Dodaj do ulubionych

Umieć żyć...

28.09.02, 18:04
Co sądzicie o tym stwierdzeniu:
"Umieć żyć to najrzadziej spotykana rzecz na świecie.
Większość ludzi tylko egzystuje" O.W.

Wydaje mi się, że bardzo dobrze odnosi się do
dzisiejszego społeczeństwa. Wiele ludzi w pogoni za
pracą ,pieniądzem, dobrobytem zapomina o sobie, o
uczuciach, o tym, że jesteśmy tu, na świecie, tylko
przez chwilę.
Czasami stwierdzam, że sama zaczynam się tak
zachowywać, że chodzi mi tylko o egzystencję, pracuję,
płacę rachunki, starzeję się... Ale wtedy spotykam się
z przyjacielem, koleżanką, z ludźmi i znów wiem, co w
życiu najważniejsze... Może przynudzam, ale tak jakoś
mnie naszło o sensie życia itp. ...
Ciepło pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Umieć żyć... 28.09.02, 18:11
      Nic dwa razy sie nie zdarza
      z tej przyczyny
      zrodzilismy sie bez wprawy
      i pomrzemy bez rutyny

      Co to znaczy "umiec zyc"? Umiec zachowac sie w kazdej sytuacji, zawsze
      dokonac trafnego wyboru? Jesli tak, to dlaczego nikt z takich jeszcze nie
      napisal "instrukcji obslugi zycia" dla tych co nie umieja?
      Czy w ogole mozna powiedziec o kims, ze "umie zyc"?
      Czy w ogole mozna powiedziec o kims ze "nie umie zyc"?
      • melba76 Re: Umieć żyć... 28.09.02, 18:20
        A ja umiem, jestem, zyję i dobrze mi :)
        • kwieto Re: Umieć żyć... 28.09.02, 18:21
          A napiszesz dla mnie samouczeeeeeek??
      • annabell Re: Umieć żyć... 28.09.02, 18:30
        Chodziło mi raczej o to, jak wykrzystujemy te nasze 5
        minut, co jest dla nas najważniejsze.

        Tak jak w jednej piosence:
        "Niech żyje bal,
        bo to życie to bal jest nad bale,
        niech żyje bal,
        drugi raz nie zaproszą nas wcale".
        • kwieto Re: Umieć żyć... 28.09.02, 20:01
          Jeden pojdzie na bal, drugi na ryby, a trzeci sie bedzie gapil w sufit. Tak
          naprawde wszelkie zale, ze sie cos chcialo zrobic, ale sie tego nie
          osiagnelo - sa troche bez sensu. Wszelkie "gdybym byl bardziej/mniej..."
          czy inne takie to wlasciwie tylko jakies tam uleganie presji otoczenia czy
          wlasnych wyobrazen o sobie.
          Gdybym naprawde chcial cos osiagnac, to nic innego by mnie od tego nie
          powstrzymywalo. Jesli niczego nie osiagam - widac sukces nie jest dla mnie
          motywacja. I tak dalej z wszelkimi innymi rzeczami. Nie da sie wiec "zle"
          zyc... mozna co najwyzej zyc niezgodnie z wlasnymi wyobrazeniami o
          sobie. Ale czy to zle, nie byc takim samym jak uluda?
    • kamfora Re: Umieć żyć... 28.09.02, 18:21
      annabell napisała:

      > Co sądzicie o tym stwierdzeniu:
      > "Umieć żyć to najrzadziej spotykana rzecz na świecie.
      > Większość ludzi tylko egzystuje" O.W.

      Na deptaku w Poznaniu rozrzucili ulotki:
      "Życie to umiejętność łączenia się w pary.
      Przyjdź - nauczymy Cię"

      (aha, to były ulotki jakiegoś biura matrymonialnego ;-)
      • Gość: Syrenka Re: Umieć żyć... IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.02, 22:25
        Mysle, ze umiem zyc, doceniac te piekne chwile, to co mam i to, jaka jestem...
        Kocham zycie, nie ma zadnej wyzszej wartosci ponad nie. Wiem, ze kiedys umre i
        nie boje sie smierci. Tymczasem kochani, zyjmy i cieszmy sie zyciem !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka