trzcina
02.06.02, 12:01
... a może Dolne i Górne - w necie, czyli nigdzie?
Chociaz jestem tu krótko, a może właśnie dlatego(?), czuję się tu czasem, jak w
miasteczku.
Dziwne ono...Mieszkańcy przybywają, wybywaja, ruch turystyczny duży, Rynek jak
się patrzy, pan z wójtem rozprawiają, plebana chyba nie ma(?), co jakiś czas
lokalne wybory, wariat z rzadka jakiś przeleci, powrzeszczy. To po wierzchu.
A w Dolnym nurt rwący, ukryty, źródło tematodajne - my realni. Ostatnio jakby
bardziej. Ci i owi się spotkali, spotykać się dalej zamiarują albo nie...
Realność ekran przebija?
Czy zmieni to i na ile, Forumowo Górne?
zapytawszy, pozdrawiam
t.