Gość: 40latek
IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl
31.07.02, 00:06
6 lat temu spędzaliśmy rodzinne wakacje nad morzem. Moja córka zaprzyjaźniła
się ze starszą koleżanką. Okazało się, że mieszkamy w tym samym mieście.
W "międzyczasie" rozwiodłem się. Miesiąc temu spotkałem po 6
latach ...koleżankę mojej córki. Wtedy miała 17 lat - ile teraz - łatwo
obliczyć. Najpierw były kawa i lody, potem spotkanie na lampce wina. To takie
miłe uczucie dla 40-latka, kiedy dowiaduje się, że jest nadal atrakcyjny.
szczególnie przy różnicy wieku - 19 lat!!
Wspólna noc przyniosła rozczarowanie (moje) i jeszcze większą fascynację z
drugiej strony. Jak wtym kawale:
"facet w moim wieku spotyka na drodze żabę, żaba mówi : pocałuj mnie, a
zamienię się w piękną księzniczkę, facet patrzy na żabę, chowa ja do kieszeni
i mówi: - wiesz - w moim wieku wolę juz gadającą żabę...."
To nie róznica - to przepaść. Rózne światy, różne wartości. Uświadomiło mi to
dopiero teraz, że czasu nie da się cofnąć.
A co wy na to???