Dodaj do ulubionych

Przyjaciel :-(

02.06.05, 22:43
Moze moje historia nie jest zbyt orginalana ale mam taka potrzebe zeby sie
podzielic tym z ludzmi.
Niedawno przechodzilam kryzys w swoim zwiazku, bylo mi zle i z glupoty weszalm
na czat poznalam super chlopaka potem przeszlismy na rozmowy na gg i tak to
trwalo.Ja sie dzielilam swoimi rozterkami on swoimi poprostu rewelacja sie
rozmawialo.On zaczol sie spotykac z dziewczyna ucieszylam sie bardzo bo to
fajny gosc ,ja postanowilam wrocic do mojego ex , a on stwierdzil ze jego rola
sie konczy i nie chce patrzec jak moj ex marnuje mi zycie.Przestal sie odzywac
a ja nie moge przestac o nim myslec.Co zrobic napisalam do niego kilka miali
ale on twierdzi ze puki sie spotykam z moim ex on nie bedzie sie do mnie
odzywal?!Ja poprostu tego nie rozumiem , niech jakis facet mi wyjasni co to ma
znaczyc?
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Przyjaciel :-( 02.06.05, 23:36
      oddaj lepiej ten komputer biednym dzieciom ... rece mi opadaja ...
      • tilly Re: Przyjaciel :-( 03.06.05, 12:40
        No to niech Ci opadają i martw sie o swoj komputer :-)
        A poza tym nie doczytales chyba , ze pisalam ze chcialabym poznac zdanie facetow
        , a nie fagasow :-)
        • facettt Re: Przyjaciel :-( 03.06.05, 13:24
          Ile Ty masz lat? To tylko kobiety lubia gadac dla samego gadania.
          U 95 % mezczyzn, jezeli to "gadanie" uklada sie dobrze, to wczesniej,
          czy pozniej pojawia sie ochota na reszte.
          • tilly Re: Przyjaciel :-( 03.06.05, 13:41
            Ale sek w tym ze my sie nie widzielismy ,daleko mieszkamy, on znalazl sobie
            dziewczyne ja mam faceta!
            • maja84 Re: Przyjaciel :-( 03.06.05, 15:25
              yo, jestem facetem wiec odpowiem...mysle ze w tym przypadku ten gosc poprstu
              zaczal myslec o Tobie, zaczeliscie gadac i jak to sie mowilo z liceum - zaczal
              sobie robic nadzieje itp. Wiesz rzadko sie zdarza ze facet zaczyna gadac z laska
              tylko dla rozmowy, zawsze sie do czego dazy czyt. spotkania itp to Tak jakbys
              chodzila z facetem do kina, pubu, itp tylko tak zeby zabic czas. Oczywiscie
              mowie o nowo-poznanaych osobach, nie o kumplach czy przyjaciolach. Moze cos
              zaczal odczuwac, nie byl w stanie Ci tego powiedziec, no i bardzo go zabolalo
              jak uslyszal ze jestem z ex .... no a moze leci w kulki na necie, to tez bardzo
              prawdopodbobne ... pozdr
              • tilly Re: Przyjaciel :-( 03.06.05, 16:07
                Tak sobie tez pomyslalam , ze moze chcial czegos wiecej,a ta niby nowo poznana
                dziewczyna to pic na wode.Napewno wolalabym, zeby bylo tak niz zeby poprostu
                mnie olal.Niestety bardzo mi go brakuje i szkoda mi jak jasna cholera ze to
                koniec naszej znajomosci.Dzieki za konkretna odpowiedz bo juz jeden "facet"? :-)
                wczesniej starsznie sie zniesmaczyl moim tekstem.
    • witch-witch Re:Ludzie mówią tu na forum, że jestem jak facet, 04.06.05, 23:33
      więc ci odpowiem.)) Myślę,że ten twój kolega naprawdę się matrwi o ciebie.
      zapewne naopowiadałaś danteiskich historyi o twoim facetku i myślę,że on się
      martwi o ciebie i z troski o twój los to wynika. Może nie rozumie jak można
      wracać do kogoś takiego. Serce nie sługa....
    • hubkulik Re: Przyjaciel :-( 05.06.05, 11:00
      To znaczy, ze dopoki spotykasz sie ze swoim ex on deklaruje, ze nie bedzie sie
      do Ciebie odzywal.
      Co tu niejasnego?

      Pozdrawiam Hubert
      • tilly Re: Przyjaciel :-( 05.06.05, 11:10
        Ja p.... nie jasne jest to , ze on sam ma dziewczyne nigdy nie laczylo nas nic
        wiecej tylko rozmowa nic sobie nie obiecywalismy!Ja nie wiem wychodzi na to ze
        to pies ogrodnika skoro ja mam byc sama a on bedzie mial jedna do rozmowy a
        druga do reszty!Z drugiej strony to fajny facet ale teraz robi wszystko zebym go
        znienawidzila czy ja mam przez to rozumiec ze on cos do mnie czuje?!
        • hubkulik Re: Przyjaciel :-( 05.06.05, 11:18
          Ja mysle, ze nie chodzi o to, by sie domyslac czy on cos do Ciebie czuje czy
          nie czuje, co sobie o Tobie mysli czy nie mysli. Chodzi o to, czy decyduje czy
          chce z Toba rozmawiac czy nie. I czy Ty szanujesz i akceptujesz jego wybor. Ja
          np. tez Cie kocham i co z tego?
          Bycie razem, tworzenie zwiazku to zupelnie co innego. Po co wiec tracic czas na
          bezplodne dywagacje? Zycze stworzenia zwiazku z takim facetem, ktory bedzie
          chcial byc z Toba. Przeciez na to zaslugujesz.

          Pozdrawiam Hubert
          • tilly Re: Przyjaciel :-( 05.06.05, 12:18
            To tez uszanowalam jego zdanie i nie odzywam sie juz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka