cytrynka123
17.09.05, 23:45
..pojawilo się u mnie ;) Czy ktoś rownie mocno jak ja potzrebuje
metafizycznych, i fizycznych również, doznań? Nie jest to niecna propozycja,
a raczej próba zagłuszenia siebie :) i wymiany opinii.
Według wszechobecnych poradników i statystyk polskie kobiety są niemrawe w
alkowie. Stres, problemy w pracy, nadmiar obowiązków... Wszystko to razem
wziete nie insiruje mocno do igraszek. Według ankiety w interii około 39%
respondentów twierdzi, że dzikie namiętności nie mają miejsca w ich zyciu.
Wspolczuję.
Pracę zostawiłam nie z powodów braku ochoty na tete-a-tete, ale innych
również powaznych i syndrom "niemrawej polskiej kobiety" mi minął. Na dodatek
moje szczęście jest na dalekiej północy i nie może opanowac mojej poludniowej
krwi :)) Czy ktoś również czuje potzrebę bycia przytulonym, tak jak ja?
Własnie leci Madame Butterfly Pucciniego... kawalek ewidnetnie mnie
rozbrajający i nastrajający.... Chciałabym sprowokować do kołderkowo-
przyjaznej refleksji na temat wieczoru sobotnio-niedzielnego (czyli czs,
kiedy statystyczny Polak lub Polka ma przydział "małżeńskiego" małe-co-nieco).
Tak mi nastrojowo się zrobiło, może to te estrogeny....