Dodaj do ulubionych

wewnętrzna walka z introwertyzmem

18.09.05, 18:47
a dokładnie konkubina ciąg dalszy.
przy okazji zimnej niedzieli szanowna konkubina z ojcem zaszczycili mnie
swoją obecnością. do tego wszystkiego 20 minut przed najazdem poinformowali
mnie o swym przybyciu, ledwie zdażyłam wyrzucić pety z popielniczki.

Stary gruby strzęp obraził mnie, chamsko a ja zamiast powiedzieć w.laj stara
czarownico zamilkłam. stary nie pisnał słowa, moze podobnie jak mnie, mowe mu
odjęło a może ja tak tylko sobie tłumacze.

Bije sie z myślami, mam żal do siebie za to, że jestem cipolągiem, który
kiedy powinien zapomina języka w gębie, żal do bliskich, że pozwalają na
zaistnienie takich sytuacji.

Jak z tym walczyć?
Obserwuj wątek
    • chelseaa Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 21:41
      q02121974 napisała:
      Stary gruby strzęp obraził mnie, chamsko
      ----------
      Byłoby prościej , gdybyś napisała na czym to polegało.
      Nie napisałaś , stąd wnioskuję , że słowa tej osoby trafiły na coś (rys Twojej
      osobowości, sposób bycia , może wygląd) czego jeszcze sama przed sobą nie
      przepracowałaś , może jakiś Twój kompleks z którym podświadomie się zgadzasz ,
      dlatego tak trudno było Ci się obronić .
      ----------
      Mogło być też tak , że brak poparcia ojca tak Cię osłabił .Po prostu byłaś tak
      bardzo rozczarowana tym , że ojciec "nie pisnął słowem" , że poczułaś się jakby
      na straconej pozycji.
      ----------
      To są moje spostrzeżenia. Może jest zupełnie inaczej.Nie znam przecież wersji
      drugiej strony .
      ----------
      walka . nie wiem czy to jest najlepszy sposób.
      myślę , ze ważne jest abyś zrozumiała mechanizmy swojego zachowania i poznała
      to , co Cię blokuje w pełnym wyrażaniu swoich emocji .
      Wyobraż sobie tę sytuację jeszcze raz z tą róznicą , że reagujesz tak jak
      napisałaś , czyli mówisz :wlaj stara
      czarownico ". Jak myślisz jaki byłby wtedy przebieg tej wizyty , czy tego co
      mogłoby się póżniej stać właśnie się podświadomie nie obawiasz?

      • psychopata.z.borderline Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 21:43
        mam w dupie konsekwencje
        • chelseaa Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 21:47
          kogo chcesz wzruszyć tymi wpisami ?
          • psychopata.z.borderline Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 21:49
            nikogo, po co zadajesz durne pytania, zebuy tylko sie odezwac?
            • chelseaa Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 21:55
              psychopata.z.borderline napisała:

              > nikogo, po co zadajesz durne pytania, zebuy tylko sie odezwac?
              >
              nie ma durnych pytań , no może czasem niewygodne
              za to są głupie odpowiedzi
              • psychopata.z.borderline Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 21:57
                nie ma głupich pytan a ja w to nie wierze
                • chelseaa Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 22:00

                  psychopata.z.borderline napisała:

                  > nie ma głupich pytan a ja w to nie wierze
                  >
                  ta rozmowa jest bez sensu , ale mnie bawi
                  masz coś jeszcze ciekawego do powiedzenia ?
                  • psychopata.z.borderline Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 22:02
                    to po co tu piszesz jak cie nie bawi?
                    • chelseaa Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 22:05
                      psychopata.z.borderline napisała:

                      > to po co tu piszesz jak cie nie bawi?
                      >
                      nie wiem ; )
                      • psychopata.z.borderline Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 22:06
                        wynocha
                        • chelseaa Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 22:19
                          idę , ale to oznacza że zostaniesz sam(a) ; )
                          może się mylę ?
                          • psychopata.z.borderline Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 22:22
                            nie zupełnie, fanrtazja włoskie smaki z polewa truskawkowa łagodzi nerwy:)
    • solaris_38 Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 21:45
      zastanawiam się czemu ktoś ci wierzy ... hmmm
      • psychopata.z.borderline Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 21:48
        nie zastanawiaj sie, po co
        • solaris_38 Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 19.09.05, 23:16
          pytanie po co jakoś mało jest umnie wazne

          wuazm za fajną rzezcmieć cele ale o cele niekoniecznei sie pyta po co

          cel to racjonalna przesłąnka
          sens to przesłanka emocjonalna

          z zastanawianie się nad słowani kogoś innego to rodaj kontaktu

          w przypadku wileu kontakltu obistronnego

          dwoje ma wiekszą moć
          ludzie czasem pomagają sobie ze wsparciem innych

    • psychopata.z.borderline ja nie masz nic do powiedzenia zamknij ryj 18.09.05, 21:53
      bez personalnych
    • rybolog Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 18.09.05, 23:23
      No i padlas ofiara manipulacji konkubiny. Teraz to juz jest wszystko jasne, ze
      panienka pracuje nad Twoim ojcem zeby przekonac go ze nie jestes jego warta.
      Dlatego nalot z 20 min zapowiedzeniem...dlatego reakcja ojca taka a nie inna. A
      Ty musisz zaczac logicznie myslec i odpowiednio dzialac, bo jestes u nich na
      muszce. Spodzieaj sie nastepnego nalotu, bo ojciec teraz bedzie bronil sie
      mowiac, ze to co zobaczyli, to przypadek...Konkubina, bedzie chciala udowodnic
      ze nie...A tak w ogole to po co sie z nia cackasz, wykoncz ja, zanim ona Cie
      wykonczy.
      • q02121974 Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 19.09.05, 09:56
        Dziękuje bardzo Rybologu:)
        a tak w ogóle to nic nie zobaczyli

        olewam Ryb, konkubina sama sie własnym jadem powoli udusi. a niech sie dusi i
        męczy długo, ja spokojnie zaczekam i popatrze. teraz tylko na rzęsach stanę i
        sie usamodzielnie bo tylko do tego moze sie przyczepic i to nie konkubina, bo
        jej to akurat nic do tego

        • buena.vista.sc Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 19.09.05, 11:00
          Akurat duzo do tego-nie moze strawic,ze czesc ich wspolnej kasy/sa przeciez
          razem/ idzie na trzydziestoletniego nieudacznika zyciowego :P
          • q02121974 Re: wewnętrzna walka z introwertyzmem 19.09.05, 11:05
            niech pilnuje lepiej swojego 40 letniego menela, na którego idzie znacznie
            wiecej i na jego 2 dzieci (które maja bardzo odpowiedzialnego tatusia)
      • q02121974 Ryb, mam pomysł;) 19.09.05, 16:07
        przy kolejnym najeździe, który nastąpi niebawem, postawie przezroczystą
        szklankę z grubym dnem, naleje wody i wrzuce do niej aparat prostujacy zęby.

        Co sądzisz o takim pomyśle?
        • c0la Re: Ryb, mam pomysł;) 19.09.05, 16:17
          mam lepszy pomysl udawaj ze ciebie nie ma i nie wpuszczaj najezdzcow do
          mieszkania ;)
          • q02121974 Re: Ryb, mam pomysł;) 19.09.05, 16:22
            eee tam to takie nieeleganckie:)
            • c0la Re: Ryb, mam pomysł;) 19.09.05, 17:42
              ale za to niezwykle skuteczne :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka