fleuret
07.07.05, 18:47
Skuteczne hasło obronne przed panem, do zastosowania w każdej sytuacji.
I tak na przykład:
1.jeśli pan proponuje pani zbyt awangardowe - pani zdaniem - pieszczoty,
odrzuca je pani mówiąc: mój mąż nigdy by mi niczego podobnego nie śmiał nawet
zaproponowac
2.jeśli pan proponuje pani, aby jeszcze posiedziała, a pani spieszy się na
spotkanie z nowym, byc może interesujaco zapowiadajacym się znajomym, mówi
pani: muszę juz pędzic, bo mąż się wścieka, kiedy punktualnie nie dam kolacji.
3.jeśli pan, nie znając pani męża, zobaczy panią w towarzystwie jakiegoś pana,
o którym, za sposobu zachowania się, ma prawo sądzic, że nie jest pani
obojętny, wyjaśnia pani krótko: mąż
etc.