Dodaj do ulubionych

Do żonatych facetów

10.09.05, 06:58
Mam do Was wszystkich pytanie. Czy któryś z Was robi zdjęcia do komórki
kobietom z którymi współpracuje? Czy macie taką potrzebę? Czy dostajecie smsy
o treści, np: Tomciu bla bla bla Całuski. Nie no albo ja zwariowałam, albo
mój mąż już się mną znudził i szuka sobie rozrywki.
Obserwuj wątek
    • pale_baye Re: Do żonatych facetów 10.09.05, 14:17
      domatorka napisała:

      > Mam do Was wszystkich pytanie. Czy któryś z Was robi zdjęcia do komórki
      > kobietom z którymi współpracuje? Czy macie taką potrzebę? Czy dostajecie smsy
      > o treści, np: Tomciu bla bla bla Całuski. Nie no albo ja zwariowałam, albo
      > mój mąż już się mną znudził i szuka sobie rozrywki.

      Kolejna, ktorej sie wydaje, ze zwariowala.
      Twoj maz nalezy do grupy tkzw. poligamistow.
      Nie znudzilas mu sie, nie obawiaj sie.

      Natomiast szuka sobie jeszcze dodatkowej rozrywki.
      Potrzebne mu jest i to i to.


      • czarnycharakter take it easy, drink onko, be happy ! 10.09.05, 15:13
        czch
      • poprawnyinaczej Re: Do żonatych facetów 03.01.06, 17:23
        pale_baye napisał:

        > Twoj maz nalezy do grupy tkzw. poligamistow.
        > Nie znudzilas mu sie, nie obawiaj sie.
        >
        > Natomiast szuka sobie jeszcze dodatkowej rozrywki.
        > Potrzebne mu jest i to i to.
        >
        >
        hm... moja szkola :)
    • sweet2110 Re: Do żonatych facetów 10.09.05, 18:22
      Ty jesteś normalna to ta która pisze jest .....; czy Ty pisałabyś do swojego
      kolegi z pracy w taki sposob?
    • rybolog Re: Do żonatych facetów 10.09.05, 18:31
      Nie mam zadnej potrzeby robienia zdjec komukolwiek ale znam takich co
      fotografuja wszystko co sie rusza i nie tylko...
      • maya2006 Re: Do żonatych facetów 10.09.05, 19:03
        ja bym szybciutko takiego z trzymania takich zdjec wyleczyla. terapia wstrzasowa
        hehe
        • derhengst Re: Do żonatych facetów 23.09.05, 21:42
          Wydaje ci sie. U mnie bys slownie wpier* dostala za jakies glupie wymowki.
    • qw5 Re: Do żonatych facetów 10.09.05, 19:12
      Komórka ma więcej wad niż zalet to fakt. Ale zarazem to jednak osobista rzecz.
      • madzia69 Re: Do żonatych facetów 03.01.06, 17:41
        tak ja osreane gatki meza ktore ciagle ogladac musi wrzucajac je do pralki :)
        ale tu nikt nie wspomni o naruszeniu prywatnosci
    • messer3009 Re: Do żonatych facetów 10.09.05, 19:21
      dlaczego zaraz mialas zwariowac?!...
    • paco_lopez Re: Do żonatych facetów 12.09.05, 15:26
      Może to taki jego styl. A siurek mu od tego moknie ?
    • drak62 Re: Do żonatych facetów 12.09.05, 16:33
      Na twoim miejscu byłbym czujny. Być moze twój mąż szuka jakiegoś urozmaicenia.
      • anula52 Re: Do żonatych facetów 12.09.05, 18:47
        kochana! miej oczy i uszy szeroko otwarte! :) ja nie wierzę takim
        koleżaneczkom.Przekonałam się o tym na własnej skórze! Wszystko zaczyna się od
        z pozoru niewinnych sms-ów :(
    • alaaa6 Re: Do żonatych facetów 12.09.05, 19:00
      domatorka napisała:

      > Mam do Was wszystkich pytanie. Czy któryś z Was robi zdjęcia do komórki
      > kobietom z którymi współpracuje? Czy macie taką potrzebę? Czy dostajecie smsy
      > o treści, np:

      Tomciu bla bla bla Całuski.
      Kobieto popros jakas kolezanke,zeby przeslala Tobie takiego sms-a.
      podpisujac sie imieniem meskim,pochwal sie mezusiowi ,ze tez takiego
      dostalas..
      Nie no albo ja zwariowałam, albo
      > mój mąż już się mną znudził i szuka sobie rozrywki.
      • frida20 Re: Do żonatych facetów 12.09.05, 22:08
        Ty jesteś normalna!!!!!!!!!!! A Twoj mąż należy do grupy tzw. BABIARZY..fe! a
        idiotka pisząca "Tomciu! caluski" do grupy niedowartościowanych panienek, ktore
        muszą wdzięczy się do czyiś mężów, bo w są za głupie, żebyy zainteresowac sobą
        wolnego faceta, który nie ma chwil znudzenia swoją partnerką tylko poluje, aż
        któryś takowe okaże. Rada? zmień fryzurę-poważnie:)
        pozdrawiam!
    • skorpi75 Re: Do żonatych facetów 12.09.05, 22:34
      I zafunduj sobie piekna bielizne!
      Tomcio przejrzy na oczy,pozdrawiam :)
      • anula52 Re: Do żonatych facetów 13.09.05, 13:34
        zgadzam sie z pozostałymi! wzbudź w nim zazdrość! poproś koleżankę,żeby wysłała
        Ci fajnego sms-a :)A na pseudo koleżaneczkę męża uważaj! Znam takie nachalne
        babsztyle, które szukają przygósd z żonatym.
    • hieroglif1 Re: Do żonatych facetów 13.09.05, 14:07
      badz co badz nie powinien wykorzystywac sytuacji, kiedy jestes UWIEZIONA i
      zewszad ciosy sadaja, spadaly. To podejrzenie o znudzenie jest bardzo
      prawdopodobne- i pewnie dajace sie odczuc obupolnie.
    • joasia.sadowska Re: Do żonatych facetów 14.09.05, 15:20
      wiesz co ja nie wiem jak jest z twoim mezem, i moze faktycznie miej oczy i uszy
      otwarte, ale nie mozna tez popadac w paranoje.
      ja mam kolege w pracy, ktory robi zdjecia, piszemy esy w stylu : kubusiu drogi
      taralata, ale to tylko kolega w pracy i nikomu nie przyszloby do glowy, zeby
      jakis numer z nim wywinac. wierz mi.
    • domatorka Re: Do żonatych facetów 19.09.05, 19:27
      Porozmawiałam sobie z mężem na ten temat, delikatnie wytłumaczyłam mu, żeby
      uważał z kim się zadaje. Podobno ta "niewiasta" jest starą panną, nikogo nie
      ma, a ma po prostu taki styl bycia, że wszystkim słodzi typu: kochaniutki,
      słoneczko itp. Nie wiem czy to prawda, bo kompletnie nie znam tej osoby. Z
      drugiej strony nie mam powodu żeby nie wierzyć mężowi. Jest to dziwna. Co do
      smsa to próbowałam w ten sposób wzbudzić zazdrość, ale okazało się, że
      cytuję: "widzisz i Ty masz podobnych kolegów, a mnie się czepiasz!". Nie udało
      się, niestey. Co do zmiany fryzury to właśnie jutro wybieram się do fryzjera.
      Pozdrawiam
      • frida20 Re: Do żonatych facetów 20.09.05, 22:51
        powodzenia:)
      • derhengst Re: Do żonatych facetów 23.09.05, 21:44
        A co, myslalas, ze sie uda? Hahaha!
        • domatorka cd mojej historii - proszę przeczytajcie 03.01.06, 16:35
          Aż wstyd pisać, ale muszę , bo zrobi mi się wtedy lżej na serduchu.
          Otóż jakieś dwa tyg temu wpadło w moje ręce zdjęcie, takie normalne 10x15. Na
          nim jakaś wynaturzona blondyna ze spojrzeniem namiętnej krowy. Nie no bóstwo,
          mówię Wam cud natury. Odwracam zdjęcie a na nim wyznanie miłosne skierowane do
          mojego męża. I to nie była ta sama, która słała smsy. Zupełnie ktoś inny.
          Okazało się, że to "dobra" koleżanka z pracy mojego m. Zadałam dwa zasadnicze
          pytania: 1. Czy to jest odwzajemnione uczucie? 2. Czy spaliście ze sobą?
          Usłyszałam dwie negatywne odpowiedzi. Płakałam dwa dni aż wreszcie zdobyłam się
          na tel do tej ..... I oto co od niej usłyszałam: "Ach nie, jak to pisałam to
          było tak po przyjacielsku." Więc pytam ..... "Więc jesteście przyjaciółmi?"
          Ona: "Nie broń Boże. Ja tylko współpracuję z pani mężem i nigdy by mi nie
          przyszło do głowy, nie no z pani mężem, nie no... A to zdjęcie pewnie mi
          wypadło, mój mąż ma tak samo na imię i to było dla niego, jak przyniosłam
          pokazać zdjęcia z wakacji, tak wypadło" Na tym rozmowa się zakończyła.
          Oczywiście tej kutwie nie wierzę. I to mężatka z 4 letnim dzieckiem. Boże baby
          czemu Wy czepiacie się cudzych mężów? Oczywiście mój Alojzy nie pozostaje bez
          winy, bo wiem, że mizdrzył się do niej, robił z siebie supermena, wręcz
          przyznał się, że wywarła na nim wspaniałe wrażenie. Ja jej nigdy nie dorównam -
          tak kiedyś powiedział. Mówię Wam jak bosko jest słyszeć takie słowa. Chciałam
          się z nim rozwieść i chyba nadal chcę. I nie wiem co zrobić. Chciałabym żeby
          mój mąż mnie kochał i szanował, a na nic nie mogę liczyć z jego strony. Proszę
          wypowiedzcie się na ten temat...
          • twitch Re: A dlaczego masz być miła, grzeczna i to ty 03.01.06, 17:01
            płaczesz...a może powinna płakać ta suczka z pracy albo mąż. Ja wyobrażam sobie
            Twoje cierpienie. Moze zabraknie ci odwagi, ale niech ci nie zabraknie tupetu.
            Jezeli znasz telefon czy adres do jej męża to pogadaj sobie z nim i powiedz jak
            ta cudna żona postępuje. Jemu też nalezy się prawda. I babie dasz nauczkę.

            A co z twoim męzem zrobić....to twoje życie, nikt ci nic mądrego nie doradzi.
            • domatorka Re: A dlaczego masz być miła, grzeczna i to ty 03.01.06, 17:06
              Wiem dokładnie gdzie mieszka i ona i jej mąż, ale nie uważam że jest sens żeby
              mieszać go w to wszystko, nie ode mnie dowie się prawdy o swojej żonie. Ja już
              tak przez nią wiele wycierpiałam. Nie umiem się tylko z tym pogodzić, nie
              potrafię...
          • drak62 Re: cd mojej historii - proszę przeczytajcie 03.01.06, 17:10
            Śmiem twierdzić że potrzeba twojemu Alojzemu kuracji wstrząsowej. Alojzy (i nie
            tylko on) czuje się jak Don Juan bo w domu czeka na niego kochająca cierpliwa
            żona. Dlatego sobie bryka bo ma "zabezpieczone tyły". Gdybys mu nieco
            namieszła na tyłach wpadnie w panikę. Pokaż mu że ty też możesz się podobac
            mężczyzną, umów sie z kimś do kina , do kawiarni.Pokaz mu swoją siłę psychiczną
            a nie słabość.
            • domatorka Re: cd mojej historii - proszę przeczytajcie 03.01.06, 17:14
              Przecież jak bym umówiła się z jakimś kolegą do kina czy do kawiarni, to
              mogłabym nie wracać do domu. U niego jest krótka piłka. Myślę, że dlatego tak
              się zachowuje, bo niestety zdaje sobie sprawę, że mnie utrzymuje, że ja sama
              nie dałabym sobie rady finansowo. Gra w ten sposób na moich uczuciach.
              • twitch Re: To żujesz w związku z misogyną..... 03.01.06, 17:25
                W takich związkach kobieta pada ofiarą mężczyzny....załatw sobie pracę i uciekaj
                od sku.wysyna. daleko do takich. Współczuję ci bardzo!!!
                • domatorka Re: To żujesz w związku z misogyną..... 03.01.06, 17:27
                  Ale ja pracuję zawodowo i studiuję, ale zarabiam zbyt mało by móc siebie i
                  dziecko utrzymać, to nie jest takie proste.
                  • twitch Re: To żyjesz w związku z misogyną..... 03.01.06, 17:30
                    Nie wiem wiele na ten temat...jednak mnie przy takim by nic nie zatrzymało.
              • drak62 Re: cd mojej historii - proszę przeczytajcie 03.01.06, 17:30
                domatorka napisała:

                > Przecież jak bym umówiła się z jakimś kolegą do kina czy do kawiarni, to
                > mogłabym nie wracać do domu. U niego jest krótka piłka. Myślę, że dlatego tak
                > się zachowuje, bo niestety zdaje sobie sprawę, że mnie utrzymuje, że ja sama
                > nie dałabym sobie rady finansowo. Gra w ten sposób na moich uczuciach.

                Teraz rozumiem. Traktuje cię jak swoja własność. W związku z tym jemu wolno
                wszystko a tobie nic. Podejrzewam że dla niego jesteś kurą domową. Natomiast
                kolezanki w pracy w jakiś sposób mu imponują . Wobec czego stroszy tam swoje
                kogucie piórka i pieje z zachwytu. Obawiam się że problem jest dużą głębszy niż
                czułe sms'y czy zdjęcia. Jemu odpowiada taki układ- żona przy garach i pralce a
                on sobie świergoli w pracy. Myslę że powinnas skupić się przede wszystkim na
                sobie. Powinnaś zacząc zmieniać siebie i swoje życie. Warto zmienić fryzurę,
                sposób ubierania się. MOze warto uzupełnić wykształcenie a przede wszystkim
                zacząć by ć bardziej aktywnym - poszukać pracy. jeżeli będziesz silna
                psychicznie aktywna i skupiona na swoim rozwoju bardzo szybko to zauważy.
                Natomiast jako "domatorka" twoje szanse na wyjscie z problemów o których
                piszesz są nikłe.
                • domatorka Re: cd mojej historii - proszę przeczytajcie 03.01.06, 17:34
                  Powtarzam, pracuję zawodowo i studiuję, jestem na trzecim roku. A owszem po
                  pracy zamieniam się w kurę domową, ostatnio też schudłam 10 kg. To wszystko nie
                  przynosi żadnych efektów. Choć cały czas powtarza, że mnie kocha, że tamto nie
                  ma dla niego znaczenia i nigdy nie miało.
                  • drak62 Re: cd mojej historii - proszę przeczytajcie 03.01.06, 17:42
                    domatorka napisała:

                    > Powtarzam, pracuję zawodowo i studiuję, jestem na trzecim roku. A owszem po
                    > pracy zamieniam się w kurę domową, ostatnio też schudłam 10 kg. To wszystko
                    nie
                    >
                    > przynosi żadnych efektów. Choć cały czas powtarza, że mnie kocha, że tamto
                    nie
                    > ma dla niego znaczenia i nigdy nie miało.

                    Myślę że mówi prawdę , w jakis sposób lubi się dowartosciować i flirtować -ten
                    typ tak ma. Mimo wszytko w dalszym ciągu pracowałbym nad sobą, musisz mu czymś
                    zaimponować, zaintrygować itp. Zdobyć wiekszą niezależnosć finasową. Swoją drogą
                    to nie jest fair że twój mąż tylko dlatego ze zarabia więcej uważa że więcej mu
                    wolno. też zarabiam dużo więcej od swojej żony ale szanuje jej codzienną pracę
                    w domu i pracę związana z wychowywaniem dzieci - nie zamieniłbym się z nią :)
                    • twitch Re: Ale jeżeli on mówi,że Ciebie kocha 03.01.06, 17:56
                      a tamto nie miało znaczenia... to uwierz mu i daj szansę.Gdyby tak nie było to
                      poleciałby za tamtą suczką już dawno. Uspokój się, przetrzyj oczka,zrób fajny
                      makijaż i się rozluznij....może nie ma powodu do rozsterek. Miejmy nadzieję
                      czego Ci zyczę z całego serducha!!!!:)))
                      • domatorka Re: Ale jeżeli on mówi,że Ciebie kocha 03.01.06, 19:17
                        Tak i ja też przez chwilę myślałam. Dzięki za wsparcie. Czas pokaże co mój
                        Alojzy znowu wymyśli.
                        • twitch Re: Ale jeżeli on mówi,że Ciebie kocha 03.01.06, 19:22
                          Bądź przygotowana na mocne wrażenia...
    • drak62 Re: Do żonatych facetów 03.01.06, 16:55
      Nie odczuwam takiej potrzeby. Nie utrzymywałbym tego typu korespondencję jeżeli
      kobieta nie wzbudzałaby mojego zainteresowania.
      Myślę że mąż szuka jakiegoś urozmaicenia , co nie znaczy ze cię zdradza.
      Im szybciej z nim porozmawiasz tym lepiej.
    • lutyl0 Re: Do żonatych facetów 03.01.06, 16:56
      Ogrzewasz kotleta ...:)

      luty
    • facettt Nastepna baba grzebiaca w komorkach meza! 03.01.06, 17:21
      W sensie prawnym przegladanie czyjejs komorki to kradziez wlamaniem.
      Dopoki, Twoj maz nie spotyka sie z innymi kobietami na miescie, czy w ich
      mieszkaniach to zadnej zdrady nie ma i odpusc sobie to sledztwo po prostu ,
      Dobra Kobieto.
      Swoja droga opieprz Twojemu mezowi sie nalezy za jedno: za palanciarstwo, czyli
      za niekasowanie SMS-ow i za przynoszenie zdjec innych kobiet do domu,
      czego rzeczwiscie robic sie nie powinno.
      • domatorka Re: Nastepna baba grzebiaca w komorkach meza! 03.01.06, 17:23
        No a z ciebie to prawdziwy facettt...
        • poprawnyinaczej naturalmente :) 03.01.06, 17:33
          domatorka napisała:

          > No a z ciebie to prawdziwy facettt...

          Chyba widac, nie?

          Nie znosze jednego - niezgulstwa u mezczyzn :)
          Czyli interesowania sie innymi kobietami, gdy tego nie potrafi sie ukryc
          przed wlasna zona.

          Gdyz wlasna zone sie w ten sposob obraza.

          Powiedz chlopu : nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz :)
          • domatorka Re: naturalmente :) 03.01.06, 17:35
            Mądry facet odznacza się dwiema cechami: potrafi zarabiać kasę i jest
            dyskretny. Mój to pierwsze potrafi, ale o drugim zapomnij.
    • madzia69 Re: Do żonatych facetów 03.01.06, 17:38
      dawaj to jej foto na forum
      zrobimy liste firmowych dupodajek :)
      • domatorka Re: Do żonatych facetów 03.01.06, 17:40
        Nieźle nieźle, nawet się uśmiałam.
        • twitch Re: No właśnie!!! Dobry pomysł he hehehe:))) 03.01.06, 17:49
      • madzia69 Re: Do żonatych facetów 03.01.06, 17:51
        nie mam zdjecia, ale moge zacytowac ;)
        ..."(zdrobniale imie) przeprazam ale nie mogalm przyjsc. Wiem ze robiles cos z
        komp udalo sie SA JAKIES SZANSE PANIE DOKTORZE :-) daj znac please pozdrawiam
        K."
        czy tak pisze powazna kobieta do wspolpracowanika?
        raczej zadzwonilabym i zapytala czy da sie naprawic moj sprzet?
        niekoniecznie tzreba robic z siebie sexi nimfetke jak sie ma 50 lat i a
        posladki i biust w miejscach zupenie nie fabrycznych ;)
        • madzia69 Re: Do żonatych facetów 03.01.06, 18:06
          niefabrycznych oczywiscie razem...

          tak wiec drogie panie nawet nie zauwazylam kiedy moj pan medycyne skoczyl a on
          juz sie zabawia... organoleptyczne badania na chetnych przeprowadza ;)
          • twitch Re: Serio:))) 03.01.06, 18:16
            Rzeczywiście w internecie moznaby być też i marszałkiem...
            • mathias_sammer Re: Serio:))) 03.01.06, 18:17
              A ja w internecie jestem Mathiasem Sammerem:)

              M.S.
    • samotnywmalzenstwie Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 00:17
      mam takie zdjecia i dostaje takie smsy.zona jest o to strasznie zazdrosna ale to
      nic nie znaczy.to tylko sms.tak widze to ja.jednak gdy wyobrazam sobi zmiane
      miejsc to na sama mysl o tym jestem zazdrosny dlatego nie dziwie sie mojej zonie
    • domatorka Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 09:23
      W nocy zastanawiałam się nad naszym związkiem. Najgorsze jest to, że mój mąż w
      ogóle nie jest o mnie zazdrosny. Prawdopodobnie dzieje się to dlatego, że nie
      uważa by ktoś zrócił na mnie uwagę, jako na kobietę. Ja jestem w stosunku do
      innych facetów raczej zamknięta, mam swój świat męża i dziecko, którym
      poświęcam każdą wolną chwilę, nie w głowie mi jakieś narzucanie się płci
      przeciwnej czy robienie z siebie słodkiej idiotki, to nie dla mnie. Myślę, że
      mój mąż doskonale o tym wie. On natomiast jest moim przeciwieństwem: zarywanie
      babek to jego specjalność, musi się umizgiwać, prawić komplementy i to często w
      mojej obecności. Jak mu to zarzucam, to zawsze robi minę "zdziwionego łosia" i
      odpowiada, że on nie wie o co mi chodzi. W tej sytuacji poważne rozmowy nic tu
      nie zdziałają. On robi co mu się podoba, wychodzi z domu kiedy chce, wraca
      kiedy chce. Zawsze zastawia się pracą. A czy to jest praca tego się nie dowiem,
      musiałabym wynająć prywatnego detektywa. Tkwię po uszy w chorym związku. On mi
      powtarza, że chce mieć normalną żonę, dom do którego wraca powinien nieść mu
      odpoczynek, a nie on ciągle słyszy wymówki i pytania gdzie był. On nie odbiera
      tego jako zainteresowanie swoją osobą, tylko raczej jako wkraczanie na jego
      terytorium. Myślę, że ten rodzaj faceta nie powinien nigdy zakładać rodziny,
      ale to zrobił, dla siebie. Kochanka nigdy by mu nie wyprała gaci, zrobiła coś
      ciepłego do jedzenia jak wraca nawet o 11 w nocy. On twierdzi, że to ja mam ze
      sobą problemy i to ja powinnam się leczyć. Nie wiem jak długo to jeszcze
      zniosę. Nie wiem...
      • twitch Re: Najważniejsze,że to jeszcze widzisz.... 04.01.06, 09:42
        A co by ci się stało gdybyś choć dla żartu przez tydzień zrobiła się na wampa?
        Myślisz,że kobiety zadbane to idiotki? Wcale nie, popatrz na wszystkie modelki
        jak lekko zarabiają miliony na swoich dobrze wypudrowanych kostkach
        policzkowych...Czy takie pieniądze zarabia 'szara' przeciętna mało zwracająca
        uwagę na swój wygląd zewnętrzny kobieta, choć uważająca się za 'inteligentną'
        dobrą, uczciwą kobietę? I który z nich to uszanuje. jak oni kutasem czują i myslą!!!
        Nie, w dzisiejszych czasach piękne kobiety to dobre biznesmenki, mają urodę,
        pieniądze i facetów u stóp. Więc nie mów, że to idiotki.Bo nie wiesz co
        mówisz!One się dobrze kamufkują...I TAK POWINNO BYĆ! Szoruj do sklepu kup sobie
        piękne ubranko i koszulkę nocną, do fryzjera, kosmetyczki ZADBAJ O SIEBIE!
        BO MOZE NIE BEDZIE latał wtedy na boki, bo to co go tak pociąga będzie miał W
        DOMU!!!
        • drak62 Re: Najważniejsze,że to jeszcze widzisz.... 04.01.06, 09:53
          Myślę że nie tylko dla żartu powinnas zacząc zmieniać swój image.
          Mówiąc wprost być bardziej kobieca (trochę więcej kovhanki a mniej mamuśki):)
          Myślę że nawet na tym forum jest duzo kobiet które mogłyby służyć radą.
          • twitch Re: Własnie ta mamuśka! Odstrasza mężczyzn... 04.01.06, 10:09
            drak62 napisał:

            > Myślę że nie tylko dla żartu powinnas zacząc zmieniać swój image.
            > Mówiąc wprost być bardziej kobieca (trochę więcej kovhanki a mniej mamuśki):)
            > Myślę że nawet na tym forum jest duzo kobiet które mogłyby służyć radą.
            .....................
            Mężczyzna chce mieć pociągającą kochankę, dobry seks( dobre i dla kobiety):)))
            A mamuśka przypomina mu własną matkę.....jak mozna czuć pociąg seksualny do matki?
            Przecież to odstrasza. To nie o dobrą gosposię i mamuskę tu chodzi.A umiejetne
            utrzymanie 'ognia' aby nie wygasło...Aby ten ogień utrzymać kobieta nie musi być
            piękna ale MUSI być zadbana! tO NIE MOGA być te same ciuszki, rok cały ale coś
            podkreślającego urodę, figurę, makijaż, fryzura, perfum!!! Pomysl nad tym
            domatorko. Bo konkurencja jest silna i twój wilczek wyniucha pewnego dnia
            suczkę...ktora jest dobrą gosposią, gotuje cudownie i ma dobra pralkę i
            zelazko....a przy tym jest Z SEXAPILEM. I pódzie w las. I ty go stracisz! I ty i
            dziecko......będziecie nad tym ubolewac.
      • falcon87 Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 10:36
        Jako żonaty facet pozwolę sobie na wypowiedź :)

        Mamy o tyle świeże doświadczenia, że nasi znajomi, którzy uchodzili za dobrą
        rodzinę - rozchodzą się. Konkretnie to on odchodzi - do innej. Mamy kilka
        znajomych małżeństw, sami już też trochę za sobą, więc pozwolę sobie na pewne
        uogólnienia. Wnioski wyciągam jak dotąd następujące:

        - facet nieatrakcyjny - może próbować dowartościować się na boku;
        - facet atrakcyjny - próbują się dowartościować kobiety wokół niego;
        - brak fundamentu - jest zagrożeniem dla obu typów.

        Zdjęcia koleżanek z pracy mogą nic nie oznaczać, ale tak naprawdę przyczyny
        szuka się wcześniej. W dobrej poradni rodzinnej robi się pewien wywiad -
        zaczynając od codzienności, sypialni, czy np. mąż żonie czymś imponuje? Ale to
        i tak sprowadza się w końcu do posiadania jakiegoś fundamentu. Rodzina to nie
        jest coś co się "zdarza" tylko życiowe wyzwanie! Czasami wytrwanie wydaje się
        ponad siły, a tak naprawdę sam wierzę że jest ponad siły ludzkie (kto jest w
        małżeństwie krócej niż 5 lat może nie wiedzieć o czym mówię ;) dlatego
        dojrzewam do tego ile znaczy fundament. Jaki - zależy od światopoglądu -
        dorosły człowiek sam decyduje.

        Zachowuj się tak, żebyś wyszła zawsze z twarzą przed samą sobą. Mądry facet to
        prędzej czy później doceni. "Zmiana image" może wypaść sztucznie, wystarczy że
        będziesz pamiętała o zadbaniu o siebie, codziennie 5 minut gimnastyki, w
        wieczorową suknię też się nie ubierzesz na codzień przy dziecku, ale z drugiej
        strony nie powinien to być przysłowiowy "szlafrok plus papiloty". Bądź sobą,
        dbaj o swoją duszę i ciało, a na pewno zostanie to zauważone.
        • madzia69 Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 10:56
          sa kobiety sexi i sa mniej sexi a abrdziej intel :) albo gospo :)
          jak facet bierze sobie taka za zone to znaczy ze taka mu sie podoba i pociaga
          go chocby ta fura kartofli co mu podaje co wieczor...
          jelzeli po paru latach okazuje sieze sie pomylil albo preferencje mu sie
          odmienily daje zonie 5 kola alimentow miesiecznie i spada do swojego nowego
          kroliczka... nie ma co sie ciagac i na sile unieszczesliwiac a i kobicie lzej
          bedzie z czasem bez obciazen i presji ze przyjaciolka znowy meza widziala jak
          zaraz po terapi sushi z kociakiem jakims jadl w centrum...
          zdrada- wybaczenie - zadoscuczynienie finansowe ;) i gra gitara
          • drak62 Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 11:05
            madzia69 napisała:

            > sa kobiety sexi i sa mniej sexi a abrdziej intel :) albo gospo :)
            > jak facet bierze sobie taka za zone to znaczy ze taka mu sie podoba i pociaga
            > go chocby ta fura kartofli co mu podaje co wieczor...
            > jelzeli po paru latach okazuje sieze sie pomylil albo preferencje mu sie
            > odmienily daje zonie 5 kola alimentow miesiecznie i spada do swojego nowego
            > kroliczka... nie ma co sie ciagac i na sile unieszczesliwiac a i kobicie lzej
            > bedzie z czasem bez obciazen i presji ze przyjaciolka znowy meza widziala jak
            > zaraz po terapi sushi z kociakiem jakims jadl w centrum...
            > zdrada- wybaczenie - zadoscuczynienie finansowe ;) i gra gitara

            Dosyć często bywa tak że facei żenią się ze spokojnymi, skromnymi kobietami a
            marzą i zwracaja uwagę na wyzywające wampy. Sami oczywiście nie zyczą sobie aby
            ich żony wzbudzały zbytnie zainteresowanie innych mężczyzn.
          • falcon87 Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 11:20
            Mam nadzieję że cała powyższa wypowiedź Madzi69 jest z przymrużeniem oka ;)

            Ja bym nie był tak pochopny. Oczywiście zdarzają się tak ewidentnie toksyczne
            związki, że rozstanie będzie ulgą dla wszystkich, ale nie poddawałbym się bez
            walki. Z autopsji i u znajomych widzę że warto przetrwać kryzys. Miłość potrafi
            naprawdę wiele.

            A propos zdjęć w komórce - przypomniało mi się, że pierwszym, które zrobiłem
            moją - było dziewczynie, która mi ją sprzedawała :) Ładna twarz, a aparat
            postanowiłem przy okazji wypróbować. Ale ręczę swoim anonimowym tu honorem ;)
            że czuję się wierny jak pies swojej żonie :))
            • madzia69 Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 16:23
              chlop to stworzenie pokretne...
              najpradziwsza prawda jest taka ze jak tos chce miec glowe spokojna to sie z
              chlpoem nie wiaze :)
    • mysza91 Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 10:04
      Mój Boże-a ja myślałam że tylko ja tak mam-może nie dokładnie tak samo jak ty-
      ale niektóre fragmenty są jakby wyjęte z mojego życia-to mnie pociesza-znaczy
      że ja jestem normalna-choc moj mąż czasami wmawia mi ż ewprost przeciwnie.
      • domatorka Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 10:33
        No to zabiliście mi ćwieka, bo ja się za jakąś "mamuśkę" nie uznaję. Śledzę
        najnowsze trendy mody, nie kupuję byle jakich ciuchów. Dbam o siebie. Boże
        drogi, ale mój mąż oprócz namiętnej sexbomby, chciałby mieć babkę, które
        zarabiałaby krocie. Ja niestety poszłam w innym kierunku i z bycia nauczycielem
        w szkole nie zarobię na super brykę itp.
        • falcon87 Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 10:52
          Po tym co piszesz, uważam że ciężko Ci będzie znaleźć pomoc tutaj. Bo albo nie
          ma problemu - ten typ tak ma - co może być o tyle prawdziwe, że najbardziej
          ujadające pieski najmniej gryzą, a ci, którzy robią, to się z tym nie obnoszą;
          albo jest problem i pomóc może ktoś z doświadczeniem. A pieniądze niestety,
          choć są potrzebne, to jednak ich nadmiar albo zbyt wielka waga przykładana do
          nich zniszczyły już kilka osobiście znanych mi osób.

          Wydaje mi się że większy problem ma Twój facet. Może czuje się
          niedowartościowany, może brakuje mu zainteresowań albo nie wierzy w możliwość
          ich rozwijania? "Super brykę" rozumiem u kogoś autentycznie zainteresowanego
          motoryzacją albo kogoś, kto po prostu w naturalny sposób żyje na wysokim
          poziomie finansowym. Natomiast znam gościa, którego dążenie na siłę do wyższego
          statusu materialnego dosłownie zniszczyło.
          • zeussss Re: Do żonatych facetów 04.01.06, 10:55
            Falkon musze sie z toba zgodzic. Ci, ktorzy na sile daza do podniesienia
            statusu materialnego wchodza zazwyczaj w srodowiska kryminogenne, bo przeciez
            trzeba dorobic sie szybko i najlepiej po trupach w naszej polskiej chorej
            rzeczywistosci.
        • twitch Re: Wiesz co ale ten twj facet... 04.01.06, 11:12
          jest chyba chory! Jest po prostu pusty.....Nie al by mi byo takiego zostawi a
          reszta jak pisze madzia...
          • zeussss Re: Wiesz co ale ten twj facet... 04.01.06, 11:14
            napisz mi wiersza wisia lepiej:))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka