Dodaj do ulubionych

energochłonne wampiry

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 15:08
Czy spotkaliście się z takim zjawiskiem: dzień mija wam błogo i miło, niczym
się nie przemęczacie, można by powiedzieć, że nie zrobiliście nic co mogło by
Was zmęczyć. Pojawia się nagle ktoś, kto dzień spędził dosyć aktywnie,
rozmawiacie ze soba i nagle czujecie, że jesteście potwornie zmęczeni,
dosłownie jakby ktoś z Was wyssał energię. Może nawet boli Was głowa,
czujecie jakbyście przekopali tonę węgla!
Wasz znajomy natomiast w pewnym momencie mowi:" Ale odpocząłem przy tobie,
czuję się jak nowo narodzony". Wstaje i odchodzi, zabiera się do nastepnej
pracy, Wy natomiast jesteście jak "dętka".
Ciekawa jestem co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: M* Ja, podrzędny wampir... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 23:37
      Prawie, prawie bym pasował do tego opisu, ale u mnie to nie ma nic wspólnego
      z aktywnym spędzaniem czasu. Po prostu jako dyżurny samotnik kryjący się przed
      wszystkimi, jeżeli już mogę z kimś pogadać to po każdej rozmowie spodziewam się
      bardzo dużo i dosłownie "wysysam wszystkie soki" z rozmówcy. W efekcie ja
      odchodzę szczęśliwy jak skowronek, że ktoś zamienił ze mną parę słów, a "ktoś"
      po rozmowie ze mną jest przytłoczony ciężarem wszystkich moich spraw,
      biedaczysko. No i później już przede mną ucieka - a ja rozpaczliwie szukam
      nowej ofiary.
      I jak, pasuję do Twojego bestiarium?(tylko zastanów się zanim odpowiesz,
      może umiem zapuścić kły i przez maila:)))
      • Gość: joanna Re: Ja, podrzędny wampir... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.02, 15:19
        hmm, przyznać się, czy się nie przyznawać, jak to ze mną jest...
        A nie obawiasz się sprzężenia zwrotnego??? :-)
        • Gość: M* Re: Ja, podrzędny wampir... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 20:31
          Poza światłem dziennym, czosnkiem, srebrem i osiką nie obawiam się niczego,
          pisz śmiało...
          • Gość: joanna takie sobie symbiotyczne zycie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.02, 21:21
            A to dopiero nieposkromiona bestia!
            Z wampirami żyję w pełnej symbiozie. One czerpią ode mnie energię, ja od nich
            chęć do życia i mnogość sytuacji do przeanalizowania. Więc w zwykłych
            kontaktach interpersonalnych wciągam sprawy ludzi jak gąbka, owszem mam straty
            energii, ale ile za to innych ciekawych doświadczeń.
            Ciekawa jestem czy sa jakies mechanizmy obronne? Powiadasz czosnek, srebro...
            Hmm, ten pierwszy bywa użyty tez do innych celów.
            • Gość: M* Re: takie sobie symbiotyczne zycie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 16:07
              Gość portalu: joanna napisał(a):

              > Ciekawa jestem czy sa jakies mechanizmy obronne? Powiadasz czosnek, srebro...
              > Hmm, ten pierwszy bywa użyty tez do innych celów.

              Mechanizmy obronne, niech ja pomyślę... Możliwosć pierwsza, być nieuprzejmym i
              nie słuchać co taki wampir ma do powiedzenia, ale to jest dość brutalne. Druga,
              po przyjacielsku wytłumaczyć takiemu że jak będzie zarzucał innych swoimi
              problemami, to nikt z nim nie będzie rozmawiał (ale o ile nie jest się mistrzem
              dyplomacji, to też może być wstrząs dla rozmówcy). Wreszcie wariant idealny -
              polubić i wejść w symbiozę właśnie, bo często taka bestia jest też i idealną
              ofiarą i sama chętnie posłucha. Ta ostatnia możliwość daje najlepsze efekty, bo
              obie strony mogą sobie ulżyć i "pospowiadać" się z tego i owego, i w tych
              warunkach można się nawet ze "swoim" wampirem zaprzyjaźnić... pod warunkiem że
              oboje wiecie kiedy przestać dusić ofiarę, żeby nie przesadzić i nie
              zniechęcić:))) Ale ten wariant jest zarezerwowany dla cierpliwych i umiejących
              słuchać. Jeśli ktoś sobie bardzo ceni swój czas i energię, to niech lepiej w
              miarę delikatnie odstraszy bladolicych energożerców.
      • Gość: Renka Re: jest cos w tym.. IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 22.09.02, 17:23
        Chyba ludzie z przeciwnymi znakami, jak sie spotkaja, to energia sobie
        swobodnie przeplywa..
    • Gość: MonikaK Re: energochłonne wampiry IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 20:21
      To wobec tego ja cichutko po angielsku opuszczam was..
      • Gość: dodo Re: energochłonne wampiry IP: *.sympatico.ca 21.09.02, 22:31
        Gość portalu: MonikaK napisał(a):

        > To wobec tego ja cichutko po angielsku opuszczam was..

        by rownie po cichutku wessac sie w niewinna, biala szyjke kolejnej ofiary -
        mniam mniam mniam ... ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka