Dodaj do ulubionych

Dawno, dawno temu...

20.10.05, 16:14
Dawno, dawno temu, idealny mężczyzna i idealna kobieta spotkali się. Po
idealnych zaręczynach mieli idealny slub. Ich wspólne życie było oczywiście
idealne.

Podczas pewnej snieżnej i burzliwej Wigilii, ta idealna para jechała krętą
drogą swym idealnym samochodem, kiedy dostrzegli kogoś w oddali. Jako
perfekcyjni ludzie, zatrzymali się by zaoferowac pomoc.

Stał tam Świety Mikołaj z ogromnym workiem zabawek. Nie chcąc zawieść dzieci
w Wigilię, zabrali Mikołaja i zaczęli rozwozić prezenty.

Niestety, warunki pogodowe pogorszyły się i idealna para oraz Św. Mikołaj
rozbili się.
Przeżyła tylko jedna osoba.

Kto więc ocalał?

a) Św. Mikołąj?
b) Idealny mężczyzna?
c) Idealna kobieta?
Obserwuj wątek
    • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 16:19
      sw.Mikolaj
      • nikt_osia Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 16:21
        ala-a napisała:

        > sw.Mikolaj

        czemu?
        • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 16:23
          dlatego ze nie ma idealnych ludzi,
          a sw.Mikolaj jest;)
          • nikt_osia Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 16:26
            ala-a napisała:

            > dlatego ze nie ma idealnych ludzi,
            > a sw.Mikolaj jest;)

            przecież wszyscy wiedzą, że nie ma Św. Mikołaja
            • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 16:34
              nikt_osia napisała:

              > ala-a napisała:
              >
              > > dlatego ze nie ma idealnych ludzi,
              > > a sw.Mikolaj jest;)
              >
              > przecież wszyscy wiedzą, że nie ma Św. Mikołaja

              nie wszyscy..
              ja wierze w sw.Mikolaja;)
              • nikt_osia Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 16:40
                ala-a napisała:

                > nie wszyscy..
                > ja wierze w sw.Mikolaja;)

                bardziej niż w idealnego mężczyznę, czy idealną kobietę?
                • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 16:45
                  nikt_osia napisała:

                  > ala-a napisała:
                  >
                  > > nie wszyscy..
                  > > ja wierze w sw.Mikolaja;)
                  >
                  > bardziej niż w idealnego mężczyznę, czy idealną kobietę?

                  oczywiscie;)
                  jak wyglada ideyl kobiety lub mezczyzny?
                  • optyma1 Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 17:06
                    Ideał mężczyzny wygląda tak: Brunet. Wolny. Wszystko wie/rozumie. Lubi dowcip
                    abstrakcyjny i gry słowne. Pokłady cierpliwości. Nie wpuszcza mnie w maliny.
                    Ale, jak powszechnie wiadomo, ideałów nie ma :-).
                    A żyć trzeba...
                    • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 17:16
                      optyma1 napisała:

                      > Ideał mężczyzny wygląda tak: Brunet. Wolny. Wszystko wie/rozumie. Lubi dowcip
                      > abstrakcyjny i gry słowne. Pokłady cierpliwości. Nie wpuszcza mnie w maliny.
                      > Ale, jak powszechnie wiadomo, ideałów nie ma :-).
                      > A żyć trzeba...
                      hi...
                      prawie jak Imagine...twierdzi zawsze jest "wolny";))
                      • optyma1 Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 18:05
                        ala-a napisała:


                        > hi...
                        > prawie jak Imagine...twierdzi zawsze jest "wolny";))

                        Poczytałam. Nooo.. ciepło, ciepło. Tyle, że on woli ala-a... I czy brunet? A co
                        jeśli brunetka? :-) Poza tym, to musiałby być TEN brunet.
                  • hsirk Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 19:25
                    jak ja
                    • paco_lopez Re: Dawno, dawno temu... 21.10.05, 13:34
                      a ja taki byłem.
            • j_ar Re: Dawno, dawno temu... 21.10.05, 15:58
              nikt_osia napisała:
              > przecież wszyscy wiedzą, że nie ma Św. Mikołaja

              akurat..nie ma.. dobre sobie
              • nikt_osia Re: Dawno, dawno temu... 21.10.05, 16:02
                j_ar napisał:

                > nikt_osia napisała:
                > > przecież wszyscy wiedzą, że nie ma Św. Mikołaja
                >
                > akurat..nie ma.. dobre sobie

                to mnie dwukrotnie okłamano? o bosheeee...
    • agatka-star Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 18:00
      no fajno też myślałam ze tylko Mikołaj ocalał;)
      ale jak nie on to kto?? proszę o odpowiedz bo mnie skręci z ciekawości;)
    • nabij_faje Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 21:37
      ocalał ideał, tylko on nie umiera.
      • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 21:39
        nabij_faje napisała:

        > ocalał ideał, tylko on nie umiera.

        a wlasnie mialam to napisac;))
        ale mnie uprzedzilas;))
        • nabij_faje Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 21:46
          kto drugi, tego P.Bóg lubi ;))
    • amelie.poulain Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 21:54
      dlaczego ludzie opisują tylko tragiczne konsekwencje milosci idealnej? czy nie
      lepszy amerykanski happy end?
      kobieto dlaczego takie rzeczy piszesz?
      • nikt_osia Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 21:56
        amelie.poulain napisała:

        > dlaczego ludzie opisują tylko tragiczne konsekwencje milosci idealnej? czy
        nie
        > lepszy amerykanski happy end?
        > kobieto dlaczego takie rzeczy piszesz?

        ciiicho, porządkuję komputer, no...
      • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 21:57
        amelie.poulain napisała:

        > dlaczego ludzie opisują tylko tragiczne konsekwencje milosci idealnej? czy
        nie
        > lepszy amerykanski happy end?
        > kobieto dlaczego takie rzeczy piszesz?

        bo my jestesmy Polakami a nie Amerykanami..
        • dolly10 Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 22:00
          Co za beznadziejny dowcip!! Z takich rzeczy się nie żartuje LUDZIE!!
          • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 22:08
            dolly10 napisała:

            > Co za beznadziejny dowcip!! Z takich rzeczy się nie żartuje LUDZIE!!

            przepraszam..z jakich rzeczy?
            • dolly10 Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 22:25
              ala-a napisała:

              > dolly10 napisała:
              >
              > > Co za beznadziejny dowcip!! Z takich rzeczy się nie żartuje LUDZIE!!
              >
              > przepraszam..z jakich rzeczy?

              Jak to z jakich?!?! Jeszcze pytasz?? Pomijając tego Mikołaja, to są żarty z
              tragedii, która się zdarza.
              • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 22:31
                dolly10 napisała:

                > ala-a napisała:
                >
                > > dolly10 napisała:
                > >
                > > > Co za beznadziejny dowcip!! Z takich rzeczy się nie żartuje LUDZIE!
                > !
                > >
                > > przepraszam..z jakich rzeczy?
                >
                > Jak to z jakich?!?! Jeszcze pytasz?? Pomijając tego Mikołaja, to są żarty z
                > tragedii, która się zdarza.

                masz racje,strasznie przepraszam..Wiecej to sie niepowtorzy...
                • m.malone Dolly, zaraz... 20.10.05, 22:53
                  Jaka tragedia? Przeciez to spotka każdego. O co chodzi? Hm... gdyby świety M. ich ograbił czy ograbił i zgwałcił, zgwałcił ograbił i podpieprzył ten cholerny idealny samochód..noooo - to jest tragedia.
                  • dolly10 Re: Dolly, zaraz... 21.10.05, 16:08
                    m.malone napisał:
                    > Jaka tragedia? Przeciez to spotka każdego.

                    He, he, ale śmieszne..
                    Co wg Ciebie spotka każdego?? Śmierć??
                    To fakt, ale nie koniecznie w taki sposób
                    i to nie jest wcale usprawiedliwienie, żeby
                    z tego zartować!!
                    • nikt_osia Re: Dolly, zaraz... 21.10.05, 16:18
                      dolly10 napisała:

                      > m.malone napisał:
                      > > Jaka tragedia? Przeciez to spotka każdego.
                      >
                      > He, he, ale śmieszne..
                      > Co wg Ciebie spotka każdego?? Śmierć??
                      > To fakt, ale nie koniecznie w taki sposób
                      > i to nie jest wcale usprawiedliwienie, żeby
                      > z tego zartować!!

                      Kobieto! nikt sobie tu ze smierci nie żartował

                      • dolly10 Re: Dolly, zaraz... 22.10.05, 16:04
                        nikt_osia napisała:
                        > Kobieto! nikt sobie tu ze smierci nie żartował

                        Jak to nikt sobie nie zartowal. Caly ten temat i Wasze dyskusje o tym sa
                        wystarczajace!
    • nikt_osia rozwiązanie 20.10.05, 22:01
      Idealna kobieta przetrwała.

      Ona była jedyną osobą, która istniała.

      Przecież wszyscy wiedzą (za wyjątkiem Ali;), że nie ma Św. Mikołaja, ani kogoś
      takiego, jak idealny mężczyzna (za wyjątkiem Krisha;).

      To idealna kobieta prowadziła samochód i to wyjaśnia dlaczego doszło do
      wypadku :))))
      • ala-a Re: rozwiązanie 20.10.05, 22:10
        nikt_osia napisała:

        > Idealna kobieta przetrwała.
        >
        > Ona była jedyną osobą, która istniała.
        >
        > Przecież wszyscy wiedzą (za wyjątkiem Ali;), że nie ma Św. Mikołaja, ani
        kogoś
        > takiego, jak idealny mężczyzna (za wyjątkiem Krisha;).
        >
        > To idealna kobieta prowadziła samochód i to wyjaśnia dlaczego doszło do
        > wypadku :))))

        zaraz jaka ona byla idealna ,skoro doprowadzila do wypadku..?
        byla zlam kierowca!
        • nikt_osia Re: rozwiązanie 20.10.05, 22:16
          ala-a napisała:

          > zaraz jaka ona byla idealna ,skoro doprowadzila do wypadku..?
          > byla zlam kierowca!

          bo kierowcą nie była idealnym
          czy jedno drugiemu wadzi?;)
          • ala-a Re: rozwiązanie 20.10.05, 22:20
            nikt_osia napisała:

            > ala-a napisała:
            >
            > > zaraz jaka ona byla idealna ,skoro doprowadzila do wypadku..?
            > > byla zlam kierowca!
            >
            > bo kierowcą nie była idealnym
            > czy jedno drugiemu wadzi?;)


            ideal to ideal..wszystko powinien robic idealnie..
            no tak... z parkowaniem tez miala pewnie problemy...
            normalna baba znaczy sie..
            • m.malone Normalna, a nie idealna.błeee... nt 20.10.05, 22:55


    • ten.sam.cham Re: Dawno, dawno temu... 20.10.05, 23:21
      ja ci tez opowiem bajke

      byla sobie baba jaga miala chatke z masla
      • malma29 Re: Dawno, dawno temu... 21.10.05, 10:09
        i piernik z lukrowanym guziczkiem :o)
      • nikt_osia Re: Dawno, dawno temu... 21.10.05, 12:59
        ten.sam.cham napisał:

        > ja ci tez opowiem bajke
        >
        > byla sobie baba jaga miala chatke z masla

        Złość niejednej Baby Jagi stąd się bierze, że nikt do niej nie mówi "Jagusia"
    • jan_stereo Re: Dawno, dawno temu... 21.10.05, 20:11
      odpowiedz d) worek z prezentami.
    • nikosik Re: Dawno, dawno temu... 21.10.05, 21:18
      wyczuwam zadrosc ala-a , ze ktos moze byc dla kogos ideałme i sa nimi dla
      siebie oboje. A Ty nie miałas tego szczescia i mowisz, ze nie ma ideałów.
      Zauwazmy, ze dla kazdego ideał to cos innego dla jednego taki typ a dla
      drugiego ideałem inny typ. Zatem nie ma ogilnego ideału za ktorym kazdy szaleje
      i z ktorym kazdemu dobrze. Dla Zosi maz Jarek jest ideąłme ale dla JAdzi nie
      musi byc. Ona woli Brada Pita np :))czy hydrulika bo ma piekne oczy i tyle:)
      Poza tym jak jeden widział ksiezyc , bi był na nim, a miliony ludiz nie
      widziało, bo nie byli na nim. To jednka te milion nie moze mowic, ksiezyca nie
      ma. jets daleko nieosiagalny. A jednak dla kogos byl on osiagalny i jest.
      • ala-a Re: Dawno, dawno temu... 21.10.05, 21:21
        nikosik napisał:

        > wyczuwam zadrosc ala-a , ze ktos moze byc dla kogos ideałme i sa nimi dla
        > siebie oboje. A Ty nie miałas tego szczescia i mowisz, ze nie ma ideałów.
        > Zauwazmy, ze dla kazdego ideał to cos innego dla jednego taki typ a dla
        > drugiego ideałem inny typ. Zatem nie ma ogilnego ideału za ktorym kazdy szaleje
        >
        > i z ktorym kazdemu dobrze. Dla Zosi maz Jarek jest ideąłme ale dla JAdzi nie
        > musi byc. Ona woli Brada Pita np :))czy hydrulika bo ma piekne oczy i tyle:)
        > Poza tym jak jeden widział ksiezyc , bi był na nim, a miliony ludiz nie
        > widziało, bo nie byli na nim. To jednka te milion nie moze mowic, ksiezyca nie
        > ma. jets daleko nieosiagalny. A jednak dla kogos byl on osiagalny i jest.

        Niktosiku przezemnie nie przemawia zazdrosc tylko starosc..
        Jak ktos wierzy w idealy ,to niech wierzy....ja nie;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka