Dodaj do ulubionych

Żarty ze starości

01.09.05, 11:14
Z jakiego powodu kobiety po 40-ce (więc dojrzałe, a nie stare) żartują sobie będąc w swoim gronie, ale nie tylko, z objawów
starzenia. Czy je te żarty śmieszą (są na tyle pogodne i wyluzowane?) czy chodzi o oswajanie starości? Jeżeli robią to w
towarzystwie różnym wiekowo, czy ma to jakiś cel (np. zwieranie szyków przed intruzem z zewnątrz)? Osobom młodszym jest trochę
niezręcznie przyłączać się do tych żartów. Czy chodzi o manipulację (świadomą lub nie) czy są to tylko i wyłącznie żarty?
Obserwuj wątek
    • chelseaa Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:25
      " Osobom młodszym jest trochę
      > niezręcznie przyłączać się do tych żartów." , bo zazwyczaj te żarty są
      obsceniczne , wulgarne i wcale nie śmieszą , jeśli wiesz o czym ja mówię ; )
      • pink.freud Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:37
        Akurat mam na myśli sympatyczne osoby i żarty nie są obsceniczne i wulgarne (chociaż faktycznie zdarzało mi się takie słyszeć w innym towarzystwie) ale mnie faktycznie nie śmieszą i zastanawiam się (chodzi mi tylko o moją reakcję) czy to kwestia pruderyjnego wychowania i przesądów, że tak reaguję, a żarty są najzupełniej normalne i na miejscu, bo z wiekiem człowiek nabiera dystansu i luzu czy chodzi o to co podałem w 1 poście.
        • facettt Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:45
          to jest dokladnie tak jak piszesz. jest to oswajanie swojej ulomnosci, czy
          starosci i podkreslenie DYSTANSU do tychze.

          Odoby mlode i nieulomne powinny wtedy lagodnie przyjac ten dystans i autoironie
          do wiadomosci - lecz NIE dolaczac sie do zartow.

          Tylko garbatemu wolno zartowac z innego garbatego.
          • blue_as_can_be Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:57
            facettt napisał:

            > jest to oswajanie swojej ulomnosci, czy tarosci i podkreslenie DYSTANSU do
            tychze.

            mi to czasem pachnie autoagresja. czasem wiecej w tym z trudem maskowanej
            histerii niz oswajania.
            • facettt Re: Żarty ze starości 01.09.05, 12:03
              blue_as_can_be napisała:

              > facettt napisał:
              > mi to czasem pachnie autoagresja. czasem wiecej w tym z trudem maskowanej
              > histerii niz oswajania.

              krakowskim targiem: moze i to i tamto.
              • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 12:05
                a swoją drogą chciałabym spotkac otyłą dwudziestolatkę, która umie żartować ze
                swojej otyłości publicznie )
                • blue_as_can_be Re: Żarty ze starości 01.09.05, 12:18
                  po_godzinach napisała:

                  > a swoją drogą chciałabym spotkac otyłą dwudziestolatkę, która umie żartować
                  ze swojej otyłości publicznie )

                  oj, chyba bys nie chciala. zapewniam Cie, ze to bardzo przykre doswiadczenie
                  • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 12:22
                    "oj, chyba bys nie chciala. zapewniam Cie, ze to bardzo przykre doswiadczenie"

                    myslisz? ja myslę, że wtedy spojrzałabym na jej otyłość zyczliwym okiem

                    nie ma nic bardziej sympatycznego, niz umiejętność żartowania ze swoich wad i
                    ułomności - od razu traca one wage, no i wytrącają broń z rąk ewentualnym
                    chętnym do ataku
                    • blue_as_can_be Re: Żarty ze starości 01.09.05, 12:28
                      no tak, tylko moja teza jest taka, ze z poczuciem humoru / zdrowym zartowaniem
                      na ogol to nie ma nic wspolnego.
                      • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 12:52
                        to ja chyba nie wiem, o czym Ty piszesz )), o jakim "żartowaniu" )
                        • blue_as_can_be Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:00
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=28468124&a=28470593
                          • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:09
                            niewiele mi to mówi )

                            musiałabym byc świadkiem sytuacji, o jakiej pisze pink_freud, abym wiedziała,
                            jakiego rodzaju żart masz na mysli )
                      • pink.freud Re: Żarty ze starości 02.09.05, 00:32
                        blue_as_can_be napisała:

                        > no tak, tylko moja teza jest taka, ze z poczuciem humoru / zdrowym zartowaniem
                        > na ogol to nie ma nic wspolnego.

                        Często chyba jest to oswajanie lęków i/lub masochizm, ale możliwe, że zdarzają się takie wypadki, że osoby, które zrealizowały się w życiu, zawodowo, w związku, wychowały dzieci itp. osiągnęły wewnętrzny spokój i równowagę, sprawiające, że są odporne na zewnetrzną krytkę, żarty czy agresję. Potrafią docenić życie, nawet jeśli miałoby ono oznaczać starzenie się. Ciekawe w jakim stopniu jest możliwe nie uleganie stresom i strachom nie przez osoby stare mające niewiele do przeżycia, ale przez dojrzałe, mające jeszcze wiele przed sobą, silnie od życia uzależnione i doświadczające wielu problemów związanych ze starzeniem się? Czy te żarty mogą być tylko i wyłącznie żartami, czy zawsze coś się za nimi kryje?
                        • po_godzinach Re: Żarty ze starości 02.09.05, 00:44

                          możliwe, że zdarzają
                          > się takie wypadki, że osoby, które zrealizowały się w życiu, zawodowo, w
                          związk
                          > u, wychowały dzieci itp. osiągnęły wewnętrzny spokój i równowagę,
                          sprawiające,
                          > że są odporne na zewnetrzną krytkę, żarty czy agresję.

                          Myslę, że to dość normalne. jeśli ktoś osiągnął wewnętrzny spokój, niewiele
                          może go dotknąć.


                          Potrafią docenić życie,
                          > nawet jeśli miałoby ono oznaczać starzenie się.

                          Jak to "nawet"? Starzenie sie jest naturalnym procesem i tylko głupiec nie chce
                          się z tym pogodzić.

                          Ciekawe w jakim stopniu jest mo
                          > żliwe nie uleganie stresom i strachom nie przez osoby stare mające niewiele
                          do
                          > przeżycia, ale przez dojrzałe, mające jeszcze wiele przed sobą, silnie od
                          życia
                          > uzależnione i doświadczające wielu problemów związanych ze starzeniem się?
                          Czy
                          > te żarty mogą być tylko i wyłącznie żartami, czy zawsze coś się za nimi
                          kryje?

                          Myslę, że osoba zaledwie dojrzała nie ma wielu problemów związanych ze
                          starzeniem się, osoba 40-letnia doprawdy nie jest "stara".
                          A nie sądzisz, że takie dywagacje, jakie czynisz, są trochę własnie histeryczne?
                          Sądzisz, że ludziom po 30 kalendarz spędza nieustannie sen z powiek i łapie ich
                          na ten temat nieustanna drżączka?
                          byc może niektórym tak, ale sa to osoby, które nie mają nic innego w zyciu
                          prócz marzenia o wiecznym cielęctwie.

                          >
                    • pink.freud Re: Żarty ze starości 01.09.05, 23:54
                      po_godzinach napisała:

                      > "oj, chyba bys nie chciala. zapewniam Cie, ze to bardzo przykre doswiadczenie"
                      >
                      > myslisz? ja myslę, że wtedy spojrzałabym na jej otyłość zyczliwym okiem
                      >
                      > nie ma nic bardziej sympatycznego, niz umiejętność żartowania ze swoich wad i
                      > ułomności - od razu traca one wage, no i wytrącają broń z rąk ewentualnym
                      > chętnym do ataku

                      Takie wytłumaczenie (wiem, że niezamierzone) nie przyszło mi do głowy, ale coś w tym jest. Możliwe, że 40-tki żartują w ten sposób, będąc w mieszanym towarzystwie, też z tego powodu, że obawiają się złośliwych żartów czy aluzji młodszych, nie przebierających w środkach konkurentek (faceci raczej nie bywają świadomie tak okrutni;)).
          • pink.freud Re: Żarty ze starości 01.09.05, 23:43
            No tak, jest tylko jedno ale;).. chodzi mi o konkretny przypadek bardzo ciekawej prowokacji. Na jednym z for 20-paroletnia kobieta żartowała sobie niespecjalnie przebierając w słowach na temat wieku swoich starszych koleżanek, które odpowiadały żartem, same też inicjując taką wymianę postów. Laska mnie wkurzała, bo odniosłem wrażenie, że zmuszała koleżanki do żartowania na swój temat.
            Hehe.. trochę mnie zdziwiło jak się okazało, że laska była facetem, a część osób z forum, w tym żartujące kobiety wiedziały o tym (ciekawe, bo nigdy wcześniej nie zetknąłem się na forach z wkręcaniem nie przez 1 trolla, a przez sporą część forumowiczów;))
            Ciekawi mnie jedna sprawa, prowokacja mimo iż celowa to jednak rozwinęła się dość przypadkowo, a troll raczej nie wykazał się doswiadczeniem fatalnie kończąc sprawę, czy kobiety faktycznie dobrze się bawiły, czy jest możliwy aż taki luz i dystans i chodziło tylko o wkręcanie (nie zdziwiłoby mnie, gdyby tak było, gdyż są to inteligentne i z poczuciem humoru osoby) czy troll był zwyczajnie głupi i wkręcanie (jeśli chodzi o wiek, bo z innym poradził sobie całkiem dobrze) wyszło mu przypadkiem a panie robiły dobrą minę do złej gry?
            • magda.gdansk Re: Żarty ze starości 14.09.05, 22:36
              Ciekawi mnie jedna sprawa, prowokacja mimo iż celowa to jednak rozwinęła się do
              > ść przypadkowo, a troll raczej nie wykazał się doswiadczeniem fatalnie
              kończąc
              > sprawę, czy kobiety faktycznie dobrze się bawiły, czy jest możliwy aż taki
              luz
              > i dystans i chodziło tylko o wkręcanie (nie zdziwiłoby mnie, gdyby tak było,
              gd
              > yż są to inteligentne i z poczuciem humoru osoby) czy troll był zwyczajnie
              głup
              > i i wkręcanie (jeśli chodzi o wiek, bo z innym poradził sobie całkiem dobrze)
              w
              > yszło mu przypadkiem a panie robiły dobrą minę do złej gry?
              >

              Niekoniecznie do zlej gry, mlodociani forumowicze. Jak juz bowiem kobiecie
              przejdzie to zdumienie, ktore zwykle przychodzi kolo czterdziestki, ze juz nie
              jest pierwszej mlodosci, to przychodzi rozkoszna ulga: juz nic nie musze ! Nie
              musze sie podobac, nie musze udawac kogos innego, nie musze podlizywac sie
              mezczyznom, bo mi kompletnie juz nie zalezy, czy sie im podobam, czy nie; nie
              musze robic za rozkoszna kobitke - MOGE NARESZCIE ROBIC TO, CO CHCE.
              Cudowny stan. Ja bardzo sobie chwale, a takze te perspektywe, ze mi juz tak
              zostanie do smierci. Urocza wolnosc od tych damsko - meskich gier.
              • kokillo Re: Żarty ze starości 14.09.05, 23:25
                magda.gdansk napisała:

                Jak juz bowiem kobiecie
                > przejdzie to zdumienie, ktore zwykle przychodzi kolo czterdziestki, ze juz
                nie
                > jest pierwszej mlodosci, to przychodzi rozkoszna ulga: juz nic nie musze !


                chyba żartujesz
        • chelseaa Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:51
          może te żarty są po prostu cienkie , a czterdziestolatki chcą zwrócić Twoją
          uwagę , bo jesteś od nich dużo młodszy , no i jesteś facetem , może są
          niedopieszczone ?
    • blue_as_can_be Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:26
      ciekawy problem. i w ogole szerszy dla mnie: obejmuje ludzi, ktorzy nie
      zanidbuja zadnej okazji zeby podkreslic swoje slabosci, np osoby otyle
      bezustannie komentujace swoja nadwage w stylu niby-autoironicznym. musze
      przyznac, ze jesli cos takiego dzieje sie w mojej obecnosci, czuje sie
      strasznie i nigdy nie wiem jak na to reagowac.
      • pink.freud Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:39
        Chyba najczęściej chodzi o kompleksy i strach, ale możliwe, że niektórym jest to obojętne i bawi ich np. Twoja reakcja;)
        • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:51
          wolałbyś, aby biadoliły nad tym, co i tak każdego czeka?
        • alaaa6 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:35
          > Chyba najczęściej chodzi o kompleksy i strach, ale możliwe, że niektórym jest
          t
          > o obojętne i bawi ich np. Twoja reakcja;)

          oczekuja od Ciebie komplementow...
          • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:37
            padaniadonóżek i całowaniarączek

            takoż

            a te "kompleksy" to pinka.freuda, czy jak, bo nie rozumiem ...
            • alaaa6 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:43
              po_godzinach napisała:

              > padaniadonóżek i całowaniarączek
              >
              > takoż
              >
              > a te "kompleksy" to pinka.freuda, czy jak, bo nie rozumiem ...

              przepraszam ,ale nie czytalam wszystkiego...
              -po czym podejrzewasz ,ze on ma kompleksy?
              -ze zadal takie pytanie?
              • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:45
                "Chyba najczęściej chodzi o kompleksy "

                wydedukowałam

                dedukcja jest przyszłościa narodu
          • pink.freud Re: Żarty ze starości 02.09.05, 00:00
            > oczekuja od Ciebie komplementow...
            Eee.. na komplementy to już 5-latki są łase;)))
    • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 11:58
      Bo im juz wolno - czym bowiem człowiek starszy, tym więcej mu wolno. Ma ten
      luksus, że wie więcej i nie musi przejmować się tym, co pomyślą jacyś młokosi).
      • zza_krzaka Re: Żarty ze starości 01.09.05, 12:59
        Bo im się naiwnie wydaje, że mają jeszcze czas
        aby spoważnieć:P
        • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:04
          ale po co poważnieć ? )
          • zza_krzaka Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:57
            po_godzinach napisała:

            > ale po co poważnieć ? )
            Zeby młodzieży nie frustrować;)
            • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 15:08
              Okres ochronny dla młodzieży kończy sie w wieku 7 lat, wraz z póściem do
              szkoły, potem juz - samo zycie ).

              Tak, że nie ma taryfy ulgowej.
              • zza_krzaka :DDDDDDDDDDDnt 01.09.05, 15:20

    • j_ar Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:02
      nie wiem, ale jak zart jest smieszny to sie smieje:)
    • bazylia7 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:05
      pewnie sie sam(a) dowiesz za lat jakichs 10-20

      kazdy stanie przed problemem oswajania ...starosci (?)

      pozostaje pod znakiem zapytania czy 40-stka to starosc..
      • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:06
        "pozostaje pod znakiem zapytania czy 40-stka to starosc.."

        masz wątpliwości???

        toż to szczyt mozliwości - już się nie jest naiwną kretynką, a jeszcze wszystko
        przed Toba )
        • bazylia7 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:27
          > masz wątpliwości???


          owszem, mam watpliwosci, jak interpretowac to, co ponizej:)


          > toż to szczyt mozliwości - już się nie jest naiwną kretynką, a jeszcze
          wszystko
          >
          > przed Toba


          No wlasnie, wszystko pzred toba

          czy czcesz powiedziec, ze starosc to piekna rzecz... i slowo?
          • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:33
            mnie się wydaje, że i młodość może być okropna, i starość.

            to, że dziś jest moda na nastoletniość, nie znaczy, że jest ona usłana różami -
            spójrz, jaka to odpowiedzialność dziś byc młodzieżą - trzeba być wciąż na
            topie, chciał nie chciał; starość już nic nie musi, nie musi sie szarpać i
            nadążać )

            zależy od człowika - jak zwykle

            • bazylia7 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:37
              tak mnie zastanawia, co wlasciwie chcialas powiedziec mowiac o 40-stce :

