scylla
16.03.05, 20:43
Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda wymiętą, nieogoloną twarz,
spogląda na zarośnięty jak u małpy tors i duży brzuch, patrzy w swoje
czerwone przepite oczy...
Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku
pięknej super zgrabnej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i
mruczy:
- Kuuuuuu.., jak można do tego stopnia kochać pieniądze...
Pozdrawiam