lorerai
21.04.05, 22:06
Od tygodnia mam sny o kosciele i juz powoli zaczynam sie bac zasnac :)Moze
ktos ma jakies pomysl na interpretacje ? Sama sobie juz cos tam
zinterpretowalam, ale przyda sie jakies spojrzenie z boku ;)
Stale motywy : ciemna ulica , snieg, ale wszystko takie bardzo ciemne i
zamazane i ja sobie gzdies idaca ta ulica .W jednym snie siedzialam w lawce z
moim ex na jakims kazaniu i gladzilam jego reke. W kolejnym kosciol byl
wiekszy a ja nie bylam w srodku tylko wygladalam na oltarz przez jakies male
okienko ,jakby z zakrystii. W ostatnim bylo ,ze po drodze do kosciola mijam
zaklad fotografa ,a w nim gra na pianinie i spiewa moja - bardzo religina i
spiewajaca na co dzien w scholi kuzynka - a refren tego co spiewa to
"zmartwychwstania nie ma " po czym wybiega zaplakana i gdzies pedzi. To byl
chyba jakis najgorszy motyw. acha jak pzrechodze kolo tego fotografa to
zauwazam ,ze moeje kuzynki sluchaja ukryci we wnece domu (jakkolwiek to
surrealsitycznie brmi ale sny maja wlasna logike;) dwaj chlopcy , ktorych znam
z widzenia ale nigdy z nimi np.nie rozmawialam. To chyba wszystkie szczegoly ...