              "toż to szczyt mozliwości - już się nie jest naiwną kretynką, a jeszcze
              wszystko
              przed Toba )"

              a zatem: czy jest to SZCZYT mozliwosci?

              czy raczej "wszystko pred Toba"


              bo jesli sczyt... to juz tylko w dol mozna..
              • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:52
                "bo jesli sczyt... to juz tylko w dol mozna.."

                jasne
                ale na szczyćie długo mozna zabawić
                zalęzy od tego, czy masz tam cos interesującego do zrobienia )

                a tak, czy owak, ze szczytu trzeba kiedys zejść, bo w końcu - ile można
                podziwiać wciąz te same widoki ? Czasem chce się wrócić do domu i do spokoju
                • bazylia7 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:58
                  po_godzinach napisała:

                  > "bo jesli sczyt... to juz tylko w dol mozna.."
                  >
                  > jasne
                  > ale na szczyćie długo mozna zabawić
                  > zalęzy od tego, czy masz tam cos interesującego do zrobienia )
                  >
                  > a tak, czy owak, ze szczytu trzeba kiedys zejść, bo w końcu - ile można
                  > podziwiać wciąz te same widoki ? Czasem chce się wrócić do domu i do
                  spokoju\\\


                  zgoda

                  ale dlaczego tym szczytem ma byc 40-stka? a nie np 60-tka? albo 75-tka ???
                  He?
                  • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:58
                    e no, może być i 50-ka i 60-ka, ale potem to juz chyba sił brak )
                    • bazylia7 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:04
                      po_godzinach napisała:

                      > e no, może być i 50-ka i 60-ka, ale potem to juz chyba sił brak )

                      chcialoby mi sie napisac "bzdura!" i przypieczetowac to kilkoma
                      wykrzyknikami:)))

                      w zamian powiem: po 65 urodzinach nie tylko sily nie brak ale i duch
                      jakby "wolnieszy" bardziej otwarty

                      doswiadczam tego na codzien, mam kogos takiego obok siebie

                      ehhh, zebym ja byla tak witalna za jakis nascie lat!!!!
                      • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:12
                        pewnie, że wiek kalendarzowy to wiek umowny

                        sama znam całkiem wypalonych 30-latków i pełnych sił twórczych oraz optymizmu
                        50-latków

                        to wszystko gdzies w głowie sie mieści, dlatego dobrze jest głowe trenować )

                        Pewnie, że z tym szczytem w wieku 60 lat to bzdura, ale dla mnie bardziej stara
                        jest 30-latka, której zycie zamyka sie między kuchnią, supermarketem i biurem a
                        niechęcią do męża, niż znajoma 50-letnia pani fotograf ciesząca się życiem (i
                        mężem) że ho ho )
                        • stary_babsztyl Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:20
                          W zasadzie to czuję się urażona. Co to za temat?? W imieniu wszytskich starych
                          20-to, 30-to,40-to,50-cio,60-cio,70-cio,80-cio,90-cio i 100-latek stanowczo
                          protestuję!!!!
                          My też mamy prawo do żartów kiedy chcemy i z czego chcemy!!!
                          A ryby i dzieci wciąż głosu nie mają.
                          PS
                          Ale jak na swój wiek to nieźle się wciąż trzymam...?:)
                          Hm,taka stara ale jaka jara...
                        • bazylia7 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:23
                          niż znajoma 50-letnia pani f...

                          ty chyba na pewno bardzo mloda jestes:))

                          wiesz, ludzie po 50=-tce jeszcze sie ruszaja ;)
                          • j_ar Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:24
                            bazylia7 napisała:

                            > wiesz, ludzie po 50=-tce jeszcze sie ruszaja ;)

                            prosze, naprawde, bez zartow z ludzi starszych
                            • bazylia7 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:25
                              j_ar napisał:

                              > bazylia7 napisała:
                              >
                              > > wiesz, ludzie po 50=-tce jeszcze sie ruszaja ;)
                              >
                              > prosze, naprawde, bez zartow z ludzi starszych

                              no gdziezbt tam

                              ja tlko z autopsji... niesmialo... sugeruje
                              • j_ar :) <nt> 01.09.05, 14:26

                              • m.malone Re: Żarty ze starości 01.09.05, 15:20
                                nawet po 60-tce. I 80-tce też! Zapytajcie yooshkę.
                          • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:25
                            "ty chyba na pewno bardzo mloda jestes:))"

                            wyobraź sobie, że wcale a wcale )
                            swoje sie przezyło .............................
                            (oczywiście kalendarzowo)
                • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 13:58
                  wiem z autopsji, jak ciężko zdobywa się szczyt, czasem ma sie ochote
                  zawrócić ...

                  ale nic sie nie równa z jego osiągnięciem - ciężka droga za Toba, doszłas,
                  byłas lepsza od swego zwątpienia. jesteś. Ciesz sie. Zachwycaj. Bądź tu tak
                  długo, jak długo zechcesz i dasz radę.
                  A potem - koleją zwykła rzeczy - chcesz zejść, wrócić do ciepła, spokoju - i
                  zasnąć sobie spokojnie z jego wspomnieniem w głowie )

                  to miałam na mysli pisząc o 40-ce )
                  • bazylia7 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:07
                    >
                    > to miałam na mysli pisząc o 40-ce )

                    za wczesnie, mowie Ci

                    choc prawdopodobnie zupelnie prawidlowo... na jakis czas

                    pogadamy za 3-4 lata, no moze 5- czy 10

                    zaloze sie, zaczniesz zyc na nowo

                    jak nastolatka :))))
                    • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:13
                      "zaloze sie, zaczniesz zyc na nowo

                      jak nastolatka :))))"

                      o matko !!

                      myslisz, że będę jeszcze bardziej niepowazna ?

                      to chyba niemozliwe ))
    • m.malone Fajna dyskusja sie zrobiła:DDDD nt 01.09.05, 13:50


    • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:27
      a ten pink.freud to jakis taki niedojrzały ..

      co, jak na mężczyznę, to chyba feler (?)
      • alaaa6 Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:32
        po_godzinach napisała:

        > a ten pink.freud to jakis taki niedojrzały ..
        >
        > co, jak na mężczyznę, to chyba feler (?)

        nie !
        on jest dojrzaly..
        tylko niezadowolony,nie moze znalezc dobrego dentysty/ki..:)
        • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:34
          Ooooo, dojrzały i niezadowolony gośc to jakas tragedia.

          Malkonent, maruda i w ogóle. I się czepia.
          • j_ar Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:38
            byc dojrzalym i niezadowolonym to.. jakos tak smiesznie :)
            • po_godzinach Re: Żarty ze starości 01.09.05, 14:41
              Hmm ... czy to pikn.freud żartuje sobie w swoim gronie ze swojej dojrzałości,
              przez co frustruje młodzież?
              To teraz juz wszystko jasne - radzi sie, jak sobie poradzic z własnym
              niezadowoleniem )
          • pink.freud Re: Żarty ze starości 02.09.05, 00:04
            Oj bo sobie po Tobie pojeżdżę;)))
            • po_godzinach Re: Żarty ze starości 02.09.05, 00:46
              no dobra, ale będę się bronic )
        • pink.freud Re: Żarty ze starości 02.09.05, 00:08
          > nie !
          > on jest dojrzaly..
          > tylko niezadowolony,nie moze znalezc dobrego dentysty/ki..:)

          No tak to jeszcze mnie nikt nie obsmarował;)))))
          Buuuuuuuuu.. ja nie chcę być dojrzały:)
          Czas leczy rany, już jej wybaczyłem, że odeszła bez pożegnania:)))
    • leopold_stuff Re: Żarty ze starości 14.09.05, 23:28
      z każdego wieku można sie śmiać, co w tym złego?
    • zonk.you Re: Żarty ze starości 14.09.05, 23:36
      nie jestem w temacie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka