Dodaj do ulubionych

teściowa-again

19.07.05, 15:56
Ktoś tu pisał o teściowej materialistce. U mnie sytuacja wyglada tak: mąż-
jedynak, teściowa-wdowa. Teściowa robi wszystko, żeby sprawic wrażenie
mamuśki, która nic nie potrzebuje, wszystko by oddała dzieciom itd. To są jej
słowa, które bez przerwy powtarza. "Ja to jestem taka, że...." Mąż w to
święcie wierzy. Tymczasem ona potrafi tak nim manipulować, żeby dostać to
czego chce nie tracąc jednocześnie swojego "nieskalanego" wizerunku. Np. Mówi
nam za każdym razem kiedy ją odwiedzamy, że kupi sobie odtwarzacz DVD bo jej
potrzebny. Ten temat dominował w jej rozmowach dopóki mąż nie kupił jej
odtwarzacza w prezencie. Jak ma coś dostać, ma to obiecane to mówi o tym
dopóki tego nie dostanie, za każdym razem kiedy mamy z nią kontakt. Kiedyś
chodziliśmy do niej na obiady, ale zrezygnowalam w momencie kiedy za każdym
razem dostawałam pierogi lub pomidorową z koncentratu - oszczędność. W
zeszłym roku remontowała łazienkę - mąż mi powiedział, że jej pomoże bo ona
sobie snie poradzi. OK, nic nie mówię to jego pieniądze i nie mam do niego
pretensji.Zrobiła remont. Teraz chce robić kuchnię. Była ostatnio na
wczasach - wszytko za darmo bo organizowane przez rodzinę. Przed wyjazdem mąż
mi mówi: wiesz dam mamie jakieś kieszionkowe bo jest taka oszczędna, że
znając ją nawet kawy sobie nie kupi, a potem z podziwem stwierdził, że mimo
niewysokiej emerytury co miesiąc odkłada z niej sporą sumę. Na ten przyszły
remont, o którym też wiem, że będzie jej dokładał "bo ona sobie nie poradzi".
Wydaje mi się to trochę nie fair z jej strony. Przecież nie musi za wszelką
cenę robić remontu rok po roku jeśli ją na to nie stać. Skoro tak dobrze jej
idzie odkładanie wystarczyłoby poczekać parę miesięcy. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • po_godzinach Re: teściowa-again 19.07.05, 16:06
      ... ja na to, ze powinnaś się cieszyć, iz mama Twojego ukochanego ma na starość
      wyremontowaną łazienkę, będzie miała kuchnię - no i, że pojedzie sobie na
      wczasy, gdzie będzie mogła sobie iść na kawę.
    • hellaa Re: teściowa-again 19.07.05, 17:02
      Takie wady teściowej to małe, sympatyczne wadki! Pogadaj z dziewczynami o
      innych teściowych to podskoczysz z radości, że twoja tylko wciąga twego męża w
      remonty i "kieszonkowe". Nikogo to nie rujnuje, nie warto się tym przejmować!
      • hesjja Re: teściowa-again 19.07.05, 17:21
        oj tez by mnie to wkurzało, to jest mocno nie tak jak powinno być. Nie wiem
        tylko czy warto to ruszac, bo może się rozpetać niezla zadyma... oczywiście Ty
        będziesz ta zła, bo tesciowa niczego nie wymusza, nie sugeruje, taka biedna i
        niesamodzielna, tyle ma potrzeb. Ale z niej egoicha dajcie spokój!
      • miss10 Re: teściowa-again 07.09.05, 10:52
        Cieszę się, że przeczytałam Twój post, bo moge tez wyżalić się na swoją
        sytuację. Otóż moja teściowa też jest taka "cicha" - ona wprost nigdy nie
        poprosi o pieniądze, tylko wykorzystuje miłośc mojegop męża do niej i mówi np,
        że nie miała za co wykupić leków... Po czymś takim mój mąż po prostu wysyła jej
        pieniądze. Chcę zaznaczyć, że moja teściowa oprócz sporej emerytury pracuje
        nadal, jak również wynajmuje jeden pokój ze swojego 3 pokojowego mieszkania.
        Jest wdową. Pieniędzy nie ma ponieważ finansuje rodzinę swojego drugiego syna -
        alkoholika. Woli im popłacić rachunki, kupic jedzenie (tym samym ich
        zdemoralizowała, że nawet nie chca juz pracować) a o leki prosi mojego męża. Ja
        zaznaczyłam od razu po ślubie, że na żadne wysyłanie do niej pieniędzy się nie
        zgadzam i jak tylko sie dowiem, że coś po kryjomu wysyła to pożałuje. Kłócimy
        się na ten temat - mąż twierdzi, że jestem egoistką i uprzedzam się do jego
        matki. Denerwuje mnie to, że jego matka ciągle (codzienne) do nas dzwoni i gada
        z mężem godzinami, o niczym. Zazdrosna jestem o jego czas, który wieczorem
        spędzić powinniśmy razem. Kto ma rację, pomózcie. Krótko jesteśmy małżeństwem,
        nie chcę konfliktów, ale z drugiej strony od poczatku chce wyznaczyć granice
        naszej niezależności, żeby teściowa nie zniszczyła naszego małżeństwa tak jak
        zniszczyła je w przypadku swojego drugiego syna.
        • dreamo Re: teściowa-again 07.09.05, 12:06
          A ja mam takich świetnych teściów. I bardzo lubię do Nich jeździć - nawet sama
          proszę o to męża :o) No i mój mąż też ma fajnych teściów i oni bardzo go lubią
          i on bardzo lubi ich.

          Po prostu mamy szczęście :o)

          Nie mogłam oprzeć się pokusie, żeby się pochawlić :)

    • nabij_faje Re: teściowa-again 07.09.05, 11:58
      Ty się Kobieto nie martw. Twój mąż jest jedynakiem, więc spadek w całości
      przypadnie jemu...
      a ona, w tym kontekście, wcale nie kłamie.
      • nabij_faje Re: teściowa-again 07.09.05, 12:00
        moja babcia, jest taka sama.
        • emilka_30 Re: teściowa-again 08.09.05, 14:27
          a ja mam teściowa od 2 tygodni i juz zgrzyt
          nie mieszkamy w jednym miescie i tak sie złożyło, że tydzien temu nie
          zazdwoniłam na urodziny z życzeniami ...
          Cholera - bylkam zabiegana i druga sparwa, ze nie odezwalam sie do niej - n9ie
          zazdwonilam przez 2 tygodnie - zreszta mąż jest w ciąglym z nią kontakcie
          i wiem wszystko na biezaco
          Jednak chodzi jej o to, że to ja nie zadzwonie
          Kurde - dzisiaj w koncu - jak już sie dowiedziałam, że jest na mnie wsciekła to
          zadzwoniłam i co .... usłyszałam "daj sobie spokój malutka ... " i tzrask
          słuchawka
          No zatkało mnie
          a w dodatku mieliśmy sie wybrac do niej na niedziele na obiad i się
          dowiedziałam od mężą że raczej nie chce zebym przychodzila .
          Mówie Wam - szok - wiem - ona ma ciezki okres - przekwitanie - i to ja bardzo
          dobija - ma jakies chore jazdy i nawet mysli samobojcze
          Ale czy t znaczy, ze moze mnie krzywdzic ...
          Szvczerze to mam ja gdzies i tak na dobra sprawe moge wogole sie bez niej
          obejsc ale ..
          cholera - to chotre jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka