fnoll 13.09.02, 15:12 ja wiem! :) ale nie powiem... no, kto zgadnie? podpowiem tylko, ze lek ten jest atawistyczny... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Imagine Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? IP: *.unl.edu 13.09.02, 15:19 fnoll napisał: > ja wiem! :) > > ale nie powiem... > > no, kto zgadnie? podpowiem tylko, ze lek ten jest atawistyczny... Nie ma to jak z grubej rury, no nie, fnoll. A moze to rura za gruba i stad te obawy? Ale do rzeczy. Nie przyszlo Co do glowy, ze ktos tego moze nie chciec bez zadnych atawistycznych fobii. Nie podoba mi sie ton Twych agresywnych insynuacji. Jak ktos nie popiera homo to musi byc homofob, jak ktos nie lubi w tylek brac, to tez ma problem, tym razem atawistyczny. Wez sie do roboty fnoll i skoncz z tymi gnomami i parabolami. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? 13.09.02, 15:26 drogi Imagine wystepujaca u mezczyzn niechec do "bycia pokrytym" nie jest fobia i niczym uwlaczajacym - aczkolwiek moze sprawiac, ze zachowujemy sie z lekka irracjonalnie jej zrodla sa tak stare, iz zasadnym nazwanie jest jej "atawistyczna" powinienes ucieszyc sie na te wiadomosc, gdyz sugeruje ona, iz seks analny miedzy mezczyznami jest czyms wbrew naszym instynktom, a wiec naturze :) inna sprawa, ze czlowiek to istota kulturalna i moze miec swoje instynkty gleboko w... powazaniu :))) pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carduus Re: atawizmy IP: 10.30.1.* 13.09.02, 15:27 Niepotrzebnie się unosisz Imagine. Nie sądzę, żeby fnoll miał coś złego na mysli. Tak się składa, że naszym życiem (choć może Twoim nie, bos Ty przecież już dalsze ogniwo ewolucjii - przynajmniej duchowej:-))) rządzą także atawizmy, czy nam się to podoba, czy nie. I nic na to nie poradzimy. Po prostu wynika to gdzieś z naszego bardzo, bardzo głębokiego wnętrza i nie każdy umie sobie z tynm poradzić. I nie ma w tym nic zlego. A co atawizmów, czytałam gdzieś, że fobie mają takie źródła. Ale konkretnie z czego wynika strach przed seksem analnym nie mam pojęcia. Powiedz fnoll. Nie daj się prosić. Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: atawizmy 13.09.02, 15:30 Gość portalu: carduus napisał(a): > Powiedz fnoll. Nie daj się prosić. moment, cierpliwosci - moze ktos jednak wie? to i ja sie dowiem czegos przy okazji zapewne, bo to ciekawe - takie rozwiklywanie starozytnych korzeni naszych zachowan pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: atawizmy IP: *.unl.edu 13.09.02, 15:43 Gość portalu: carduus napisał(a): > Niepotrzebnie się unosisz Imagine. Nie sądzę, żeby fnoll miał coś złego na > mysli. > Tak się składa, że naszym życiem (choć może Twoim nie, bos Ty przecież już > dalsze ogniwo ewolucjii - przynajmniej duchowej:-))) rządzą także atawizmy, czy > > nam się to podoba, czy nie. I nic na to nie poradzimy. Po prostu wynika to > gdzieś z naszego bardzo, bardzo głębokiego wnętrza i nie każdy umie sobie z > tynm poradzić. I nie ma w tym nic zlego. > A co atawizmów, czytałam gdzieś, że fobie mają takie źródła. > Ale konkretnie z czego wynika strach przed seksem analnym nie mam pojęcia. > Powiedz fnoll. Nie daj się prosić. Ja sie nie unosze, to moj styl wypowiedzi, w szczegolnosci do fnolla, ktorego traktuje jak swego syna, hihihihihi. Dzieki za zauwazenie zem dalszym ogniwem w rozwoju. I ty mozesz zostac indianinem albo spojrzec tam gdzie wzrok fnolla nie siega. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carduus Re: atawizmy IP: 10.30.1.* 13.09.02, 15:53 Tam delikatna kpina była, Imagine. Alem dzisiaj pokojowo nastawiona, więc chyba anuluję tę kpinę. Niech Ci będzie. carduus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: atawizmy IP: *.unl.edu 13.09.02, 15:55 Gość portalu: carduus napisał(a): > Tam delikatna kpina była, Imagine. Alem dzisiaj pokojowo nastawiona, więc chyba > > anuluję tę kpinę. Niech Ci będzie. > > carduus Wiem ze byla, ale nawet wtedy czuje sie polechtany mile (w kazdej kpinie jest troche prawdy, hihihihi). Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? 13.09.02, 15:21 > ja wiem! :) > Z własnego doświadczenia??? Zgadłam???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re:eee tam ... IP: *.abo.wanadoo.fr 13.09.02, 15:26 kto sie boi ten sie boi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Terry Re:eee tam ... IP: 217.153.50.* 16.09.02, 12:26 Gość portalu: Malwina napisał(a): > kto sie boi ten sie boi ... Rozumiem malwina, że ty się nie boisz ? A może nawet to lubisz ? Fajnie jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? 13.09.02, 15:28 kini napisała: > > ja wiem! :) > > > > Z własnego doświadczenia??? Zgadłam???? pewnie, a jakzeby inaczej? przeczytalem o tym - co jest moim wlasnym doswiadczeniem :) pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? 13.09.02, 15:48 Łeeeee... Zepsułes mój dowcip na wysokim poziomie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
fnop Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? 13.09.02, 15:47 a boją się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? IP: *.unl.edu 13.09.02, 15:56 fnop napisał: > a boją się? A nie ? Kurna fnoll, nawijaj juz dlaczego nie lubie jak mnie ktos zachadza !!! Nie moge sie doczekac. Gadaj juz. Poddajemy sie. Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? IP: *.abo.wanadoo.fr 13.09.02, 16:00 no przeciez ja tez ci mowie ze nie wszyscy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? IP: *.unl.edu 13.09.02, 16:24 Gość portalu: Malwina napisał(a): > no przeciez ja tez ci mowie ze nie wszyscy ! A skad ty to wiesz Malwinko ? Moze ty chlop ? Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll namiastka odpowiedzi 13.09.02, 16:46 tylko namiastka, bo temat wart jest, ehm, zglebienia :) zwykle by wysledzic korzenie jakiegos atawizmu, mozemy albo spekulowac na temat genezy na podstawie aktualnych zachowan homo sapiens i dostepnej wiedzy na temat prahistorii czlowieka - albo dopatrywac sie jakis analogii z naszymi dalszymi krewnymi, czyli malpami czlekoksztaltnymi i z jednej i z drugiej sciezki wynika, ze pokrycie samca przez samca mialo niebagatelne znaczenie w tworzeniu hierarchii stada (czy tez grupy spolecznej), bylo symbolem dominacji/uleglosci slowem wodz pokrywal wszystkich - kto cie pokryl, ten byl gora ludzie z rzadka to praktykowali w czasach historycznych, chociaz znane sa przypadki tak skladanego holdu w niektorych spolecznosciach (nie przypomne sobie niestety faktow) - ale w na "marginesie" spoleczenstwa mozemy odnalezc ten rytual jako wciaz zywy, np. nie tak dawno temu prasa doniosla o napadzie dwoch huliganow na inwalide-parkingowego, ktorzy nie dosc ze go pobili i okradli to jeszcze pokryli, i nie sadze by bylo to wyrazem sklonnosci homoseksualnych, podobnie jak "cwelenie" kogos w wiezieniu ma tez raczej znaczenie "stadne", podkresla czyjas podleglosc/dominacje, a nie jest wyrazem sklonnosci homoseksualnych "pokrywajacego" zwazywszy na taka wlasnie historie ksztaltowania sie spolecznosci ludzkich jasnym sie staje, dlaczego mezczyznom mysl o byciu pokrytym bynajmniej nie jest, instynktownie, obojetna rzutuje to naturalnie na "instynktowny" stosunek do gejow i tlumaczy, dlaczego wlasnie seks analny jest dominujaca kwestia w postawie hetero wobec geja, chociaz nie jest przeciez, statystycznie, najwazniejszy dla samego geja - otoz gej, postrzegany jako zdolny do odbycia stosunku analnego z innym mezczyzna, moze mezczyzne hetero... udupic! czyli dotkliwie zdominowac coz, oprocz seksualnej penis pelni tez role spoleczna - nie bez przyczyny krolowie dzierzyli w swym reku berlo, jako symbol wladzy moga co nieco o tym powiedziec nagminnie "dominowane" kobiety, hmm? pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: namiastka odpowiedzi IP: *.unl.edu 13.09.02, 16:53 fnoll napisał: > tylko namiastka, bo temat wart jest, ehm, zglebienia :) > > zwykle by wysledzic korzenie jakiegos atawizmu, mozemy albo spekulowac na > temat genezy na podstawie aktualnych zachowan homo sapiens i dostepnej wiedzy > na temat prahistorii czlowieka - albo dopatrywac sie jakis analogii z naszymi > dalszymi krewnymi, czyli malpami czlekoksztaltnymi > > i z jednej i z drugiej sciezki wynika, ze pokrycie samca przez samca mialo > niebagatelne znaczenie w tworzeniu hierarchii stada (czy tez grupy > spolecznej), bylo symbolem dominacji/uleglosci > > slowem wodz pokrywal wszystkich - kto cie pokryl, ten byl gora > > ludzie z rzadka to praktykowali w czasach historycznych, chociaz znane sa > przypadki tak skladanego holdu w niektorych spolecznosciach (nie przypomne > sobie niestety faktow) - ale w na "marginesie" spoleczenstwa mozemy odnalezc > ten rytual jako wciaz zywy, np. nie tak dawno temu prasa doniosla o napadzie > dwoch huliganow na inwalide-parkingowego, ktorzy nie dosc ze go pobili i > okradli to jeszcze pokryli, i nie sadze by bylo to wyrazem sklonnosci > homoseksualnych, podobnie jak "cwelenie" kogos w wiezieniu ma tez raczej > znaczenie "stadne", podkresla czyjas podleglosc/dominacje, a nie jest wyrazem > sklonnosci homoseksualnych "pokrywajacego" > > zwazywszy na taka wlasnie historie ksztaltowania sie spolecznosci ludzkich > jasnym sie staje, dlaczego mezczyznom mysl o byciu pokrytym bynajmniej nie > jest, instynktownie, obojetna > > rzutuje to naturalnie na "instynktowny" stosunek do gejow i tlumaczy, dlaczego > wlasnie seks analny jest dominujaca kwestia w postawie hetero wobec geja, > chociaz nie jest przeciez, statystycznie, najwazniejszy dla samego geja - > otoz gej, postrzegany jako zdolny do odbycia stosunku analnego z innym > mezczyzna, moze mezczyzne hetero... udupic! czyli dotkliwie zdominowac > > coz, oprocz seksualnej penis pelni tez role spoleczna - nie bez przyczyny > krolowie dzierzyli w swym reku berlo, jako symbol wladzy > > moga co nieco o tym powiedziec nagminnie "dominowane" kobiety, hmm? > > pzdr > > fnoll Brzmi to przekonywujaco z malym ale... My nie pochodzimy od malp kolego fnoll. To co kiedys wydawalo sie drzewem z jednym pniem, dzisiaj okazuje sie wieloma krzakami, z ktorych przyszlo nam sie rozwinac. Teoria krzakow czy wielu drzew otwiera oczywiscie moja ulubiona melodie, ze my jestesmy efektem manipulacji genetycznych sprzed setek tysiecy czy milionow lat. Pozdr, i czekam na rozwoj tego watku. Imagine. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
hookean mężczyzna czy gej, jajko czy kura ? 13.09.02, 17:27 Bez względu na formę, dominacje nad kims drugim osiągało się przez przemoc, z tego też powodu owo pokrycie jednego samca przez drugiego, nie różni sie tu niczym od gwałtu na kobiecie. O dziwo jednak, kobiety nie czują strachu przed seksem z mężczyznami, ale raczej przed wymuszonym siła seksem z nimi. Tak więc, wydaje mi się, że kolejność jest tu przekręcona.Pokrycie owszem,było oznaką dominacji, ale tylko dlatego, ze było to wbrew preferencjom seksualnym owych samców, stad konieczne użycie siły. Gdyby było inaczej, tzn. gdyby kiedyś najsilniejszy samiec nie pokrywał słabszych, to obecnie panowie nie mieliby nic przeciwko( brak byłoby jakichkolwiek złych wspomnień) analnym stosunkom z własna płcią. A co więcej(analogicznie rozumując) gdyby panie były kiedyś silniejsze i dawały radę "pokrywać" słabszych panów, wówczas teraz panowie powinni byliby panicznie się bać tego, czego tak bardzo pragna robić z kobitami. I na koniec,musze jeszcze wnieść pewne watpliwości do następującego stwierdzenia : "slowem wodz pokrywal wszystkich - kto cie pokryl, ten byl gora" Jestem sobie w stanie wyobrazić pokrycie jednago samca przez drugiego, gdzie to pokrywany jest na górze ;o) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maly.k Na tym polega urok... IP: 139.57.24.* 13.09.02, 17:32 psychologii spolecznej i podobnych wygibasow, ze zawsze sobie mozna cos dopasowac. I spekulowac, spekulowac, spekulowac. To taki triumf scholastyki zza grobu. Pozdrawiam, mk. PS. Za socjalizmu to spekulantow wsadzali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unknown Re: Na tym polega urok... IP: *.travelers.com 13.09.02, 18:54 skoro mezczyzni tak atawistycznie boja sie bycia "ujezdzonym", dlaczego nie boja sie bycia "ujezdzonym" przez kobiety? przeciez kobiece "ujezdzanie" jest tez forma "gorowania" nad nimi? no nie? wiec cos z ta teoria jest nie tak - :) u Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll drobna polemiczka 13.09.02, 21:27 hookean napisał: > Bez względu na formę, dominacje nad kims drugim osiągało się przez przemoc, poczyniles falszywe zalozenie (powyzej) dlatego dalsze twoje wywody, na nim oparte, mozna uznac za wysoce nietrafione krycie mialo zapobiec przemocy, i gdy obie strony poslugiwaly sie tym samym kodem, ktorego elementem bylo krycie, to kryty de facto i de iuris nie byl gwalcony, ba, mogl z tego czerpac ulge, bo krycie rozladowywalo napiecie miedzy osobnikami i niwelowalo grozbe rozlewu krwi w celu zobrazowania odsylam do postu otryta o wilkach - ciekawy przyklad inna sprawa, ze jesli strony nie posluguja sie tym samym kodem - to krycie moze byc jednoczesnie czynna agresja, lub moze byc przeplatane z czynami agresywnymi - instynkty nie dzialaja w prozni - to juz jednak wspolczesnosc, a nie geneza niecheci do bycia krytym (checi/niecheci jak sie w to wglebic, to troche jak z wizyta u dentysty) tak na marginesie przypominam, ze mezczyzna moze miec orgazm przez sama stymulacje odbytu (fizjologiczny tego mechanizm opisal kiedys dr depko na forum seksuologicznym) - takze moze tej formie zniewolenia towarzyszyc nie tylko psychiczna ulga, ale i fizyczna przyjemnosc najskuteczniej i najbardziej prospolecznie niewoli sie wlasnie ulga (wycofaniem przykrosci) oraz przyjemnoscia (nagroda) jesli i po tym poscie np. Maly Ksiaze chcialby zdeprecjonowac walory stojacych za nim nauk, to prosze niezapomniec o etologii, seksuologii, antropologii, behawioryzmie oraz anatomii (nie wymieniam tu psychoanalizy, bo to przeciez nie nauka, tylko sztuka interpretacji) - one tez sa rownie watpliwe co psychologia spoleczna trudno byloby mi jednak wypowiedziec sie w tym temacie uzywajac li tylko precyzyjnego jezyka matematyki i weryfikowalnych twierdzen rodem z fizyki i chemii pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Re: drobna polemiczka 13.09.02, 21:46 Drobna poprawka, fnollu. Ja nie deprecjonuje, zwracam Ci po prostu uwage, na cos, z czego zreszta pewnie sam sobie zdajesz sprawe. Z tego mianowiscie, ze w dziedzinach o ktorych piszesz teorie bywaja bardzo naciagane. Ze mozna bez problemu sformulowac dwie przeciwstawne - i nie moc zadnej z nich wykluczyc. Przy okazji - to, co napisales (ze zalozenie hookeana jest falszywe) tez nie jest do konca prawda. Otoz u podloza przyzwolenia na 'bycie zdominowanym' przez innego wilka (jesli juz mowa o wilkach) lezy wlasnie uzycie sily. Rytualne gry 'w pokrywanie' sa skuteczne tylko dlatego, ze przywodca stada ma w paszczy kly. I wie, jak ich uzywac. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll drobna autokorekta 13.09.02, 22:13 drobny... tfu! drogi maly ksieciu ja wiem, ze ty nie deprecjonujesz tak na calego, ale nie moglem sie powstrzymac od uzycia tego pieknego slowa nie przesadzalbym jednak z ta mozliwoscia generowania przeciwstawnych teorii - no bo sproboj wymyslic teorie, ktora mialaby rece i nogi bedac zarazem zupelnie przeciwna do tej, ktora ja tu powtorzylem i jest znaczna roznica miedzy aktem plciowym jako wyrazem agresji, a pokryciem jako wyrazem porozumienia co do uleglosci - to sa po prostu dwa zupelnie rozne zachowania, mimo, ze z grubsza moga wygladac tak samo, wynikaja z nich tez rozne skutki, poprzedzaja je rozne przyczyny pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Re: drobna autokorekta 13.09.02, 22:24 Ja tez koryguje: nie mam na mysli 'zupelnie przeciwstawne'. Mam na mysli 'wykluczajace sie'. Teoria to system. Jesli dwie teorie inaczej interpretuja jakis szczegol - wykluczaja sie. Co do zas relacji: podlegly / przelozony. Wez np. dyscypline wojskowa. Mozna uswiadomic zolnierzowi koniecznosc posluszenstwa (jak w stadzie wilkow). Swiadoma dyscyplina jest lepsza, niz wymuszona. Ale to nie zmienia faktu, ze ostatecznym argumentem jest grozba smierci. No i w ramach tej scholastyki moge teraz argumentowac, ze pawian zgadza sie na malo przyjemny zabieg 'pokrycia' tylko po to, aby odsunac grozbe smierci. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll geje i grozba smierci 14.09.02, 11:00 maly.ksiaze napisał: > No i w ramach tej scholastyki moge teraz argumentowac, ze pawian zgadza sie > na > malo przyjemny zabieg 'pokrycia' tylko po to, aby odsunac grozbe smierci. i masz racje - a teraz przeloz to na ludzi i wynikajacy z takich gleboko zakodowanych stadnych doswiadczen instynktowny stosunek hetero do gejow: geje, jako zdolni do "pokrywania innych samcow" i robiacy to (!) jednoczesnie... groza smiercia! - tak moga byc instynktownie postrzegani, skoro pokrycie jest skojarzone z grozba smierci mialoby to nawet wyraz w wizjach snutych przez zacietych wrogow wszelkiego tolerowania zachowan homoseksualnych - ze jesli sie na nie przyzwoli, to nasz gatunek wymrze coz - mozna te interpretacje mniej lub bardziej zakorzenione w szerszym naukowym kontekscie zbyc etykieta "scholastyka", ale - powiedz sam, dlaczego akt seksualny mezczyzny z mezczyzna wzbudza tak sile emocje u mezczyzn hetero? jakie znasz konkurencyjne wytlumaczenie tego fenomenu? pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Re: geje i grozba smierci 14.09.02, 11:59 fnoll napisał: > maly.ksiaze napisał: > > > No i w ramach tej scholastyki moge teraz argumentowac, ze pawian zgadza sie > > na malo przyjemny zabieg 'pokrycia' tylko po to, aby odsunac grozbe > >smierci. > i masz racje - a teraz przeloz to na ludzi i wynikajacy z takich gleboko > zakodowanych stadnych doswiadczen instynktowny stosunek hetero do gejow: > geje, jako zdolni do "pokrywania innych samcow" i robiacy to (!) > jednoczesnie... groza smiercia! - tak moga byc instynktownie postrzegani, > skoro pokrycie jest skojarzone z grozba smierci Zgadzajac sie na wariant w którym zniewalanie poprzez "pokrywanie" jest skojarzone z groźba smierci nie mozesz jednoczesnie uważać, ze dawało ono, cytuję: "najskuteczniej i najbardziej prospolecznie niewoli sie wlasnie ulga (wycofaniem przykrosci) oraz przyjemnoscia (nagroda)" Bo te wymienione przez Ciebie doznania pozostawiłyby raczej dobre wspomnienia i skojarzenia związane z pokrywaniem, a tym samym nie byłoby powodów by unikać w przyszłości "zniewalania analnego" ? Śmierć natomiast kojarzy się nam raczej mało przyjemnie. Ta teoria miałaby może jakąs szanse, gdyby rzeczywiscie głównym czynnikiem jaki powstrzymuje hetero przed stosunkami analnymi z własną płcią był strach przed smiercią, a przecież decydują tu czysto preferencje seksualne( i wiemy to bez uciekania się do intuicji). W przeciwnym przypadku podobne odczucia mieliby równiez i homoseksualiści, dla których, identycznie jak i dla hetero, wymuszone pokrycie ( albo groźba tego czynu) jest czyms odrazającym i nie chcianym. > mialoby to nawet wyraz w wizjach snutych przez zacietych wrogow wszelkiego > tolerowania zachowan homoseksualnych - ze jesli sie na nie przyzwoli, to nasz > gatunek wymrze I tu kolejny kontrargument.Gdyby to była prawda, to tylko mężczyźni byliby wrogami tolerowania zachowań homoseksualnych, a jak dobrze wiemy, panie mają identyczne podejscie w tej kwesti. > coz - mozna te interpretacje mniej lub bardziej zakorzenione w szerszym > naukowym kontekscie zbyc etykieta "scholastyka", ale - powiedz sam, dlaczego > akt seksualny mezczyzny z mezczyzna wzbudza tak sile emocje u mezczyzn hetero? Jak już pisałem, tak samo silne emocje wzbudza ów akt seksualny i u kobiet, czego liczne dowody nawet na tym forum, wystarczy przeglądnąć wszelkie watki o adopcji dzieci przez pary homo( fdzie nie tylko o adopcji było). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maly.k Aaa... to my o homoseksualizmie... IP: *.sympatico.ca 14.09.02, 13:59 Juz prawie zapomnialem. Musze powiedziec, ze z przyjemnoscia podyskutowalbym o teoriach tlumaczacych rozne atawizmy, o tym, dlaczego psychologia spoleczna to 'scholastyka' itp. O homoseksualizmie - nie chce mi sie. Przepraszam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll ups... wydalo sie... 14.09.02, 17:46 tak mile sobie gaworzylismy o anusie i fallusie w dziejach ludzkosci, az tu nagle, nie wiedziec czemu, znowu ten... no wiesz... tez przepraszam, strasznie mi przykro jednakze pozwole sobie zachowac w platach czolowych nadzieje, iz spotkamy sie jeszcze w jakis scholastycznych interesach z szacunkiem fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Re: nie taka drobna ;o) 13.09.02, 23:16 fnoll napisał: > hookean napisał: > > Bez względu na formę, dominacje nad kims drugim osiągało się przez przemoc > poczyniles falszywe zalozenie (powyzej) dlatego dalsze twoje wywody, na nim > oparte, mozna uznac za wysoce nietrafione > krycie mialo zapobiec przemocy, i gdy obie strony poslugiwaly sie tym samym > kodem, ktorego elementem bylo krycie, to kryty de facto i de iuris nie byl > gwalcony, ba, mogl z tego czerpac ulge, bo krycie rozladowywalo napiecie > miedzy osobnikami i niwelowalo grozbe rozlewu krwi To nie krycie miało zapobiegać przemocy, co uległość krytego wobec kryjącego dawała ofierze możliwość obejścia się bez szwanku, drugim wyjściem byłoby przeciwstawienie się i chęć odwrócenia ról czyli przejście z roli krytego na kryjącego. I tylko z jednego sensownego powodu dochodziło do tego lub nie, a mianowicie "ofiara" znając swoją siłe wiedziała do jakiej roli może pretendować. Przechodząc na przykład ludzki i trochę go zmieniając dla lepszego zobrazowania sytuacji. Zgodnie z tym co piszesz napad na mnie z bronią w ręku miałby zapobiec przemocy, ponieważ ja ofiara zapewne zachowywałbym się ulegle wobec gangstera i czerpałbym ponoć ulgę z możliwości uniknięcia kulki.Sam widzisz, że to naciagane i niejspójne.. > w celu zobrazowania odsylam do postu otryta o wilkach - ciekawy przyklad Owszem ciekawy, ale wnioski mam jak powyżej, choć odnosnie zwierząt odpuszczam polemike, bo rozpoczęło się przeciez od ludzkiego tyłka. > tak na marginesie przypominam, ze mezczyzna moze miec orgazm przez sama > stymulacje odbytu (fizjologiczny tego mechanizm opisal kiedys dr depko na > forum seksuologicznym) - takze moze tej formie zniewolenia towarzyszyc nie > tylko psychiczna ulga, ale i fizyczna przyjemnosc To oczywiste, że mężczyzna może mieć orgazm przez samą stymulację odbytu, inaczej homoseksualiści musieli by byc masochistami. Tylko jaki pokrywany wbrew własnej woli hetero przyzwoli na ten akt wiedząc, że nie grozi mu krzywda. > najskuteczniej i najbardziej prospolecznie niewoli sie wlasnie ulga > (wycofaniem przykrosci) oraz przyjemnoscia (nagroda) Podobnie jak juz wcześniej pisałem, nie wiem czy prospołecznym byłoby przykładowo zastraszenie ludzi bombą atomową celem ich podporządkowania sobie, a następnie wycofaniem tej groźby/przykrości i obdarowanie już zniewolonych jakąś nagrodą. Ludzie bowiem( nie wiem jak wilki, ale nie o nich mówimy przeciez) najbardziej cenią sobie wolność, a jesli już ja "dają" sobie odebrać, to w wyniku strachu przed skrzywdzeniem ich. I co wiecej jestem pewien, że osoba zagrozona zniewoleniem, zdając sobie sprawę ze jest silniejsza od oprawcy, nie poddała by sie temu prospołecznemu zniewoleniu.Decyduje więc tu ostatecznie strach przed siłą zniewalającego, a nie strach przed pokryciem analnym. Ps.Obawiam sie tylko, by nie zrobiła się z polemiczki POLEMIKA ;o) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll pas (ale nie ponizej) 14.09.02, 17:51 drogi hookeanie przyznaje, ze gubie sie w twojej argumentacji, dlatego trudno mi jakos tworczo i klarownie nawiazac do twoich wypowiedzi, a nawet wydaje mi sie to, jak na dzis i jutro, niemozliwym dlatego wybacz, ale schodze z placu boju ergo: zwyciezyles :) do nastepnej potyczki fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Re: Jak dla mnie to full wypas ;o) 14.09.02, 18:38 Och fnollu !!! Ja sobie doskonale zdaję sprawe jak niewdzięcznym zadaniem było bronienie tej teorii, jestem Ci wręcz wdzięczny,że jednak podjąłeś się tego zadania, bo smaczna ta polemika właśnie dzięki Tobie była. Zakładajmy więc portasy i spadajmy stąd ;o) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
otryt U wilków to samo 13.09.02, 19:13 Domyślałem się Twojej odpowiedzi. U wilków przewodnik stada markuje pokrycie nieposłusznych osobników. Jeśli się natychmiast nie podporządkuje (chodzi zazwyczaj o poskromienie swojej agresji w stosunku do innych wilków w stadzie)i nie położy brzuchem do góry jest zabijany. Stado nie może sobie bowiem pozwolić na to, aby w jego obrębie były animozje lub odbywała się walka o dominację nad innymi. Jeśli stado ma skutecznie polować musi panować w nim bezwzględne posłuszeństwo w stosunku do przewodnika. pzdr Otryt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.S. Re: dlaczego mezczyzni boja sie seksu analnego? IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 14.09.02, 04:19 Bo co drugi ma potezne hemoroidy. Oto cala wiwisekcja tego watku. O reszcie szkoda piasc. J.S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: namiastka odpowiedzi okiem kobiety IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 14:31 ciekawy watek fnoll a nawet niezwykle interesujacy, bez watpienia penis odgrywa role spoleczna a co za tym idzie wyznacza miejsce w spolecznosci danego osobnika teraz sie nad tym zastanawiam ale wezmy takie wieloryby , np u nich istnieje zwyczaj iz osobniki meskie w swoim gronie skacza wysoko z penisami w stanie erekcji, to zachowanie okresla kolejnosc pokrywania samicy pzrez samcow samce wielorybow maja w zwyzcaju polowanie na samice, wyszukuja ja, scigaja, otaczaja i wg ustalonej kolejnosci wszyscy pokrywaja a wiec to co piszesz jest prawda, musi byc prawda, w koncu one prezentuja sobie nawzajem (samce) swe penisy w stanie erekcji... osobiscie ja sie nie zastanawialam nigdy nad tym ale jako kobieta postzregam penisa jako obiekt rozkoszy, w pierwszej kolejnosci. w ogole ja mam odwrotne skojazrenia, ze ja panuje nad mezczyzna niezaleznie od pozycji, spelniajac jego zachcianki w seksie, ze wlasnie ja mam pozycje dominujaca...o ile spelniam jego zachcianki, czy chce je spelnic...dosyc to trudne do wyrazenia ale ja mam przekonanie iz wladza nalezy calkowicie do mnie wtedy i ze to mezczyzna jest ulegly w oczekiwaniu na to co zaprezentuje Odpowiedz Link Zgłoś