Dodaj do ulubionych

kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza...

14.09.05, 11:08
pamietacie moment w ktorym poczuliscie,ze wasze drogi i drogi waszych
przyjaciol dramatycznie sie rozchodza?coraz wiecej was rozni/nie chodzi o
to,ze przyjaciel ma byc naszym alter ego,ale pewne podobienstwa musza chyba
byc?!/,nawzajem sie denerwujecie.macie coraz mniej czasu i ochoty zeby sie
spotykac....
co wtedy?
Obserwuj wątek
    • nikt_osia Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 11:15
      black_magic_women napisała:

      > co wtedy?
      • nabij_faje Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:15
        nikt_osia napisała:

        > black_magic_women napisała:
        >
        > > co wtedy?
        • byk_kowalski Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:20
          nabij_faje napisała:

          > być może tak właśnie jest, ale wydaje mi się , że nie ma na tyle trudnych
          > spraw, których nie dałoby się jakoś "uświęcić" i wyciągnąć z nich jakiś,
          nawet, korzyści.
          > myślę, że zależy to zwłaszcza od tego, w jaki sposób myślimy o sobie. i nie
          ma tu większego znaczenia głębokość ran czy wielkość zawodów, ale moc z jaką
          > potrafią one nas urazić i na jak długo.
          > wydaje mi się, że główną przyczyną takiego podejścia może być pycha i strach
          > ale od tego uchowaj, dobry Boże, mnie i moich współbraci.

          Fajcia, widzę że nie jesteś taka głupia, na jaką wyglądasz z tym nickiem.
          A kochasz ty dobrego Boga?
          • nikt_osia Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:26
            czy Ty jesteś jonasz?
            • byk_kowalski Jonasze 14.09.05, 12:38
              nikt_osia napisała:

              > czy Ty jesteś jonasz?

              Którego jonasza wzywasz nadaremno?? Koftę, Wielorybnika, czy może tego siurka
              Romka Kotlińskiego z FiM?
              • nikt_osia Re: Jonasze 14.09.05, 12:40
                byk_kowalski napisał:

                > nikt_osia napisała:
                >
                > > czy Ty jesteś jonasz?
                >
                > Którego jonasza wzywasz nadaremno?? Koftę, Wielorybnika, czy może tego siurka
                > Romka Kotlińskiego z FiM?

                żadnego z nich,
                takiego jednego sympatycznego stąd

                a Koftę lubię
                • byk_kowalski Re: Jonasze 14.09.05, 12:43
                  nikt_osia napisała:

                  > żadnego z nich,
                  > takiego jednego sympatycznego stąd

                  Kochasz go?
                  • nikt_osia Re: Jonasze 14.09.05, 12:44
                    byk_kowalski napisał:

                    > nikt_osia napisała:
                    >
                    > > żadnego z nich,
                    > > takiego jednego sympatycznego stąd
                    >
                    > Kochasz go?

                    jeszcze nie
                    • byk_kowalski Re: Jonasze 14.09.05, 12:48
                      nikt_osia napisała:

                      > byk_kowalski napisał:
                      >
                      > > nikt_osia napisała:
                      > >
                      > > > żadnego z nich,
                      > > > takiego jednego sympatycznego stąd

                      > >
                      > > Kochasz go?
                      >
                      > jeszcze nie
                      A czego on właśnie Jonasz? Icek jakowyś czy też Dobrą Nowinę miał nieść i się
                      przepomniał na chwilę, za co w brzuchu "wielkiej ryby" zamknięty został?
                      • nikt_osia Re: Jonasze 14.09.05, 13:00
                        byk_kowalski napisał:

                        > A czego on właśnie Jonasz? Icek jakowyś czy też Dobrą Nowinę miał nieść i się
                        > przepomniał na chwilę, za co w brzuchu "wielkiej ryby" zamknięty został?

                        na czym przepomnienie polegało?
                        • byk_kowalski Re: Jonasze 14.09.05, 13:05
                          nikt_osia napisała:

                          > byk_kowalski napisał:
                          >
                          > > przepomniał na chwilę, za co w brzuchu "wielkiej ryby" zamknięty został?
                          >
                          > na czym przepomnienie polegało?

                          A niby skąd ja mam wiedzieć o jego faktycznych przyczynach. Podobno łotr na
                          krzyżu pytał się: co ja tutaj qrwa robię? też coś przepomniał i zboczył do
                          Jerozolimy przez pomyłkę, a oni go rozpięli.
                          Może ten Jonasz do Agencji chciał sobie wstąpić, a podawał, że nie wszyscy w
                          Niniwie to ch.oje, jak nie przymierzając Malone:)
                          • nikt_osia Re: Jonasze 14.09.05, 13:08
                            byk_kowalski napisał:

                            > nikt_osia napisała:
                            >
                            > > byk_kowalski napisał:
                            > >
                            > > > przepomniał na chwilę, za co w brzuchu "wielkiej ryby" zamknięty zo
                            > stał?
                            > >
                            > > na czym przepomnienie polegało?
                            >
                            > A niby skąd ja mam wiedzieć o jego faktycznych przyczynach. Podobno łotr na
                            > krzyżu pytał się: co ja tutaj qrwa robię? też coś przepomniał i zboczył do
                            > Jerozolimy przez pomyłkę, a oni go rozpięli.
                            > Może ten Jonasz do Agencji chciał sobie wstąpić, a podawał, że nie wszyscy w
                            > Niniwie to ch.oje, jak nie przymierzając Malone:)

                            marusia, co Cię gryzie? tak od środka
                            powiedz
                            • byk_kowalski Re: Jonasze 14.09.05, 13:19
                              nikt_osia napisała:

                              > przepomniał na chwilę, za co w brzuchu "wielkiej ryby" zamknięty został?
                              > > >
                              > > > na czym przepomnienie polegało?
                              > >
                              > > A niby skąd ja mam wiedzieć o jego faktycznych przyczynach. Podobno łotr
                              > na krzyżu pytał się: co ja tutaj qrwa robię? też coś przepomniał i zboczył do
                              > > Jerozolimy przez pomyłkę, a oni go rozpięli.
                              > > Może ten Jonasz do Agencji chciał sobie wstąpić, a podawał, że nie wszyscy
                              w Niniwie to ch.oje, jak nie przymierzając Malone:)
                              >
                              > marusia, co Cię gryzie? tak od środka
                              > powiedz

                              Czy my się znamy?:)
                              Muszę niestety lecieć, koniec zabawy.... :(
                              • nikt_osia Re: Jonasze 14.09.05, 13:43
                                miłego popołudnia :)
          • bba4 Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:26
            <A kochasz ty dobrego Boga?>


            a jest zły Bóg?:)



            mniszka:)
            • nikt_osia Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:27
              bba4 napisała:

              > <A kochasz ty dobrego Boga?>
              >
              >
              > a jest zły Bóg?:)

              poczytaj Stary Testament

              >
              >
              >
              > mniszka:)
              • bba4 Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:33
                buhahahah czytałam,
                Bóg i szatan hahhaaha....ci zli beda sie zsmażyc w piekle, ci dobrzy dostąpią
                zaszczytu bycia w niebie i inne takie perdolety:)
                nie miejsce to , na takowe dywagacje:)




                mniszka:)
                • nikt_osia Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:34
                  bba4 napisała:

                  > buhahahah czytałam,
                  > Bóg i szatan hahhaaha....ci zli beda sie zsmażyc w piekle, ci dobrzy dostąpią
                  > zaszczytu bycia w niebie i inne takie perdolety:)
                  > nie miejsce to , na takowe dywagacje:)

                  ja nie o tym, przepraszam

                  >
                  >
                  >
                  >
                  > mniszka:)
                  • bba4 Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:39
                    nikt_osia napisała:

                    > bba4 napisała:
                    >
                    > > buhahahah czytałam,
                    > > Bóg i szatan hahhaaha....ci zli beda sie zsmażyc w piekle, ci dobrzy dost
                    > ąpią
                    > > zaszczytu bycia w niebie i inne takie perdolety:)
                    > > nie miejsce to , na takowe dywagacje:)
                    >
                    > ja nie o tym, przepraszam
                    >


                    oki oki:)



                    pytałam byka coś tam czy jest zły Bóg?:)




                    mniszka:)
                    • byk_kowalski Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:42
                      bba4 napisała:

                      > pytałam byka coś tam czy jest zły Bóg?:)
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > mniszka:)

                      Jako żywo! a jużci, że jest. Mój koleś z resztą.
                      A w którym to zakonie Waćpanna terminujesz?
                      • bba4 Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:48
                        byk_kowalski napisał:

                        > bba4 napisała:
                        >
                        > > pytałam byka coś tam czy jest zły Bóg?:)
                        > >
                        > >
                        > >
                        > >
                        > > mniszka:)
                        >
                        > Jako żywo! a jużci, że jest. Mój koleś z resztą.

                        ha! to ja widac nie z tej epoki czy cuś;)



                        > A w którym to zakonie Waćpanna terminujesz?

                        w tym o zaostrzonym rygorze i całkowitym CELIBACIE;)



                        mniszka:)
                        • byk_kowalski pobożne ucałowanie 14.09.05, 12:55
                          bba4 napisała:

                          > byk_kowalski napisał:
                          > > A w którym to zakonie Waćpanna terminujesz?
                          >
                          > w tym o zaostrzonym rygorze i całkowitym CELIBACIE;)
                          >
                          >
                          >
                          > mniszka:)

                          Biada Ci tedy, ale memento mori siostro. I pamietaj także, nigdy nie podnoś
                          ręki na brata swego, który zechce Ci dać pobożne pocałowanie w pewne miejsce,
                          albowiem uschnie Ci ta ręka jak owej służce zakonnej co to podniosła bezbożną
                          swą dłoń na komtura ze Szczytna - Hugo de Danvelda. Chciał on bowiem jej sromik
                          ze czcią należną ucałować.
                    • nikt_osia Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:43
                      bba4 napisała:

                      > oki oki:)
                      >
                      >
                      >
                      > pytałam byka coś tam czy jest zły Bóg?:)


                      przepraszam, że się wcięłam

                      może odpowie
        • nikt_osia Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:25
          a jak zdróweczko?
          gorączka minęła?
          • black_magic_women Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:28
            fajne to forum popaplac sobie mozna,nie trzeba gg,a ja pytalam serio
            • nikt_osia Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 12:31
              black_magic_women napisała:

              > fajne to forum popaplac sobie mozna,nie trzeba gg,a ja pytalam serio

              a ja powaznie odpowiedziałam, że różnie
          • nabij_faje Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 13:21
            nikt_osia napisała:

            > a jak zdróweczko?
            > gorączka minęła?

            moi? dzięki.
            to norma przy braku snu. poza tym- jestem zdrowa jak ryba. a chciałoby się
            pochorować...
            • nikt_osia Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 13:45
              miło to słyszeć, pozdrawiam
              • nabij_faje Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 13:55
                pozdrawiam również.
    • tina84 Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 13:56
      black_magic_women napisała:

      > pamietacie moment w ktorym poczuliscie,ze wasze drogi i drogi waszych
      > przyjaciol dramatycznie sie rozchodza?coraz wiecej was rozni/nie chodzi o
      > to,ze przyjaciel ma byc naszym alter ego,ale pewne podobienstwa musza chyba
      > byc?!/,nawzajem sie denerwujecie.macie coraz mniej czasu i ochoty zeby sie
      > spotykac....
      > co wtedy?
    • paco_lopez Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 13:59
      W takich wypadkach odchodzę bez żalu.
    • blue_as_can_be Re: kiedy drogi przyjaciol sie rozchodza... 14.09.05, 15:15
      black_magic_women napisała:

      > pamietacie moment w ktorym poczuliscie,ze wasze drogi i drogi waszych
      > przyjaciol dramatycznie sie rozchodza?coraz wiecej was rozni/nie chodzi o
      > to,ze przyjaciel ma byc naszym alter ego,ale pewne podobienstwa musza chyba
      > byc?!/,nawzajem sie denerwujecie.macie coraz mniej czasu i ochoty zeby sie
      > spotykac....

      to sie na ogol dzieje wtedy, gdy ktores z przyjaciol zmienia cos istotnego w
      swoim zyciu: zeni sie, rodzi dziecko, idzie na studia, zmienia srodowisko
      zawodowe, etc. i ta zmiana odciska sie na nim samym, zmienia jego samego. zyje
      juz potem czyms innym, z czym Ty nie masz kontaktu i w czym nie mozesz brac
      udzialu.

      > co wtedy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka