luty10
08.04.05, 04:23
...i poszedl stary powloczac nogami
co mu je w krasne buty przyodziano
usiadl skromniutko pod raju brama
i...czeka...
czekajac dlugo, bo przez sto pacierzy
wzrokiem potoczyl po nieba przestworzach
- czekam na Piotra, bo on z kluczami
mial tu na mnie czakac, lecz jakos nie czeka...
na co ty czekasz staruszku kochany?
spytala dusza przelatujac obok...
- zeby otworzyli wreszcie te bramy
chciala by dusza moja odpoczac...
- o jakiej bramie mowisz przyjacielu?
tu bram ni murow nidy nie stawiano,
tu kazda dusze radosnie witamy
tu jest jej miejsce, dom i miszkanie...
- jak to? to raju bram tu zadnych nie maja
ni plota zadnego do przeskoczenia
to kazdy tak wchodzi jak do tramwaju
i bez biletu... dobrego zywota?
siedzi staruszek bardzo zamyslony
- jak to sie stalo, zem tego nie wiedzial?
tyle lat paslem te moje barany...
a Bog laskawszy niz to, com przewidzial...
luty