Dodaj do ulubionych

zmienne nastroje

16.05.05, 21:07
Moja dziewczyna dziwnie się zachowuje. Ma bardzo zmienne nastroje. Przez
jakiś czas jest super a potem zaczyna się okres kiedy na wszystko reaguje
bardzo nerwowo. Potrafi przyjechać do mnie na drugi koniec miasta a następnie
wyjść po 3 minutach, ponieważ nie okazuję wystarczającej radości z jej
wizyty. Nie chce ze mną rozmawiać przez telefon, ponieważ uważa że jestem
rozkojarzony i jej nie słucham. W takich okresach wciąż mi powtarza że ją
wykorzystuje i nic do niej nie czuje. Zazwyczaj wybiegam za nią i proszę o
powrót, staram się cierpliwie przekonywać, że cieszę się że mnie odwiedza, że
jestem w pełni skupiony na rozmowie z nią itd. Ale to nie działa. Po
rozmowie, która jest samo nakręcającym się ciągiem pretensji, ona wsiada w
samochód a ja wracam do siebie i zastanawiam się co źle zrobiłem. Potem
dzwonię i znów wszystko się powtarza.

Po kilku dniach humor się jej poprawia i zaczyna mnie przepraszać ze swoje
zachowanie.

W zasadzie straciłem wiarę w sens przekonywania jej, że wszystko jest OK ale
z drugiej strony nie potrafię powiedzieć sobie: nie zwracaj na to uwagi i
czekać aż jej samo przejdzie.

Jak się zachować? Jak przekonać ją, że czekam na każdą jej wizytę itd?
Obserwuj wątek
    • alfika Re: zmienne nastroje 16.05.05, 21:13
      po prostu bądź
      ne rób jej scn, nie miej żalu, daj jej czas na poczucie się pewnie w tym związku

      o ile ci zależy na niej, of kors :)
      • jmr2 Re: zmienne nastroje 16.05.05, 21:18
        To trwa dwa lata więc już chyba czas się poczuć pewnie :)
        Nie robię scen. Zero pretensji, język żyrafy itd.
        • gohstek Re: zmienne nastroje 16.05.05, 21:24
          Oj chłopie wpadłeś w magię dziewczyny mało dojrzałej emocjonalnie. Jest jak mała
          dziewczynka to jak byś się z przedszkolakiem zadawał, pomomo fakt,ze jakieś ma
          tam latka.

          Jaka radę dać? Kusi mnie dać ci radę, ale i tak nie posłuchasz...a męcz się
          dalej jak lubisz.)))
          • alfika Re: zmienne nastroje 16.05.05, 21:38
            właśnie, właśnie!!!!
            rzucajmy dziewczyny, baby i inne takie tam maszkary, co to nie uśmiechają się
            na zawołanie :)))
            Barbie to umie, to każda lepiej rozgarnięta też
            no

            ps.
            próba sił?

            ech tam, swoimi sercami się kierujcie, nie jakimiś radami stąd czy stamtąd
            choćby pod prąd i bez cienia logiki :)
            • procesor Re: zmienne nastroje 16.05.05, 21:58
              alfika napisała:
              > właśnie, właśnie!!!!
              > rzucajmy dziewczyny, baby i inne takie tam maszkary, co to nie uśmiechają się
              > na zawołanie :)))
              > Barbie to umie, to każda lepiej rozgarnięta też no

              To chyba ma niewiele wspólnego z tym co napisałaś..
              Raczej pasuje to do autora wątku - wszak ona od niego oczekuje odpowiednio
              entuzjastycznego okazania radości z jej wizyty....
              Zobacz:
              "Potrafi przyjechać do mnie na drugi koniec miasta a następnie
              wyjść po 3 minutach, ponieważ nie okazuję wystarczającej radości z jej
              wizyty. Nie chce ze mną rozmawiać przez telefon, ponieważ uważa że jestem
              rozkojarzony i jej nie słucham."


              > ps.
              > próba sił?
              > ech tam, swoimi sercami się kierujcie, nie jakimiś radami stąd czy stamtąd
              > choćby pod prąd i bez cienia logiki :)

              Radami zainspirowani mozemy dostrzegac to co nam umyka bo jetsesmy zbyt blisko i
              zbyt zaangażowani.. A dziewczyna może mieć depresję, albo inne zachwiania
              równowagi psychicznej.. o czym tez warto pomyśleć..
              • alfika Re: :)))))))) 16.05.05, 22:37
                mojaż ty śliczna procesorko :)))))
                za diabła nie wyczuwasz drwiny wciąż i uparcie :)
                ale medal za wytrwałe próby wychwycenia intencji ;)


                > Radami zainspirowani mozemy dostrzegac to co nam umyka bo jetsesmy zbyt
                blisko
                > i
                > zbyt zaangażowani.. A dziewczyna może mieć depresję, albo inne zachwiania
                > równowagi psychicznej.. o czym tez warto pomyśleć..
                >

                jasne
                i przez kolejne 50 lat życia wciąż ci sami wątkodawcy będą się tu pojawiali, by
                ktoś dawał kolejne inspiracje do zrozumienia (po kolei):
                dziewczyny/narzeczonej/młodej żony/żony/żony z przyzwyczajenia/starej żony...

                sercem, waćpani, sercem i wyczuciem - i to swoim na dodatek! :)
                • procesor Re: :)))))))) 16.05.05, 22:52
                  alfika napisała:
                  > sercem, waćpani, sercem i wyczuciem - i to swoim na dodatek! :)

                  Bezrozumna miłość jest niszczycielską siłą.
                  • alfika Re: :)))))))) 23.06.05, 20:53
                    miłość, jak sama nazwa wskazuje, to dobro
                    bezrozumna jest z reguły i każdy to wie -
                    ale gdy do tego naprawdę jest miłością, to i cierpliwa, i łaskawa...
    • mskaiq Re: zmienne nastroje 17.05.05, 17:44
      Wtedy kiedy przychodzi zly nastroj, Ona traci kontrole nad Soba, oddajen ja
      zlosci. Ta zlosc, ktora zwykle bierze sie ze strachu staje sie silniejsza od
      rozsadku i wtedy pojawiaja sie rozmaite wyrzuty, zupelnie bez sensu i podstaw.
      Nie dyskutuj z Nia wtedy bo ta zlosc blokuje Twoje argumenty. Kiedy ta zlosc
      odchodzi Ona widzi ze zrobila zle.
      Kiedy jest wszystko dobrze sprobuj ja naklaniac na uprawianie jakiegos sportu.
      Moze byc bieganie, rower itp. Moze warto razem z Nia cwiczyc jakis sport.
      Zobaczysz jak szybko zaczna odchodzic te zle nastroje. Cwiczenia fizyczne
      zmiejszaja emocjonalnosc a te zle nastroje biora sie wlasnie z naszej
      emocjonalnosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • sistermoon Re: zmienne nastroje 17.05.05, 19:26
      Jmr2, nie napisales, jak czesto pojawiaja sie takie "burze".
      Jesli jest to okolo raz w miesiacu, to moze miec zwiazek z wahaniami hormonow
      przed okresem, tzw. PMS (pre-menstrual syndrom). Kazda kobieta jest wtedy
      poddenerwowana i latwo ja wyprowadzic z rownowagi (chociaz kazda reaguje inaczej).

      Jesli takie sytuacje zdarzaja sie czesciej - moze powinienes z nia powaznie o
      tym porozmawiac, a nie lagodzic sytuacje. Z Twojego posta wynika, ze to Ty
      jestes osoba, ktora zażegnuje kłótnie, moze tym razem powiedz jej szczerze co
      czujesz.

      Daj znac jak sie rozwija sytuacja.

      Pozdrowienia :)
      • noie Re: zmienne nastroje 23.06.05, 23:17
        popieram....i6le to moj to moj stary musial sie nacierpiec ;-) ale ja juz sama
        wiem kiedy przychodzi ten moment i poprostu mowie mu o tym albo przepraszam jak
        juz jest po wszystkim...mozliwe ze dziewczyna mloda i nie zna jeszcze samej
        siebie :-)
        pozdrawiam
        noie
    • wild_asik Re: zmienne nastroje 24.06.05, 23:09
      Witam serdecznie

      Mam pytanie? Czy ty jestes jej pewnien? Nie wiem, ale ja moge miec podejrzenie
      ze ona moze kogos miec na boku.

      Ja musze przyznac, choc to jest naprawde głupie i mało dorosłe zachowanie, tez
      tak reagowalam na swojego ów obecnego chłopaka. Raz było dobrze, raz awantura
      nie z tej ziemi. I wszystko zalezalo od mojego humoru. Czsami bylo mi go zal

      Upewnij sie czy twoja partnetka jest wobec ciebie w porządku.

      Aha bo moze istniec takie prawdopodobienstwo ze moze za malo jest
      dowartosciowana przez ciebie, moze nie ufa ci na tyle i boi sie ze jakas inna
      cie jej zabierze.

      Pozdrawiam i zycze pozytywnego wyjasnienia sprawy.
      • ina361 Re: zmienne nastroje 25.06.05, 14:18
        Jestem chyba podobna do twojej dziewczyny, i jeśli tak jest to wierz mi że to
        jest silniejsze od niej. Niektórzy ludzie mają zaburzone poczucie własnej
        wartości i odbierają reakcje innych ludzi zupełnie inaczej. Wystarczy że ktoś
        powie jedno zdanie, całkiem niewinne ja już od razu snuję setki domysłów: że
        jestem beznadziejna, głupia, nudna i takie tam. Tylko że twoja dziewczyna
        przynajmniej to z siebie wyrzuca a ja tłumię w środku i ludziom nie przyjdzie do
        głowy że coś jest nie tak, że mam żal. A potem to się gromadzi i gromadzi.
        Koszmar. Nie zostawiaj jej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka