bylo do udowodnienia cnw = co nalezalo wykazac cnu = co nalezalo udowodnic a wszystko to znaczy dokladnie to samo ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: iwa 02.06.02, 23:21 senkju, przejęzyczyłam się nieco. Dufam, że mi wybaczysz. (masz pocztę) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: iwa 02.06.02, 23:22 iwa.ja napisał(a): > Dufam, że mi wybaczysz. (masz pocztę) jasne ze wybacze ;o) poczte juz sprawdzam ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka farbowanie siwizny = ......... ? 02.06.02, 22:33 farbowanie siwizny = poprawienie samopoczcia samemu sobie? czy farbowanie siwizny = poprawienie samopoczcia otoczeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: farbowanie siwizny = ......... ? IP: *.chello.pl 02.06.02, 22:45 czarodziejka napisał(a): > farbowanie siwizny = poprawienie samopoczcia samemu sobie? > czy > farbowanie siwizny = poprawienie samopoczcia otoczeniu? > > Powiem tak - farbowanie siwizny = poprawienie samopoczcia samemu sobie+ poprawienie samopoczucia w otoczeniu. Aby to bylo mozliwe na dluzsza mete trzeba miec silna psyche... W nawiazaniu jak sie okazalo do tak ciekawego tematu nauka udowodnila, ze przedwczesne siwienie to sprawa genow. Ty czarodziejko prawdopodobnie odziedziczylas to po tacie i moge powiedziec to o sobie a mowiac wiecej to czeka tez i nasze dzieci. I jak sie z tym czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: farbowanie siwizny = ......... ? 02.06.02, 23:13 Grzegorz napisał(a): > Ty czarodziejko prawdopodobnie odziedziczylas to po tacie i moge powiedziec to > o sobie a mowiac wiecej to czeka tez i nasze dzieci. I jak sie z tym czujesz? > ja? swietnie ;o) dopoki tych wlosow jest tyle czuje sie z nimi cudownie ;o) zwlaszcza, ze malo kto o tym wie - w przeciwienstwie do ojca jestem blondynka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: farbowanie siwizny = ......... ? IP: *.chello.pl 02.06.02, 23:17 To dobrze. Ja niestety jestem brunetem "wieczorową porą":))Z drugiej strony mówie sobie na pocieszenie, że lepiej mieć siwe włosy niż być łysym:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: farbowanie siwizny = ......... ? 02.06.02, 23:19 Grzegorz napisał(a): > Ja niestety jestem brunetem dlaczego "niestety"? > lepiej mieć siwe włosy niż być łysym:) jestes pewien? ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: farbowanie siwizny = ......... ? IP: *.chello.pl 02.06.02, 23:37 Co do pierwszego bo majac blad nie widac a co do drugiego jestem pewien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Czarodziejka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.02, 17:25 Mysle, ze jestes bardzo niekonsekwentna. Jestes przeciwna farbowaniu, a jednoczesnie piszesz ze dobrze sie czujesz ze swoja siwizna bo na razie sadzisz ze nikt oprocz ciebie jej nie widzi.Jakie wiec bedzie twoje samopoczucie jak dojdziesz w koncu do wniosku ze otoczenie juz to widzi? Grzegorz ma racje kazdy wolalby byc siwy niz lysy, bo siwizny mozna sie latwo pozbyc, a lysej glowy trudniej. Oczywiscie lysy tez czlowiek i kocha sie go za to kim jest i jaki jest, lecz wyglad nie jest obojetny dla nikogo.Notabene, zapytaj sie swojego faceta co by wybral gdyby mogl: byc lysym czy siwym??? Mysle, ze lysym z wyboru ( nie z koniecznosci) moze byc tylko czasowo ktos kto wie ze mu wlosy szybko moga odrosnac. 80 % naszej komunikacji to komunikacja niewerbalna. Zanim kogos poznamy oceniamy go na podstawie wygladu zewnetrznego, sposobu poruszania sie itp. Piszac tylko o wnetrzu czlowieka oszukujemy tylko siebie bo inni i tak mysla swoje. Zreszta nikt z nas nie poznaje kazdego czlowieka osobiscie, a pierwsze wrazenie jest bardzo wazne. Tak ze przestan oszukiwac sama siebie , inni i tak pomysla o tobie( jak juz naprawde bedziesz siwa) ze moglabys cos zrobic z ta swoja glowa, bo twoj facet nie ma juz tak latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Czarodziejka 03.06.02, 17:31 Mleczko (lysy jak kolano) przyznal sie kiedys, ze nie lysieje, po prostu sie codziennie goli... i mi sie jego wyglad podoba. Natomiast nie chodzi tu o bycie za czy przeciw farbowaniu, ale raczej uprzytomnienie zasady "live and let live". Jesli Tobie przeszkadzaja czyjes siwe wlosy, to TWOJ problem, a nie tej osoby. Ot i wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Kwieto IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.02, 18:29 Ja nie mam osobiscie zadnego problemu jak ktos nosi siwe wlosy. Nikomu jeszcze nie zwrocilam uwagi, ze mnie sie tak nie podoba. Problem masz jedynie ty z moja opinia, bo jest inna niz twoja. Wiecej toleracji dla roznorodnosci pogladow, szczegolnie tu na forum, ktore jest miejscem wymiany mysli. Ot i wszystko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Kwieto 03.06.02, 18:56 Hmmm.... o ile dobrze czytam, to Ty forsujesz opinie, ze siwe wlosy to przejaw zaniedbania i ze KAZDY z nimi zle wyglada. Kto tu jest zatem nietolerancyjny? A to, ze tym ludziom tego nie mowisz... mala pociecha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Kwieto IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.02, 20:25 kwieto napisał(a): > Hmmm.... o ile dobrze czytam, to Ty forsujesz opinie, ze siwe wlosy to przejaw > zaniedbania i ze KAZDY z nimi zle wyglada. > Kto tu jest zatem nietolerancyjny? A to, ze tym ludziom tego nie mowisz... mala > > pociecha A tak naprawde to o co ci chodzi? Nic nie forsuje, tylko WYRAZAM SWOJA OPINIE, tak jak ty wyrazasz swoja. Moja jest wlasnie taka . Czy mam ja zmienic bo tobie sie nie podoba???? To sadzisz ze powinnam im mowic ze nie lubie siwizny???? Wtedy to bylaby pociecha???? Brak w tym logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo eh, mila, mila IP: 209.226.65.* 03.06.02, 17:39 wszystko prawda - przygladamy sie sobie wzajemnie i oceniamy. czesto bardzo surowo i bezwzglednie. problem w tym, ze kazdy ma inne kryteria oceny. ja patrze na skore moich rowiesniczek i na ich pomalowane wlosy, i mysle sobie rozne hmmm... rzeczy z wredna zlosliwoscia. starzejemy sie najczesciej skokami, malo ludzi starzeje sie rownomiernie i dlatego ogniscie ruda farba na 30-to latce wyglada zupelnie inaczej i przywoluje zupelnie inne skojarzenia niz nawet mniej agresywny odcien na 40-to, 50-cio, 60-cio czy 70-cio latce. i niestety, niestety, niestety jest doslownie tylko garstka kobiet, ktore potrafia dobrac odcien wlosow do swojej starzejacej sie skory, zmieniajecego sie ukladu twarzy, zmiany calego kolorytu ciala. najczesciej, gdy sie patrzy na kobiety po 40-tce, ktore maluja wlosy by przykryc siwizne, to widac jak bardzo owe mlode wlosy nie przystaja albo do podstarzalej skory (chocby i bardzo zadbanej), albo do postarzalej twarzy (linie, zmarszczki, wygiecie ust i oczu). nasza kochajaca nas matka natura tak naprawde wie lepiej, gdy zaczyna obdarzac nas siwizna, ktora jest tylko fragmentem calosci nowej kompozycji jaka kazdy z nas staje sie pod pedzelkiem mijajacych lat. jakze latwo zachwiac te kompozycje... ale kazdy ma, oczywiscie prawo :-) i jeszcze cos o malowaniu wlosow przez mlode kobiety. gdy mlode kobiety maja stresy, depresje, problemy psychiczne i maluja wtedy wlosy, wielokrotnie pierwsza oznaka powrotu do zdrowia i rownowagi jest powrot do swojego naturalnego koloru wlosow. ciekawe, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: eh, mila, mila IP: *.csk.pl 03.06.02, 18:06 Gość portalu: dodo napisał(a): > i jeszcze cos o malowaniu wlosow przez mlode kobiety. gdy mlode kobiety maja > stresy, depresje, problemy psychiczne i maluja wtedy wlosy, wielokrotnie > pierwsza oznaka powrotu do zdrowia i rownowagi jest powrot do swojego > naturalnego koloru wlosow. ciekawe, prawda? Kurcze, to sie nawet zgadza -ja zaczęłam malowac włosy własnie w okresie takich bliżej nieokreślonych problemów psychicznych jeszcze będąc w liceum. Ale tak się zastanawiam- czyżbym jeszcze nie wróciła do równowagi? Bo włosów malować nie przestałam... I raczej nie zamierzam, bo mi się podoba :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: dodo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.02, 18:44 To prawda, ze zle dobrana farba moze szpecic i wygladac gorzej niz siwizna. To co myslisz o innych jest szczere. Nie mowisz jak sadze komus w twarz, ze zle wyglada. Ja sama w takich momentach zachowuje to dla siebie. Jesli nie mam nic milego komus do powiedzenia to milcze. Zgadzam sie z toba ze rudy kolor musi byc stosowany bardzo ostroznie, szczegolnie jesli nie ma sie juz tych 20 lat. Mysle, ze taka krzykliwa farba moze w pewnym wieku zwrocic uwage na zmarszczki, czy niezbyt swieza cere. Co do okresowego zmianu koloru wlosow u kobiet szczegolnie mlodych i nastepnie powrotu do pierwotnej barwy to mysle, ze to wynika z chwilowej depresji i ma sluzyc do wprowadzenia zmian w zyciu, a farbowanie jest najprostsza i najszybsza zmiana. Powrot do poprzedniego koloru nastepuje jak znika problem, chyba ze ktos wlasnie odkryl, ze czuje sie dobrze z nowa barwa. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka dodo 03.06.02, 19:43 dodo napisał(a): > niestety jest > doslownie tylko garstka kobiet, ktore potrafia dobrac odcien wlosow do swojej > starzejacej sie skory, zmieniajecego sie ukladu twarzy, zmiany calego kolorytu > ciala. > najczesciej, gdy sie patrzy na kobiety po 40-tce, ktore maluja wlosy by > przykryc siwizne, to widac jak bardzo owe mlode wlosy nie przystaja albo do > podstarzalej skory (chocby i bardzo zadbanej), albo do postarzalej twarzy > (linie, zmarszczki, wygiecie ust i oczu). bravo dodo, madre slowa, realne spojrzenie na sprawe czy nie podobnie rzecz ma sie z sztucznymi zebami? nie mozna (nie wolno) dobrac zbyt bialego odcienia kosci osobie "zaawansowanej" w swym wieku wlasnie, Mila, a jak z kolorem sztucznych zebow? usmiechy dla dodo ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: czarodziejka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.02, 20:18 No i tu strzelilas moja droga w dziesiatke, bo wlasnie profesjonalnie jestem zwiazana z dentystyka. Dawniej rzeczywiscie kolor zebow dobierano w zaleznosci od wieku. Im ktos starszy tym ciemniejszy odcien. Dzisiaj na szczescie to sie zmienia i stosuje sie jasniejsze odcienie, wybiela sie zeby, stosuje nakladki porcelanowe i generalnie odchodzi sie od tej zasady. Osoby ktore maja naturalnie zoltawy czy szarawy odcien moga sobie dodac pewnosci w usmiechaniu sie wybielajac je. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: czarodziejka 03.06.02, 20:28 Mila napisał(a): > wlasnie profesjonalnie jestem zwiazana z dentystyka. no to klaniam sie fachowcowi ;o) ps. Mila, czy mozesz pisac moj nick z malej literki? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Mila 03.06.02, 19:38 Mila napisał(a): > jestes bardzo niekonsekwentna. Jestes przeciwna farbowaniu, ekhm .... przepraszam, ale w ktorym miejscu napisalam, ze jestem przeciwna farbowaniu? niech se farbuja ci, co chca, niech nie farbuja ci, co nie chca ich sprawa > jednoczesnie piszesz ze dobrze sie czujesz ze swoja siwizna bo na razie sadzisz > ze nikt oprocz ciebie jej nie widzi. ekhm .... tu nie zostal zauwazony moj zart, niektorzy widza, niektorzy nie widza ;oP > Jakie wiec bedzie twoje samopoczucie jak > dojdziesz w koncu do wniosku ze otoczenie juz to widzi? nie wiem, jak bede to odbierac, gdy bede calusienka siwiutenka na razie akceptuje siebie, malo tego: lubie siebie sadzisz, ze to sie moze zmienic wraz z kolorem wlosow? > zapytaj sie swojego faceta co by wybral gdyby mogl: byc lysym czy siwym??? a jesli ci powiem, ze moj facet ma i to, i to? i rybki, i akwarium ;oP > Zanim kogos poznamy oceniamy go na podstawie wygladu zewnetrznego, > sposobu poruszania sie itp. no prosze, co za hipokryzja ;o( jeszcze nie zna, a juz ocenia > inni i tak pomysla o tobie (jak juz naprawde bedziesz siwa) ze moglabys cos > zrobic z ta swoja glowa, bo twoj facet nie ma juz tak latwo. a niech se mysla, co chca ;oP czy ja sie musze podobac wszystkim? ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo czary-mary IP: 209.226.65.* 03.06.02, 20:00 czarodziejka napisał(a): > czy ja sie musze podobac wszystkim? ;oP > alez moja droga, czarodziejko... przeciez ty sie podobasz wszystkim! na to jestes czarodziejka (jako i kazda kobieta) zeby te czary rzucac, nad garem z ziolami cos szeptac i zeby wszyscy popadali w te zachwyty i uwielbienia :-) wszystko, co sie dzieje opiera sie wszak na kobiecym "abrakadabra", czyz nie? ;-) ;-) a czaruje sie swietnie w kazdym kolorze wlosow, wiem cos o tym :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka dodo 03.06.02, 20:23 dodo napisał(a): > a czaruje sie swietnie w kazdym kolorze wlosow, wlasnie! ;o) a poza tym czaruje sie gdy chce, a nie dlatego, ze wypada czy nie wypada, nie dlatego, ze ktos sobie o mnie pomysli to czy owo siwo-blondynowo-czarujace usmiechy ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mila Re: Czarodziejka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.02, 20:03 czarodziejka napisał(a): .... tu nie zostal zauwazony moj zart, niektorzy widza, niektorzy nie > widza Zartu, w przeciwienstwie do siwizny to naprawde nie mozna zauwazyc, bo go nigdzie tu nie bylo. > nie wiem, jak bede to odbierac, gdy bede calusienka siwiutenka> Tu nie bylo mowy o calutenka, siwiutenka,tylko ze nikt w tej chwili nie widzi tych kilku twoich siwych wlosow, bo jestes blondynka i dlatego nie jestes obecnie za farbowaniem wlosow. > > zapytaj sie swojego faceta co by wybral gdyby mogl: byc lysym czy siwym??? > a jesli ci powiem, ze moj facet ma i to, i to? i rybki, i akwarium ; Nic tylko ci zazdroscic, widac ze znalazlas idealnego faceta z siwa lysina. Gratulacje. Moj nie dosc ze nie siwy to jeszcze ma bujna czupryne. Oj... > Zanim kogos poznamy oceniamy go na podstawie wygladu zewnetrznego, > > sposobu poruszania sie itp. > > no prosze, co za hipokryzja ;o( > jeszcze nie zna, a juz ocenia 100% ludzi wlacznie z toba to tacy wlasnie hipokryci. > a niech se mysla, co chca ; > czy ja sie musze podobac wszystkim? ; Napewno nie podobasz sie wszystkim .Fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka MILA 03.06.02, 20:27 Mila napisał(a): > Zartu, w przeciwienstwie do siwizny to naprawde nie mozna zauwazyc, bo go > nigdzie tu nie bylo. a Pastwa zauwazyl ;oP Pastwo masz sokoli wzrok - widzisz to, czego nie ma, hihi > dlatego nie jestes obecnie za farbowaniem wlosow. a kto ci powiedzial, ze nie jestem za? farbuje wlosy - na blond hehe nie jestem ani za ani przeciw, ludzie - robta, co chceta !!! > 100% ludzi wlacznie z toba to tacy wlasnie hipokryci. tia ... no comments > Napewno nie podobasz sie wszystkim.Fakt. kurde, to by dopiero bylo, gdyby bylo inaczej ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Wszyscy IP: *.chello.pl 03.06.02, 22:15 Tak sie przypatruje tej dyskusji i czasami wlaczam sie w nia i oczom nie wierze jak ten temat sie "rozbujal". Ogolnie mowiac zostaly poruszone tu ciekawe rzeczy i nie banalne. W nawiazaniu do tematu chcialbym dalej go "podsycic" i powiedziec, ze jest takie u wiekszosci kobiet przekonanie, ze jak facet jest "malowany" to powoduje pewna odraze, nie wspomne juz o typie "zelusia". Czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo potrzeba slownika IP: *.sympatico.ca 04.06.02, 00:13 bardzo przepraszam alem nieco niedzisiejsza - jaki to jest typ "zelus"? pytam powaznie, prosze sie nie smiac, co najwyzej usmiechnac z politowaniem, ze taka stara a takich prostych rzeczy nie wie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: potrzeba slownika IP: *.chello.pl 04.06.02, 01:13 Chyba już wiadomo ale powiem, że chodziło mi o typ faceta z fryzurą "ulizaną" żelem. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne "zelusie" 04.06.02, 00:47 jezeli nie jest to typ wypomadowanego zigolaka, tylko fajnie ulozone luzacka fryzura - to czemy by nie. zele, pianki, plyny, spraye - dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo na zel IP: *.sympatico.ca 04.06.02, 01:35 to chyba wiekszosc chlopcow z wloskich i portugalskich rodzin w mojej okolicy by sie kwalifikowala :-) ale oni maja pewnie po 12-14 lat wiec trudno ich rozpatrywac w kategoriach "mezczyzn" choc pewnie by im sie to podobalo ;-) moj syn farbowal wlosy jakies 2 lata temu (mial tak 13-14 lat) na bialo. przeszlo mu. potraktowalismy to jako zdrowy objaw szukania wlasnego "ja". moze juz znalazl, bo poki co nie farbuje. moj drugi syn przeszedl przez okres fantazyjnych podgolen jego afro wlosow, tez juz mu to dawno przeszlo - od jakichs 5 lat goli sie 3 razy w tygodniu na zero. moj maz jest szpakowaty i podejrzewam, ze nie znalazlby ani czasu, ani cierpliwosci by farbowac swoja grzywe. tak wiec, patrzac na moich 3 domowych mezczyzn powiem ci, grzegorzu, ze popieram poszukiwania lat mlodzienczych ale w pewnym wieku warto juz sie skupic na tzw. "powazniejszych" sprawach niz kolor wlosow. to dotyczy dla mnie i pan, i panow ale temu chyba juz dalam wyraz powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: na zel IP: *.chello.pl 04.06.02, 02:52 Dzięki za wypowiedź. Ps. Czyżbyś klikała zza granicy? Gorąco pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne szpakowaty pan 04.06.02, 02:58 a ja sie tu zlosliwie zastanawiam, czy nie namowic mezusia na pomalowanie sie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: szpakowaty pan IP: *.sympatico.ca 04.06.02, 12:30 roseanne napisał(a): > a ja sie tu zlosliwie zastanawiam, czy nie namowic mezusia na pomalowanie sie ;> ) moim ulubionym kolorem jest zielony, a twoim, rozo? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: szpakowaty pan 04.06.02, 13:46 co za zbieg okolicznosci - zielony! i jeszcze niebieski i szary - na wlosach jednak wole "normalniejsze" np pomaranczowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: wtrącę swoje trzy grosze ... IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 13:13 Moim zdaniem: siwe włosy u mężczyzn dodaja im uroku !!! Facet z pomalowanymi włosami ? Nie, nie podobają mi sie takowi, wręcz mnie śmieszą. Z kobietami jest troche inaczej. Dopóki siwych włosów jest mniej niz naturalnych, wowczas farbowanie jest efektowne, wręcz wskazane. Natomiast gdy cała główka jest siwa, uroczo wygląda taka pani w ich odcieniu. Farba jest niepotrzebna. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś