12.03.05, 18:10
Tak. Weekend. Ukochany czas dla wielu, a ja nie mogę już się
doczekać kiedy się skończy. Podczas weekendów czuję się strasznie
samotnie i wtedy różne myśli bardziej intensywnie do głowy potrafią przychodzić.

Tak się zastanawiam czy wogóle jeszcze żyję. Od środka zdecydowanie jestem
martwy. Ale to takie niesamowite, chodzę sobie, oddycham, spotykam ludzi
a oni sobie nawet nie zdają sprawy że jestem martwy. Kurcze, martwy
człowiek a jednak ma takie przywileje, dziwne ...
Obserwuj wątek
    • xy2 Re: jestem ?? 12.03.05, 18:13
      nie smuć sie, idź na piwo, na drinka ze znajomymi, nie siedz w domu przed
      komputerem
    • scylla Re: jestem ?? 12.03.05, 18:14
      dlaczego tego nie zmieniasz, tylko sie nad soba rozczulasz?
      • xy2 Re: jestem ?? 12.03.05, 18:17
        czy wszyscy musicie być dla niego złośliwi?
        • scylla Re: jestem ?? 12.03.05, 18:21
          nie ma tu ani joty zlosliwosci.
          pytam konkretnie.
    • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 18:20
      nie rozczulam się nad sobą ... stwierdzam tylko fakt

      xy2 napisała:

      > nie smuć sie, idź na piwo, na drinka ze znajomymi, nie siedz w domu przed
      > komputerem ...

      wczoraj byłem, dzisiaj nie mam ochoty, zresztą nie mam takich
      znajomych za którymi bym specjalnie tęsknił ...
      • scylla Re: jestem ?? 12.03.05, 18:22
        ok, nie rozczulasz sie.
        stwierdziles fakt.
        co dalej chcesz z tym zrobic?
        • cycolinka Re: jestem ?? 12.03.05, 18:27
          to jest taki czas ze nie da sie z nim nic zrobic. Czaisz?? Mozna tylko
          przeczekać.
          • scylla Re: jestem ?? 12.03.05, 18:29
            nie czaje.
            wytlumacz mi to.
          • alfika Re: :) 12.03.05, 19:16
            cycolinka, zapamiętaj jedną, jedyną prawdę życiową - nie istnieją sytuacje,
            kiedy można tylko przeczekac - nawet z chorymi na raka jest ogromnie dużo do
            zrobienia - chocby pogadanie o tym, czego się boją i co jeszcze chcieliby
            załatwic, zrobic, powiedziec czy napisac

            tak wiec - nie przeczekuj
            zyj
            i pomagaj zyc innym - jak tylko w najbardziej stuknięty sposób przyjdzie Ci do
            głowy
      • xy2 Re: jestem ?? 12.03.05, 18:29
        ja tez tak mam ze niespecjalnie tesknie za znajomymi: są, fajnie sie napic
        czasami drinka i pogadac o pierdołach, to wszystko.
        ale nie mozna sie zamykać, bo będzie ci jeszcze gorzej

        • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 18:34
          Tylko że ja do tych znajomych wogóle nie pasuję ... zupełnie inny świat.
          Czasami wolę się zamknąć niż sztucznie się dopasowywać.
          • xy2 Re: jestem ?? 12.03.05, 18:59
            ja mam tylko 2 osoby, z którymi moge tak naprawde przegadac cała noc:
            przyjaciółke i kumpla i to właśnie z nimi bede zwiedzac ciemne knajpy.
            nie masz nikogo takiego?

            nikt nie kaze ci dopasowywac sie sztucznie
            • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:04
              właśnie że nie mam nikogo takiego...

              A Ty baw się dobrze dzisiaj podczas
              "zwiedzania" xy2
              • xy2 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:24
                dzieki:)

                a moze zadzwon tam gdzie mówiłes ze "stchurzyłeś"
                • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:44
                  Już za późno...
                  • xy2 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:55
                    a moze nie, spróbuj

                    a moze nie będziesz sam?
                    • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:56
                      Nie mam na myśli godziny, tylko to że już
                      za późno, nieważne, nieaktualne ...
                      • xy2 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:59
                        tez nie miałam na mysli godziny
                        nie bądz taki smutny
                        a jak jestes z krakowa to zapraszam na kazimierz na pogaduchy przy drinku
                        • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 20:10
                          ooo trochę daleko. Drugi koniec Polski :-))
                          • xy2 Re: jestem ?? 12.03.05, 20:11
                            no to szkoda
                            • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 20:12
                              no niestety ... samolotu jeszcze nie posiadam.
                              Może po następnej wypłacie jakiś używany kupię :-)))
                        • aretha04 Re: jestem ?? 12.03.05, 20:40
                          xy2 napisała:

                          > a jak jestes z krakowa to zapraszam na kazimierz na pogaduchy przy drinku

                          zazdroszczę, chociaż to nieładnie:)
                          urokliwe są te kazimierzowski knajpki:))))
                          pozdr.
                          A. "była podgórzanka"
    • back.door Re: jestem ?? 12.03.05, 18:21
      Może nie martwy, co z a t r z a ś n i ę t y ! Też tak miewam. Czasem
      obojętnieje, jestem, a nikt nie potrafi mnie "dotknąć":)
      Trzymaj sie lunar, nooo
    • r.richelieu Re: jestem ?? 12.03.05, 19:02
      błogosławieni ci, którzy nie mają co robić w weekend albowiem można cały
      weekend odypiać "zapierdzielanie" od 7 do 17 od poniedziałku do soboty
      Ty myślisz żeś martwy? a oni nie mają siły myśleć nawet, że są robocikami

      że też musisz wynaleźć sobie tą garść ludzi co to ze znajomymi w modnych
      klubach, a nie widzisz całej reszty, która nie wie w co ręce włożyć
      • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:09
        > że też musisz wynaleźć sobie tą garść ludzi co to ze znajomymi w modnych
        > klubach, a nie widzisz całej reszty, która nie wie w co ręce włożyć

        ależ ja wcale nie potrzebuję szwendać się po klubach ... zresztą nawet
        tego nie lubię.
        • r.richelieu Re: jestem ?? 12.03.05, 19:10
          a co lubisz? wieczory w domciu?
      • scylla Re: jestem ?? 12.03.05, 19:11
        niestety duzo ludzi uwaza ze to oni sa najbardziej pokrzywdzeni,
        potrafia stwierdzac fakty, ale co dalej?
        zalozmy ze stwierdzam ze mam depresje,
        jutro tez to stwierdze,
        stwierdze tez to za miesiac, rok, 5 lat itd.
        codziennie doladuje sie "podnoszeniem na duchu", bo ten czy tamten stwierdzil:
        ale mi ciebie szkoda, przeczekaj, idz do knajpy itd.
        gdzie tu chec rozwiazania problemu, oddalanie raczej, bym powiedzial, i
        ludzenie sie ze samo sie rozwiaze, czekanie az ktos cos zmieni, a tak naprawde
        wszystko zalezy ode mnie.
        • r.richelieu Re: jestem ?? 12.03.05, 19:18
          hehe, podnoszenie na duchu, racja, że w cudzysłowie. Na dźwięk "ale mi ciebie
          szkoda", "idź do knajpy" dostałabym wysypki.
          ale
          co mają robić ludzie, których obarczamy własnym nieszczęściem. Mamy największą
          depresję na świecie, największą bo własną i oczekujemy że zupełnie obcy
          człowiek da nam roziwązanie, a on wzruszy ramionami, bo co ma zrobić, powie coś
          o współczuciu i takich tam bzdetach, a i to wtedy jak ma dobry humor.

          piszę;) bo jestem/byłam super-specjalista od obarczania, hehe. Najlepiej pójść
          na całość i stwierdzić, że nikt tak źle nie ma jak ja i mi się należy
          pogłaskanie po główce. Marusia nazwałaby to chyba niedopchnięciem;), stan
          permamentnego braku zainteresowania ze strony społeczeństwa
          • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:27
            > co mają robić ludzie, których obarczamy własnym nieszczęściem. Mamy największą
            > depresję na świecie, największą bo własną i oczekujemy że zupełnie obcy
            > człowiek da nam roziwązanie, a on wzruszy ramionami, bo co ma zrobić, powie coś
            >
            > o współczuciu i takich tam bzdetach, a i to wtedy jak ma dobry humor.
            >
            > piszę;) bo jestem/byłam super-specjalista od obarczania, hehe. Najlepiej pójść
            > na całość i stwierdzić, że nikt tak źle nie ma jak ja i mi się należy
            > pogłaskanie po główce

            Przepraszam że tak zostało to odebrane, absolutnie nie miałem
            czegoś takiego na myśli ...
          • scylla Re: jestem ?? 12.03.05, 19:35
            przede wszystkim chcialbym znalezc przyczyne,
            , a aby znalezc przyczyne trzeba sie sobie przyjrzec,
            a potem podzialac, nie odkladac, nie czekac na ludzi bo pomoga, dadza gotowe
            rozwiazania,
            a jak nie pomoga to nieczuli itd.
            jak mozesz komus pomoc, jak ten ktos nie bierze pod uwage innego wyjscia, czy
            nie rozumie ze ma wybor?



            • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:43
              > , a aby znalezc przyczyne trzeba sie sobie przyjrzec,
              > a potem podzialac, nie odkladac, nie czekac na ludzi bo pomoga, dadza gotowe
              > rozwiazania,
              > a jak nie pomoga to nieczuli itd.

              nigdy na nikogo nie liczę i nie zamierzam liczyć. Nigdy nikogo nie
              obciążałem swoją osobą i nie będę...
              • scylla Re: jestem ?? 12.03.05, 20:04
                ja nie odbieram Ciebie i Twoich problemow jako obciazenie, mi w ogole nie o to
                chodzi.
                to ze pisze zebys sie wzial za siebie, a nie zes biedny i lacze sie w bolu, nie
                oznacza ze Ci nie chce pomoc.
                Ja Ci pomagam i mam nadzieje ze tak to odbierzesz.
                pokazuje jedna z drog, do Ciebie nalezy wybor.
                Nie przepraszaj ze zyjesz.
    • alfika Re: jestem ?? 12.03.05, 19:21
      co możesz zrobic, by nastepny weekend był udany?
      czego bys sam sobie zyczył?

      tu zawsze możesz napisac wszystko, możesz się otwierac - i to jest ok - ludzie
      podtrzymaja Cię na duchu, wysłuchają

      ale nie idzie o to - idzie o to, by zmienic to, co Ci sie nie podoba

      może jest w Twoim mieście lub w pobliżu dom dziecka, hospicjum, schronisko dla
      zwierząt?
      może wolontariat?
      • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 19:32
        > może jest w Twoim mieście lub w pobliżu dom dziecka, hospicjum, schronisko dla
        > zwierząt?
        > może wolontariat?

        Nie ma ...

        > tu zawsze możesz napisac wszystko, możesz się otwierac - i to jest ok - ludzie
        > podtrzymaja Cię na duchu, wysłuchają...

        eee tam. Więcej już tego nie zrobię.
        • alfika Re: jestem ?? 12.03.05, 19:55
          czy napisze, czy nie - to też tylko Twój wybór
          nie idzie o to, czy będziesz pisał i zdobywał siły na kilka godzin - chodzi
          naprawdę tylko o to, czy znajdziesz powód takiego stasnu rzeczy, czy będziesz
          umiał podkreślic dzieciństwo grubą krechą, poczuc, że teraz Ty decydujesz, co
          robisz, czego chcesz i czy dasz sobie radochę z życia - czy tylko tęsknotę

          rozliczaj dzieciństwo - pisz listy, kończ je zawsze wyrażeniem "wybaczam Ci i
          życzę tego co najlepsze" - i nie wysyłaj ich
          poczujesz, że w koncu puści to, co "zalega"
          myśl częściej o tym, za co możesz byc wdzięczny
          wymyslaj chocby najbardziej stuknięte scenariusze swojego życia, nawet na
          najblizszy czas
          pisz wiersze
          opowiadania
          listy
          spróbuj wyczuc, co Cię cieszy, co lubisz - co Ciu sprawia przyjemnośc

          możesz się zastanowic, jaki cel ma Twoje życie - każde życie ma sens, choc się
          umniejszamy jak nawiedzeni :)
          i zgadzaj sie na to - sięgając po wszystko, co chcesz
          (bez krzywdzenia siebie i innych)

          biegaj
          pływaj
          polub ludzi - baw się w szukanie czegoś dobrewgo w tych, którzy Cię drażnią

          Lunar :) w życiu jest tyle do zrobienia, do uśmiechnięcia, do uśmiania, do
          radości
          spróbuj to odnalezc
          • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 20:09
            > rozliczaj dzieciństwo - pisz listy, kończ je zawsze wyrażeniem "wybaczam Ci i
            > życzę tego co najlepsze" - i nie wysyłaj ich
            > poczujesz, że w koncu puści to, co "zalega"
            > myśl częściej o tym, za co możesz byc wdzięczny
            > wymyslaj chocby najbardziej stuknięte scenariusze swojego życia, nawet na
            > najblizszy czas
            > pisz wiersze
            > opowiadania
            > listy
            > spróbuj wyczuc, co Cię cieszy, co lubisz - co Ciu sprawia przyjemnośc
            >
            > możesz się zastanowic, jaki cel ma Twoje życie - każde życie ma sens, choc się
            > umniejszamy jak nawiedzeni :)
            > i zgadzaj sie na to - sięgając po wszystko, co chcesz
            > (bez krzywdzenia siebie i innych)
            >
            > biegaj
            > pływaj
            > polub ludzi - baw się w szukanie czegoś dobrewgo w tych, którzy Cię drażnią

            :-))) wiesz co? Ale ja to wszystko robię, prócz rozliczania dzieciństwa,bo specjalnych krzywd w tym okresie nie doznałem ...

            Nie będę już więcej pisał o sobie. Nie chcę by ktoś się mną przejmował
            i tak za dużo tego ... nie, nie powiem już nic więcej.
            • alfika Re: jestem ?? 12.03.05, 20:14
              Lunar, jeśli to robisz, to ok
              pozostała kwestia, czy piszesz, czy nie - to tylko i wyłącznie Twój własny,
              osobisty, rodzony wybór

              udanego wyboru

              im wiecej siebie dajesz, tym mniej martwisz się sobą
              tym więcej masz radości, wbrew pozorom...
              • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 20:19
                > pozostała kwestia, czy piszesz, czy nie - to tylko i wyłącznie Twój własny,
                > osobisty, rodzony wybór
                >
                > udanego wyboru

                Oczywiście że tak ... nic już więcej o mnie. Wcale mi nie jest lżej, wręcz
                przeciwnie, zawsze się tego wstydzę mimo że nikt mnie nie tu nie zna.

                > im wiecej siebie dajesz, tym mniej martwisz się sobą
                > tym więcej masz radości, wbrew pozorom...

                Wiem o tym.

        • rr.richelieu Re: jestem ?? 12.03.05, 20:59

          O, nie ma domu dziecka, hospicjum, schronisk dla zwierząt? A co jest? Nieważne
          czy będziesz się tym zajmował czy nie, ale czy zdajesz sobie sprawy, że
          istneiją. Bo według statystyk (kurde, wiem, że to trzeci stopień kłamstw, po
          cholernych kłamstwach), organizacji rządowych, samorządowych i pozarządowych
          przede wszystkim jest tyle, że się w głowie nie mieści ile. Rozumiem, że nie
          każdy musi odczuwać potrzebę korzystania z ich usług, zwłaszcza, że część z
          nich istnieje sama dla siebie, ale
          jeśli nie zauważasz istnienia organizacji to może nie zauważasz też istnienia
          możliwości spędzania weekendów
          • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 21:07
            > O, nie ma domu dziecka, hospicjum, schronisk dla zwierząt? A co jest? Nieważne
            > czy będziesz się tym zajmował czy nie, ale czy zdajesz sobie sprawy, że
            > istneiją.

            W miejscowości w której mieszkam nie ma, ale są w miastach sąsiednich jeśli
            już tak bardzo Cię to interesuje. A tak wogóle to złośliwa jesteś. Mam
            nadzieję że tylko dzisiaj :-))
            • r.richelieu Re: jestem ?? 12.03.05, 21:20
              a ja mam nadzieję, że tylko dzisiaj masz zły weekend

    • aretha04 Re: Lunar........ 12.03.05, 20:36
      posłuchaj i postaraj się zrozumieć intencje Alfiki, Scylli czy innych, czasami
      każdy z nas potrzebuje "otwarcia nam oczu" na pewne sprawy
      kiedy jest mi bardzo ciężko na duszy, to właśnie bazgrolę na karteluszkach to,
      co chciałabym komuś powiedzieć, często właśnie pożalić się, a nie chcę lub nie
      mogę tego zrobić przed znajomymi:(((
      uwierz, to pomaga, a moi bliscy nic nie wiedząc o moich zmartwieniach,
      przygnębieniu nie martwią się o mnie
      pozdr. serdecznie
      A.
      • lunar1978 Re: Lunar........ 12.03.05, 20:46
        > uwierz, to pomaga, a moi bliscy nic nie wiedząc o moich zmartwieniach,
        > przygnębieniu nie martwią się o mnie

        Kiedyś też tak próbowałem nabazgrać co mnie martwi i ... nawet karteluszkom
        nie chciało mi się "przyznawać" do siebie. Ja naprawdę nie potrafię się
        nikomu skarżyć. Nie mam za bardzo komu, ale i tak wolałbym to sam przeboleć
        niż zawracać komuś głowę. Dla innych jestem pogodny, chociaż czasami przez łzy. Jedyny raz gdzie trochę "napomknąłem" o sobie
        jest to forum ... i też nienajlepiej się z tym czuję.
        • aretha04 Re: Lunar........ 12.03.05, 20:57
          właśnie o tym samym pisałam
          wiem, co to "uśmiech przez łzy"
          pozdr.
          A.
        • majaa3 Re: Lunar........ 12.03.05, 21:01
          zastanawia mnie, dlaczego tak bardzo chcesz się schować, 'nie zawracac głowy'
          itp. ludzie są i tak tak bardzo zajęci sobą, że słyszą dopiero krzyk. a Ty nie
          chcesz nawet szeptać o tym co Cię boli. może właśnie gdybyś spróbował o tym
          mówić, nawet na siłę, rzeczywistość przestałaby tak gnieść... to forum jest tego
          dowodem poniekąd.
          sama nie jestem najzdrowszym przypadkiem :) tez miewam problem z weekendem, więc
          częściowo Cię rozumiem. ale mimo wszystko jeszcze czuję, że żyję... czego i
          Tobie życzę
          • lunar1978 Re: Lunar........ 12.03.05, 21:13
            a dajcie Wy już spokój z tym weekendem ... mam to gdzieś.

            > zastanawia mnie, dlaczego tak bardzo chcesz się schować, 'nie zawracac głowy'
            > itp. ludzie są i tak tak bardzo zajęci sobą, że słyszą dopiero krzyk. a Ty nie
            > chcesz nawet szeptać o tym co Cię boli. może właśnie gdybyś spróbował o tym
            > mówić, nawet na siłę, rzeczywistość przestałaby tak gnieść...

            eee tam. Ja przecież nie mogę mieć problemów. Mam co jeść, mam gdzie mieszkać
            ... pewnie w głowie mi się poprzewracało. Nie spodziewam się innych reakcji
            :-((( Dlatego lepiej nie mówić nic...


            • majaa3 Re: Lunar........ 12.03.05, 21:28
              lunar1978 napisał:


              > eee tam. Ja przecież nie mogę mieć problemów. Mam co jeść, mam gdzie mieszkać
              > ... pewnie w głowie mi się poprzewracało. Nie spodziewam się innych reakcji
              > :-((( Dlatego lepiej nie mówić nic...
              >

              ale właśnie masz prawo czuc się źle skoro tak czujesz i masz prawo to wyrażać!
              pewnie, że można się spodziewać reakcji typu: są 'większe problemy', pewnie, że
              ludzie wolą nie słyszeć i zbywać wszystko co niezrozumiałe i niewygodne, ale
              czasem mówienie moze pomóc. ja bym wolała usłszeć od koleżanki, że ma problemy
              zamiast znienacka znaleźć się na jej pogrzebie i wyrzucać sobie własną ślepote i
              zastanawiać się, że może można było coś zrobić. co to wszystko warte, jeśli nie
              możemy być dla siebie wsparciem?
    • yoosh Re: jestem ?? 12.03.05, 22:02
      ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie-stare,banalne ale prawdziwe.Chcesz być
      martwy,to będziesz.Slowem,myślą dzisiaj-kreujesz swoje jutro.Znowu banal-ale
      trudno.Znasz inne rozwiązanie,to z uwagą poslucham.

      Forumowicze dostarczyli ci tyle materialu do przemyśleń,powinny być dla ciebie
      jakimś drogowskazem,bodzcem-jeżeli nie są-to znak,że nie boli cię wystarczająco
      twoja sytuacja,jeszcze nie twój czas.

      A poza tym wylącz kompa na parę dni i pogadaj z samym sobą,jeżeli lubisz to
      gdzieś w plenerze.

      • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 22:14
        > A poza tym wylącz kompa na parę dni i pogadaj z samym sobą,jeżeli lubisz to
        > gdzieś w plenerze.

        Jakiś czas temu tak zrobiłem ...
        A teraz wsiadłbym sobie w samochód i pojechał gdzieś przed siebie bez celu,
        ale ślisko jest, więc to bez większego sensu.
        • yoosh Re: jestem ?? 12.03.05, 22:24
          Wkrótce wiosna :)-można wybrać się w plener-wskazany wysilek fizyczny,tak żeby
          poczuć cialo i wylączyć neurotyczne myślenie.Może rower?
          Nie ma u ciebie jakiś zajęc ? nie mam na myśi silowni-chociaż czemu nie?
          odciąż umysl,daj mu wypocząć,skup się na doznaniach zmyslowych.Mnie bardzo
          pomagają zajęcia tai-chi-balsam dla duszy i ciala.
          Cialo-umysl-dusza to jednośc.
          • lunar1978 Re: jestem ?? 12.03.05, 22:28
            > Wkrótce wiosna :)-można wybrać się w plener-wskazany wysilek fizyczny,tak żeby
            > poczuć cialo i wylączyć neurotyczne myślenie.Może rower?

            W tamtym roku to sobie trochę pojeździłem ... z 2 000 km przejechałem :-))
    • milosnikkota Re: jestem ?? 12.03.05, 22:20
      A ja myślę, że miło by było, jakby ktoś pogłaskał po głowie.
      Czasami nie ma co przed tym się bronić czy wstydzić, w wielu mieszka ochota na
      czułość, nie ma też co obwiniać się, że się mówi o swoich smutkach.
      Dla mnie to o czym piszesz jest ważne.

      Dni bywają różne, czasem właśnie takie.
      • yoosh Re: jestem ?? 12.03.05, 22:26
        dni-zgoda. Gorzej gdy z dni stają się miesiące.A ty szukasz neurotycznie
        glasków.
        • milosnikkota Re: jestem ?? 12.03.05, 22:37
          No i co, myślisz, że jak sobie powiesz - dość z tym, przestaję szukać głasków,
          od dziś jestem samowystarczalny i już - to wystarczy.

          Przy odmawianiu głasków innym, też trzeba uważać, czasami może wynikać to z
          tego, że ktoś otwiera poprzez swój smutek, nasz smutek i naszą potrzebę
          czułości, do której trudno sie przyznać.
          • scylla Re: jestem ?? 12.03.05, 22:47
            dobra, a co jezeli jestes czuly i nic sie nie zmienia, gosc dalej
            sie doluje miesiacami?
            co wtedy?
            dalej glaszczemy?
            zaglaskac tez mozna na smierc, i potem sie dziwic jak to sie stalo,
            przeciez tak mu wspolczulem, tak glaskalem.
            od pewnej chwili glaskanie jest oszukiwaniem samego siebie-oczywiscie
            moim zdaniem.
            • milosnikkota Re: jestem ?? 12.03.05, 23:13
              No i właśnie, pewnie to nic odkrywczego, ale jak wszędzie jest potrzebny tzw.
              złoty środek.

              Jednak mam takie nieodparte wrażenie, że w wielu sytuacjach, gdy ktoś opowiada
              o swoich problemach, to słyszy - dobre rady.

              Nie zawsze o to chodzi. Czasem szuka się zrozumienia, nawet dla tego czego się
              samemu nie rozumie.

              Ale masz rację, podobno i kota można zagłaskać na śmierć, choć podejrzewam, że
              z moim kotem to by się nie udało :)
    • agata0078 Re: jestem ?? 14.03.05, 18:52
      Witam.
      Weekend już minął, czujesz sie lepiej?
      Cos niecoś wiem o tych weekendach...
      Pozdrawiam:-)
      • lunar1978 Re: jestem ?? 14.03.05, 20:15
        To nie o weekendy chodzi o coś innego. Wolę jednak
        zwyczajny kierat, chociaż czasami a nawet często
        nie można doczekać się weekendu by trochę odpocząć :-))
        • xy2 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:03
          i tak masz dobrze, przynajmniej normalnie funkcjonujesz. a ja dostaje zajoba,
          uwierz. jak nie pójde w najblizszym czasie do pracy to chyba strzele sobie w
          łeb:(
          kazdy dzień taki sam, nic sie nie dzieje, jak mam tak zyc to mi sie wogóle nie
          chce
          • lunar1978 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:08
            xy2. wiem co czujesz. Ja też tak kiedyś miałem :-((
            • xy2 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:11
              najbardziej podły okres w moim zyciu, juz dłuzej tego nie zniose
              • lunar1978 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:28
                Jak długo już trwa ten okres?
                • xy2 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:30
                  ponad 3 miesiące, idzie zwariować.
                  chociaz tak naprawde to od ponad pół roku kiedy prcowałam u sku..ela w toyocie
                  • lunar1978 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:40
                    Ja kiedyś miałem jeszcze dłuższy okres. Kuźwa, niedość że człowiek
                    i tak nie miał najlepszego zdania o sobie to brak zajęcia po prostu
                    wykańczał do szpiku kości. Tak przynajmniej kiedy człowiek pracuje
                    mniej myśli...przynajmniej w czasie pracy.
                    • xy2 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:42
                      siedzenie w domu jest to dla mnie najwiekszy koszmar, to jest nie do zniesienia
                      na dłuższą mete, idzie zwariowac a mnie juz niewiele brakuje.

                      dobra juz nie narzekam:)
                      • lunar1978 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:46
                        po prostu Ciebie rozumiem...naprawdę idzie wtedy zwariować.
                        • xy2 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:51
                          puste zycie to najgorsze co sie moze przytrafic.
                          najlepiej sie odurzyc i nie myślec, ale to tez nie tędy droga
                          • lunar1978 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:54
                            Odurzyć ... nieeee. Jedyna rzecz, z której jestem z siebie
                            dumny,to to że nie ma takiej sytuacji w życiu, bym uciekał w alkohol
                            czy inne używki. Najlepszy umysł to trzeźwy umysł, mimo że często
                            tak trudno to znieść.
                            • xy2 Re: jestem ?? 14.03.05, 21:56
                              tez sie staram znosic to na trzeźwo chociaz czasem nie daje rady
    • agata0078 Re: jestem ?? 15.03.05, 10:03
      To teraz ja Wam coś powiem o pracy!
      Pracuje od... 15 roku życia ( tak na prawdę od 13 ) Jeszcze w szkole
      podstawowej, jak przychodziłam do domu, to musiałam rzucać wszystko i iść
      pomagać rodzicom - trzeba było się dorabiać... Inne dzieciaki chodziły na
      basen, do kina i miały dużo czasu na zabawę, a ja za to miałam wieczne poczucie
      obowiązku! W liceum było jeszcze gorzej! Mama poważnie zachorowała i wobec
      zyciowej nieporadności mojego ojca cały tzw interes spadł na mnie. To był
      najkoszmarniejszy czas w moim życiu. Zero wakacji. Nawet, jak chciałam ze
      znajomymi na weekend pojechać, tez rzadko mi się to udawało, ale luz zawsze
      najważniejsze dla mnie było dobro rodziny. Studia szły mi jak po grudzie.
      Przytłoczona swoimi licznymi kompleksami wybrałam sobie kierunek najbardziej
      hardcorowy, jaki tylko mógł być, a obok tzn równolegle - praca.
      Dziś troszkę się pozmieniało w moim życiu. Każda wolną chwilkę wykorzystuję do
      tego, aby gdzieś trzmychnąć bodaj na 2-3dni, ale uciekam. Niestety znacznie
      pogorszyły sie też moje relacje z rodzicami, ale ciągle pozostało mi poczucie
      odpowiedzialności i obowiązku...
      Pozdrawiam:-)
    • jmx zyjesz :)) 15.03.05, 14:52

      może to kolejny etap w Twoim zyciu, może coś się zmienia, przewartościowywuje,
      odchodzi, pojawia się nowe... :))

      i bądź dobry dla siebie, tak samo jak jesteś dla innych :)))
      • agata0078 Re: zyjesz :)) 15.03.05, 17:42
        Te prace są na prawdę...
        Sama troszkę fotografuję, ale gdzie mi tam do mistrza:-)
        Pozdrawiam:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka