jonaszkowalski
27.10.05, 11:38
wymierający gatunek faceta .plącze sie w drelichu po różnych tam spejs
oficach .
... rzne i wierce , targam . przykrencam , zamieszanie w biurze .
zamieszanie w domu , który coraz bardziej przypomina biuro .
czasami pogadamy , wypijemy kawkę . jaram faje , raczej bezkarnie .
bo co mi mogą zrobić , ja z innej bajki jestem . całkiem spore grono
palaczy , zawsze dołączy . bo nie trzeba nigdzie łazić , kryć się , ubierać .
ja się ruszam , gimnastykuję . radio załanczam . zamiera praca w biurze .
w domu też jakiś charmider się robi . jest werwa .też was to porywa .
garnitury precz , marynary na oparcia krzeseł . pomagamy , bo faceci mają
ciasno .
ledwo , daliśmy radę . papiery precz , ustawiamy teraz .
wszyscy biorą udział , kombinują , a może tak , albo tak by było lepiej
jednak ...
koniec roboty . ja jadę dalej , wy zostajecie .
pochylacie się nad blatami biurek , patrzycie w szklane monitory
komputerów . poprawiacie krawaty , włosy i siadacie na swoich miejscach
przeglądacie ważne dokumenty . wszystko wraca do normy
jestem urozmaiceniem , waszej szarej codzienności
za to płacicie . szanujcie swoją kasę :)
ps. i uwaga , może ktoś was obsmarować w internecie. głównie waszą
bezduszność . też potrafimy pisać