Dodaj do ulubionych

impotencja towarzyska

IP: *.stream.pl 25.09.01, 15:50
Czy ktoś słyszał kiedys o czymś takim? Człowiek jest pełen dobrych chęci co do
bycia z ludźmi, tęskni do nich, ma wielką nadzieję, że w końcu "zbrata sie z
nimi" na jakiejś imprezie .... a tu się okazuje, że po kilku kawałkach
wyczerpuje się zapas jego entuzjazmu, zaczyna czuć sie sztucznie i najchętniej
uciekłby do domu, tylko ma wrażenie, że "nie wypada". Nudzi się nawet na
imprezie, która wedle wszelkich prawideł powinna go cieszyć. O co tu może
chodzić? Sytuacja powtarza się od niepamiętnych czasów: idąc do liceum, mówił
sobie "no, teraz będzie inaczej, nowi ludzie, nowa szansa, wreszcie wejdę do
towarzystwa.., będe w grupie..". Kiedy szedł na studia, myślał "no, nowe
otoczenie, swoboda, ciekawi ludzie, uczelnia ...", ale podobnie jak wczesniej,
osiadł tylko na towarzyskiej mieliźnie i wszelkie wypady kończyły się dziwnym
uczuciem smutku, rozczarowania, wyalienowania. Kiedy skończyły się studia i
jeździł na wesela, za kazdym razem miał nadzieję, że będzie to jak "festiwal
braterstwa i więzi", Festiwal dobrej zabawy. Tymczasem nic takiego się nie
zdarzyło. W końcu zawsze było tak, że przesiadywał milczący i nie mógł
wytrzymać. Z nikim nie udawało mu się nawiązac więzi, do nikogo zbliżyć. W tej
sytuacji cudem jest, że ten człowiek w ogóle znalazł partnera życiowego.

O co chodzi? Może to całkowity impotent towarzyski , innymi słowy najlepszy
kandydat na współczesnego pustelnika?

Dodam, że jest to osoba raczej poważna, o niezbyt dużej pewności siebie, za to
ciągłymi podejrzeniami o brak własnej atrakcyjności.

Ale co to powoduje? Przecież skończył studia, zawarł związek małżeński, mają
własne mieszkanko, nie chorują i nie mają większych problemów.

A może to jakiś chroniczny kryzys tożsamości? Bo on nie wie, co chce robic w
życiu np ...
Obserwuj wątek
    • Gość: kwieto Re: impotencja towarzyska IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.09.01, 15:57
      1. Brak ugruntowanego poczucia wl. wartosci
      2. Chec "Bratania sie" na sile (nic na sile, tylko mlotkiem)
      3. Brak dystansu do swojej osoby (jesli popelni jakies Faux Pas, zapewne zwykle
      mysli, ze to go dyskwalifikuje towarzysko i ucieka, podczas gdy uczestnicy
      zdazenia zwykle... zapominaja o nim!)

      4. Jesli jest samotnikiem, to chyba by nie cierpial z powodu wyalienowania
      towarzyskiego? chyba, ze ktos go zmusza do bycia Lwem Salonowym...
      • Gość: soso Re: impotencja towarzyska IP: *.njl.dk 25.09.01, 18:59

        Piekny essej o niepewnosci i niesmialosci napisany przez elfa jest opisaniem
        stanu. Niestety, ta piekna cecha zaniknie w trakcie zycia i elf stanie sie
        dusza towarzystwa i lwem salonowym. Tylko niech trafi na znany sobie grunt (np.
        jezeli zbiera znaczki to nich zapisze sie do kolka filatelistycznego, jezeli
        jezdzi na koniu to do jockey klubu, a jezeli nic nie umie to niech zostanie
        politykiem - w kazdym razie zycie samo go wypromuje). Szkoda tylko, ze znalazl
        juz partnera zyciowego, moze taka sama niedorajde zyciowa. To nie wrozy dobrze
        bo ktoregos dnia przeciez spotka swa druga polowe w kolku filatelistycznym,
        jockey klubie lub w sejmie. Zycie jest przewrotne, elfie.



        æ
        • Gość: fnoll Re: impotencja towarzyska IP: *.ds.uj.edu.pl 25.09.01, 20:26
          ...bo faktycznie z życiem towarzyskim jest jak z seksem - im wiecej myślisz o tym co i jak robisz, im więcej
          oczekiwań i nastawień, im bardziej się martwisz jak ci wychodzi - tym gorzej wychodzi

          dlatego ludzie zwykle jak się spotykają browary obalają - aby wyluzować

          inna sprawa, że skutkiem złych z dzieciństwa doświadczeń (naturalnie) można tak być spiętym, kontrolującym
          i poważnym (jak mama śmiać się i bałaganić nie pozwalała), że zanim alkohol te hamulce rozpuści to już delikwent
          na innej orbicie i nijak wejść w towarzystwo nie może, bo to go nie widzi, to mu się czworzy

          w takiej sytuacji można poeksperymentować z lsd, grzybami i transową muzyką - by wstrząsnąć podstawami
          swej psyche i tchnąć w nią więcej życia, uruchomić rezerwy - albo psychoze

          bo zawsze jest jakieś wyjście i szansy rozwoju

          pooooozdro
          • Gość: Malwa Re: impotencja towarzyska IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 21:52
            Fnoll, zgodnie z Twoją radą zaczęłam eksperymentować z grzybami, do tej pory
            jadłam tylko borowiki, a teraz spróbowałam takich zielonkawych z blaszkami, i
            jakoś dziwnie się czu

            • Gość: fnoll Re: impotencja towarzyska IP: *.ds.uj.edu.pl 25.09.01, 22:33

              > jakoś dziwnie się czu

              MU

              :-))))))))))))))))))))))))))
              • Gość: kwieto Re: impotencja towarzyska IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.09.01, 12:55
                Komu Mu?

                ja polecam grzybki Mun - caly dorobek chinskiej filozofii w pigulce! :")
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka