pink.freud
01.09.05, 11:14
Z jakiego powodu kobiety po 40-ce (więc dojrzałe, a nie stare) żartują sobie będąc w swoim gronie, ale nie tylko, z objawów
starzenia. Czy je te żarty śmieszą (są na tyle pogodne i wyluzowane?) czy chodzi o oswajanie starości? Jeżeli robią to w
towarzystwie różnym wiekowo, czy ma to jakiś cel (np. zwieranie szyków przed intruzem z zewnątrz)? Osobom młodszym jest trochę
niezręcznie przyłączać się do tych żartów. Czy chodzi o manipulację (świadomą lub nie) czy są to tylko i wyłącznie żarty?