Dodaj do ulubionych

O czatach ;)

13.08.02, 09:43
Zaniosło mnie na jednym portalu na czat towarzyski pt "przyjaźnie".
Ujawniłam żem kobietka i czekam co będzie dalej.
Dalej bylo tak:
- 25 priv od młodych dziewczyn (do lat 16 tu) które miały jednak nadzieję na
to izem mężczyzna,
- 12 priv od panów w których - uwaga, uwaga - każdy kończył się
propozycją "kawy" (najlepiej u mnie, bo on ma wspołlokatora albo żonę).

Wniosek:
Oprócz bardzo trudnych warunków lokalowych, w nawiązaniu kontaktów
międzyludzkich przeszkadza zdecydowanie szerzący się wśród młodzieży
analfabetyzm ;)

Pzdr ciepło V*
Obserwuj wątek
    • vicca Re: O czatach ;) 14.08.02, 08:19
      Powtórzyłam doświadczenie - wynik jak poprzednio ;)))

      Pzdr ciepło V*
      • Gość: edekk Re: O czatach ;) IP: *.plaszew.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 08:45

        Troche masz pecha moja droga. Ja akurart na czacie poznałem kilka fajnych
        kobiet, rozmawiamy sobie dość swobodnie, czasami na poważne tematy a czasami o
        pierdołach. Kwestia trafienia moim zdaniem. Aha, nikt nikomu nie proponuje kawy
        ( w domyśle seksu) Więcej cieprpliwości,a sukces murowany. POZDR.
      • czarodziejka czat czatowi nierowny? 14.08.02, 18:16
        vicca napisała:
        > Powtórzyłam doświadczenie

        na tym samym czacie? łe, sprobuj na innym ;o)
        • vicca Re: czat czatowi nierowny? 16.08.02, 07:20
          Na innym.

          To są chyba jednak linie li tylko i wyłącznie "erotyczne" ;)

          Pzdr z rozbawieniem V*
      • arek_cz Re: O czatach ;) 15.08.02, 10:27
        Ciekawe eksperymenta ;)

        Ale ja zrobiłem cos podobnego i wnioski mam zgoła
        odmienne po chwili pisania zaczęły się przelotne pytania
        o finanse itp.
        I tego nie rozumiem czy to o to tylko chodzi?
        A wniosek mam bardzo prosty zostac na forum a czaty tego
        typu zostawic dzieciakom ;PP
    • zlakobieta Re: O czatach ;) 15.08.02, 11:00
      Kiedys bywalam na czacie gazety i bylo super. Przez moment wsiaklam zupelnie i
      to dlatego, ze nie bylo tam prawie analfabetow i dzieci, tylko fajni dojrzali
      ludzie. Czasem zdarzyl sie ktos "niepasujacy" ale bylo chyba cos w rodzaju
      naturalnej selekcji. Potem cos sie stalo z moim kompem w domu i nie moglam na
      tego czata wejsc. Probowalam na inne i spotkalo mnie to co Vike. w rezultacie
      przestalam czatowac w ogole, a odkrylam forum, ktore odpowiada mi bardziej niz
      rozmowy "on-line". Skadinad wiem, ze obecnia czat gazetowy juz nie ten, co na
      poczatku wiec nie wracam. W dalszym ciagu jednak uwazam, ze jest to fajna
      rozrywka (jesli trafi sie na odpowiednich ludzi). To takie sympatyczne, gdy bez
      wychodzenia z domu mozna codziennie uczestniczyc w fajnej imprezce i pogadac o
      wszystkim.
      Pzdrw.
    • Gość: Taka Jedna Re: O czatach ;) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 12:25
      Ja w ciągu 2,5 stażu jeśli chodzi o czatowanie rozmawiałam może z 4 kobietami,
      z którymi rozmowa faktycznie coś wniosła. Cała reszta Pań wydawała się być
      znudzona tylko dlatego, że nie okazałam się płcią przeciwną. Mimo tego, gdy
      otwiera mi się okienko z żeńskim nickiem wcale go nie "przekreślam" od razu,
      bo kto wie może akurat trafi się ta 5 kobieta o interesującej osobowości, z
      którą można "normalnie" porozmawiać.
      Jeśli chodzi o Panów dosyć często potrafią wyrywać się z pytaniem o kolor
      bielizny na czatach tematycznie "niewinnych" ;))). A wyskakują z tego rodzaju
      pytaniami nagle jak przysłowiowy "Filip z konopii" :))
      Muszę jednak przyznać, że nie ma co generalizować, a taki czat to prawdziwa
      galeria typów ludzkich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka