luizaiza
03.04.05, 22:06
Tacy ludzie budzą we mnie obrzydzenie na równi z mordercami.Tyle,że
ci ,,zabijają"w dzieciach szansę na normalne życie.To barbażyńcy pozbawieni
człowieczeństwa.Ostatnio kąpałam moją niepełnosprawną siostrę i przyłączył
się do pomocy mój ojciec.Nie potrawię zrozumieć dlaczego mył tylko w
okolicach piersi i przez moment zerknął w moją stronę jakby wiedział, że robi
coś nie tak.Kompletnie mnie zatkało i do tej pory nie mogę przestać o tym
myśleć.Może tylko rzeczywiście mył choć nie musiał, a może to ja zwariowałam
i mam urojenia.Kompletnie nie wiem co o tym myśleć.Czy to było molestowanie?
Mój ojciec jest podłym człowiekiem.Wiele razy z byle powodu mnie zbluzgał i
odgrażał się kiedyś,że zabije naszą rodzinę jak się wyprowadzę.Matka też nie
jest święta ale to trochę inny temat.Czy mógłby się wypowiedzieć o tym może
jakiś psycholog?