flytta
18.02.05, 19:41
jestem na poczatku obiecujacego zwiazku z mezczyzna, ktory jest po rozwodzie.
nie wiem jeszcze, jak i czy w ogole sytuacja sie rozwinie, ale juz na zapas
martwie sie, ze to mnie przerosnie - zawsze bede ta druga. jesli nie wezmiemy
slubu (nie ma to dla mnie specjalnego znaczenia), to moge czuc sie gorsza, ze
z tamta kobieta wzial slub a jesli wezmiemy to to, co dla mnie bedzie
pierwsze i wyjatkowe, dla niego bedzie po prostu kolejnym razem. zawsze bede
tylko druga zona. boje sie, ze sobie z tym wszystkim nie poradze i to mnie
troche hamuje przed zaangazowaniem sie w ten zwiazek.
czy ktos zna jakies teksty, poradniki itp. dla osob w podobnej sytuacji, jak
moja?