Dodaj do ulubionych

Zmiana osobowości

17.08.05, 19:26
Załóżmy, że nie lubię siebie, mojej osobowości. Właściwie to nie wiem, czy
nie pomyliłam terminu, bo chodzi mi raczej o mój charakter i temperament a
nie poczucie własnego ja. Czy jest możliwa całkowita zmiana bez równoczesnego
zatracenia poczucia własnego ja, bez zakłamania i uczucia, że robi się coś
wbrew sobie? Ciekawi mnie jeszcza jedna kwestia, która myślę że ma wiele
współnego z tematem: czy sposób, w jaki traktują cię inni, sprawia, że
stajesz się takim jak oni cie widzą, mimo że się temu w głębi
sprzeciwiasz,czy odwrotnie - ludzie traktują cię w określony sposób bo jesteś
własnie taki. Mam nadzieję że to jakoś sensownie napisałam ;) Nie wiem, czy
te problemy mają jakiekolwiek znaczenie, ale chciałabym się zmienic i tak się
ostatnio nad tym zastanawiałam... pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 19:33

      Przyznam,że nie wierzę w zmianę ale wierżę w rozwój osobowości. Ponoć najlepiej
      rozwijamy się w warunkach "cieplarninych". Jeżeli siebie nie lubisz to jesteś o
      krok od depresji. W sumie to za co siebie nie lubisz? Za dużo złego innym
      wyrządzasz? :))) Chyba nie, inaczej byś tu nie pisała.....Moze zacznij
      akceptować siebie taką jaką jesteś, a zmiany same przyjdą w sprzyjających
      okolicznosciach....
      __________
      • possibilita Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 19:55
        Nie, akceptacja nie wchodzi w grę, po prostu nie lubię moich cech charakteru,
        nie lubię takich osób jak ja. Depresję już przeżyłam, rok brania seroxatu ale
        wyglądało to tak, żejedno małe wydarzenie obudziło we mnie wszystkie negatywne
        uczucia. Patrząc na to z perspektywy czasu (prawie 2 lata) zdaję sobie sprawe,
        że to wydarzenie tak naprawdę nie miało znaczenia i jest mi teraz zupełnie
        obojętne. Teraz przynajmniej umiem się z siebie śmiać i nabrałam do siebie
        pewnego dystansu. Poszłam na studia, myślałam, że się zmieniałam, ale nie,
        wszystko wraca. A najgorsze jest to, ze własniwie nie umiem nazwać tego
        dlaczego siebie nie lubię. Odkąd pamiętam byłam niepewna siebie, chociaz tak
        tego też bym nie nazwała, bo zdarza się że jestem dosyć wyszczekana, ale to
        raczej taka agresja prewencujna... Mam wrażenie, że ludzie nie traktują mnie
        poważnie, wręcz protekcjonalnie, jestem niesamodzielna. Drobiazgowo analizuję
        moje zachowania wobec ludzi i dopiero po fakcie mam ochotę walić głową w mur
        albo zapaść się pod ziemię... Jak ktoś coś do mnie mówi, to skupiam się na tym,
        że do mnie mówi i przez to czują się niezręcznie, a nie na tym co mówi. Czasami
        mam wrażenie jakbym zyła jak sparaliżowana...
        • witch-witch Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 20:05

          Jeżeli tak odbierasz swiat to, czy nigdy nie myślałaś o jakiejś dobrej terapii.
          Inna sprawa wiele psychicznych problemów leczy najbardziej praca albo
          studia...gdzieś, gdzie człowiek angażuje się na 130%. Poprawia to bardzo
          samopoczucie, Ciezko jest zmienić swoją osobowośc ale uwierz mi, mozna wiele
          zmienić zmieniając otoczkę życia wokół siebie. Spróbuj się zaangażować w jakiś
          ciekawe dla ciebie zajęcie, gdzie będziesz czuła się z siebie dumna...Nie wiem
          czy trafiam do celu moją radą ale życzę Ci abyś się zaangażowała w coś
          pozytywnego dla innych albo dla siebie i zapomniała na moment o uczuciu
          nielubienia względem siebie...Dobra? :)))
          Pozdrawiam,
          __________
        • blue_as_can_be Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 20:06
          possibilita napisała:


          > A najgorsze jest to, ze własniwie nie umiem nazwać tego dlaczego siebie nie
          lubię.

          no, bez tego raczej nie ruszysz.

          "calkowita zmiana osobowosci" - nie, to chyba nie jest mozliwe. i bez sensu,
          brzmi jak ucieczka od samej siebie, a to jak wiadomo zupelnie nie jest mozliwe.
          jesli nie lubisz siebie, zle sie czujesz we wlasnej skorze, to musi byc jakis
          powod, nie jest na pewno tak, ze po prostu w calosci siebie nie lubisz, nawet
          jesli tak wlasnie to odczuwasz. powinnas znalezc ten wlasciwy powod i nad nim
          pracowac. sugestie? raczej banalne: dobra psychoterapia.

          pozdrawiam
          • possibilita Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 20:21
            Psychoterapia? Pól roku chodziłam do psychiatry, co było stratą czasu i
            pieniędzy. Z depresji wyszłam dzięki przyjaciółce... Nie chodzi mi o całkowitą
            zmianę siebie, wyjście z e skóry, może źle się wysłowiałam wcześniej, ale o
            poprawę cech charakteru i temperamentu.
            do witch: dzięki za radę, myślę, że to własnie chodzi o zaangażowanie ale do
            tego potrzeba jakiejś motywacji, sensu. A ja tego własnie nie posiadam. Jestem
            flegmatyczna, bierna, rozpieszczona (chociaż z tego się już wyzwoliłam,)
            wyglądam o 5 lat młodziej i daję się ludziom prowadzić za rączkę, potrzebuje
            pretekstu do robienia różnych rzeczy, próbując stworzyć okreśłony obraz siebie
            staje sie sztuczna... Nie wiem, czy to co piszę nie jest sprzeczne ze sobą, w
            każdym razie czuję jedno wielkie napięcie jak mnie ludzie widzą, mimo że
            wmaiwiam sobie, że mnie to nie obchodzi. I znowu się rozpisałam o sobie ;)
            • blue_as_can_be Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 20:33
              psychoterapia nie jest strata czasu. mozna trafic na gamonia, znam takie
              przypadki. ale mozna trafic dobrze. wtedy odkrywa sie takie rzeczy na swoj
              temat, o ktore nawet bys sie nie podejrzewala.

              co do zmiany siebie - naprawde mysle, ze wazniejsze jest DLACZEGO nie
              akceptujesz czegos w sobie a nie ta konkretna rzecz, ktorej nie akceptujesz.
              chodzi o to, aby odroznic przyczyne od objawu. i mysle tez, ze samemu dosyc
              trudno to przeprowadzic.
    • frania26 Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 21:13
      Mam wrażenie iż mamy podobne problemy.
      Jak mnie czasem wkurzało jak ktoś mówił "ty jesteś taka fajna spokojna..."
      Czasem to chyba jakiś brak wiary w siebie nie pozwalał mi sie angażować w pewne
      rzeczy ale nie było mi z tą biernością dobrze...

      Niepewność siebie.
      Myślę, że jednak nabywanie pewnych umiejętności wzmacnia pewność siebie.
      Ja wybrałam nie do końca właściwe dla mojego charakteru studia i męczyłam się
      przez 6 lat.
      Myślę, że studiowanie czegoś co by mnie pociągało i w czym byłabym dobra dałoby
      mi pewność siebie.
      Więc może też masz taką swoją "działkę", w której warto by się doskonalić?????
    • xx909 Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 21:30
      Czy jest możliwa?
      A kto mówi że nie? ty?
      Jeśli Ty tak mówisz i wierzysz w to, to nie nie jest możliwa.
      Jeśli słyszałaś, że jest możliwa; jeśli wiesz że jest możliwa to tak.

      Słuchaj:

      "Kiedy się mylę mogę tego nie wiedzieć na pewno, ale kiedy jestem czegoś pewien to wiem na pewno, że w istocie mam rację. I teraz właśnie mam takie uczucie pewności. Wiem że dasz sobie radę. Cała moja osoba mówi mi, że wiara jaką pokładam w twoje zwycięstwo jest słuszna. Potrafisz to zrobić. Jest to możliwe jest to wykonalne. Możesz to zwalczyć. Wiem że masz w sobie nawet więcej sił by to pokonać." (chyba Milton H. Erickson)

      Gdy słyszysz takie słowa to już wiesz?

      Jest błędem słuchać ludzi mówiących że zmiana jest nie możliwa. Dlaczego? bo skąd oni mają to wiedzieć od nich dowiadujemy się tylko: co do zmiany nie doprowadzi co robić żeby nie zmienić.

      Gdyby słuchać ludzi którzy zmienili to można się nauczyć jak zmieniać prawda?
      Anthony Robbins zmienił. mowie tylko o nim bo duzo mowi i mozna go posłuchać jeśli się chce.
      tez nie wiem czy to temperamentr czy charakter czy co tam jak to tam ktos tam nazwal ale wiem o czym myslisz i wiec ze wiem ze zmienisz to jesli zechcesz.

      druga sprawa
      magia słów słowa naprade czynia cuda i przez slowo ty sie "stajesz" wniosek patrz jakie slowa slyszysz i sluchaj tych ktorych chcesz sluchac. A ty tez mowisz i sluchasz sie jednoczesnie wiec mow tez slowa ktorych chcesz sluchac.

    • laura38 Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 21:34
      ja rowniez bardzo usilnie pracuje nad zmiana charakteru.niektore moje cechy
      bardzo utrudnieja mi zycie. idzie mi jednak ciezko. na pewno nie jest to latwe
      i wymaga duzo czasu. mysle jednak, ze warto probowac ze wszystkich sil. i
      stawiac sobie drobne cele, a nie mowic sobie, ze od jutra bede inna. ja tak
      probowalam i ciagle bylam sfrustrowana. teraz nie mam juz takich ambicji, aby
      odrazu zmienic cala siebie.ale chce probowac malymi krokami, ile sie uda tyle
      uda. nawet jesli niewiele to juz bedzie sukces. mysle, ze zmiana charakteru,
      choc moze nie radykalna jest mozliwa. wydaje mi sie tak z obserwacji.znam duzo
      ludzi, ktorzy naprawde sie zmienili nie do poznania. czasem moze w tym pomoc
      druga osoba albo zycie wymusza na nas zmiane. nie wiem jednak co ty konkretnie
      chcesz zmienic, wiec trudno mi cos mowic.
      • xx909 Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 21:51
        tak nie zmieniac od jutra zmieniac od teraz bo jesli od jutra to pytam dlaczego??
        jesli chcesz cos zmienic to czy nie powinnas byc zadowolona ze juz teraz to zmieniasz??. Odklada sie cos nieprzyjemnego odkladajac procesz zmiany odkladasz zmiane. lepiej zastanow sie czy chcesz zmieniac dlaczego chcesz zmieniac co bedziesz miala gdy juz zmienisz i wtedy jesli nadal bedziesz ciala zmieniac to zacznij od teraz. bo inaczej tracisz czas i mowisz duzo "zlych slow' ktore de facto tez Cie zapewne zmieniaja tylkow w zlym kierunku.
      • xx909 Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 21:55
        co staloby sie gdybys zmienila sie teraz??
        czy to nie jest straszne dla Ciebie? czy to nie strach? czy to nie twoj lek sprawia ze zmieniasz na sile wolno mozolnie tak wolno slamazarnie?
    • laura38 Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 22:40
      jasne. wiec sprobuj z z dnia na dzien zmienic sie z osoby bardzo niesmialej w
      pewna siebie i przebojawa. albo ze strachliwej pozbawiana lekow, lub z
      anemicznej zmien sie w wulkan energii. zastanow sie nad tym co piszesz.
      • xx909 Re: Zmiana osobowości 18.08.05, 07:49
        trzeba wiedziec jak. Zastanowilas skad jestes taka pewna ze sie nie da. i mowie tu o podejsciu do siebie o swojej samoocenie.

        Prawda ze można z przebojowej i pewnej enrgi zmienic sie w jeden dzien w jedna chwile w niezdolna do zycia prawda ze mozna? Czyli szybka zmiana jest jest możliwa. Dlaczego i nie w stronę jaką chcesz.
      • xx909 Re: Zmiana osobowości 18.08.05, 08:04
        kolezanko pisze co widze i pisze co wiem. zastanawiam sie nad tym dlaczego i jak a ze jest to ja wiem.
    • vlad-srollovnik Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 22:51
      na poczatek zastanów sie czy Twoje cechy charakteru, których nie lubisz
      faktycznie są wadami czy uważasz je za wady tylko dlatego, że nie podobaja sie
      ludziom

      • chelseaa Re: Zmiana osobowości 17.08.05, 23:10
        "nie możesz nauczyć się być innym niż takim, jaki jesteś z natury.nie musisz
        się zmieniać , aby osiągnąć szczęście . po prostu zawsze bądż sobą"

        polecam "Style myślenia " Marlane Miller
        • xx909 Re: Zmiana osobowości 18.08.05, 07:55
          samo "bycie soba"(jesli mozna nie być) jest zmiana(jesli ktos uwaza ze "nie był sobą") jest zmiana w postrzeganiu siebie i w konsekwencji postrzeganiu swiata i dalej w zachowaniu i moze jest całkowita zmiana de facto siebie.
          • possibilita Re: Zmiana osobowości 23.08.05, 01:37
            Kiedy słyszę: "bądź po prostu sobą", to robi mi się niedobrze... Dla
            mnie "bycie sobą" to bycie tym, kim chcę być bo wiem, że to kim teraz jestem
            zostało skrzywione i nie chcę sie z tym godzic.
            Powodem, dla którego nie mogłabym się zmienic w jeden dzien jest to, że byłabym
            świadoma tego, że zachowuję się inaczej,np. gdy mówię sobie: "będę miła dla
            ludzi" to robie się przesadnie miła a to jest nienaturalne. Ludzie mnie jakoś
            krępują i ograniczają moje pola zachowań. Chyba mam problemy z rozpoznaniem
            kontekstu rozmowy i intencji rozmówcy, po prostu nie umiem dostosować swojego
            zachowania do sytuacji. Czuję, jakby wszystko działo się poza mną a ja byłabym
            tylko biernym obserwatorem. MUsze byc stale przez kogoś prwadzona. Marzę o tym,
            by pewnie trzymać sprawy w swoich rękach.
            Nie wierze w skuteczność introspekcji bo te cechy, które chciałabym zmienić -
            ograniczają mój sposób myslenia. ale nie jestem też pewna czy mogłabym zdradzić
            moje myśli jakoiemuś obcemu człowiekowi.
            Mam 20 lat, a widzę przed sobą i wokól siebie oraz przed sobą wielką pustkę,
            wiele szans i możliwosci, ale wszytskie stracone i niewykorzystane przez moją
            niepewnośc.
            • maladziewczynka Re: Zmiana osobowości 23.08.05, 06:46
              Wychowano cie tak i tak reagujesz jak cie nauczono reagowac.Zeby to odkrecic,
              trzeba czasu.Ludzie maja wplyw na twoje zycie.Nie mozesz robic tego, co
              naprawde chcesz, bo masz rozmaite ograniczenia, ktore sa stworzone wlasnie
              przez otaczajacych cie ludzi.Zeby pokonac te bariery, trzeba sie zmobilizowac
              do pewnego wysilku.Oczywiscie czesto sie nie mobilizujesz, bo wydaje ci sie, ze
              bariera jest za wysoka, albo ty jestes "za ciezka", zeby przeskoczyc.Czasem
              rezultat, ktory mozesz dostac po "przeskoczeniu" jakiejs bariery w twoim
              mniemaniu nie jest wart w ogole twojego wysilku, w zwiazku z czym nic nie
              robisz.. Takie mysli blokuja dzialanie w kierunku zmian.Z drugiej strony
              zakladasz, ze w twojej podswiadomosci dziala system samokontroli, ktory wie, co
              jest dla ciebie dobre, a co nie i to usprawiedliwia wybor.Zatem, aby zmienic
              swoj charakter, sposob reagowania w pewnych sytuacjach, nalezaloby dotrzec do
              podswiadomosci i swiadomie zatrzec slady niepozadanych zachowan.Takie sobie
              wybiorcze czyszczenie sciezek pamieci :)
              Trudno byloby sie samemu zahipnotyzowac i odhipnotyzowac.Samoterapia jest
              trudna,nie kazdy jest urodzonym psychoanalitykiem.Ale mozna
              sprobowac "porozmawiac ze soba" i sprobowac przeanalizowac rozne warianty
              zachowan w danej sytuacji. To chyba mozesz zrobic.
              • scept89 osobowośc nie glina 10.09.05, 08:57
                Popieram poglady wyrazone przez maladziewczynke ;)

                No coz zdaje sie ze jedynie mozliwa jest cokolwiek rozmemlana odpowiedz:

                - przyklady wyleczonych alkoholikow/ szalencow-obibokow co to szczesliie sie
                ustatkowali /zyciowych niezgol osiagajacych po latach zawrotne sukcesy swiadcza
                ze (nie jest to odkrycie wybitne...) nawet drastyczne zmiany osobowosci sa mozliwe

                - moje spotkanie klasowe podczas ktorego z rozpacza odkrylem ze w wielu
                przypadkach jakim kto byl s-synem w wieku lat 16tu takim pozostal 20lat pozniej
                swiadczy ze znaczaca czesc populacji jakby po takich umyslowych szynach sie
                posuwala.

                Ergo: wszyscy chcieli bysmy (przynajmniej w niestety naiwnej teorii) byc
                asertywni, uporzadkowani, wyrozumiali, przyjacielscy, zdolni do wielkich uczuc
                etc. W praktyce anioly takowe spotyka sie dosc rzadko.

                Wreszcie staraj sie trzymac z daleka od poradnikow psychologii dla ludu.
                Wszystkie "kobiety sa z Marsa a faceci ze Skirolawek" itp. badziewie moze (w/g
                psychologow bardziej profesjonalnych) przyniesc wiecej szkody niz pozytku jako
                ze splyca/upraszcza problemy i wdrukowuje polprawdy w mozg ofiary.
            • xx909 Re: Zmiana osobowości 23.08.05, 16:36
              >Kiedy słyszę: "bądź po prostu sobą", to robi mi się niedobrze...
              :) mi tez i to jeszcze jak.

              "miła dla ludzi" dlaczego??

              "dostosować" cyy :/

              "Marzę o tym by pewnie trzymać sprawy w swoich rękach" jakie sprawy?

              wiele szans i mozliwosci i czasu (10 lat jestes 20-latka a pozniej cale zycie jeszcze) masz.

              czy stracone? czekaj na smierc wtedy mozesz przypuszczac ze stracone.



              • possibilita Re: Zmiana osobowości 23.08.05, 20:43
                "Miła dla ludzi", "dostosować" - może źle to napisałam, żeby żyć z nimi w
                harmonii, nie znaczy to, żeby im się podlizywać, ale normalnie zyc z nimi. Żeby
                ich się nie bać, żeby nie krępowali, ale też żeby nie czuć się od nich lepszym,
                co mi się często zdarza i to zupełnie niechcący. Kiedy z kimś rozmawiam, to w
                srodku ogarnia mnie wrazenie, że ja osiągnęłam jakis "wyższy stopień
                świadomośi" niz rozmówca i że "on niczego nie wie", tyle że nie mam pojecia
                czego ta świadomośc miałoby dotyczyć. Nie chce żeby tak było, ale to samo sie
                włącza. Tak jakbym chciała sobie podwyższyc moje poczucie własnej watości.
                Przecież nie jestem ani lepsza ani gorsza od innych. Macie może coś takiego?
                Czasami piszę tak, że sama siebie potem nie rozumiem, po prostu od razu piszę
                słowa, które mi przychodzą do gowy ;)

                "tzrymanie spraw w swoich rękach" to chyba kontrola nad własnymi zachowaniami
                przy jednoczesnym zachowaniu spontaniczności (czy to jest w ogóle mozliwe?),
                podziwaim ludzi, od których emanuje taka naturalnośc, że ich słowa i zachowania
                zdają się byc starannie wyważone jak w filmie

                Nie chce urzeć ani się zabijać. Nie uważam, żebym dostatecznie przezyła swoje
                życie zeby czekac na smierc. Myślę, że żaden człowiek, który mówi, że chce
                umrzeć, nie chce przestac istnieć, a chce tylko żeby jego zycie wyglądało
                inaczej.

                • xx909 Re: Zmiana osobowości 24.08.05, 17:40
                  (...)ponieważ sami uważają się za mało wartościowych, oczekują od innych ludzi, że będą ich lekceważyć, deptać i pogardzać nimi. Ponieważ zawsze oczekują najgorszego, sami takie reakcje prowokują i często rzeczywiście są w ten sposób traktowani. Aby się bronić, chowają się za ścianą nieufności i zatapiają się w ten okropny stan ludzkiego bytowania, które zwie się samotnością i izolacją. Oddaleni od innych ludzi, stają się niezdolni do rozmów i obojętni wobec siebie i innych.Wiele trudności sprawia im pogodne patrzenie na świat, słuchanie oraz myślenie i dlatego zaczynają lekceważyć i ranić innych.
                  Naturalną konsekwencją samotności i nieufności jest strach. Strach krępuje i powoduje, że twoje spojrzenie staje się mętne. Nie dopuszczając, abyś spróbował czegoś nowego, byś przezwyciężył trudności i dlatego twoje zachowanie staje się z dnia na dzień coraz bardziej niezadawalające."
                  Virginia Satir

                  Ty de facto napisałaś to tez.

                  "Kiedy zdasz sobie sprawę, ze świat, w którym żyjesz, jest całkowicie wymyślony, sam będziesz mógł wymyślać nowe światy"
                  "Z żab w księżniczki" Richard Bandler, John Grinder

                  teraz jesli chcesz zmian teraz dowiec sie jak.
                  • possibilita Re: Zmiana osobowości 25.08.05, 08:18
                    To interesujące, co piszesz, ale nie wydaje mi się, żebym prowokowała ludzi do
                    poniżania mnie... Ale z tą nieufbością - owszem.

                    "Kiedy zdasz sobie sprawę, ze świat, w którym żyjesz, jest całkowicie wymyślony
                    > , sam będziesz mógł wymyślać nowe światy"
                    > "Z żab w księżniczki" Richard Bandler, John Grinder

                    Dobre :) Moge wiedzieć, co to za książka?

                    Własnie, trzeba wiedzieć jak proces zmiany wprowadzić w zycie. Tylko jak.
                    • xx909 Re: Zmiana osobowości 28.08.05, 15:48
                      znasz angileski choć tylko tak by rozumieć co mówią?
                      • xx909 Re: Zmiana osobowości 10.09.05, 08:31
                        i jak?
                    • xx909 Re: Zmiana osobowości 28.08.05, 15:52
                      książka taka zwykla, nie jest jakas wybitna ktora wszystkim bym polecał ale jest miejscami ciekawa. Dotyka tego "zdawania sobie sprawy, ze świat, w którym żyjesz, jest całkowicie wymyślony".
    • cirri Re: Zmiana osobowości 23.08.05, 10:34
      Zmiana człowieka - podobno możliwa. Choć mnie się niestety nie udaje:(
      Natomiast co do drugiej części pytania - uważam, że "odpowiadamy" na
      oczekiwania innych. Tzn. jeśli inni przypną nam pewną etykietkę, nawet jeśli
      tacy nie byliśmy, po jakimś czasie zaczynamy niejako się dostosowywać niej.
      Przykre, wiem, ale tak uważam - po długiej obserwacji samej siebie i moich
      znajomych. Zaczynamy się wręcz zasłaniać etyketką - "przecież sami mówicie, że
      taki jestem. Tak już mam...itp.". Dlatego nie warto powtarzać nieustannie komuś
      jaki to on jest czy nie jest, bo można zrobić tym krzywdę. A tak na marginesie -
      czasem można się zdziwić jaką moc mamy w sobie, jak wszyscy od siebie
      uzależnieni jesteśmy... Eh...
      • wichrowe_wzgorza Re: Zmiana osobowości 23.08.05, 10:50
        Rośniemy, rozwiązujemy rozne problemy, stykamy sie z ludzmi innymi - chloniemy
        od nich, uczymy sie, zatem w jakis sposob odmieniamy sie przez caly czas. Mysle,
        ze "zmiana" ma sens jedynie wtedy, gdy nas cos w sobie blokuje, uniemozliwia
        poczucie spełnienia się, spełniania w mniejszym i większym wymiarze, ale trzeba
        miec wtedy swiadomosc - "zmieniam sie dla siebie". Nie mozna uzależniac tego od
        kilku osob, bo to jest nietrwale. Potrzeba duzo sily i woli, aby umiec pokazywac
        siebie (nie tylko powierzchownie) i zniesc komentarze tych, ktorzy zawsze znajdą
        w Tobie (mnie) coś "niestosownego", ale po co je znosic? Nauka odbijania
        pileczki nie jest tak trudna, jak sie moze wydawac - trzeba ją zwracac w tę
        stronę, z której przyszla - niekoniecznie zloscią to odbijać:)Umiesz się tego
        nauczyć...

        • chelseaa Re: Zmiana osobowości 23.08.05, 20:56
          jeżeli zaczniesz się zmieniać ( np. poprzez bunt ,zaznaczanie swojej
          osobowości , odmienne od innych zdanie ) , licz się z tym że nie wszyscy to
          zaakceptują , jeśli dotąd byłaś uległą i tzw. grzeczną dziewczynką , to twoja
          zmiana może być dla innych szokiem , ale musisz to przejść , bo nie jesteś po
          to żeby spełniać czyjeś oczekiwania . Może ten problem wynika z tego , że nie
          przeżywałaś tzw. młodzieńczego buntu ?
          • possibilita Re: Zmiana osobowości 23.08.05, 21:25
            A istnieje coś takiego? Nigdy nie buntowałam się przeciw ludziom dlatego, że
            należeli do innego pokolenia.
            Co masz na mysli poprzez "grzeczną dziewczynke"? To ktos, kto nie popada w
            rózne "nastoletnie grzeszki" czy z rezygnacją daje się prowadzić innym?
            • bluexgreen Re: Zmiana osobowości 01.09.05, 02:16
              "Załóżmy, że nie lubię siebie, mojej osobowości. Właściwie to nie wiem, czy
              nie pomyliłam terminu, bo chodzi mi raczej o mój charakter i temperament a
              nie poczucie własnego ja. Czy jest możliwa całkowita zmiana bez równoczesnego
              zatracenia poczucia własnego ja, bez zakłamania i uczucia, że robi się coś
              wbrew sobie. "

              dokladnie, to samo przechodze...

              "Ciekawi mnie jeszcza jedna kwestia, która myślę że ma wiele
              współnego z tematem: czy sposób, w jaki traktują cię inni, sprawia, że
              stajesz się takim jak oni cie widzą"

              ja doszedlem do takiego wniosku - ze po prostu nie pasuje do ludzi, wsrod
              ktorych sie obracam(nie umiem z nimi rozmawiac, nie mamy zbyt wiele wspolnego ze
              soba - chociazby wspolnych zainteresowan, czy sposobu patrzenia na swiat) i zeby
              sie zmienic musze zmienic srodowisko... tylko to nie takie proste - zmienic
              srodowisko - bo trzeba najpierw poznac ludzi... odpowiednich ludzi, podobnych do
              mnie, z ktorymi by mnie cos laczylo, przy ktorych bym mogl byc soba...


              "Kiedy słyszę: "bądź po prostu sobą", to robi mi się niedobrze... Dla
              mnie "bycie sobą" to bycie tym, kim chcę być bo wiem, że to kim teraz jestem
              zostało skrzywione i nie chcę sie z tym godzic."

              jakbym czytal siebie...

              "Mam 20 lat"

              ja tez :P
    • g.burzynski Re: Zmiana osobowości 28.08.05, 16:15
      Tak, zmiana osobowosci jest mozliwa. No i napewno mozna siebie polubic.

      Moja osobowosc sie zmieniła, wlasciwie cały czas zmienia, kilkanascie lat temu
      bylem całkowicie innym czlowiekiem:-)

      "Czy jest możliwa całkowita zmiana bez równoczesnego
      zatracenia poczucia własnego ja"

      Tylko co to jest wlasne "ja"? Najpierw chyba trzeba sobie odpowiedziec na to
      pytanie:-)

      Grzenio!!!
      • bluexgreen Re: Zmiana osobowości 14.09.05, 19:29
        podciagam watek
    • nabij_faje Re: Zmiana osobowości 14.09.05, 22:33
      Czy jest możliwa całkowita zmiana bez równoczesnego
      > zatracenia poczucia własnego ja,

      myślę, ze zatracę się dopiero w momenci śmierci.

      bez zakłamania

      chyba siebie tylko? inni mi wiszą

      i uczucia, że robi się coś
      > wbrew sobie?

      nie chciałabym, ale: zmiana w ogóle, chyba nie może się dokonać bez wew. zgody


      Ciekawi mnie jeszcza jedna kwestia, która myślę że ma wiele
      > współnego z tematem: czy sposób, w jaki traktują cię inni, sprawia, że
      > stajesz się takim jak oni cie widzą, mimo że się temu w głębi
      > sprzeciwiasz,czy odwrotnie - ludzie traktują cię w określony sposób bo jesteś
      > własnie taki.

      przychylałabym się do drugiej możliwości



      • xx909 Re: Zmiana osobowości 15.09.05, 19:50
        jesteś egoista bo inni Ci wiszą.
        Tak Cie widze taki jesteś?
        Watpie.

        Ludzie sa silepi i głupi. Nie którzy czesto inni tylko czasem ale wszyscy sa.
        • nabij_faje Re: Zmiana osobowości 15.09.05, 22:36
          xx909 napisał:

          > jesteś egoista bo inni Ci wiszą.
          > Tak Cie widze taki jesteś?
          > Watpie.
          >
          > Ludzie sa silepi i głupi. Nie którzy czesto inni tylko czasem ale wszyscy sa.


          do egoizmu się przyznaję.
          • xx909 Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 13:33
            W takim razie jesteś płytki powierzchowny(co implkuje głupotę). po co piszesz bo i tak nie masz najmniejszego pojęcia co i jak.
            No i jak jest tak?
            Watpie.
            • nabij_faje Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 14:05
              xx909 napisał:

              > W takim razie jesteś płytki powierzchowny(co implkuje głupotę). po co piszesz
              b
              > o i tak nie masz najmniejszego pojęcia co i jak.
              > No i jak jest tak?
              > Watpie.

              nie wiem, co ma przyznanie się do własnego(zwykle uważam zdrowego) egoizmu, z
              brakiem głębi, powierzchownością i głupotą??
              jeżeli chciałeś mnie tylko nawyzywać, to zamiar swój spełniłeś. jeżeli zaś masz
              chęć na dyskusję, aby ew. dowieść mi czegoś, wyjaśnij mi swoje skróty myślowe,
              zawarte w ostatnim poscie.
              zatem czekam.
              • xx909 Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 17:49
                jestes egoista jestes altruista. uwazam ze nie ma tak czarno biało kazdy czasem jest egoista kazdy czasem jest altruista i mowic o kims ze jest egoista na podstawie 2 tylko slow 2 tylko zdan 2 tylko godzin czy dni jest przejawem powierzchownosci takieg swojego rodzaju pojsciem na latwizne np. ten i ten pasuje do takiego i takiego schematu wiec jest taki i taki(altomat). male dziecko uczy sie madrzeje przez asymilowanie, akomodowanie, tworzene NOWYCH schematow polaczen w glowie jak ktos ich nie tworzy ten wrecz glupieje.

                ps
                jesli myslisz ze chcialem Cie nawyzywac(nie mam racji) to mam racje(bo tylko przedstawiam mozliwe wnioski po 2 zdaniach twoich),
                jesli mam racje jesli mowie prawde o tobie to Ty nie masz bo jestes powierzchowny przecie.

                To jak "dowiodlem" ze mam racje?
                ze nie jest tak ze ludzie traktuja cie w okreslony sposob bo taki\ka jestes.
                ze jest inaczej
                • nabij_faje Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 18:16
                  xx909 napisał:

                  > jestes egoista jestes altruista. uwazam ze nie ma tak czarno biało kazdy czasem
                  > jest egoista kazdy czasem jest altruista i mowic o kims ze jest egoista na pod
                  > stawie 2 tylko slow 2 tylko zdan 2 tylko godzin czy dni jest przejawem powierzc
                  > hownosci takieg swojego rodzaju pojsciem na latwizne np. ten i ten pasuje do ta
                  > kiego i takiego schematu wiec jest taki i taki(altomat).



                  * oczywiscie, że to jest bardziej złożone, ale ja mówię o sobie, nie uogólniam.

                  male dziecko uczy sie
                  > madrzeje przez asymilowanie, akomodowanie, tworzene NOWYCH schematow polaczen
                  > w glowie jak ktos ich nie tworzy ten wrecz glupieje.


                  * oczywiście, ale chyba mimo wszystko, zauważasz różnice między specyfiką
                  uczenia się dziecka a dorosłego?


                  ps
                  > jesli myslisz ze chcialem Cie nawyzywac(nie mam racji) to mam racje(bo tylko pr
                  > zedstawiam mozliwe wnioski po 2 zdaniach twoich),
                  > jesli mam racje jesli mowie prawde o tobie to Ty nie masz bo jestes powierzchow
                  > ny przecie.
                  >
                  > To jak "dowiodlem" ze mam racje?
                  > ze nie jest tak ze ludzie traktuja cie w okreslony sposob bo taki\ka jestes.
                  > ze jest inaczej


                  * tego, wybacz, nie zrozumiałam :]
                  i co Ty na to?

                  ps. interpunkcja uławia komunikację :))
                  • xx909 Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 18:51
                    > * oczywiście, ale chyba mimo wszystko, zauważasz różnice między specyfiką
                    > uczenia się dziecka a dorosłego?

                    jakie różnice? czy mechanizm nie ten sam? wydaje mi sie ze ten sam jednak

                    > * tego, wybacz, nie zrozumiałam :]

                    inaczej
                    powierzchownie Cie oceniam.

                    Jeśli żle to mam rację mówiac że ludzie nie "wiedza" jaki jestes i czesto zle oceniaja i czesto zle traktuja

                    Jesli dobrze to mozliwe bardzo mozliwe ze nie masz racji bo jestes powierzchowny

                    ps. jesli uznam ze przecinek czy kropka czy inne znaczki sa potrzebne to zaznacze to a inaczej sam wstaw jesli chcesz bo wiesz gdzie
                    • nabij_faje Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 22:55
                      > jakie różnice? czy mechanizm nie ten sam? wydaje mi sie ze ten sam jednak

                      *ja nie mówię o mechanizmach, ale o specyfice.
                      dla mnie, to nie to samo.

                      > inaczej
                      > powierzchownie Cie oceniam.
                      >
                      > Jeśli żle to mam rację mówiac że ludzie nie "wiedza" jaki jestes i czesto zle o
                      > ceniaja i czesto zle traktuja
                      >
                      > Jesli dobrze to mozliwe bardzo mozliwe ze nie masz racji bo jestes powierzchown
                      > y


                      ** daj se luz z tą powierzchownością

                      i przestań bez końca rozsądzać: ALBO-ALBO, sam dowodziłeś, że nic nie jest do
                      końca białe albo czarne,

                      poza tym, nie odmawiaj mi mojej racji, ja to widzę tak a mak, Ty natomiast, nie
                      posiadłeś monopolu na prawdę.
                      czy może jestem w błędzie?

                      ps. jesli uznam ze przecinek czy kropka czy inne znaczki sa potrzebne to zaznac
                      > ze to a inaczej sam wstaw jesli chcesz bo wiesz gdzie

                      *** jeśli tak zrobię - mogę zgrzeszyć, zbyt subiektywną interpretacją, a tego,
                      chcę się ustrzec.
                      • xx909 Re: Zmiana osobowości 17.09.05, 10:26
                        > ale o specyfice.
                        po co o tym mowisz to jest na temat? i co to jest?

                        > i przestań bez końca rozsądzać: ALBO-ALBO, sam dowodziłeś, że nic nie jest do
                        > końca białe albo czarne,

                        ciesze sie ze sie zgadzamy ze nie wszystko(nic prawie) jest czrno biale.choc czest ludzie tak oceniaja innych

    • solaris_38 Re: Zmiana osobowości 15.09.05, 00:54
      jesli piszesz że nie lubisz siebie to znaczy że nie lubisz objawów siebie
      ponieważ masz w sobie moc kreacji możesz je zmienić bo objawy sa jak ubrania
      albo rola aktorska
      dopiero wtedy kiedy poczujesz że nie tylko lubisz siebie ale nie możesz i
      nei chcesz inaczej bo TAK jest najpiekniej bez względu na konsekwencje -
      dopiero wtedy będziesz w domu czyli sobą

      coraz więcej ludzi to ma

      czemu nie ty ?

      powodzenia
    • rybolog Zmienilem swoja osobowosc.... 15.09.05, 22:50
      Pod presja tego forum. Tutaj trzeba pokazac kim tak naprawde jestes...inaczej
      nie ma szans na przezycie:)
    • psychopata.z.borderline a ja lubiłam zawsze i znow lubie:) 15.09.05, 23:44

    • baabett Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 17:55
      ponoć zmieniamy się co 7 lat, nie mogę się już doczekać
      • nabij_faje Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 18:35
        baabett napisała:

        > ponoć zmieniamy się co 7 lat, nie mogę się już doczekać

        ja, bardziej zwracam uwagę na cykl 12 letni, jowiszowy.
        łatwiej go podsumować,
      • xx909 Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 18:54
        no czekaj nieswiadomie tak. tylko uwazaj bo przeoczysz.
        • baabett Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 19:08
          xx909 napisał:

          > no czekaj nieswiadomie tak. tylko uwazaj bo przeoczysz.

          słucham?
          • xx909 Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 20:14
            no własnie sluchac wiedziec i patrzec moze nie wystarczy
            • baabett Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 21:49
              coś więcej...?
              • nabij_faje Re: Zmiana osobowości 16.09.05, 23:00
                baabett napisała:

                > coś więcej...?

                tak, Baabett, trzeba wsłuchać się w mądrości mentora Xx909, on Cię poprowadzi
                ku Oświeceniu ;))
                • xx909 Re: Zmiana osobowości 17.09.05, 10:30
                  dzieki ale to za duzo.
                  troszke tez sie myle czasem szkoda ze nie dostrzegasz tego.
                  pewnie jestes katolikiem? gleboko wierzacym choc pewnie nie wiesz czemu. a spierac sie nie wypada w kosciele bo tam jest Prawda. Ale spokojnie tu nie kosciol.
      • psychopata.z.borderline jak stłuczemy lustro;) 16.09.05, 21:54

    • mamapa moim zdaniem 17.09.05, 13:23
      zmiana zawsze jest możliwa, pytanie tylko czy wierzysz, że to zadanie trudne
      czy łatwe? obawa przed zmianami bierze sie stąd , iż panuje przekonanie `jak by
      to było łatwe , to już dawno bym coś zmienił` wypowiadane przez kogoś , kto
      tylko gada o zmianie , ale NIC w tym kierunku nie robi...
      ja usilnie pracowałam nad zmianą mojego charakteru - pewnych jego cech - i
      pierwszą , najważniejszą rzeczą jest decyzja o zmianie i konsekwencja w jej
      wprowadzaniu - brak aktywności w dziedzinie zmiany oznacza, iż decyzja nie była
      prawdziwa, tylko taka kolejna gadka o zmianie w moim życiu -
      z pewnością jest też tak , że aby wyrzucić zły nawyk , to trzeba go zastąpić
      innym , tym pożądanym , bo natura próżni nie znosi i praktykować go przez min.
      30 dni by wszedł w krew , stał sie niejako drugą naturą...co zaś do
      postrzegania przez innych jako A i robienia A bo inni tak mnie widzą, to
      sądzę , że jest to jak kółko dla chomika , Ty kreujesz siebie w oczach innychn
      w sposób A , bo oni Cię tak widzą, Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka