volny
17.09.01, 07:24
raczka zaczynasz mnie smieszyc. naprawde !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
MUSISZ OSOBISCIE BYC WIELKIM KRETACZEM ZE PODEJRZEWASZ KAZDEGO O TO SAMO
ORAZ JESTES WSCIEKALA ZE KTOS WSZEDL NA TWOJE PODWORKO
BO WRACASZ SIE WSZEDZIE BEZ WZGLEDU NA TO CZY WIESZ O CO CHODZI CZY NIE
TO FORUM NIE JEST TWOJE..........................
______________________________________________________________________
jezeli czytalas naprawde to co napisalem do nie znasz angielskiego
zakoncz to bo sie osmieszasz,
bo nie kochasz ludzi. probijesz ich oczernic.
probowalem zaprosci cie do krespondencji przez email, ale ty wolisz pisac pierdoy na forum.
tak wiec przetlumacze ci z angleskiego na polski.
TAK jestem w USA od 8 czerwca 1982 roku. byl wtedy stan wojenny.
natomast z polski wychalismy 17 listopada 1981 roku o 7 razno samochodem fiat 126 p do Austrii,
gdzie bylismy juz o godzinie 17 w Wiedniu. To byl wtorek.
Natomiast juz w sobote bylismy w malym hotelu w Reichraming 60 km na poludnie od Linzu
200 km od Wiednia.
Pomogl nam Caritas. Za samolot zwrocismy rok pozniej. Moja zona byla w ciazy w 6 miesiacu.
Przyjechalismy do Sherman Oaks. Nie daleko Los Angesles Obydwoje z Rosa nie zalismy
angelskiego.
Tak zaczelismy nowe zycie.
opisze o tym na nowej stronie. cala nasza historie.
______________________________________________________________________
www.wolkowski.com
______________________________________________________________________
teraz jest tam tylko jedna strona.
______________________________________________________________________
RACZKA UWAZEJ NA TO CO PISZESZ BO RZUCASZ OSZCZERSTWA >>>>>>>>>>>>>>>>
NIE PISZ O SZCZEROSCI JEZELI SIE SAMA DO TEGO NIE STOSUJESZ.
______________________________________________________________________
NA KONIEC NAPISZE TO JEST OSTATNI DLUGI POST DO CIEBIE.
JESTES NUDNA I WSCIBSKA, NIE WIESZ CO ZROBIC Z CZASEM
PISZE TO DLATEGO ZEBY LUDZIE KTORZY CZYTAJA MOJE SZCZERE WYPOWEDZI ZAWSZE
WIEDZIELI ZE MOGA ZANALEC INFORMACJE O MNIE WLACZNIE Z ADRESEM I TELEFONAMI
TY NIE MASZ ODWAGI PODAC NAWET SWOJEGO EMALA.
ZEBY CI LUDZIE NIE PISALI CO O TOBIE MYSLA.
MYSLE ZE JASNO SIE WYPOWIEDZIALEM. CHYBA ZE MASZ TAKZE PROBLEM ZE
ZROZUMIENIEM POLSKIEGO.
VOLNY
WITOLD WOLKOWSKI
Gość portalu: renka napisał(a):
> Internet znam lepiej niz sobie wyobrazasz volny i odwiedzilam twoja
> strone.Ciekawi mnie jak sie wydostales z Polski w 1982 roku, kiedy granice byly
>
> zamkniete(przynajmniej dla mnie).Byl to czas stanu wojennego. Ja kocham ludzi,
> ale szcerych i uczciwych. I o dziwo, spotykam takich czesto.