Dodaj do ulubionych

Pożądanie przed północą

17.09.05, 23:45
..pojawilo się u mnie ;) Czy ktoś rownie mocno jak ja potzrebuje
metafizycznych, i fizycznych również, doznań? Nie jest to niecna propozycja,
a raczej próba zagłuszenia siebie :) i wymiany opinii.
Według wszechobecnych poradników i statystyk polskie kobiety są niemrawe w
alkowie. Stres, problemy w pracy, nadmiar obowiązków... Wszystko to razem
wziete nie insiruje mocno do igraszek. Według ankiety w interii około 39%
respondentów twierdzi, że dzikie namiętności nie mają miejsca w ich zyciu.
Wspolczuję.
Pracę zostawiłam nie z powodów braku ochoty na tete-a-tete, ale innych
również powaznych i syndrom "niemrawej polskiej kobiety" mi minął. Na dodatek
moje szczęście jest na dalekiej północy i nie może opanowac mojej poludniowej
krwi :)) Czy ktoś również czuje potzrebę bycia przytulonym, tak jak ja?
Własnie leci Madame Butterfly Pucciniego... kawalek ewidnetnie mnie
rozbrajający i nastrajający.... Chciałabym sprowokować do kołderkowo-
przyjaznej refleksji na temat wieczoru sobotnio-niedzielnego (czyli czs,
kiedy statystyczny Polak lub Polka ma przydział "małżeńskiego" małe-co-nieco).
Tak mi nastrojowo się zrobiło, może to te estrogeny....
Obserwuj wątek
    • moc_ca Re: Pożądanie przed północą 18.09.05, 09:27
      cytrynka123 napisała:


      > Tak mi nastrojowo się zrobiło, może to te estrogeny....



      Tak cytrynko, to estrogeny (w ktorej fazie cyklu jesteś? :-).. i tęsknota za
      dalekopółnocnym partnerem.
      Kiedy jestem z dala od mojego faceta wówczas (nie tylko o północy i nie tylko
      w sobotni wieczór)) myślę , tęsknię i pragnę być przytulana - takie pragnienie
      jest nieodzownym elementem uczucia zwanego MIŁOŚĆ.

      Piękny post, szkoda że przeleżał do rana niezauważony. :-)
      • nabij_faje Re: Pożądanie przed północą 18.09.05, 17:11
        ja go zauważyłam! ale nie byłam w okolicznościach, by pisać.

        ale w sumie, dziwne, że nikt się nie odważył, to fakt.
    • psychopata.z.borderline Re: Pożądanie przed północą 18.09.05, 18:18
      :))) dobre:)
    • cytrynka123 Re: Pożądanie przed północą 09.10.05, 17:22
      Wprawdzie do pólnocy daleko, ale nastrój znowu mi powrócil ;))) Topik sie
      zwinął w czasoprzestrzeni, ale nie znaczy, że mi wystarczy raz na miesiąc ;)))
      Jakos mnie tak wzieło na nutellę.. pewni znowu hormony szukaja substytutu.
      Tak ostatnio się zastanawiałam czy z tych moich "nastrojów" cos nie zaowocuje?
      Wszakże jesien to najlepsza pora na rozpoczecie przedłuzania rodu ;))), a
      sama "produkcja" już mnie zachwyca.
      Pozdrowka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka