ala-a
23.10.05, 11:20
Psycholog, psychiatra, psychoanalityk, psychoterapeuta... Zawodowi znawcy
ludzkiej duszy chętnie grają role spowiedników – oczywiście za godziwą
opłatą. Czy nie pozwalamy im na zbyt wiele?
Francuzi przestali ich już odróżniać. W potocznym języku psychologa,
psychiatrę, psychoterapeutę i psychoanalityka określają jednym krótkim
słowem: psy. Psy to Pytia współczesności. Pytanie jej o zdanie wydaje się
koniecznością na każdym etapie życia. Życiowa tragedia, lawina, epidemia
pryszczycy, bójka na szkolnym podwórku, małżeństwa homoseksualne... Żaden
aspekt życia nie ujdzie jej uwadze ...
Psychologia, nowa lingua franca Zachodu, interesuje się wszystkim i niczym,
zagnieździła się w naszych głowach, zwyczajach, w naszym życiu prywatnym i
społecznym do tego stopnia, że oswojeni z nią aż do przesady robimy
psychodramę z powodu najmniejszego przejęzyczenia.