Dodaj do ulubionych

Nie chce mi się żyć

27.05.05, 22:25
Nie wiem po co żyję. Mam żal do rodziców, że mnie urodzili. Po co człowiek w
ogóle żyje, co jest na tym świecie takiego, że warto żyć?
Obserwuj wątek
    • yoosh Re: Nie chce mi się żyć 27.05.05, 22:30
      Jak będziesz umieral,to zobaczysz,ze warto.
      • lukwas80 Re: Nie chce mi się żyć 27.05.05, 22:35
        Próbowałem się zabić, to nie to samo?
        • meursalt Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 09:24
          Oczywiście, że nie to samo. Na próby samobójcze stać każdego, na dokonanie
          własnego losu tylko nielicznych. Jako, że zaliczam Cię do tej pierwszej grupy,
          radzę przestać marudzić i rozpaczać oraz rozpocząć samorealizację.
          • lilit555 Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 10:19
            meursalt napisał:

            > Na próby samobójcze stać każdego, na dokonanie
            > własnego losu tylko nielicznych. Jako, że zaliczam Cię do tej pierwszej grupy,
            > radzę przestać marudzić i rozpaczać oraz rozpocząć samorealizację.


            skad ty to wszystko wiesz? jakim prawem klasyfikujesz czowieka do jakiejs grupy?
            i ta prosta rada: prosze zabrac sie za samorealizacje ... ha ha ha...
            w dodatku sam przeczyczysz własnej tezie; zaliczasz człowieka do grupy, która potrafi myslec tylko o samobójstwie,nie ma szans na samorealizacje i jednoczesniie te samorealizaje zalecasz ... chyba tylko po to, aby gosc szybciej uskutecznił te próby samobójcze...Co za bzdury!
            • meursalt Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 14:59
              Czytaj ze zrozumieniem : każdy z nas myśli w chwilach słabości o samobójstwie,
              ale tylko nieliczni z nas rzeczywiście je popełniają - tyle znaczyło pierwsze
              zdanie. Gościa zaliczyłem do grupy pierwszej ( czyli większości społeczeństwa),
              ponieważ gdyby chciał się zabić dawno by to zrobił. A tak zależy mu tylko na
              użalaniu się nad sobą i zwróceniu na siebie uwagi. Bzdurą są jego groźby,
              które i tak się nie spełnią...
              • lilit555 Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 19:07
                meursalt napisał:

                > Czytaj ze zrozumieniem : każdy z nas myśli w chwilach słabości o samobójstwie,
                > ale tylko nieliczni z nas rzeczywiście je popełniają - tyle znaczyło pierwsze
                > zdanie. Gościa zaliczyłem do grupy pierwszej ( czyli większości społeczeństwa),
                >
                > ponieważ gdyby chciał się zabić dawno by to zrobił. A tak zależy mu tylko na
                > użalaniu się nad sobą i zwróceniu na siebie uwagi. Bzdurą są jego groźby,
                > które i tak się nie spełnią...


                czytam ze zrozumieniem własnie :-)
                trudno mi jednak zrozumiec dlaczego posługujesz sie uogólnieniami, człowiek to fenomen sam w sobie i niepotrzebne klasyfikujesz go do jakichs grup;
                powiem ci tez, ze otóz nie kazdy jest zdolny do prób samobójczych, podobnie jak nie kazdy w chwilach słabosci o samobójstwie mysli;
                no i gdyby chciał to juz by sie zabił...jestes pewien...?
                znam ososby, które chciałyby nie zyc, a nie sa w stanie dokonac tego aktu,
                stad zreszta eutanazja, czyli pomoc w samobójstwie - człowiek nie chce zyc, a nie moze sam tego zrobic, i nie zawsze chodzi o to, ze fizycznie nie jest do tego zdolny;

                pozdrawiam
                • meursalt Re: Nie chce mi się żyć 29.05.05, 13:56
                  trudno czytając posty internetowe, nie posługiwać się uogólnieniami. nie znam
                  naszego domniemanego samobójcy, więc pozwalam sobie na statystyczne go
                  traktowanie... również pozdrawiam :O)
      • lilit555 Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 10:12
        yoosh napisał: jak bedziesz umierał, to zobaczysz,zze warto

        skad wiesz co kto zobaczy w chwili smierci? - masz to juz za soba? - a jesli nawet, to kazdego z nas obowiazuje ten sam zestaw przezyc, wg ciebie?
    • hubkulik Re: Nie chce mi się żyć 27.05.05, 22:31
      W samym byciu jest nieskonczenie wiele blogosci.
      W praktyce zazwyczaj trzeba sie wyciszyc, zeby to poczuc.

      Pozdrawiam Hubert
    • imagiro Re: Nie chce mi się żyć 27.05.05, 22:32
      lukwas80 napisał:

      > Nie wiem po co żyję. Mam żal do rodziców, że mnie urodzili. Po co człowiek w
      > ogóle żyje, co jest na tym świecie takiego, że warto żyć?
      ***
      nic. i to jest zachecajace ...
    • istna Re: Nie chce mi się żyć 27.05.05, 22:39
      Zawsze można uciec od życia. Czasem to mnie trzyma przy życiu.
      Ale czasem myślę tak jak ty.
      • lukwas80 Re: Nie chce mi się żyć 27.05.05, 22:41
        A w jaki sposób Cię to trzyma przy życiu?
        • istna Re: Nie chce mi się żyć 27.05.05, 22:45
          Myślę sobie tak: nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia, bo zawsze mogę powiedzieć
          "do widzenia". Gdy jest źle myślę: jeszcze troszeczkę wytrzymam, a potem moge
          się pożegnać. Jeszcze dzień, jeszcze dzień... i tak sobie żyję.
    • mskaiq Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 02:47
      Mysle ze wartosc zycia zalezy od tego jak go zyjemy. Jesli sie go boisz, jesli
      uciekasz od niego to nie przynosi wiele radosci ani satysfakcji.
      Mozna to zmienic, najprostszym sposobem jest aktywnosc. Jesli bedziesz aktywny
      i bedziesz wybieral wszystko co ma sens to zycie zacznie Ci zwracac sens,
      radosc i satysfakcje.
      Zeby wrocic do zycia unikaj takich mysli jak "znowu jestem beznadziejny", "nie
      chce mi się", "nie dam rady", "gdzie by tu sie schować", "nic życiu mi sie nie
      uda", "to nie ma sensu" i t.p.
      Bez zlych mysli zycie nabiera barw, a czy takie mysli sa z Toba czy nie zalezy
      od Ciebie. My decydujemy jakie mysli wybieramy, nie mozna wybierac tych ktore
      sa przeciwko nam.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • lilit555 Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 10:25
      lukwas80 napisał:

      > Nie wiem po co żyję. Mam żal do rodziców, że mnie urodzili. Po co człowiek w
      > ogóle żyje, co jest na tym świecie takiego, że warto żyć?

      Nie sadze, zeby ktokolwiek wiedział tak naprawde po co zyje. Mozna przypuszczac, mozna chciec po cos zyc, ale tak naprawde to i tak niesprawdzalne / czy mamy racje/.
      Prawem twoich rodzoców było miec dziecko - twoim prawem jest twoje zycie; nikt nie da ci odpowiedzi po co zyjesz.
      W zyciu wazne jest samo zycie. A czy jest ono warte tego aby zyc...moze oceny nie maja tu zadnego znaczenia...?
    • krtysia Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 10:30
      lukwas80 napisał:

      > Nie wiem po co żyję. Mam żal do rodziców, że mnie urodzili. Po co człowiek w
      > ogóle żyje, co jest na tym świecie takiego, że warto żyć?


      "Mam żal do rodziców, że mnie urodzili."--to piekne !
      -i pewnie bardzo kochaja ......

      - Zycie mamy tylko jedno,skorzystaj po prostu z tej niepowtarzalnej szansy;)))
      -i nie poddawaj sie tak latwo,wszystko sie ulozy;))
    • bender_rodriguez Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 15:09
      to się powieś, albo zajmij czyś
    • pixi777 Re: Nie chce mi się żyć 28.05.05, 16:52
      Hej!tez czasem miewam takie dołki , ale mi przechodzi, gdy sobie pomyślę, że
      po "tamtej stronie" może być jeszcze gorzej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka