temptationnn
16.08.05, 19:33
otóż od września rozpocznę naukę w liceum. klasa humanistyczna. w takich
klasach, jak wiadomo, przeważają dziewczęta. tylko dlaczego, dlaczego w mojej
jest tych dziewcząt aż 30parę a chłopców zaledwie dwóch?
ale nie o to się rozchodzi. nie będę nikogo znać. niby takich osób jak ja
będzie dużo, ale od zawsze bałam się "nowego", nie wiem, czy mnie tam
zaakceptują czy zagryzą, doszło nawet do tego, że zaczęłam się zastanawiać,
czy aby nikt nie przyczepi się do mojego wyglądu (jestem wysoka-174 cm). poza
tym zawsze gorzej dogadywałam się z dziewczynami, słyszałam, że na początku
(kiedy ktoś mnie poznaje) sprawiam wrażenie wyniosłej. i tak mi się zbiera,
zaczynam nawet żałować, że nie poszłam do szkoły razem z przyjaciółką, wtedy
bałabym się dużo mniej. a tak..
pewnie pomyślicie, że to tylko głupie nastoletnie problemy. jednak co ja bym
oddała, by ich nie mieć.