kalarepka30
16.05.05, 12:21
pomóżcie mi zrozumiec zachowanie faceta-przez jakis czas mialam konto na
portalu randkowym pisal do mnie pewien facet-nie odpisywałam na te maile bo
powiedzmy "nie moj typ"-dał spokój.Po kliku tygodniach znowu napisal-ja
odpiałam i co raz bardziej mi sie podobał-przede wszystkim ciekawie pisal do
mnie, nie bylo podtekstów seksualnych. Umowilismy sie na obiad, spacer było
ok. Okazało sie ze mamy wiele wspolnego - co on sam mi to napisal po ktoryms
spotkaniu zaczelam sie nad tym zastanawiac i fatycznie tak jest. Wymienilismy
sie telefonami-codziennie sms spora ilosc w tym na dzien dobry i na dobranoc,
seks byl tez po jakims czasie tez uwazam ok. Na dzien dzisiejszy spotykamy
sie dalej ale sa tylko czasami 2 sms, w ciagu tygodnia czasami jest tak ze
sie nie widzimy bo specyficzna prace+wyjazdy-rozumie to. Tak jak kiedys
powiedzmy zabiegal o moje wzgledy tak teraz odbieram ze przestał. Z jedej
strony mysle sobie ze gdyby nie chcial to by nie bylo spotkan i w sumie
codziennch sms-ale.....gdzie te zaloty? Moze u facetow tak jest kobieta
zostala zdobyta - i nie chodzi tylko o seks. Moze ktos mi to wytlumaczy?
32 latka