kokillo
27.03.05, 19:18
jest moją wadą
szef dał mi ruchomy czas pracy, by inni się mnie nie czepiali
rodzina zazwyczaj umawia się ze mną pól godziny naprzód,
gdy mamy gdzieś wyjechać
ale dziś sami siebie przeszli
o 11:00 bylismu umówieni na cmentarzu nad grobem rodziców
przyszłam o 11:05
jedni już odeszli, inni z triumfem w oczach odchodzili, gdy widzieli że ja
nadchodze... nie poczekali, aż położe kwiaty i zapalę znicze
gdy wracałam do samochodu, odjeżdzali z triumfem w oczach mówiących: masz za
swoje, znowu się spóźniłaś...
nie wystarczyło mi sił aby pojechać na śniadanie...
dzwonili
nie odbierałam
dzwonią cały czas, ale ja już tam nie pojadę
tak mi przykro, że ukarali mnie w taki sposób...
nie potrafię im wybaczyć takiej małostkowości
w taki dzień...