rybka002
30.04.05, 23:04
Mój mąż ma przyjaciółkę w pracy, rozwódkę z 10 letnim dzieciakiem, ładną,
atrakcyjną, o 10 lat od niego młodszą. Ta przyjażń trwa już od 8
lat...kobieta szuka faceta na gwałt... ciągle nietrafia... przez jej życie
przewineło się chyba z 20 facetów... mój mąż jest dla niej mankietem w który
się wypłakuje po kolejnym rozstaniu, mój mąż opowiada jej o naszym
życiu...przeprowadzilismy sie 400 km i ona dziwnym trafem znalazla faceta w
tym miescie gzie my sie przeprowadziliśmy...wczoraj sie od niego
wyprowadzila... nie znam jej, tylko z widzenia... a maz twierdzi, ze jest
jedynym facetem w jej zyciu, ktory nie chce jej wciagnac do łózka ...ze
swietnie sie mu z nia rozmawia, maja dobry kontakt a mnie szlag trafia jak
ona dzwoni do niego na komorke i on zamyka sie w lazience zeby z nia
pogadac....