Dodaj do ulubionych

Kurka fraczek!

17.02.05, 18:39
mam problem w pracy
i za chiny nie wiem coz moge z tym poczac

pracujemy we trzy w biurze
prywatny zaklad
szef w porzadku
ale

jedna z nas jest jego niepisana prawa reka
(nie ja:)
dziewczyna w moim wieku

podoba mi sie w pracy to,
ze kazda z nas ma swoja dzialke
i robi swoje, wspolpracujac z reszta

zdarzyla sie jdnak sytuacja
w ktorej prawa reka
opier .. mnie
rownolatke
rownorzedna kolezake z pracy

zarzucila mi klamstwo
nie dala sie wytlumaczyc

wycofalam sie z kontaktow kolezenskich z nia
pozostawilam jedynie tyle co potrzeba
ciekawa bylam reakcji

o drobiazgu, ktory mozna bylo mi powiedziec
(co robie nie tak)
dowiedzialam sie od osoby zwiazanej z firma
ale nie pracujacej w niej

okazalo sie, ze wiekszosc wokol wiedziala
jaka jestem be, ze ich to wkurza
ale nikt z biura mi nie powiedzial bym cos zmienila

obserwuje kolezanke prawa reke
probuje cos udowodnic?
po prostu mnie nie lubi?

podejrzewam, ze "czuje sie zagrozona"
nie ma tam miejsca na dwie rozne, ale podobne

moze sie myle?

jak radzic sobie w takiej sytuacji?

pytam tutaj, bo spedzilam tu sporo czasu
sa jeszcze osoby, ktore jesli chcialy mogly mnie poznac

co we mnie moze byc takiego
co przyciaga podobnych ludzi
do kolezanki prawej reki

nie radze sobie ze zlosliwoscia
nie radze sobie z celowymi,
przykrymi dzialaniami skierowanymi w moja strone

co robic kurde
co robic?

pozdr.cossa
Obserwuj wątek
    • baba2005 Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 18:49
      Czesc, Cossa :)
      Twoja sytuacja jest mi nieobca ;) Kiedy jeszcze pracowalam nie "na swoim"
      zdarzaly mi sie podobne... Powiem o sobie - ja staralam sie nawiazac kontakt z
      tymi innymi, zeby wyeliminowac podobne przypadki w przyszlosci. Kolezanka prawa
      reka prawdopodobnie nie da sie "oblaskawic" i wspolpraca z nia bedzie coraz
      trudniejsza.
      Zycze powodzenia :)
      baba zona
      • cossa Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 18:54
        dzieki babo :)
        powoli tez zaczynam myslec o swoim
        i w tej calej sytuacji plus jest pewnie taki
        ze pojde pewnie predzej :)

        pozdr.cossa
      • docent_nakladny Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 18:56
        baba2005 napisała:

        > Czesc,
        Myślę Babo, że po Twojej poradzie już sobie Cossa doskonale poradzi i obejdzie
        się bez tego szarlatana Nastawnego.
        Za to na Ciebie trzeba by w nagrode coś nałożyć......
    • imagiro Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 19:01
      a ty tak nie przeklinaj cossa, kurwmorpier ...
      pozdrowienia od Wodza.
      • cossa Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 21:08
        czas chyba zaczac :)

        dziekuje i odzdrawiam :)
    • r.richelieu Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 19:10
      Ujmującym swoją osobowością ludzi łatwiej dopiec, bo się wie, że ich życzliwość
      nie pozwoli im na żadne chamskie zagrywki. A będzie się dopiekać tym bardziej
      im bardziej będzie się widzieć, że np. taki szef jest jednak porządnym
      człowiekiem i lubi porządnych człowieków wokół siebie
      • cossa Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 21:13
        tym czlowiekiem ujmujacym to niby ja?
        no wiesz... cos w tym jest :))

        ale masz racje
        kiedys juz sie z tym spotkalam
        wtedy nie dalam rady, ale teraz
        jestem wieksza (i madrzesza mam nadzieje ;)

        dzieki RR
        i pozdrawiam :)

        cossa
    • rybolog O Jezu, Cossiatko... 17.02.05, 19:38
      Ty nie daj sobie krzywdy zrobic. Wez ta niewidzialna prawa reke szefa i powiedz
      jej tak: Ty mnie Dziunia chcesz krzywde zrobic, bo nie mowiac mi nic o moim
      bledzie, ktory popelnialam przez dlugi okres czasu, liczylas na to, ze sama
      sobie zaszkodze do punktu, ze z niewidzilanej prawej reki zrobisz sie widzialna.
      Tylko tys glupia Dziunia, bo dzialajac przeciwko mnie, dzialalas na szkode firmy
      i wychodzi na to, ze tylko myslisz o swojej dupie. No to ja ci powiem Dziunia,
      ze ja teraz pojde do szefa i przedstawie mu cala sytuacje i zobaczymy co on
      zrobi. Ja chyba wiem co on zrobi...a ty co myslisz? - jak oczywiscie potrafisz
      myslec Dziunia...
      • cossa Re: O Jezu, Cossiatko... 17.02.05, 21:16
        beznamietnie
        czy dobitnie? ;))

        ------------
        taka pie.. potrafi wiele przyslonic
        i to mnie wkurza
        ale czas na Psach
        i tysiace porad dla innych

        moze i mi sie na cos przydadza ;)

        pozdr.cossa
        • rybolog Re: O Jezu, Cossiatko... 17.02.05, 21:36
          Dobitnie!!! :))) I Ty sie Slonko nie czuj ofiara, czy tym ktory nie solidaryzuje
          sie z tlumem. Tlum robi po swojemu pomijajac Ciebie. Czyli nie jestes w tlumie.
          Wiec masz rece czyste, nie przejmuj sie cwaniactwem, walcz z nim i wygrasz :)))
          • rybolog Dodam jeszcze... 17.02.05, 22:18
            Ze nie wpadnij w ten syf samo-solidarnosci wsrod wspoltowarzyszy niedoli...bo
            gowno sa tego warci. Jeden cwanszy od drugiego...potem firma pada...i nie ma
            winnych. A przeciez wszyscy tak ciezko pracowali...

            Cossiatko badz soba, nie daj sie zlamac tej psychozie! Walcz z syfem!
            • komandos57 Re: Dodam jeszcze... 17.02.05, 22:23
              rybolog napisał:
              Jeden cwanszy od drugiego...potem firma pada...i nie ma
              > winnych. A przeciez wszyscy tak ciezko pracowali...
              >
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Kiciu,dokoncz leczonko psychotropkami
              • rybolog Re: Dodam jeszcze... 17.02.05, 22:25
                No przeciez lecze...po tej ciezkiej pracy innych. Tylko chivasek mi zostal.
                • komandos57 Re: Dodam jeszcze... 17.02.05, 22:27
                  rybolog napisał:

                  > No przeciez lecze...po tej ciezkiej pracy innych. Tylko chivasek mi zostal.
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  back.
                • scylla Re: Dodam jeszcze... 17.02.05, 22:30
                  jemu chyba nie o to chodziło:)))
                  • rybolog Re: Dodam jeszcze... 17.02.05, 22:32
                    Wiem o co mu chodzilo :)))
                    • scylla Re: Dodam jeszcze... 17.02.05, 22:36
                      wiem że wiesz i wiem że się dogadacie,
                      to po prostu widać.
    • m.malone Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 21:29
      Ja bym radził beznamiętnie. i zimno

      tak z 5-6 kelvinów

      albo jeszcze lepiej póki co
      zostań jego lewą ręką
      i przerób go na mańkuta
      (jesli praworęczny)

      i wtedy jej pokaż...
      chyba jednak jesteś za to zbyt delikatna:(

      I Imo ma rację
      nie przeklinaj:)))

      pozdrowienia
      MM
    • komandos57 Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 21:33
      cossa napisała:

      > mam problem w pracy
      > i za chiny nie wiem coz moge z tym poczac

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Moze nie mam z takimi ku..szonami doczynienia,aczkolwiek pogadaj z ta pokraka
      sam na sam.Zapytaj jej wprost dlaczego jest taka a nie inna sytuacja.Jezeli to
      nie pomoze,masz kontakt z wytlukiem pierwszej jakosci.Olej wiec
      ja.Taka,wczesniej czy pozniej wpadnie we wlasny "trap" Nawet najglupszy szef
      dojdzie do wniosku ze zatrudnia ODPAD.Tobie zycze powodzenia.
    • scylla Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 21:54
      CZeść.
      Uważam że ta prawa ręka, jednak może czuc się zagrożona,
      a jeżeli szef nie dał jej angażu o praworękości to mogłaby mi naskoczyć,
      jeżeli nie oznajmił tego oficjalnie, tez by mi mogła naskoczć....
      NIe wiem więc na jakiej podstawie ona Ci robi opierdziel,
      pomijając to, że ludzie na poziomie nie czekają jak będziesz powileła bład,
      tylko podpowiadają.
      Ja bym wygarnoł jej co mi leży na sercu,
      jak dasz po sobie jeździć, to Cię zajeżdzą.
      Ludzie popełniają błedy, tak że tym się nie troskaj:)
      tak na marginesie dowiedziałaś się jaka z niej koleżanka:)
      • komandos57 Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:03
        scylla napisał:

        > CZeść.
        > Uważam że ta prawa ręka, jednak może czuc się zagrożona

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        w lewej trzymujesz wibrator?
        • scylla Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:05
          tak.
          • komandos57 Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:06
            scylla napisał:

            > tak.

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Reprezentujesz Tworki,Choroszcz czy Kocborowo?
            • scylla Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:08
              Siebie.
              Tworki też, przecież niby całe forum to Tworki.
    • procesor Re: Kurka fraczek! 17.02.05, 22:02
      Możesz jeszcze ewentualnie spytac szefa o to czy scedował na swoją podwładną
      uprawnienie do dawania nagan pracownikom..

      Koleżanka sie wychyliła wchodząc w kompetencje szefa.. a wielu szefów tego nie
      lubi, oj nie lubi..
    • scylla Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:15
      Nie wiem jak inni, ale żeby się zaraz łączyć?

      • rybolog Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:19
        Komandosowi chodzi o: w seksualnym slowa znaczeniu :)
        • scylla Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:25
          w którym miejscu?
          Coś Ci z tą rurą nie poszło, bo Ci się wszystko z seksem kojarzy:)
          • rybolog Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:26
            Mnie sie wszystko z seksem kojarzy :)))
      • komandos57 Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:21
        scylla napisał:

        > Nie wiem jak inni, ale żeby się zaraz łączyć?

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        ze mna chca sie laczyc ci panowie upadli na praciach i zalamani w
        mozdzkach.Podrywaja mnie.Sadza ze mam panaceum na ich dolegliwoscia
        pleciowego.Nawet loguja sie podobnie do mnie.Ci szczegolnie walnieci!Poczytaj
        ich.Aha,jak chcesz tu byc cacy,utwierdzaj ich w przekonaniu ze NAPOLEON byl
        nikim w porownaniu do nich.Sciemniaj.Siry uwierza i beda cie blogoslawic.Zawsze
        baw sie w dyplomacje.Polubia cie,oczywiscie pod warunkiem zes sama nie jestes
        walnieta na umysle.
        • scylla Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:27
          DZieki za radę.
          Ty też tu widze jakiś nowy jesteś,
          ale też się nie baw w dyplomację, wal prosto z mostu,
          to działa.
          • procesor Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:46
            scylla napisał:
            > Ty też tu widze jakiś nowy jesteś,

            Moge wyprowdzić cię z błedu? :)
            On tu jest mocno nienowy żeby nie powiedziec nieświezy....
            • scylla Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 23:00
              Dzięki.
              dla mnie on jest świeżutki i nowiutki.
    • komandos57 Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:32
      scylla napisał:

      > A mi tylko z pieprzeniem i pieprzeniem,
      > kurde głodny coś jestem:)
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      A sadzilem zes samica!
      • scylla Re: Zes nowa, SCY la ? 17.02.05, 22:39
        No cóż, nikt nie jest doskonały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka