Dodaj do ulubionych

CO SĄDZICIE O ZDRADZIE?????

25.04.05, 12:33
ja sie wczoraj dowiedziałam, że moja przyjaciółka ma romans z żonatym
facetem. W dodatku zna jego żonę, jest- jak to się mówi- przyjaciółką jego
rodziny.Hanka tłumaczy się tym, że się zakochała, że miłość jest ślepa. A dla
mnie jest to głupota, okrucieństwo, wręcz hamstwo, robić coś takiego kobiecie
kórą zna, z kórą ma dobre kontakty. Hania jest moją przyjaciółką ale za
ten "czyn" potepiam ją, nie potrafię jej zrozumieć. FAcetowi wiele rzeczy sie
wybacza, choć i on nie jest bez winy, dlaczego zdradzał żonę- nie mam
pojęcia. Ale niechby zdradzaj ją z kimś innym, a nie z Hanią. Bo dla mnie
Hania zachowała sie okropnie wplątując sie w romans z mężem swojej
koleżanki, pogwałciła święte prawo gościnności, wykorzystywała jej
gościnność, wręcz na oczach żony romansowała z jej mężem. Teraz wszystko się
wydało, niewierny mąż nie wytrzymał i powiedział o wszystkim żonie. Hania
płacze, ale chyba ze strachu, a nie z poczucia winy. Ma też nadzieję, że
teraz gdy żona o wszystkim wie, wyrzuci męża z domu i on będzie z nią.JAk jej
wytłumaczyć, że rujnuje sobie życie, że niszczy cudze małżeństwo, krzywdzi
rodzinę, której zawsze była przyjaciółką,zabiera dziecku ojca.Straciła też
oczywiście koleżankę, bo żona pewnie mężowi wybaczy, a ona juz zawsze
będzie "tą złą", zawsze będzie mieć opinie rozbijaczki małżeństw.JAk ją
przekonać, by nie robiła sobie i rodzinie tego faceta świństwa?
Obserwuj wątek
    • viptocat Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 13:08
      >niewierny mąż nie wytrzymał i powiedział o wszystkim żonie.
      Debil !!!. Jeżeli źle się czuł w tej sytuacji (a tak sugerujesz) to powinien
      zerwać z kochanką (a żonie nic nie mówić)

      >JAk ją przekonać, by nie robiła sobie i rodzinie tego faceta świństwa?
      Już zrobiła w tym problem :-(.


      Pozdrawiam
      V
    • alma88 Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 13:11
      niepotrzebnie facet "wygadał" się żonie. Po co to komu, tylko teraz wszyscy
      cierpią. Zdrada fizyczna, czyli zwyczajny seks to tylko seks, zwłaszcza w
      wydaniu faceta. I niech tak pozostanie. Jeśli było im dobrze przez jakiś czas -
      to taka fajna odskocznia w bok na chwilę. Natomiast dziewczyna niepotrzebnei
      się zaangażowała a facet "wyklepał" żonie (jak dzieciak). Teraz mają problem i
      dobrze im tak. Myślę tak: dziewczyna niech się weźmie w garść i poszuka sobie
      chłopaka dla siebie, przede wszystkim nalezy zerwać kontakty zupełnie z
      przeszłością czyli z towarzystwem faceta. A on niewierny niech wraca do żony i
      dziecka przede wszystkim z ogonem podkulonym i niech się na jakiś czas wyciszy.
      • justiszka Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 13:13
      • justiszka Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 13:22
        tyle że to nie bedzie takie łatwe, mieszkają w tym samym miasteczku, są
        najbliższymi sąsiadami. Co gorsze zdradzona żona przyleciała z tą informacją do
        rodziny dziewczyny, i teraz jest wielka awantura w domu.Rodzina Hani jest
        powszechnie szanowana, lubiana, a tu córeczka przyniosła taki wstyd rodzinie.
        Niby studiuje dziennie w innym mieście, ale i to nie przeszkadzało im sie
        spotykać. Od czasu do czasu przyjeżdża na weekendy, więc w swoim miasteczku
        pokazywać się będzie. Boję sie, że ludzie ją zlinczują jak sie o tym dowiedzą,
        wszyscy staną po stronie poszkodowanej, pokrzywdzonej żony.Trudniej jej tez
        chyba będzie znaleźć chłopaka, bo kto chciałby mieć taką dziewczynę? Ta opinia
        rozbijaczki małżeństw, osoby wdającej sie w romans z żonatym facetem przylgnąć
        może do niej na długi czas.Ludzie lubią takie historie, zwłaszcza gdy to młoda
        23 letnia osoba staje się bohaterką takiej "sensacji".
        • justiszka Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 13:23
          Jak mam Hani wytłumaczyć, że ten związk nie ma szans, bo mąż chce ratowac swoje
          małżeństwo???Ona została "na lodzie", ale przeciez chyba musiała sobie zdawać
          sprawę z tego wplątując sie w romans z żonatym mężczyzną.Teraz rozpacza, wysyła
          do niego e- maile, obawiam sie, że zrobi wszystko byle mieć nadal z nim kontakt.
    • agash4 Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 17:10
      Jest to niestety dosc czesty przypadek. to nic nie da czy my tu wyznaczymy
      kazdemu zaangazowanemu po kolei co ma robic. Bo i tak kazdy zrobi, jak zechce.
      Jednak chyba troche dojrzalosci i refleksja by cos pomogla i spokoj.Zraniona
      zona juz nigdy nie odzyska zaufania do meza; kochanka na pewno nie bedzie
      spokojna jakkolwiek sie sprawy potocza, dziecko zawsze do konca zycia
      bedzie "po przejsciach", ludzie po co nam to? A jesli juz to robicie bo
      jestescie niepowtarzalni i macie jedyne zycie to pomyslcie czy to udzwigniecie?
      Facet nie dal rady i przerzucil ciezar decyzji na zone. Przynajmniej w ktoryms
      momencie mial odwage .... Ale on chyba najmniej straci jak by scenariusz sie
      nie potoczyl...
    • agash4 Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 17:16
      nawiazujac do mojego porzedniego listu.... Wiesz co? Jak czujesz ze mozesz nie
      odrzucac przyjaciolki - to trwaj przy niej. Bo chociaz Ty mozesz zastosowac
      zasade "kobieta powinna wspierac druga kobiete" jak pisala Henryka Bochniarz w
      swojej ksiazce. Skoro Hania nie "wspierala" zony swojego kochanka tylko ja
      pograzyla to Ty badz przy niej i zyj na ile mozesz i na ile Ci sumienie i
      srodowisko pozwala. Chyba ze Hania sama Cie odrzuci... Ja bym tak
      prawdopodobnie robila...
      • lizavieta1 Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 19:16
        Rozumiem ze nie akceptujesz hani i mysle, ze mozesz nei byc w stanie pogodzic
        sie z tym co zrobila mimo, ze bezposrednio ciebie to nie dotyczy. Myslę jednak,
        że możesz przez najgorszy okres być obok niej, już nie jako najblizsza
        przyjaciólka, ale po prostu jako pomocna dłoń. Czasem ktoś nie jest nam bliski,
        ale jednak pomaga. Mysle, że jesteś kompetentna, bo znasz sytuację, znasz ją. W
        ten sposób możesz pomóc także tamtej rodzinie.
      • lizavieta1 Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 19:23
        chcę też dodać, że bardzo rozumiem Twoją złość i niechęć wobec postawy Hanki.
        Byłam w sytuacji jak zona Twojego kolegi. z tym, że nasz związek i tak by nie
        miał szans, ale moja przyjaciólka wiedziała, co czuję i zajęła się mężczyzną, na
        którym mi zależało.
        Dziś nie istnieje ani moja przyjaźń z nią ani jakikolwiek kontakt z tamtym
        facetem. Nie umiem jej wybaczyć ani jemu, bo w pewnym momewncie oszukiwal nas
        obie.
        zdrada jest doświadczeniem,które nie tylko powoduje rozpad więzi emocjonalnej,
        ale też rozpada się nasze ja, nasza kobiecość. Pytamy co z nami jest nie tak, w
        czym tamta była lepsza, co zrobiłyśmy źle. Dla mnie jest to niewyobrażalne
        upokorzenie.
    • czarny.baca Re: CO SĄDZICIE O ZDRADZIE????? 25.04.05, 19:18
      forum powinno być miejscem wymiany poglądów a nie centrum oceny cudzej
      moralności

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka