vidy
31.10.05, 10:41
Jestem chora ze zlosci wiec musze przed kims opowiedziec o prezentach, ktore
dostala moja 11 tygodniowa coreczka. Zaraz po urodzeniu od mojej
szwajcarskiej tescoiwej dostala sweterki, czapeczki i 1 spioszek po moim
mezu. Rzeczy maja 40!!!lat. Uprala i ofiarowala jedynej wnuczce. Wczoraj moje
malenstwo dostalo 2 bure misie rowniez po synie. Dostalalm apopleksji. Zawsze
jestem u nich malomowna, mam zazwyczaj inne zdanie niz oni i nie chce klotni.
Ale jak powiedziala, ze ma worek zabawek dla bébé i upierze je i nam da,
bylam wstrzasnieta. Moja zabawki byly dane innym dzieciom, jak przestalam sie
nimi bawic. A takie trzymanie rzeczy jest chyba chorobliwym skapstwem.