07.07.05, 18:47
Skuteczne hasło obronne przed panem, do zastosowania w każdej sytuacji.
I tak na przykład:

1.jeśli pan proponuje pani zbyt awangardowe - pani zdaniem - pieszczoty,
odrzuca je pani mówiąc: mój mąż nigdy by mi niczego podobnego nie śmiał nawet
zaproponowac

2.jeśli pan proponuje pani, aby jeszcze posiedziała, a pani spieszy się na
spotkanie z nowym, byc może interesujaco zapowiadajacym się znajomym, mówi
pani: muszę juz pędzic, bo mąż się wścieka, kiedy punktualnie nie dam kolacji.

3.jeśli pan, nie znając pani męża, zobaczy panią w towarzystwie jakiegoś pana,
o którym, za sposobu zachowania się, ma prawo sądzic, że nie jest pani
obojętny, wyjaśnia pani krótko: mąż
etc.
Obserwuj wątek
    • czesny Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 18:54
      fleuret napisała:

      > Skuteczne hasło obronne przed panem, do zastosowania w każdej sytuacji.
      > I tak na przykład:
      >
      > 1.jeśli pan proponuje pani zbyt awangardowe - pani zdaniem - pieszczoty,
      > odrzuca je pani mówiąc: mój mąż nigdy by mi niczego podobnego nie śmiał nawet
      > zaproponowac
      >
      > 2.jeśli pan proponuje pani, aby jeszcze posiedziała, a pani spieszy się na
      > spotkanie z nowym, byc może interesujaco zapowiadajacym się znajomym, mówi
      > pani: muszę juz pędzic, bo mąż się wścieka, kiedy punktualnie nie dam kolacji.
      >
      > 3.jeśli pan, nie znając pani męża, zobaczy panią w towarzystwie jakiegoś pana,
      > o którym, za sposobu zachowania się, ma prawo sądzic, że nie jest pani
      > obojętny, wyjaśnia pani krótko: mąż
      > etc.


      ad 1. Inne Panie czytaja widac rozne ksiazki od tych, ktore szanowna Pani
      czyta...

      Albowiem mnie pewna Pani, pewnego dnia (a raczej poznego wieczoru)
      powiedziala:
      - wiesz, moj maz nigdy by na to nie wpadl...
      • fleuret Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 18:58
        gratuluję
        • czesny Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:00
          fleuret napisała:

          > gratuluję<

          czego, jesli wolno mi spytac?

          wiedzy ksiazkowej, czy tej Pani?
          • fleuret Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:03
            umiejetnosci zadziwienia tej Pani
            • czesny Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:05
              fleuret napisała:

              > umiejetnosci zadziwienia tej Pani<

              a dziekuje.
              widze, ze mamy wspolne sympatie dla dobrej literatury.
              zwlaszcza takiej, ktora jednoczesnie uczy i bawi.
              • fleuret Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:09
                mąż ma niejedną ciekawą pozycję w biblioteczce
                • czesny Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:14
                  fleuret napisała:

                  > mąż ma niejedną ciekawą pozycję w biblioteczce<

                  to moze poczytamy cos razem pod jego nieobecnosc?
                  • fleuret Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:19
                    przecież już to czytałeś
                    • czesny Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:27
                      fleuret napisała:

                      > przecież już to czytałeś<

                      Nie jestem pewien, czy akurat bylo to to mityczne i mistyczne "to".

                      Moze to "to" dopiero z Pania bedzie?

                      This is it!
                      (Coca Cola)
                      mstu.cz/~bozek/obrazky/Fun/C%20-%20D/Coca-Cola.jpg
                      • fleuret Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:33
                        jeśli o te rzeczy chodzi, rozumiemy się z mężem doskonale.
                        • czesny Re: Mąż sie czasem przydaje, to fakt. 07.07.05, 19:46
                          fleuret napisała:

                          > jeśli o te rzeczy chodzi, rozumiemy się z mężem doskonale.<

                          rozumiem wiec, ze chwali sie Pani biblioteka meza,
                          tylko po to by, podkreslic jego rozlegle zainteresowania?

                          Ale wtedy maz Pani do zadnego z trzech wymienionych przez Pania punktow
                          sie przeciez Pani nie przyda?

                          A zatem to maz "niepunktowy" jakis?
                          No w kazdym razie nie z tej bajki?
                          • fleuret fanatyk lektury 07.07.05, 19:55
                            może byc też: sportu, telewizji etc.
                            Określenia, przy pomocy których przyjacielsko ostrzega się w obecnosci męża
                            inną panią, której mąż wpadł w oko, aby niepotrzebnie się nie podniecała i nie
                            liczyła na to, na co my liczyliśmy, zanim się przeliczyliśmy
                            • czesny To juz wole ksiegowa i fanatyczke sportu. 07.07.05, 20:02

                              > może byc też: sportu, telewizji etc.
                              > Określenia, przy pomocy których przyjacielsko ostrzega się w obecnosci męża
                              > inną panią, której mąż wpadł w oko, aby niepotrzebnie się nie podniecała i nie
                              > liczyła na to, na co my liczyliśmy, zanim się przeliczyliśmy

                              Ale zeby moc sie przeliczyc, to chyba trzeba wpierwej umiec liczyc?
                              Poniewaz ja nie umiem, czy moglbym chociaz liczyc na Pani przeliczenie?
                              • fleuret Re: To juz wole ksiegowa i fanatyczke sportu. 07.07.05, 20:05
                                co pożyczyc kalkulator czy suwak?
                                • hsirk Re: To juz wole ksiegowa i fanatyczke sportu. 08.07.05, 12:42
                                  fiu fiu fiu...

    • aretha04 Re: mąż 07.07.05, 19:32
      "Mąż działa mi bez przerwy
      Raz na zmysły, raz na nerwy"
      ute/J. Sztaudynger/

      pozdr.
      A.
      • fleuret Re: mąż 08.07.05, 13:17
        całe szczęście, że nie potrzebuje baterii
        • aretha04 Re: mąż 08.07.05, 18:50
          fleuret napisała:

          > całe szczęście, że nie potrzebuje baterii


          skąd ta pewność???
          :)
          pozdr.
          A.
          • fleuret Re: mąż 08.07.05, 18:51
            no sugestia...
    • krtysia Re: mąż 07.07.05, 20:31
      moj monsz miesza wcionsz;;)))
      • bba4 Re: mąż 08.07.05, 18:55
        jako monsz i nie monsz był sprawcą wielu ciąż...

        :)
        • m.malone Re: mąż 09.07.05, 18:12
          bba4 - chiba cionsz, nie?:))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka