Dodaj do ulubionych

miasta z plusem, miasta z minusem

08.07.02, 11:07
Wróciłem właśnie z innego miasta. Od lat obserwuję u siebie takie zjawisko, że
samo miasto, w nim architektura, zieleń i coś jeszcze, czego sprecyzować nie
potrafię, powoduje, że czuję się jakoś przyjemnie lub zupełnie nie. Wcale nie
jest powiązane, że tam zdarzyło się coś fajnego, w innym miejcu coś gorszego.

Takie mam typy:
Jastrzębie Zdrój -
Rybnik +
Katowice -
Warszawa -

To z tych, gdzie bywam ostatnio.
A jakie Wy?
I czym jest to "coś", co powoduje zmiany samopoczucia?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: wirkkala Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.rybnik.net.pl 08.07.02, 11:19
      no wiadomo,że Rybnik :)))






      • jeweller Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 11:23
        Gość portalu: wirkkala napisał(a):

        > no wiadomo,że Rybnik :)))
        >

        no tu całkiem przypadkiem, na + jeszcze będą (spośród pewnie niezliczonej ilości):
        Wrocław, Praga, Paryż itd.

        ale jest ich znacznie mniej niż minusowych
    • Gość: ryża Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: 195.116.167.* 08.07.02, 12:30
      Kraków ++
      Tczew -
      Praga +
      Bruksela -
      Warszawa -
      Gdańsk +
      Katowice -
      Kazimierz Dolny +
      Bratysława --
      wIEDEŃ --
      Toledo +
      Lublin +
      Krynica +
      • jeweller Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 12:32
        Gość portalu: ryża napisał(a):

        > Kraków ++
        > Tczew -
        > Praga +
        > Bruksela -
        > Warszawa -
        > Gdańsk +
        > Katowice -
        > Kazimierz Dolny +
        > Bratysława --
        > wIEDEŃ --
        > Toledo +
        > Lublin +
        > Krynica +
        >

        Spis uzupełniony, ok.
        A ten magiczny element - został uchwycony?

        S.
        • Gość: ryża Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: 195.116.167.* 08.07.02, 12:46
          Nic poza magicznym elementem nie rzutuje. No , może poza Krynicą . Tam są
          dancingi ;-)))
    • pastwa Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 13:12
      Moze to zmysł estetyki podpowiada umysłowi, gdzie nasze oczy odpoczywają, a
      gdzie są torturowane.

      Ps. Są takie miasta( dla mnie) które całościowo oceniam raczej na "-",
      natomiast posiadają one tez miejsca zdecydowanie na "+".
      • Gość: Monika Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.pol.lublin.pl 08.07.02, 14:37
        Paryż+
        Praga+
        Barcelona!+
        Warszawa---
        Kraków+
        Krynica+
        Palma de Mallorca---
        Lublin-
        Toruń+
        Wrocław+++
        Poznań---
        Wałbrzych----
        Białystok---

        • Gość: Monika Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.pol.lublin.pl 08.07.02, 14:39
          Pomyłka, Poznań oceniam na ++ !
    • vicca Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 15:21
      Płock +
      Ciechocinek +
      Ustrzyki Dolne +
      Władysławowo (i okolice) +
      Kraków +/-
      Warszawa +/-
      Łeba -
      Jarosław -

      Z zagranicznych
      Paryż - do kwadratu
      Praga + !!!!!


      • Gość: soso Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: 195.41.66.* 08.07.02, 16:09
        Moje pewniaki:

        Krakow +++
        Warszawa ---

        Teraz bedzie bardziej serio:
        Gdansk +++
        Sopot +
        Gdynia +
        Szczecin 0
        Tczew +
        Frombork +++
        Pelpin +++ (za male?)

        Przesuwamy sie nizej :-)

        Poznan ++
        Bydgoszcz +
        Torun +++
        Olsztyn +
        Bialystok -
        Suwalki --
        Lodz -
        Warszawa wprawdzie byla ale jednak powtorzymy dla utrwalenia ---
        Kazimierz ++
        Radom -
        Kielce - (zeby sie nie klocili)
        Lublin +
        Rzeszow -
        Zamosc +
        Wroclaw ++
        Opole +
        Katowice --
        Gliwice +
        Krakow to takze juz bylo ale dla utrwalenia +++
        Nowy Targ -
        Zakopane +
        Jelenia Gora +

        Niedobitki:
        Ostroleka --
        Lomza +
        Pila +
        Gniezno ++
        Koszalin +
        Slupsk ++
        Zielona Gora +
        Gorzow +
        Leszno -
        Kalisz-
        Konin +
        Belchatow ++
        Krynica ++
        Tarnow -



        • Gość: jeweller Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.07.02, 16:17
          Na łatwiznę idziesz. ;-)
          Wyliczone wiele, dodane 0 (zero).
          A jakiś klucz (ogólny) do tej oceny?

          pozdrawiam
        • vicca Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 16:18
          Oj Soso kochany! Widzę, że obieżypolska z pana ;))
          A czym w niełaskę popadła u Ciebie Warszawa? ;))

          Pzdr ciepło Vicca
        • Gość: frisky2 Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: 62.233.139.* 08.07.02, 16:19
          A u mnie bedzie inaczej i podam tylko kilka charakterystycznych i tylko polskich:


          Warszawa +++
          Krakow ++
          Gdansk +++
          Sopot ++
          Gdynia +
          Wroclaw ++
          Kazimierz -



        • wredna2 Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 20:10
          Wrocław +++ bo moj rodzinny ,poza tym " ma " najladniejsze dziewczyny ,
          najwiecej zieleni i wogole ma " klimaty",
          Krakow +++ bo magiczny , tez moglby byc moj...,
          Sandomierz +++ bo czarowny i budzi sentyment / nie tylko we mnie :))) /,
          Polanica Zdroj ++ bo daje poczucie odprezenia po wyczerpujacej pracy,
          Monte Carlo ++ bo zapach pieniedzi dziala na moja wyobraznie, moze kiedys tam
          zamieszkam
          Sidi Bou Said + bo urocze , utrzymana kolorystyka biało-błękitna
          Warszawa ++
      • Gość: Centaur Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 01.02.03, 22:06
        www.ciechocinek.pl oficjalna strona miasta


        www.ciechocinek.biz strona miejska bdb. m. in. forum dyskusyjne

        www.villapark.pl/
    • trzcina Miasta z duszą 08.07.02, 18:27

      Klepię za Wami,
      plusy:
      Kraków, Paryż, Praga, Rzym, Wrocław, Gdańsk
      minusy:
      Rzeszów, Warszawa (choć dawno tam nie byłam ), Wiedeń, Bruksela
      I dodaję,
      plusy:
      Montpellier, Annecy, Rawenna, Lanckorona
      minusy:
      a nic mi nie przychodzi do głowy poza od niedawna - Zakopanem

      Miasta z duszą albo bez niej. Pewnie, że to mogą być zakątki, byle były,
      trafione, namierzone.
      Harmonia, nie chaos.
      Jakieś centrum-serce na miarę człowieka.I uliczki/ulice na takąż.
      Jakaś perspektywa, ze chce się usiąść i popatrzeć albo pójść dalej, bo za
      zakrętem na pewno jeszcze piękniej.
      I miejsca, żeby zasiąść, pogadać, z klimatem do długich posiadów, nie -
      zjedz_wypij_i_spadaj.
      Jakieś płucka zielone zawsze na podorędziu.
      I ludność tubylcza też dobrze, jeśli jako życzliwa w pamięć zapada. I nieźle,
      jeśli ciut rozleniwiona, nie w biegu.
      I mieszkalność, nie sprzedawalność na pierwszym planie.
      I tak jak świątynie przemodlone piękniejsze, tak miasta wymieszkane przez wieki.

      To+jeszcze coś, nie wiadomo co=alchemia miejsca.

      Chyba, że ktos lubi na wywrót. Przestrzeń ogromniastą, tłok i pośpiech, budynki
      na sto pięter, ulice, że człowieka po drugiej stronie nie rozpoznasz.
      Ale to nie ja.
      pzdr
      t.
      • Gość: jeweller Jest takie miejsce... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.07.02, 07:45
        takie miejsce, takie święte, prywatne, jakiś własny porządek, mały światek z
        własnym kolorem zasłon, własnym - przyjemnym brzmieniem

        ciekawie, gdy ten za oknem w podobnym stylu

        a ja obok mam autostradę, lotnisko i nie mogę się przekonać do bycia maszyną


        • trzcina Re: Jest takie miejsce... 09.07.02, 10:34
          Gość portalu: jeweller napisał:

          > a ja obok mam autostradę, lotnisko i nie mogę się przekonać do bycia maszyną
          >

          to wyrazy...
          jakoś niewielu znam ludzi, dla których autostrady, hangary, hałdy, biurowce
          wielgachne, to swiat do zamieszkania, poczucia się w nim, przemieszczać się w nim
          musimy, cóż
          najlepsza szerokosć ulicy to taka, że można od biedy sznur z okna do okna
          przerzucić i pranie rozwiesić ;), wtedy z chodnika na chodnik wymiana słów paru
          możliwa
          a kiedy mijamy domy, kamienice, niech za oknami, za zasłonami - mieszkania, nie
          banki i biura
          i wtedy nie trzeba fontann z kwiatkami, żeby było miasto+

          • jeweller Ludzie z plusem 09.07.02, 11:06
            Miasto z plusem = ludzie z duszą.
            Moją coś tu ciągle uwiera, wiercę się i drapię.
            A chciałbym tak spokojnie...
            w noc się wtulić.
            • trzcina Re: Ludzie z plusem 09.07.02, 11:20
              jeweller napisał:

              > Miasto z plusem = ludzie z duszą.

              Może jest tak, ze ludzie z duszą szukają się, skupiają się i tworzą miasta z
              duszą?
              A takie rodzynki z duszą wśród bezdusznych się męczą, po alchemię do innych
              miejsc jeżdżą.
              Ja sobie po prostu w mieście+ zamieszkałam.I już trochę mniej po świecie mnie
              goni. Tylko czasem trawy i przestrzeni bezludnej trzeba.
              A w noc się wtulam u siebie.
              • jeweller Re: Ludzie z plusem 09.07.02, 11:32
                Też zamieszkam w + miejscu.
                Za chwilę, jeszcze trochę zbieranych intensywnie + z pozakręcanym troszkę życiu.
                W sumie to proste.
                • trzcina Re: Ludzie z plusem 09.07.02, 12:06

                  niech Ci na duży plus wyjdzie, żeby przestało szczypać
                  dobre miasto uszukaj
                  powodzenia:)
                  trzymam
                  t.
    • Gość: OLT Re: miasta z plusem IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 18:57
      och, pomyslmy...;-)

      Przemysl +
      Krakow ++
      Lwow ++
      Tarnow +
      Czerniowce (o subtelnym poranku)+
      Moskwa (lecz zima opatulona, sniegu zaspami i bezlitosnym wiatrem na placu
      czerwonym, koniecznie) ++
      Sankt Petersburg (pochmurny i w szarosciach, takie z dostojewskiego klimaty ;-)) +
      Irkuck drewniany, zmurszaly, wymowny +
      Suzdal zapomniana ++
      Nowgorod z innego czasu ciezarem +
      Braszow i inne miasta i miesciny transylwanskie w swej transylwanskosci wymowne,
      w takim spotkaniu miedzy galicja a arabia, z alejami catalpy ++
      Nicea (pagorkowate zakatki starej dzielnicy)+
      Mont Saint Michel wgryzajacy sie w skale +
      i jeszcze duzo...
      ;-)))

    • ta_mar_ta Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 21:10
      Plusy
      Kraków- anioły tam spotykam
      Wrocław- wrednie urokliwy
      Sandomierz- tam jest pewien DOM
      wieś Radzic Nowy p-ta Rozkopaczew Lubelszczyzna- pachnące łaki, kwitnąca gryka,
      tam słyszałam ciszę
      dzika plaża na Helu w maju ( oj choroba, to nie miasto, ale wciskam )
      Brugia , Tuluza, Rzym, Rovinj ( Chorwacja), mieścinki na zachodnim wybrzeżu
      Szwecji, St. Andrews ( Szkocja), St Moritz, Londyn, Paryż fragmentami,
      Barcelona, Wenecja, Budapeszt

      minusy
      Warszawa ( trudno, gromy przeżyję), Katowice, Łódź- za szare, za brudne,
      paskudne
      Berlin, Drezno, Hamburg, Sofia, Szczecin

      Powody + i - z klawiatury mi wyjęła trzcina
      Ta_



    • momi Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 21:37
      Z polskich wymienię tylko te na plus:)
      Wrocław+++
      Kraków+++
      Sanok+

      A w Europie
      Madryt-
      Paryż+++
      Lizbona+++
      Ateny---
      Siena+++
      Sewilla+
      • suprajs Re: miasta z plusem, miasta z minusem 08.07.02, 21:49

        Pasym 3+
        Baśka 5-
        Dębki dziesięć lat temu 5.
        Krakowski Kazimierz 5+.
        • Gość: Sebol Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.90.41.129.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 09.07.02, 02:31
          USA, moje typy dla podroznikow
          Seatle +
          Portland, OR ++
          San Francisco ++
          Austin, TX +
          Boston ++
          New York +-+-
          Los Angeles -
          Chicago -
          Las Vegas -
          Phoenix +
          Atlanta -
          Miami +
          Indianapolis +
          Kansas City --
          Denver ---
          Detroit -
          Bolinas, Ca +++++
          San Diego -+
          • Gość: soso do viki - w czym podpadla warszawa; do jewellera IP: 195.41.66.* 09.07.02, 08:41
            warszawa nie ma wyrazu i jest nijaka, spraw nie ratuja fajne zakamarki bo sa one
            ukryte dla oka, nie rozumiem tego jarmarku prze palacem kultury i nauki, nie
            rozumiem dworca glownego w samym centrum centrum, przedziwne wrazenie robi nowe
            stare misto, Wisla zamiast byc atrakcja rekreacyjna jest odizolowana trasami
            szybkiego ruchu od miasta, wydaje sie, ze kilka podstawowych uproszczen nadalo by
            centrum Warszawy jakiegos charakteru. A tak? Wielki chaos! Pewnie, jest trakt
            krolewski, parki, wywyzszenie starego miasta ale to niewiele. Czy podoba Cie sie,
            vika, kolor zamku krolewskiego?

            No, juz chyba dosc pomarudzilem :-)

            Do jewellera - ot tak przejechalem sie po tym co pamietam z autopsji i mam jakies
            wrazenia w glowie. Tak upraszczajac do duzych miast to na pewno lubie Gdansk,
            Torun, Krakow i Wroclaw bo czuje sie oddech historii. Podobnie nie czuje za
            bardzo Lodzi i Warszawy stad kiepskie oceny. Zero dla szczecina bo niby cos jest
            w tym miescie ale takze stracilo ono chyba swoj pierwotny charakter, ten
            niemiecki i cos sie zagubilo.

            pzdrw

            soso
            • Gość: jeweller zakamarki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.07.02, 08:57
              Przeurocze zakamarki znajdują się w każdym mieście. I nie muszą to byś śliczne
              placyki z fontanną i kwiatami.
              Spoglądając na np. Katowice z góry, wydaje mi się, że brakuje tu sznurowadeł,
              które w zgrabny sposób łączyłyby miejską starość z nowościami (dzisiejszymi i
              sprzed 30 lat).

              pozdr. ze środka Minuskatowic
            • vicca Re: do viki - w czym podpadla warszawa; do Soso :) 09.07.02, 09:16
              Oj chyba dawno cię tu nie było Soso ;)) Targowiska pod pałacem już nie ma - są
              całkiem przyzwoite hale targowe nieco podobne do paryskich na Montparnasse ;)
              Dworzec Główny faktycznie psuje widok, ale jest tam Muzeum Kolejnictwa więc nic
              się z tym nie da zrobić. Co do Centralnego - no, to już insza inszość, ale nie
              jest gorszy niż praski (mam na myśli Czeską Pragę) - poza tym są jakieś
              konkretne plany przebudowy czy nawet budowy "od gruntu" ;)
              A co do Wisły - to faktycznie prawda, ale Sekwana bije ją na głowę zapachem o
              kanałach weneckich nie wspominając.
              A kolor Pałacu nawet mi się podoba - mimo, iż ma on tylko ok. 50 lat, ale to
              już "zasługa" faszystów - Hradczany i Mala Strana w Pradze czy Champse de
              Elysse tak nie ucierpiały, więc...
              Podsumowując - Warszawa nie jest może najpiękniejsza, nie ma "krakowskiego
              klimatu" kulturalnego czy coś w tym stylu ale są gorsze miejsca - nie
              przekonanych zapraszam na wycieczkę po Paryżu ;))

              Pzdr ciepło Vicca
    • Gość: Iza Muszę bronić Warszawy!!! IP: *.met.pl 09.07.02, 09:35
      Wszyscy wieszają na niej psy, a ja ją uwielbiam. Tu się urodziłam, spędziłam 20
      lat życia i po dłuższej przerwie mieszkam tu nadal. Nadal jestem tym miastem
      zachwycona, chociaż wiem, że wrażenia są tylko i wyłącznie moje osobiste.
      Uwielbiam Ursynów, Mokotów, Zoliborz - nawet niektóre części Woli - wiem, wiem,
      odbiło mi chyba, ale liceum Kopernika i ogródek Jordanowski tuż obok... i widok
      na kościół Wojciecha, ech. Oprócz tego centrum robi się coraz bardziej
      nowoczesne, a jednocześnie odnawiane są niektóre stare fragmenty - jak np. Hotel
      Polonia. Przyjrzeliście się kiedyś fasadom kamienic wzdłuż Alei Jerozolimskich
      naprzeciwko Dworca Centralnego??? Coś pięknego. Starówka jest zmarnowana,
      niestety, ale w końcu wojna się przez nią przetoczyła ostro - jednak Nowy Swiat
      i Krakowskie Przedmieście i ich okolice nadal są urocze. Praga jest
      interesująca, ale mało pociągająca turystycznie, normalnie strach się wybrać do
      tej krainy latających noży. Saska Kępa jest warta przejechania się samochodem,
      niektóre domki są imponujące, lecz w sumie to jednak willowa dzielnica. A z
      Ursynowa można szybko przejechać się rowerkiem do Kabat, Powsina, nawet
      Konstancina gdzie piwo tańsze, a okolice przepiękne i tężnie bardzo fajne.

      W sumie, kochajcie ludzie Warszawę, nie jest taka zła.
    • Gość: Alla Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.a2000.nl 09.07.02, 09:51

      Dziwi mnie tak wiele plusow dla Krakowa - miasto samo w sobie piekne, ale ludzie
      okropni. Panuje taka komercja i wysrubowane do granic niemozliwosci ceny za byle
      jak usluge, zwykly kit - i wszechobecna zasada - plac duzo i spadaj szybko, bo
      juz inni czekaja.
      Zawsze wracam do Krakowa z nadzieja, ze to miasto magiczne i zawsze dostaje po
      lapach. Zedra ze mnie skore, dostane jakies swinstwo i paskudztwo w zamian, a
      wszystko to z takim zadeciem... Zdarzylo sie to dziesiatki razy, sparzylam sie a
      ciagle ulegam jakiejs nieuleczalnej glupocie, ze moze tym razem doswiadcze czegos
      z tej legendarnej magii. Niestety. Na przyklad.
      Jama Michalika. Niedawno zrobili z niej mordownie smierdzaca daniami obiadowymi,
      a od stu lat byla to nastrojowa kawiarnia ( "kawusia, ciastka i paczki" - jak
      pisal Boy). Rezerwowalam kiedys tam wieczor dla ok 100 gosci z Holandii. W biurze
      Jamy nie mieli nawet faksu!!! (1998 rok). Wysylalam faks do Wierzynka i ktos z
      Jamy lecial przez rynek odebrac (!!!). Ale to jeszcze nie bylo najgorsze.
      Komunikacja fatalna, a kierowniczka zupelnie ponizej poziomu, mowiaca jakas
      gwara. Sprawiala wrazenie wiejskiej baby-przekupy, i na sile wymusila na mnie
      konsumpcje kawiarniana (nie obiadowa) po 20 zl od glowy ( pare lat temu to bylo
      troche, a jak ktos az tyle nie bedzie chcial zamowic, to jej nie obchodzi).
      Chcielismy w Jamie spedzic wieczor - zarezerwowalam kawiarnie na 20.00. Nie
      powiedziano mi (rezerwowalam z zagranicy, gdzie normalnych kawiarni nie zamykaja
      o 21.00), ze poza sezonem o 21.00 zamykaja i ze dla 100 osob nie zrobia wyjatku.
      Postawiono mnie przed faktem dokonanym juz na miejscu. Przyszla kelnerka i kiedy
      grupa zaczela sie dopiero rozkrecac, oswiadczyla ze musza zamknac, bo "panie na
      zapleczu maja autobus" (!!!). Podkreslam byla to grupa prawie 100 osob (!!!).

      Takich historii moge mnozyc na peczki...
      Dla mnie Krakow 10 minusow, chociaz architektonicznie jest super.
      • Gość: soso Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: 195.41.66.* 09.07.02, 10:41
        Boze, piszemy przeciez na luzie o wrazeniach. Bardzo fajny watek na ogorkowy
        sezon. Po co sie tak zapalac jak zapalka z Sianowa. Spokojnie.

        O miastach poza granicami nie pisze bo by sie moze za duzo naplatalo w jednym
        watku. Warszawa jest dla mnie miastem bardzo milym ze wzgledu na osobiste
        wspomnienia ale ten klimat pozostaje - jednak na nie. Ale to indywidualna sprawa.
        Poza tym zalez na co bedziemy zwracali uwage tak miasteczko wypadnie w rankingu.
        Ja widze zawsze sporo architektury, plan miasta, historie w kontekscie tychze. No
        i dlatego moze Krakow czy Gdansk. Historia Warszawy jest ragiczna i to sie
        niestety odbilo na wrazeniu ogolnym. Ale czy dlatego mamy widziec w tym
        usprawiedliwienie dla nijakosci?
      • Gość: mikolaj7 Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 09.07.02, 12:04
        to jedna historia. watpie, zebys miala wiecej. nie mozna sie
        sugerowac sama nazwa. sa teraz nowe, lepsze. idz na forum
        krakow /gw/, na podforum knajpy, a nie na wlasna reke.
        tam pomozemy i nie bedzie tak zle.
    • suprajs Re: miasta z plusem, miasta z minusem 09.07.02, 17:17
      Klimat miasta zależy od nastroju jego obywateli...to takie twierdzenie( do
      obaleni lub potwierdzenia).
      Na nastrój chwilowy każdego z nas wpływa wiele żeczy, elewacje budynków ,
      podobnie jak pogoda...są rzeczy na które mamy wpływ i takie na które nie...
      Lubię "włączyć szwendaka" w Warszawie,szczególnie w tak ciepłe noce jak teraz,
      a wad poprostu nie widzę, tak jak nie do końca przeszkadza mi mój astygmatyzm
      suprajs...
      • Gość: jeweller Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.07.02, 17:19
        suprajs napisał:

        > Lubię "włączyć szwendaka" w Warszawie,szczególnie w tak ciepłe noce jak teraz,
        > a wad poprostu nie widzę, tak jak nie do końca przeszkadza mi mój astygmatyzm
        > suprajs...

        A ja gdy jest śnieg. Wszystko jakby bardziej szlachetne.

        S.
    • Gość: lea22 Re: musze bronic warszawy IP: *.otosf.com.pl 02.08.02, 13:44
      przyjechalam tu kilka lat temu na studia i tu juz zostane. moje miasto rodzinne
      (szczecin) jest smutne, bo ludzie sa tam nieszczesliwi (nie ma pracy, swiezo
      upieczeni magistrzy uciekaja do ameryki, by pracowac na zmywaku). warszawa mnie
      energetyzuje - tyle tu rzeczy do zobaczenia i zrobienia...pozdrawiam wszystkich
      warszawiakow!!!
    • Gość: anula Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 02.08.02, 14:22
      Jastrzębia Góra +
      Jastarnia +
      Kraków +
      Wrocław +
      Wisła +
      Nakło nad Notecią --
      Bytom -
      Rzym +++
      Rimini+++
      Piza +++
      wlasciwie cale Wlochy +++
      Amsterdam+
      Nicea +
      Lille-
      • kicior99 Re: miasta z plusem, miasta z minusem 05.08.02, 11:29
        A oto moje typy:
        Nowy Sacz ++++
        Helsinki +++
        Krakow +++
        Berlin +++
        Poznan ++
        Zielona gora ++
        Metz ++
        Leszno +
        Lodz +
        Warszawa -
        Byydgoszcz -
        Wroclaw --
        Paryz ---
        Pila ----
        Pozdrawiam
        <<<<< kicioR >>>>>
        • Gość: anula Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 05.08.02, 13:04
          Tak, tak, Metz ++
          Zapomniałam o Metz ;-)
          • Gość: alissa19 Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: 156.17.87.* 05.08.02, 13:55
            na plus:
            wroclaw-rodzinne,z klimatem,zielen,ladny rynek
            berlin-czest tam goszcze wiec mam sentyment
            linz-tam mieszka moja rodzina i stamtad sie wywodza moje "korzenie"
            wieden-klimat nr.1 w europie,te kawiarenki,a te sklepy!
            sopot-fajne male miasteczko nadmorskie,takie przytulne
            cannes kwintesencja Francji-cieplutko,bosko
            nicea-j.w
            karpacz-ulubione miejsce na weekendowe wypady
            na minus:
            w-wa-ohydny moloch bez polotu
            lodz-jedna wielka ulica piotrkowska i nic pozatym
            poznan-nie cierpie i rynek brzydki
    • kicior99 Re: miasta z plusem, miasta z minusem 05.08.02, 14:24
      Chyba jest takie cos. Mieszkalem 7 lat w Pile i naprawde, wierzcie mi, wszystko
      wydawalo mi sie na "nie": ludzie, atmosfera, miejsca itp. Miasto sie wyludnia a
      jesli ktos znajdzie bardziej sensowna alternatywe, od razu ucieka. Moze to
      dlatego, ze kolo miasta sa 2 tzw. antyczakramy? ;)
      Od tygodniu mieszkam 200 km na poludnie - w Lesznie - i czuje jak odzywam.
      Chyba wyciagne sie z depresji....
    • justyna-anna Re: miasta z plusem, miasta z minusem 01.02.03, 22:24
      Oto moje typy:
      +
      1. Wrocław,
      2. Lublin,
      3. Kazimierz Dolny,
      4. Nałęczów,
      5. Kraków,
      6. Paryż,
      7. Wenecja,
      8. Rzym.
      -:
      1.Warszawa,
      2.Opole.
      Justyna
      • Gość: burnt Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 22:29
        hmm urodzilem sie i mieszkam od zawsze we Wroclawiu, znam to miasto na wylot, kazdy kat i skwerek,
        ciezko mi powiedziec zeby bylo na + ale moze to zwykle znuzenie i znudzenie?
        na + inne:

        Londyn, Stuttgart, Paryz, Berlin, powoli przekonalem sie do Lodzi chco jest rozpieprzona i brzydka ale
        COS w sobie ma :)
    • Gość: Ana Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.krakow.pl 01.02.03, 23:08
      W czasach mojej młodośc :) tzn. szkoła podstawowa, liceum, miastem na +++++ był
      dla mnie Kraków. Po liceum poszłam na studia do Krakowa. Jeszcze w czasie
      studiów zaczęłam pracować. W sumie mieszkam tu ok. 10 lat i dziś Kraków jest
      dla mnie:-----. Powodem tego jest:
      1. okropny charakter krakusów. Rodowici Krakowianie uważają się za lepszych od
      reszty świata. Na moich studiach osoby z Krakowa trzymałay sie razem i nie
      rozmawiałay z "prowincją". Teraz mam mnóstwo znajomych, ale wszyscy są ludźmi
      spoza Krakowa, którzy kiedyś przyjechali tu na studia lub do pracy;
      2. Marazm który panuje we właszach Krakowa. Tutaj byle bzdura jest powodem do
      wielomiesięcznych dyskusji. Kiedy zaczęto remontować rok temu Rynek odezwał sie
      konserwator zabytków który rzekomo nic nie wiedział o planowanym remoncie i
      zażądał przerwania prac. Przez wiele tygodni trwała dyskusja czy przerwać
      remont w połowie i zerwać wszystko co zostało połozone, czy kontynuować.
      Kiedy wokół Adasia stał krąg ławek nagle ni z gruszki ni z pietruszki rozpętała
      się dyskusją czy to jest w porządku żeby ludzie siedzieli do wieszcza odwróceni
      tyłem. Ławki usunięto i efekt jest taki że teraz ludzie siędzą na wieszczu.
      Jakiś czas temu rozgorzała dyskusja że orzeł w herbie Krakowa ma niezgodny z
      prawdą historyczną kształt piór na karku i że trzeba to natychmiast zmienić (co
      oczywiście wiąże się z ogromnymi kosztami).
      Przykładów jest mnóstwo, ale za to jak ktoś z was przyjedzie do Krakowa,
      wysiądzie z pociągu to trafi wprost na bazar jakby żywcem wzięty z jakiegoś
      zacofanego afrykańskiego kraju, bo władze nie mogą się dogadać z firmą która
      chce wybudować Nowe Miasto w okolicach Dworca Głównego.
      • Gość: A27 Re: miasta z plusem, miasta z minusem IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 22:07
        Miasta z plusem:
        Budapeszt+
        Baltimore+
        Tarnow+
        Preszov (Slowacja)+
        Philadelphia +
        Krakow +
        Cradiff +
        Exeter, UK +
        Sanok +
        Szczecin +
        Swinoujsie +
        Wieden +

        Miasta z minusem:
        Poznan -
        Kielce -
        Wenecja -
        Nowy Jork -

        Neutralne:
        Warszawa
        Londyn
        Paryz
        Waszyngton
        Zurich
        Bruksela
        • Gość: Mevillian Re: miasta z plusem, miasta z minusem [Krakow] IP: *.blich.krakow.pl / 192.168.0.* 03.02.03, 03:04
          Skoro juz sa glosy broniace Warszawy.. to bedzie glos broniacy Krakowa ;>
          [eh, ten patriotyzm lokalny :P]
          Od urodzenia mieszkam w Krakowie. To miasto jest "moim miastem"; kiedy tu
          jestem, oddycham spokojniej. Co do zarzutow zwiazanych z Krakowem.. hm... tak,
          poniekad jest racja, ze mieszkancy Krakowa uznaja sie za lepszych; w koncu
          pochodza z Krakowa, miasta stolecznego i krolewskiego zarazem :> z drugiej
          strony nie wiem, na jakie studia w Krakowie trafila jedna z przedmowczyn, ale
          chyba juz wiem, co mial na mysli jeden moj znajomy ze studiow, dziwiac sie, zem
          autochtonka :> - ludzie z roku pochodzacy z Krakowa rzeczywiscie raczej
          trzymali sie razem... oczywiscie do czasu pierwszej duzej imprezy :)
          Co do knajp: na szczescie knajp w Krakowie jest wiele. O takich przypadkach,
          jaki zostal wymieniony w zwiazku z Jama Michalikowa, slyszalam nieraz, z
          kilkoma niestety sie tez zetknelam - nie tylko przybysze spoza granic miasta
          traktowani sa po macoszemu w knajpach w Krakowie :(. A to, ze "panie z zaplecza
          maja autobus" , czy tez: "skoro panstwo nic nie zamawiaja, to prosze wyjsc w
          ciagu pieciu minut" [gdy przy stoliku siedzialo 7 osob, i jeszcze trzy pily
          herbate - Cafe Botanica], ewentualnie "prosze nie zestawiac stolikow, zaraz tu
          ktos przyjdzie" [przy zupelnie pustej sali] lub przy zamowieniu, gdzie tylko
          jedna osoba nie chciala niczego zamowic: "to wszystko? to panie nie wiedza, ze
          w knajpie sie zamawia, a nie siedzi?" [Deszczowy Las]. To tylko przyklady, ale
          slyszalam o sytuacji, gdy kolezanki przenosily sie trzy razy z knajpy do
          knajpy, bo nigdzie nie byly traktowane uprzejmie.
          Co do Rady Miasta: tak. Obrady i decyzje Rady Miasta Krakowa to zwykle
          niewyczerpane zrodlo smiechu przez lzy, lub tez gorzkiego smiechu, jak kto
          woli :/
          No i cos jeszcze: w Krakowie jest brudno, w porownaniu z Gdanskiem na przyklad.
          Ostatnio idac ze sklepu, wybralam inna trase do domu; poczulam sie przez moment
          jak bohater "Dnia Swira" ogladajacy chodnik pod swoim oknem - osaczona. Planty
          natomiast sa brazowe, bez wzgledu na pore roku. O koszach na smieci, ktorych
          zwykle nie ma, jedynie wspominam.
          A poza tym... a poza tym sa imprezy kulturalne, przedsiewziecia artystyczne
          [niezbyt promowane. Rada Miasta ma zwykle inne rzeczy na glowie], dzielnica
          Kazimierz, fajne - naprawde fajne miejsca, ktore mozna odwiedzic [bez pan na
          zapleczu, czekajacych na autobus], architektura, tanie chinskie i wietnamskie
          restauracje [ juz kilka osob "spoza" wspomnialo mi, ze tak dobrego chinskiego
          jedzenia, jak w Krakowie, nie jadlo nigdzie indziej] no i - ludzie. Nie wszyscy
          z Krakowa gryza - aczkolwiek, jak wieje halny... to szkoda gadac ;/ [niektorzy
          znajomi "spoza", a mieszkajacy w Krakowie od kilku lat, podsumowuja to krotko:
          bo wy w tym Krakowie to sie wszyscy nienawidzicie..]
          a jednak to miasto ma swoj specyficzny klimat, dostepny zwykle dla tych, ktorym
          chce sie go poszukac, nie zwazajac na gburowatosc niektorych mieszkancow
          Krakowa.. czy efekty wiania halnego :>
          Poznaje je caly czas. Nigdy nie zapomne wrazenia na widok niewielkiego ogrodu
          na tylach kosciola Jezuitow [wejscie od Malego Rynku, zwykle zamkniete ;/], czy
          tez przechadzek noca po Kazimierzu, lub wejscia na cmentarz zydowski [stary].
          To tylko przyklady, jak ktos zechce sie jeszcze jakimis podzielic, to... z
          checia poczytam :)


          a teraz co do innych miast - niekiedy zdarza sie mi wyjechac - gdzies.. i z
          tych miast, z ktorych wrazenia mialam ostatnio, to...
          Lublin +
          Gdansk + [bo przestronnie. bo czysto. ale niemile sprzedawczynie w sklepach i
          knajpy otwarte najwyzej do 23.]
          Sopot - raczej +; zwlaszcza, jesli wyjdzie sie z deptaku :>
          Gdynia - ze wzgledu na zabudowe
          Warszawa - - / + [architektura straszna, przytlaczajaca, powietrze, ktorym sie
          nie da oddychac, drogo ;( - a plus za ludzi i ich poczucie humoru]
          Malbork +
          Katowice - [nigdy nie zapomne wielkiej gromady zuli pod sklepem monopolowym..]
          Wroclaw + [za rynek. niestety, bylam tam za krotko ;/ by zobaczyc cos wiecej]
          Tyle mi sie przypomina, pozdrawiam, Mevillian

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka