paco_lopez
14.10.05, 11:18
Studiuje obecnie przysposobienie rozpieszczonego trzylatka do służby
przedszkolnej. Jesteśmy w fazie kryzysu. To jest trudne bo dla niego nie ma
jutro, wczoraj, za dwa dni. Wczoraj cos usłyszał od przedszkolnej cioci - bo
to teraz ciocie sa nie panie - że pistolety sa głupie. Tak mi zeznał spod łez
przynajmniej. Myślę ze chodzi o to, że se coś o pistoletach gadał, a ciocia w
przedszkolu zrozumiała, że chodzi o prawdziwe i młodemu przygadała. Chłopiec
sie przejął i ma dół. Narobił dziś potwornego wrzasku, jak go matka
zostawiała w przedszkolu. Przy mnie tak nie wariował, ale podobno jak
zobaczył, że ide do roboty, to zrozumiał, ze zostaje z matką w domu, a tu nic
z tego. Chciałbym, zeby mógł wyjśc ponadto.