SYNDROM NASZYCH CZASOW

24.07.02, 18:30
KU PAMIECI!


Masz dość lat 90-tych, gdy:

- Przy uruchamianiu mikrofalówki próbujesz podać hasło.
- Od lat nie ustawiasz pasjansa przy pomocy prawdziwych kart.
- Pytasz kolegów z pracy, siedzšcych tuz obok per mail, czy maja ochotę na
piwo, a ani wysyłajš odpowiedz również poczta elektroniczna "OK daj mi minut".
- Masz 15 rożnych numerów telefonu pod którymi możesz złapać 3 członków
swojej rodziny.
- Paplasz per e-mail wiele razy w cišgu dnia z jakimś typem z Ameryki Pd.,
choć jeszcze nie rozmawiałeś w tym roku z sšsiadem.
- Kupujesz sobie nowy komputer i tydzień później jest on już przestarzały.
- Przyczyna zerwania kontaktów z przyjaciółmi jest fakt, iż nie posiadajš
adresu mailowego.
- Nie znasz ceny znaczka pocztowego na list.
- Być zorganizowanym według Ciebie oznacza- posiadać różnokolorowe
karteczki, które można wszędzie przykleić.
- Większość dowcipów, które znasz, przeczytałeś w Internecie.
- Podajesz nazwę firmy, gdy wieczorem w domu odbierasz telefon.
- Gdy chcesz zadzwonić z domu naciskasz "0" by wyjść "na zewnštrz".
- Od 4 lat siedzisz przy tym samym biurku , choć pracowałeś już dla 3
rożnych firm.
- Logo firmy jest dostosowywane do jej wizerunku raz w roku.
- Najgorsza rzeczš przy resetowaniu komputera jest utrata tapety.
- Idziesz do pracy, gdy jest ciemno i wracasz, gdy jest ciemno - nawet w
lecie.
- Masz zainstalowany program, który odlicza dni do Twojej emerytury.
- "Urlop" od lat oznacza dla Ciebie jedynie ekwiwalent.
- Twoi rodzice opisujš Ciebie słowami "on pracuje przy komputerze".
- Rozpoznajesz swoje dzieci dzięki fotografiom na biurku.
- Czytałeś ta listę cišgle przytakujšc.


mariposa

ps. prosze sie nie czepiac, ze lata 90-rte juz minely i many "zerowki", bo
nie bardzo to zmienilo swiat ;-)



    • mariposa Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 24.07.02, 18:34

      a co dla Was jest syndromem naszych czasow?

      dla mnie to, ze dostalam ten opis w "korespondencji seryjnej", a chcac sie z
      Wami podzielic, nie musialam sie za bardzo wysilac - wystarczyly magiczne
      kombinacje klawiszy. ;-)

      kto wie, czy chcialoby mi sie to przepisac...
      • kwieto Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 24.07.02, 18:56
        Znajomy usilowal otworzyc samochod karta magnetyczna...
        • Gość: Sławek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: 213.186.93.* 24.07.02, 19:08
          A mój koleś jak go bolał ząb powiedział że musi sobie kupić tabletki "Verbatim".
          Ale są jeszcze ludzie którzy ciągle nie wiedzą jak korzystać dobrodziejstw
          komputera. Tylko jak i o czym z takimi gadać ?
          :-)
      • Gość: Piotrek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.raytheon.com / 159.60.230.* 24.07.02, 20:01
        Dam przyklad z dnia dzisiejszego.
        Podczas przerwy w pracy wybralem sie do sklepiku na kawe.
        Obok sklepiku z kawa, stoi sklep elektroniczy z ktorego w danym momencie moglem
        wyjsc z telewizorem, systemem audio/video, komputerem itd. itp. (legalnie :-)).
        Na kawe jednak mnie nie bylo stac, bo nie mialem $1,20 GOTOWKI przy sobie.

        A tak poza tym to czy komus zdazylo w czasie rozmowy telefonicznej zbluzgac
        sekretarke...automatyczna?

    • wredna2 numerologia stosowana... 24.07.02, 19:33
      Czuje sie w tych czasach jak bezimienny numer... bo poza tymi, ktore zawsze mi
      towarzyszyly , obecnie dodatkowo
      "jestem takze " nr nr NIP , PESEL, REGON , PIN do telefonu, PIN do karty
      kredytowej, rachunku bankowego, telefonu komorkowego, GG, identyfikatorem do
      windy i ....juz nawet nie pamietam " czym" jeszcze

      kto mnie tak urzadzil

      wrednie... ?
      • Gość: Sławek Re: numerologia stosowana... IP: 213.186.93.* 24.07.02, 19:39
        Komuniści ?
    • trzcina Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 25.07.02, 17:06

      na szczęście ( dla mnie ) mam każdą nogę w innym czasie, a mózg w ogóle poza
      nim;)

      mnie nieustająco najbardziej zadziwia:
      obracanie "niewidzialnymi" pieniędzmi ( one chyba w ogóle nie istnieją?:)
      ilość ludzi wydających pieniądze, których nie mają
      kradzież pieniędzy nieposiadanych, wydojenie limitu kredytowego znaczy -
      ( także i to, czego nie masz, zostanie ci odebrane:)

      a poraża - ilość kart "niezbędnych" do funcjonowanie i numerów, o których
      napomykała Wredna, no i jeszcze haseł! mózg się nam chyba będzie powiększał

      banalizowanie i masowienie wszystkiego, co nasze jest
      • noida Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 25.07.02, 17:19
        Zgadzam się! Dla mnie syndromem naszych czasów jest fakt, że na przykład cały
        przemysł komputerowy, który w tej chwili zgarnia ciężkie pieniądze, robi coś,
        co jest w gruncie rzeczy niepotrzebne (albo w bardzo małym stopniu) po to, żeby
        zarbiać te nieistniejące pieniądze w nieistniejących bankach i nawet ich nie
        wydawać, bo przecież po co jednostce bezosobowej pt. "firma" jakiekolwiek
        pieniądze a wszyscy, którzy w niej pracują i tak nie maja czesu ich wydać.

        A symbolem naszych czasów jest dla mnie stacja benzynowa, na której można kupić
        wszystko, od pieluszek po prezerwatywy.
    • re_ne Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 25.07.02, 17:46
      Dla mnie takim syndromem jest homebanking.

      - bez wychodzenia z domu
      - o kazdej porze
      - bez zadnych oplat
      • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 18:16
        re_ne napisał:

        > Dla mnie takim syndromem jest homebanking.
        >
        > - bez wychodzenia z domu
        > - o kazdej porze
        > - bez zadnych oplat

        To moze w koncu uwierzycie ze to wszystko jest zaplanowane ? Innymi slowy
        konspiracja ? Dzieci bedziemy chodowac jak kwiatki na oknie, placic bedziemy
        swoimi kciukami (centralny komputer bedzie wszystko wiedzial o "naszej
        wartosci"), telefony beda w zebach (to nie zarty), itp, itd. Chcecie znac
        moje zdanie ? Rzygac mi sie chce na ta technologie.
        Pozdr, Andrzej.
        • Gość: Sławek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: 213.186.93.* 25.07.02, 18:20
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Chcecie znac moje zdanie ? Rzygac mi sie chce na ta technologie.

          ...powiedział Andrzej stukając w klawisze swojego komputera z najnowszym
          Pentium 4 w środku.
          :-)
          • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 18:25
            Gość portalu: Sławek napisał(a):

            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            >
            > > Chcecie znac moje zdanie ? Rzygac mi sie chce na ta technologie.
            >
            > ...powiedział Andrzej stukając w klawisze swojego komputera z najnowszym
            > Pentium 4 w środku.
            > :-)

            To prawda. Ale wiesz, ze to nie zmienia mojego zdania.
            • Gość: Sławek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: 213.186.93.* 25.07.02, 18:30
              Ktoś powiedział: Jesli nie możesz pokonać swojego wroga - przyłącz się do
              niego. Nie lepiej polubić nowe technologie i nauczyć się z nich mądrze
              korzystać ?
              • noida Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 25.07.02, 18:41
                A kto z was z reka na sercu powiedziałby- urodziłem się w swoich czasach i
                tutaj właśnie pasuję, z tego się cieszę i nigdy indziej nie chciałbym i umiał
                żyć?
                To tak trochę poza tematem, ale mnie się zawsze wydaje, że urodziłam się nie
                wtedy, kiedy trzeba.
                • Gość: Sławek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: 213.186.93.* 25.07.02, 18:52
                  Fakt ! Ja urodziłem się za wcześnie. W dzisiejszych czasach jest o wiele za
                  mało czynności w których maszyny wyręczają człowieka.
                  :-)
                • kwieto Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 25.07.02, 19:47
                  Przeciez to by bylo straszne, gdybym sie nie urodzil w naszych czasach! Nie
                  bylbym tym kim jestem, nie znalbym tylu swietnych ludzi ktorych znam...
                  • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 20:12
                    kwieto napisał:

                    > Przeciez to by bylo straszne, gdybym sie nie urodzil w naszych czasach! Nie
                    > bylbym tym kim jestem, nie znalbym tylu swietnych ludzi ktorych znam...
                    >
                    >
                    >
                    • kwieto Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 25.07.02, 21:30
                      Dlaczego?
                      No tak, jak ktos jest zadowolony z zycia, to albo zartuje albo nienormalny :(
                      • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 23:24
                        kwieto napisał:

                        > Dlaczego?
                        > No tak, jak ktos jest zadowolony z zycia, to albo zartuje albo nienormalny :(
                        >
                        >
                        • kwieto Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 25.07.02, 23:31
                          No wiec skoro kazdy czas jest dobry, to dlaczego mam psioczyc na obecny i
                          spekulowac, czy inny nie bylby przypadkiem "lepszy"?
                          Syndrom "trawy sasiada"? Eeeetam
                • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 20:11
                  noida napisała:

                  > A kto z was z reka na sercu powiedziałby- urodziłem się w swoich czasach i
                  > tutaj właśnie pasuję, z tego się cieszę i nigdy indziej nie chciałbym i umiał
                  > żyć?
                  > To tak trochę poza tematem, ale mnie się zawsze wydaje, że urodziłam się nie
                  > wtedy, kiedy trzeba.

                  Juz mnie reka zaswedziala, by ci odpowiedziec, ze nigdy sie nie urodzilem, ze
                  zawsze zyje, ale cos mnie powstrzymalo. Widzisz, ktos kto sie urodzil w 11
                  wieku, to i zemrzyl w 11 wieku. Dzisiaj mozesz powiedziec: urodzilem sie przed
                  albo po telewizji, przed albo po IBM PC, przed albo po ladowaniu na ksiezycu.
                  I wtedy mowisz o dwoch roznych epokach i czesto gesto ludziska nie pasuja do
                  jednej a nich. Raczej nie dostosowuja sie tak szybko jakbysmy tego chcieli.
                  Pozdr, Andrzej.
              • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 20:06
                Gość portalu: Sławek napisał(a):

                > Ktoś powiedział: Jesli nie możesz pokonać swojego wroga - przyłącz się do
                > niego. Nie lepiej polubić nowe technologie i nauczyć się z nich mądrze
                > korzystać ?

                Nie. Krotko. Nie ty, przylaczony, bedziesz z nich korzystac, tylko ci ktorzy
                toba beda manipulowac.
                • Gość: Sławek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: 213.186.93.* 25.07.02, 21:12
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Nie. Krotko. Nie ty, przylaczony, bedziesz z nich korzystac, tylko ci ktorzy
                  > toba beda manipulowac.

                  Jakoś bardzo mi przyjemnie że ktoś podstępnie, za pomocą najnowszej technologii
                  wmanipulował mnie w rozmowę z tobą. Czekam na dalsze, równie przyjemne
                  manipulowanie mną.
                  • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 21:22
                    Gość portalu: Sławek napisał(a):

                    > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                    >
                    > > Nie. Krotko. Nie ty, przylaczony, bedziesz z nich korzystac, tylko ci ktor
                    > zy
                    > > toba beda manipulowac.
                    >
                    > Jakoś bardzo mi przyjemnie że ktoś podstępnie, za pomocą najnowszej
                    technologii
                    >
                    > wmanipulował mnie w rozmowę z tobą. Czekam na dalsze, równie przyjemne
                    > manipulowanie mną.

                    Zapominasz, ze ten ktos moze jednoczesnie podpatrywac co robisz. Wiec badz
                    ostrozny. Tym KIMS moge byc nawet JA, hihihihi.
                    • Gość: Sławek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: 213.186.93.* 25.07.02, 21:34
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      > Zapominasz, ze ten ktos moze jednoczesnie podpatrywac co robisz. Wiec badz
                      > ostrozny. Tym KIMS moge byc nawet JA, hihihihi.

                      Zapominasz że forum właśnie tak działa że wszyscy widzą co do siebie piszemy.

                      • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 21:38
                        Gość portalu: Sławek napisał(a):

                        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                        >
                        > > Zapominasz, ze ten ktos moze jednoczesnie podpatrywac co robisz. Wiec badz
                        >
                        > > ostrozny. Tym KIMS moge byc nawet JA, hihihihi.
                        >
                        > Zapominasz że forum właśnie tak działa że wszyscy widzą co do siebie piszemy.
                        >
                        Nie zapominam. Ale o ile jest trudniej wiedziec co ludzie pisza w listach.
                        Zreszta Slawek, wszyscy niedlugo zaplacimy za "posiadanie" technologii, tego
                        owocu z drzewa wiedzy.
                        • Gość: Sławek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: 213.186.93.* 25.07.02, 21:45
                          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                          > Nie zapominam. Ale o ile jest trudniej wiedziec co ludzie pisza w listach.
                          > Zreszta Slawek, wszyscy niedlugo zaplacimy za "posiadanie" technologii, tego
                          > owocu z drzewa wiedzy.

                          Piszesz o listach tradycyjnych czy elektronicznych ? Myślę że dla panów "w
                          czerni" podejrzenie i jednych i drugich nie stanowi problemu. A jesli chodzi o
                          płacenie za technologie to one od zawsze były drogie. Chyba że wiesz coś czego
                          ja nie wiem. Zaintrygowałeś mnie !
                          • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 25.07.02, 23:21
                            Gość portalu: Sławek napisał(a):

                            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                            >
                            > > Nie zapominam. Ale o ile jest trudniej wiedziec co ludzie pisza w listach.
                            > > Zreszta Slawek, wszyscy niedlugo zaplacimy za "posiadanie" technologii, te
                            > go
                            > > owocu z drzewa wiedzy.
                            >
                            > Piszesz o listach tradycyjnych czy elektronicznych ? Myślę że dla panów "w
                            > czerni" podejrzenie i jednych i drugich nie stanowi problemu. A jesli chodzi
                            o
                            > płacenie za technologie to one od zawsze były drogie. Chyba że wiesz coś
                            czego
                            > ja nie wiem. Zaintrygowałeś mnie !

                            Tak, tylko ze tym razem zaplacimy ultimate price (najwyzsza cene). Nie wiem
                            Slawku wiecej od Ciebie, ja patrze tylko bardziej otwartymi oczami na to co
                            mnie otacza. Myslisz ze to katastrofizm ? Nie. Myslisz ze to konspiracja ?
                            Niestety tak.
                            Pozdr, Andrzej.
                            • Gość: Sławek Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 25.07.02, 23:54
                              Trochę to wygląda na spiskową teorię dziejów. Co według ciebie jest najwyższą
                              ceną ?
                              • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 26.07.02, 15:21
                                Gość portalu: Sławek napisał(a):

                                > Trochę to wygląda na spiskową teorię dziejów. Co według ciebie jest najwyższą
                                > ceną ?

                                Znikniecie z powierzchni Ziemii prawie calej populacji. Cos na zasadzie
                                biblijnego potopu. Mam przekonanie, ze historia powtarza sie wciaz i wciaz,
                                gdzie ludzkosc dochodzi do pewnego punktu rozwoju, zaczyna byc madrzejsza od
                                samej natury, zaczynajc "podrabiac" zycie i bum, kolaps. Chyba Slawek nie
                                wierzysz, ze wszystko co bylo na tej ziemi, zaczelo sie gdzies w Egipcie
                                czy Babilonii, ot tak sobie ?
                                Pozdr, Andrzej.
                    • mala.karen Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 26.07.02, 08:58
                      Taaak, bądź ostrożny! Wielki brat czuwa!!!
                      • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 26.07.02, 16:16
                        mala.karen napisała:

                        > Taaak, bądź ostrożny! Wielki brat czuwa!!!

                        Posluchaj, to juz nie moja wina, ze nie jestes w stanie obejrzec sie
                        i zobaczyc we wlasciwych kolorach tego co cie otacza. Ale nie martw sie.
                        Ignorancja jest czyms bardzo powszechnym i nawet pozadanym. Takze, jestes
                        tu gdzie powinnac byc. Gratuluje.
    • otryt Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 26.07.02, 12:29
      Kiedyś podziwiali mnie, że potrafiłem zapamiętać dużą liczbę numerów
      telefonicznych osób mniej lub bardziej mi znanych. Po prostu kojarzyłem to z
      datami wydarzeń historycznych.
      Dziś gdy założyłem konto w banku internetowym na dzień dobry muszę zapamiętać 4
      hasła. Do tego te wszystkie wcześniejsze o których pisała Wredna. Niestety nie
      jestem w stanie tego zapamiętać.

      Muszę się przyznać , że pracuję w branży telekomunikacyjno-informatycznej i sam
      w jakimś stopniu się do tego przyczyniam tworząc w mikroskali te wszystkie kody
      dostępu do różnych urządzeń. Zagadniernie jest bardzo interesujące z
      teoretycznego, matematycznego punktu widzenia. Jednak dla zwykłego użytkownika
      jest to coraz bardziej niestrawne. Sam mam coraz więcej wątpliwości...

      W tej chwili – oczywiście aby ułatwić nam życie i nie zmuszać do pamiętania
      tych wszystkich haseł – wielkie koncerny światowe opracowują olbrzymim kosztem
      systemy dostępu do rozpoznawania ludzi na podstawie linii papilarnych, tęczówki
      oka, kodu genetycznego. Opracowuje się mikrochipy, które mają w tej chwili
      wymiary 1mm na 5mm . Ale na pewno za kilka lat będą mniejsze i nie będzie
      żadnego problemu natury kosmetycznej, aby każdemu wszczepić go pod skóra.
      Problemem jest cały czas zasilanie takich chipów. Baterie nie wchodzą w grę,
      gdyż mogą powodować problemy zdrowotne w razie rozszczelnienia, a także ze
      względu na swoją zbyt krótką żywotność. Współczesne chipy , odbierają energię
      od czytnika, który znajdzie się w ich pobliżu i tym sposobem są zasilane.
      Takie rozwiązanie nie zadowala jednak projektantów. Chcą aby chip posiadał
      swoje własne źródło energii a sygnały przez niego wysyłane były odbierane przez
      system krążących po orbicie satelitów. Rozwój nanotechnologii pozwoli na pewno
      i ten problem rozwiązać a także pozwoli budować urządzenia widoczne wyłącznie
      pod mikroskopem o niewyobrażalnych wprost możliwościach.

      Odchodząc od problemów technicznych chciałbym dorzucić do listy Mariposy ten
      obłędny pośpiech, który jest nam wszystkim narzucany a który rzutuje fatalnie
      na stosunki międzyludzkie. To co usłyszałem wczoraj o stosunkach pomiędzy
      młodymi ludźmi w Kanadzie zaszokowało mnie. A mianowicie bardzo często bywa
      tak , że poznając nową osobę od razu padają pytania w rodzaju:
      -Co robisz?
      -Kim jesteś?
      -Kim są Twoi rodzice?
      A wszystko po to aby ustalić status społeczny osoby nowopoznanej i aby nie
      tracić cennego czasu na kontakty i spotkania z osobami, które nie rokują, że
      znajomość z nimi może się na coś przydać.

      I sam nie wiem co jest ważniejsze w opisie syndromu współczesności: czy
      dzisiejsza technika, która nas zewsząd osacza , czy też stosunki społeczne i
      idee, które nam kształtują życie i świadomość. Według mnie to "humaniści"
      zadecydują o tym jak zostanie wykorzystana technika.

      Pozdrawiam
      • Gość: Andrzej zgroza !!!!!! IP: *.unl.edu 26.07.02, 15:29
        Cytuje:
        "W tej chwili – oczywiście aby ułatwić nam życie i nie zmuszać do pamiętania
        tych wszystkich haseł – wielkie koncerny światowe opracowują olbrzymim kosztem
        systemy dostępu do rozpoznawania ludzi na podstawie linii papilarnych, tęczówki
        oka, kodu genetycznego. Opracowuje się mikrochipy, które mają w tej chwili
        wymiary 1mm na 5mm . Ale na pewno za kilka lat będą mniejsze i nie będzie
        żadnego problemu natury kosmetycznej, aby każdemu wszczepić go pod skóra.
        Problemem jest cały czas zasilanie takich chipów. Baterie nie wchodzą w grę,
        gdyż mogą powodować problemy zdrowotne w razie rozszczelnienia, a także ze
        względu na swoją zbyt krótką żywotność. Współczesne chipy , odbierają energię
        od czytnika, który znajdzie się w ich pobliżu i tym sposobem są zasilane.
        Takie rozwiązanie nie zadowala jednak projektantów. Chcą aby chip posiadał
        swoje własne źródło energii a sygnały przez niego wysyłane były odbierane przez
        system krążących po orbicie satelitów. Rozwój nanotechnologii pozwoli na pewno
        i ten problem rozwiązać a także pozwoli budować urządzenia widoczne wyłącznie
        pod mikroskopem o niewyobrażalnych wprost możliwościach."
        Koniec cytatu.

        Nie chce zyc w takim spoleczenstwie. Przeraza mnie to. I taka powinna byc
        reakcja ludzi, ktorzy jeszcze zachowali odrobine rozumienia o co tu chodzi.
        Nie chce, nie mam najmniejszego zyczenia, by ktokolwiek czy cokolwiek moglo
        miec dostep do mojego ciala w ten sposob. Nie obchodzi mnie ratowanie zycia
        w ten sposob, gdzie jednoczesnie bede obserwowany kto wie do jakich celow,
        z satelity.
        Amen.


        • otryt Re: zgroza !!!!!! 26.07.02, 16:25
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Nie chce zyc w takim spoleczenstwie. Przeraza mnie to. I taka powinna byc
          > reakcja ludzi, ktorzy jeszcze zachowali odrobine rozumienia o co tu chodzi.
          > Nie chce, nie mam najmniejszego zyczenia, by ktokolwiek czy cokolwiek moglo
          > miec dostep do mojego ciala w ten sposob. Nie obchodzi mnie ratowanie zycia
          > w ten sposob, gdzie jednoczesnie bede obserwowany kto wie do jakich celow,
          > z satelity.
          > Amen.
          >
          I ja tak uważam, Andrzeju.

          A najgorsze jest to że żyję w pewnej schizofrenii. Zdaję sobie sprawę z
          zagrożeń a wykonuję ten zawód. Nie my tutaj w Polsce wyznaczamy kierunki
          rozwoju współczesnej nauki, jednak współudział w tworzeniu czegoś takiego nawet
          na dużo niższym poziomie wzbudza we mnie mieszane uczucia. Gdy wybierałem swój
          zawód zachwycałem się komputerem Odra, który był wielki jak cały
          pokój,magnetowidy, kolor w telewizji i stereofonia - to wszystko rozbudzało
          wyobraźnię młodego chłopaka.
          Wszyscy cieszymy się z naszych komputerów dzięki którym możemy sobie
          poczatować, komórki bardzo ułatwiają życie...

          Gdy pisałem kiedyś na tym forum o pomyśle przymusowego pobierania kodu
          genetycznego od nowo narodzonych dzieci, nie gdzieś tam daleko w Kanadzie ale w
          Polsce nazwano mnie wystraszonym, który nie rozumie dobrodziejstw jakie może
          nieść za sobą wprowadzenie w życie tych pomysłów.

          Pozdrawiam


          • Gość: Andrzej Re: zgroza !!!!!! IP: *.unl.edu 26.07.02, 17:38
            otryt napisał:

            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            >
            > > Nie chce zyc w takim spoleczenstwie. Przeraza mnie to. I taka powinna byc
            > > reakcja ludzi, ktorzy jeszcze zachowali odrobine rozumienia o co tu chodzi
            > .
            > > Nie chce, nie mam najmniejszego zyczenia, by ktokolwiek czy cokolwiek mogl
            > o
            > > miec dostep do mojego ciala w ten sposob. Nie obchodzi mnie ratowanie zyci
            > a
            > > w ten sposob, gdzie jednoczesnie bede obserwowany kto wie do jakich celow,
            > > z satelity.
            > > Amen.
            > >
            > I ja tak uważam, Andrzeju.
            >
            > A najgorsze jest to że żyję w pewnej schizofrenii. Zdaję sobie sprawę z
            > zagrożeń a wykonuję ten zawód. Nie my tutaj w Polsce wyznaczamy kierunki
            > rozwoju współczesnej nauki, jednak współudział w tworzeniu czegoś takiego
            nawet
            >
            > na dużo niższym poziomie wzbudza we mnie mieszane uczucia. Gdy wybierałem
            swój
            > zawód zachwycałem się komputerem Odra, który był wielki jak cały
            > pokój,magnetowidy, kolor w telewizji i stereofonia - to wszystko rozbudzało
            > wyobraźnię młodego chłopaka.
            > Wszyscy cieszymy się z naszych komputerów dzięki którym możemy sobie
            > poczatować, komórki bardzo ułatwiają życie...
            >
            > Gdy pisałem kiedyś na tym forum o pomyśle przymusowego pobierania kodu
            > genetycznego od nowo narodzonych dzieci, nie gdzieś tam daleko w Kanadzie ale
            w
            >
            > Polsce nazwano mnie wystraszonym, który nie rozumie dobrodziejstw jakie może
            > nieść za sobą wprowadzenie w życie tych pomysłów.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            >
            No, juz mi lzej na sercu, ze nie skoczyles na mnie jak na jakiegos klienta
            co to nie rozumie ducha czasu. Ja tez zaczynalem od Odry a jeszcze wczesniej
            od Juliusza Verne. A co mamy dzisiaj ? Jestesmy na szlaku globalnej penetracji
            najskrytszych zakarmakow ludzkiej istoty. Problem jest w tym, ze setkom ludzi
            uratuje to zycie, a milionom odbierze indywidualnosc. Bedziemy numerami gdzies
            tam w superkomputerze, numerami niosacymi DNA dla diabolicznych eksperymentow.
            Tak to widze.
            Pozdr, Andrzej.
            • otryt Re: zgroza !!!!!! 29.07.02, 16:45
              Wiesz Andrzej czasami się cieszę jak się komputer zawiesza albo gdy bankomat
              nie działa, bo się system rozłożył.
              Świadczy to o niedoskonałości urządzeń. Gdyby te urządzenia zwróciły się kiedyś
              przeciwko nam to jest trochę ludzi posiadających odpowiednią wiedzę, aby te
              urządzenia i systemy wpuścić w maliny. Mam jednak nadzieję, że nie nadejdzie
              taki czas , abym musiał w ten sposób wykorzystywać swoją wiedzę

              Pozdrawiam
      • Gość: Aqq Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.07.02, 18:33
        otryt napisał:

        > A wszystko po to aby ustalić status społeczny osoby nowopoznanej i aby nie
        > tracić cennego czasu na kontakty i spotkania z osobami, które nie rokują, że
        > znajomość z nimi może się na coś przydać.
        >
        > I sam nie wiem co jest ważniejsze w opisie syndromu współczesności: czy
        > dzisiejsza technika, która nas zewsząd osacza , czy też stosunki społeczne i
        > idee, które nam kształtują życie i świadomość.


        Myślę, że stosunki społeczne od zawsze są takie same, tyle że kiedyś można
        było na pierwszy rzut oka określić status społeczny człowieka, a teraz trzeba
        zadawać pytania. Klasy wyższe od zawsze izolowały się od pospulstwa. To nie
        jest syndromem współczesności. Dążenie do sukcesu i "interesowność" też nie są
        czymś nowym. Myślę, że pewne zachowania po prostu są wpisane w naturę
        człowieka. Może to i smutne, ale chyba nieuniknione. Pozdrawiam.
        • otryt Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 29.07.02, 16:29
          Gość portalu: Aqq napisał(a):

          > otryt napisał:
          >
          > > A wszystko po to aby ustalić status społeczny osoby nowopoznanej i aby nie
          >
          > > tracić cennego czasu na kontakty i spotkania z osobami, które nie rokują,
          > że
          > > znajomość z nimi może się na coś przydać.
          > >
          > > I sam nie wiem co jest ważniejsze w opisie syndromu współczesności: czy
          > > dzisiejsza technika, która nas zewsząd osacza , czy też stosunki społeczne
          > i
          > > idee, które nam kształtują życie i świadomość.
          >
          >
          > Myślę, że stosunki społeczne od zawsze są takie same, tyle że kiedyś
          można
          > było na pierwszy rzut oka określić status społeczny człowieka, a teraz trzeba
          > zadawać pytania. Klasy wyższe od zawsze izolowały się od pospulstwa. To nie
          > jest syndromem współczesności. Dążenie do sukcesu i "interesowność" też nie

          > czymś nowym. Myślę, że pewne zachowania po prostu są wpisane w naturę
          > człowieka. Może to i smutne, ale chyba nieuniknione. Pozdrawiam.
          >
        • otryt Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW(errata) 29.07.02, 16:36
          Gość portalu: Aqq napisał(a):

          > Myślę, że stosunki społeczne od zawsze są takie same, tyle że kiedyś
          można
          > było na pierwszy rzut oka określić status społeczny człowieka, a teraz trzeba
          > zadawać pytania. Klasy wyższe od zawsze izolowały się od pospulstwa. To nie
          > jest syndromem współczesności. Dążenie do sukcesu i "interesowność" też nie

          > czymś nowym. Myślę, że pewne zachowania po prostu są wpisane w naturę
          > człowieka. Może to i smutne, ale chyba nieuniknione. Pozdrawiam.

          Masz rację. W starodawnej Polsce ludzie niższego stanu, których było na to
          stać, choćby strojem starali się upodobnić do ludzi z wyższej klasy społecznej.
          Dlatego wydano przepisy prawne zabraniające noszenia strojów szlacheckich przez
          ludzi nie będących szlachcicami.

          Pzdr

          PS. System mnie co chwila wylogowuje, a po powtórnym zalogowaniu ginie to co
          napisałem, a pojawia się coś całkiem innego. Przepraszam za bałagan jaki
          powstał w tym wątku.
          >
    • Gość: kamfora Pilot... IP: 62.29.248.* 26.07.02, 13:02

      Moja kolezanka opowiadala, ze ogladala jakis interesujacy program w
      telewizji,gdy do pokoju weszla jej mama, cos usilujac powiedziec.
      Kolezanka wyciagnela w kieunku matki reke z pilotem, usilujac
      "sciszyc" zaklocajace dzwieki...;-)

    • Gość: ela Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 26.07.02, 13:31
      To, że coraz więcej znajomych "spotykamy" albo w "komputerze" albo w "komórce".
      Niedzielna walka Kościoła z Handlem o "duszę" klienta.
      Supermarket - jako sposób spędzania wolnego czasu.
      Reality shows - w tym znaczeniu, że płacimy TV za oglądanie/podglądanie samych
      siebie.
    • Gość: Krystyna Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.trondheim.avidi.online.no 26.07.02, 18:26
      Przeczytalam wszystkie posty gdzie prawie wszyscy narzekaja na technologie lat
      90-tych.
      Badzcie szczesliwi, ze nie pamietacie lat 70-tych, a nawet polowy lat 80-tych
      gdzie marzeniem bylo posiadanie telefonu, a uzyskanie polaczenia z innym
      miastem w Polsce czekalo sie kilka godzin. Wielka loteria bylo polaczenie sie z
      zagranica. Nigdy nie wiedziales ile dni bedziesz czekac i o ktorej godzinie
      dostaniesz polaczenie, w srodku nocy bylo najczesciej. Nie wspomne o podsluchu.

      Chcielibyscie wrocic do tamtych lat?
      Zastanowiliscie sie jak ulatwia Wam zycie nowa technologia?

      Krystyna
      • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 26.07.02, 20:05
        Gość portalu: Krystyna napisał(a):

        > Przeczytalam wszystkie posty gdzie prawie wszyscy narzekaja na technologie
        lat
        > 90-tych.
        > Badzcie szczesliwi, ze nie pamietacie lat 70-tych, a nawet polowy lat 80-tych
        > gdzie marzeniem bylo posiadanie telefonu, a uzyskanie polaczenia z innym
        > miastem w Polsce czekalo sie kilka godzin. Wielka loteria bylo polaczenie sie
        z
        >
        > zagranica. Nigdy nie wiedziales ile dni bedziesz czekac i o ktorej godzinie
        > dostaniesz polaczenie, w srodku nocy bylo najczesciej. Nie wspomne o
        podsluchu.
        >
        >
        > Chcielibyscie wrocic do tamtych lat?
        > Zastanowiliscie sie jak ulatwia Wam zycie nowa technologia?
        >
        > Krystyna

        Ja chcialbym wrocic do tamtych lat, a nawet wczesniej. Nie potrzebne mi
        samoloty, komorki, komputery, elektroniczne otwieracze do konserw, video,
        karty kredytowe i inne gadzety. Niczego mi nie ulatwia technologia, gdyby tak
        sie nad tym dobrze zastanowic. A nawet jesli, czy ja tego naprawde potrzebuje ?
        Nowe technologie wymuszaja nowe potrzeby i czlowiek staje sie niewolnikiem
        owych wynalazkow.

        • Gość: Krystyna Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.trondheim.avidi.online.no 26.07.02, 23:49
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):


          > Ja chcialbym wrocic do tamtych lat, a nawet wczesniej. Nie potrzebne mi
          > samoloty, komorki, komputery, elektroniczne otwieracze do konserw, video,
          > karty kredytowe i inne gadzety. Niczego mi nie ulatwia technologia, gdyby tak
          > sie nad tym dobrze zastanowic. A nawet jesli, czy ja tego naprawde
          potrzebuje ?
          > Nowe technologie wymuszaja nowe potrzeby i czlowiek staje sie niewolnikiem
          > owych wynalazkow.
          >

          Czy Ciebie ktos zmusza do korzystania z tej nowoczesnej technologii?
          Mozesz wyrzec sie tego co Cie denerwuje. Jestes wolny.
          A wlasciwie, dlaczego uzywasz internet?

          pozdrawiam
          Krystyna
          • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 29.07.02, 15:38
            Gość portalu: Krystyna napisał(a):

            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            >
            >
            > > Ja chcialbym wrocic do tamtych lat, a nawet wczesniej. Nie potrzebne mi
            > > samoloty, komorki, komputery, elektroniczne otwieracze do konserw, video,
            > > karty kredytowe i inne gadzety. Niczego mi nie ulatwia technologia, gdyby
            > tak
            > > sie nad tym dobrze zastanowic. A nawet jesli, czy ja tego naprawde
            > potrzebuje ?
            > > Nowe technologie wymuszaja nowe potrzeby i czlowiek staje sie niewolnikiem
            > > owych wynalazkow.
            > >
            >
            > Czy Ciebie ktos zmusza do korzystania z tej nowoczesnej technologii?
            > Mozesz wyrzec sie tego co Cie denerwuje. Jestes wolny.
            > A wlasciwie, dlaczego uzywasz internet?
            >
            > pozdrawiam
            > Krystyna

            Nie rozumiesz mnie Krystyna. Jak dlugo mozna sie wyrzekac, jak na kazdym kroku
            jakas francowata ciekawostka. Ja nie chce uciekac, ja chce byc wolnym a nie
            banita. Czy rozumiesz mnie ? Wolalbym pisac zwyczajne listy do Ciebie niz plesc
            te emailowe farmazony.
    • pastwa SYNDROM NASZYCH CZASOW 26.07.02, 19:03
      Jako karmiończykjestem zbulwersowany tymi nowoczesnymi jaskiniami, kiedyś były
      ładniejsze stalaktyty i stalagmity, a i jaskinie jakies takie mniejsze i
      bardziej przytulne.Szlak mnie tez trafia z tym ogniem, na co on komu, surowego
      sie mięsa za neandertalczyka zjadło i było dobrze, a teraz kupa zabawy z
      iskrzeniem, no i drogie te krzemienie. Baba mi w domu marudzi, że te przebojowe
      narzędzia sa gorsze i szybciej sie psują, a i w obsłudze bardziej
      skomplikowane, od tych z epoki narzedzi znajdowanych w naturze, prostych i
      trwałych pięściaków i innych,trza teraz za zwierzyną latać i zabijać, a kiedyś
      się padliny zjadło, jak znalazło. Cieszę się, że jeszcze nam koła nie wymyslili
      i sobie na kwadratowych rowerem moge jeździć.
      A w ogóle to mnie gryzie, że jestem homo sapiens, taki homo erectus to miał
      fajnie, nie wysilał tyle mózgownicy, ale najlepiej miały chyba małpy
      człekokształtne, te się nawet nie musiały tak nowoczesnie prostować, chodziły
      sobie jak chciały, garbatymi ich nikt nie nazywał, nie to, co teraz, ech ta
      nowoczesność.
      • Gość: Andrzej Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW IP: *.unl.edu 26.07.02, 20:07
        pastwa napisał:

        > Jako karmiończykjestem zbulwersowany tymi nowoczesnymi jaskiniami, kiedyś
        były
        > ładniejsze stalaktyty i stalagmity, a i jaskinie jakies takie mniejsze i
        > bardziej przytulne.Szlak mnie tez trafia z tym ogniem, na co on komu,
        surowego
        > sie mięsa za neandertalczyka zjadło i było dobrze, a teraz kupa zabawy z
        > iskrzeniem, no i drogie te krzemienie. Baba mi w domu marudzi, że te
        przebojowe
        >
        > narzędzia sa gorsze i szybciej sie psują, a i w obsłudze bardziej
        > skomplikowane, od tych z epoki narzedzi znajdowanych w naturze, prostych i
        > trwałych pięściaków i innych,trza teraz za zwierzyną latać i zabijać, a
        kiedyś
        > się padliny zjadło, jak znalazło. Cieszę się, że jeszcze nam koła nie
        wymyslili
        >
        > i sobie na kwadratowych rowerem moge jeździć.
        > A w ogóle to mnie gryzie, że jestem homo sapiens, taki homo erectus to miał
        > fajnie, nie wysilał tyle mózgownicy, ale najlepiej miały chyba małpy
        > człekokształtne, te się nawet nie musiały tak nowoczesnie prostować, chodziły
        > sobie jak chciały, garbatymi ich nikt nie nazywał, nie to, co teraz, ech ta
        > nowoczesność.

        Obiecales mi ze przestaniesz pic. Jak tu Ci wierzyc Pastwa ?
        • a.ann Re: SYNDROM NASZYCH CZASOW 26.07.02, 20:33
          Ależ ten Pastwa się pastwi!
          I to jest pocieszająca wiadomość.:-)

          a.ann /pocieszona/
Pełna wersja