ewicja
23.03.05, 11:41
Wiadomo jak się wygląda przy takiej wadze i 163 wzrostu...
Ładna buźka, której jestem szczęśliwą(?) posiadaczką nie pomaga. Boje się
nowych znajomości. Nie che by mnie ktokolwiek poznawal w takim stanie.
Czekam na to az schudne(bo przecież jutro zaczyna i na pewno mi sie uda bla
bla bla). I tak już 6 lat...A mam 20(jeszcze przez tydzień:))...
Moja przyjaciółki(2) też narzekają na swoją wagę ale nie rozumieją mojego
problemu.
Nie wiedzą co to znaczy obżerać się aż do bólu przez kilka dni, a potem głodzić.
Nikt tego nie rozumie, a ja boje sie prosic o pomoc...
Moje życie to męczarnia przepleciona chwilami nadzieji i szybko mijającej
euforii....
Mam dość.