julia_studentka
07.08.05, 18:49
mam problem. moze on sie wydac blahy,tylko ze dla mnie jest bardzo powazny.
studia mnnie wykanczaja.to trudny kierunek i po prostu nie wytrzymuje nawalu
nauki. nie mialam ani chwili przerwy miedzy semestrami, teraz nie mam
wakacji, bo ucze sie do poprawek. naprawde chcialabym sobie troszke odetchnac
od tego wszystkiego,isc na piwo, juz po prostu nie wytrzymuje. najgorsze jest
to, ze rzucenie studiow nie wchodzi w gre, bo ja je kocham. podoba mi sie to
czego sie ucze, ale nie w takim natezeniu......a jeszcze gorsze to ze musze
walczyc z rodzicami, ktorzy namawiaja mnie do zmiany kierunku.ale oni tez nie
mieli latwo, a przezyli te pieprzone studia.wiec ja tez powinnam przezyc.
tylko ze chyba nie mam na tyle samozaparcia i sily woli