luty10
11.10.05, 20:42
jest w czlowieku taka przestrzen, ktorej niczym, on-czlowiek, nie
jest w stanie zapelnic...ani praca, ani tworczoscia, ani slawa, ani
pieniedzmi, ani nawet ludzka miloscia...
wieje od tej przestrzeni teskonta, wieczna, niezaspokojona tesknota...
ale powiadam Wam, przestrzen ta, jest zrodlem energii,
energii, ktora popycha nas do dzialania...
cala dzialalnosc ludzkosci wywodzi sie z tej niepojetej pustki w czlowieku...
za czym czlowiek tak teskni...?