Dodaj do ulubionych

Jedzenie w nocy

02.05.05, 01:23
Ciesze sie ze znalazłam to forum.. bo już wariuję..
Jjem w nocy. Jak lunatyk po prostu wstaję po około 2-ch godzinach snu i po
omacku sie gam po jedzenie <kanapki, chleb, cos co mi wpadnie w ręce> Już nie
wiem co robic to trwa od roku czuję do siebie obrzydzenie, potem do godziny
14- tej 15-tej nie mogę patrzeć na jedzenie, mam wstręt..
Juz nie daję sobie z tym rady, nie pisze dlatego ze.. przez to tyje, tzn boję
sie ze przytyję. Nie jestem tez otyła zdrowo sie odzywiam: sałatki jogurty
ciemny chleb..
Już nie wiem co mam robić..
Moze wy mi dacie jakies rady, chciałabym sie nie budzić jak zaprogramowany
robot w środku nocy. Noc w noc. Już przez około.. myślę że ponad rok. Tak co
noc..
Jak ktos miał taki problem to bardzo prosze o wpisy.
Z gory dziękuję
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • trycka Re: Jedzenie w nocy 02.05.05, 11:01
      Hope,Twoj problem jest identyczny jak nasz,czy sie je za duzo w dzien czy w nocy...to nie ma znaczenia.Jedno jest pewne,cos w twoim zyciu nie gra i w ten sposob własnie odreagowujesz...
      Mysle,ze potrzebna jest psychoterapia,bo nie słyszałam,zeby ktos sobie sam poradził.Psycholog nie gryzie,a pomaga,taka jak mi pomogł:)
      A jak jest u Ciebie z jedzeniem w dzien,czy nie głodzisz sie?moze to sam organizm dopomina sie o jedzenie,bo dostaje za mało.O ktorej jesz kolacje?moze to tylko taka prosta przyczyna,a moze własnie w ten sposob reagujesz na cos w twoim zyciu.Ciezko cos powiedziec ,bo niewiele napisałas.
      Po pierwsze pomysl jak to sie dzieje,ze zaczynasz jesc,czy myslisz wtedy o czyms,a moze wieczorem czyms sie zadreczasz?Przemysl dlaczego i co wtedy myslisz.moze znajdziesz odpowiedz czemu jesz?...
      Pozdrawiam.trycka
    • mi77 Re: Jedzenie w nocy 18.05.05, 16:49
      Mam to samo-tylko ze ja chorowałam na bulimię...teraz w nocy zawsze o tej samej
      porze i jem-owszem nie duzo , ale wystarczajaco by utyc juz 7 kg przez 7
      miesiecy-boje sie ze jak bede tak tyc to choroba wroci...;((((poradzcie
      cos..psycholog i terapie wykluczone -juz zaliczylam - bez efektu;((
      • trycka Re: Jedzenie w nocy 19.05.05, 00:23
        Witam!
        Jak sama zauwazyłas terapia nie zagrała,problemy jak widac nie zostały rozwiazane...Szkoda.Tylko z czyjej winy tak sie stało.czy psycholog był nieodpowiedni,czy to Ty sie nie przykładałas,jesli to tak moge okreslic...
        Nie zawsze trafimy na psychologa,ktory nam potrafi pomoc,rozne mamy oczkiwania.Moje pierwsze kilka wizyt u jednej pani to byla klapa,nie dałam za wygrana i szukałam dalej...I teraz jestem ,mysle przy koncu terapii,jezdze juz tylko raz w miesiacu i czuje sie lepiej...
        nie mozesz czekac,trwac w takim złym stanie.poszukaj innego psycholga,w koncu robisz to dla siebie.Sama sobie musisz pomoc.
        Pozdrawiam.trycka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka