Dodaj do ulubionych

mogles byc nikim

01.10.02, 18:18
to jest post w poetyckiej manierze

czyli ze zwracam sie do czytelnika jak do lustra nad umywalka o 6tej nad
ranem

i to idzie tak:

mogles byc nikim
ale trafil ci sie plan "jak zostac Kims"
plan o paru stronach
bez numerow

plan-niespodzianka

a mogles byc nikim

teraz
twoj los w rekach
nieznanych antykwariuszy

a mogles spokojnie dopic to co miales do dopicia

nie rzucac sie w fale krzyczac
"widze brzeg wyspy!"

mogles byc nikim...
Obserwuj wątek
    • Gość: kol5 Re: mogles byc nikim IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 18:21
      nikt nie miał nic do dopicia. Piłby ciągle nic.
      A Ty co pijesz?
      • fnoll Re: mogles byc nikim 01.10.02, 18:27
        Gość portalu: kol5 napisał(a):

        > nikt nie miał nic do dopicia. Piłby ciągle nic.
        > A Ty co pijesz?

        ja stad wychodze, kto wie co za produkt mnie spotka :)

        praktyka mowi, ze jak sie nos ze skorupy wytyka to sie zawsze na cos natyka
        • Gość: kol5 Re: mogles byc nikim IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 18:30
          fnoll napisał:

          > Gość portalu: kol5 napisał(a):
          >
          > > nikt nie miał nic do dopicia. Piłby ciągle nic.
          > > A Ty co pijesz?
          >
          > ja stad wychodze, kto wie co za produkt mnie spotka :)
          >
          > praktyka mowi, ze jak sie nos ze skorupy wytyka to sie zawsze na cos natyka

          Nie odchodź!!!!!!!!!!!!
        • Gość: kol5 Re: mogles byc nikim-fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 18:33
          fnoll napisał:

          > Gość portalu: kol5 napisał(a):
          >
          > > nikt nie miał nic do dopicia. Piłby ciągle nic.
          > > A Ty co pijesz?
          >
          > ja stad wychodze, kto wie co za produkt mnie spotka :)
          >
          > praktyka mowi, ze jak sie nos ze skorupy wytyka to sie zawsze na cos natyka

          dopicia znaczy do picia. Może to Cię zatrzyma
          • Gość: kol5 Re:korekta-fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 18:36
            Gość portalu: kol5 napisał(a):

            > fnoll napisał:
            >
            > > Gość portalu: kol5 napisał(a):
            > >
            > > > nikt nie miał nic do dopicia. Piłby ciągle nic.
            > > > A Ty co pijesz?
            > >
            > > ja stad wychodze, kto wie co za produkt mnie spotka :)
            > >
            > > praktyka mowi, ze jak sie nos ze skorupy wytyka to sie zawsze na cos natyk
            > a
            >
            > dopicia znaczy do picia. Może to Cię zatrzyma

            sądziłam, że nie napiałam do przed dopicia.
            To teraz już nie wiem dlaczego?
            • fnoll zwrotnie - kol5 01.10.02, 19:43
              twoj klawiaturowy odzew sprawil, ze znowu mysle o tobie jako o wrazliwej,
              rozbitej i uczulonej na fnolla istocie zywej wiszacej gdzies we wroclawskiej
              niecce na kablu :)

              kim ty jestes? - zastanawiam sie, snujac przerozne swobodne domysly, znam paru
              ludzi z wroclawia, z paroma nawet jestem spokrewniony, wiec jest sie o co
              zaczepic

              najbardziej smialy domysl: jestes moja ciocia :)))))


              pzdr

              fnoll

              • Gość: kol5 Re: zwrotnie - fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 20:25
                fnoll napisał:

                > twoj klawiaturowy odzew sprawil, ze znowu mysle o tobie jako o wrazliwej,
                > rozbitej i uczulonej na fnolla istocie zywej wiszacej gdzies we wroclawskiej
                > niecce na kablu :)
                >
                > kim ty jestes? - zastanawiam sie, snujac przerozne swobodne domysly, znam
                paru
                > ludzi z wroclawia, z paroma nawet jestem spokrewniony, wiec jest sie o co
                > zaczepic
                >
                > najbardziej smialy domysl: jestes moja ciocia :)))))
                >
                >
                > pzdr
                >
                > fnoll
                >
                Mogę być Twoją koleżanką /jak wolisz ,ciocią; choć dla mnie lepsze określenie,
                jeśli już: starszą koleżanką/
                A ile wiosenek masz?
                Po co pytam skoro uważam, że nie ma to znaczenia.
                Zawsze miałam /taki przypadek/ towarzystwo starsze ode mnie spooooooro.
                I nie mówiłam do nich ciociu./a może ja do Ciebie powinnam mówić wójku/

                Ja mam 650/sześćset pięćdziesiąt/ lat. Jestem atrakcyjna, kiedy zależy mi na
                tym. Słucham Bacha, Mozarta, Pachebela cannon in D uwielbiam. Słucham też Ich
                troje/ zachęcili mnie tekstem "tylko cisza piękniejsza jest od muzyki" /,Budki
                Suflera, śp Ciechowskiego i Jarka Webera /teksty!! i wykonanie/. Chopina
                wybrane utwory. Czytam Goethego, Junga/podobno byli spokrewnieni/ , Ruskich
                też i wielu innych wielkich "odlotowców". Ale pasjami też czytałam Joe Alexa
                od tyłu. Po rozdziale pierwszym, oczywiście...

                Uwielbiam seks, ale z kimś kogo kocham.
                Lubię dobrą kuchnię, najchętniej wegetariańską
                Jestem tu i teraz wirtualną kobietą. Zwykłą.

                Mam swoje zdanie. Na prawie każdy temat.
                Czy mówię mądrze, czy głupio?

                Jakie to ma znaczenie, w przypadku, kiedy każdy postrzega świat na swój sposób?

                Pozdrawiam Cię Fnoll

                "Głupota nasza siega nieba"... Horacy
                Raz kozie śmierć.
                • fnoll Re: zwrotnie - fnoll 01.10.02, 20:43
                  aha

                  czyli faktycznie ciekawa z ciebie osoba :)

                  napisz mi jeszcze jakie lubisz używki i jak to sie stało, ze nie adorujesz
                  płyty "łódź kaliska" oraz jakie masz zdanie w temacie "po co słuchamy muzyki?"
                  i czy spotkałaś się kiedykolwiek z twórczością wiktora żwikiewicza i jeśli tak
                  to czyż nie jest on jednym z najwybitniejszych polskich formistów?

                  i wiesz może dlaczego to wszystko oraz parę innych rzeczy okazuje się być
                  garścią kapsli z tymbarkowymi wróżbami wypychającymi kieszeń zimowej kurtki?

                  pzdr

                  fnoll
                  • Gość: kol5 Re: zwrotnie - fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 21:26
                    fnoll napisał:

                    > aha
                    >
                    > czyli faktycznie ciekawa z ciebie osoba :)
                    >
                    > napisz mi jeszcze jakie lubisz używki i jak to sie stało, ze nie adorujesz
                    > płyty "łódź kaliska" oraz jakie masz zdanie w temacie "po co słuchamy
                    muzyki?"

                    Ubodło Cię Ich Troje, teksty Webera, czy Ciechowskiego?!!! /hihihihi/

                    ***
                    Słucham, bo mam wielką przyjemnośc słuchać i grać/muzykę wielką... dosłownie!/

                    > i czy spotkałaś się kiedykolwiek z twórczością wiktora żwikiewicza i jeśli
                    tak
                    > to czyż nie jest on jednym z najwybitniejszych polskich formistów?

                    Nie spotkałam się. Uważasz, że powinnam?


                    > i wiesz może dlaczego to wszystko oraz parę innych rzeczy okazuje się być
                    > garścią kapsli z tymbarkowymi wróżbami wypychającymi kieszeń zimowej kurtki?

                    Wiem, bo tak to widzisz!/akceptujesz to, do czego dorosłeś; lub to co Cię
                    bawi; lub to co kochasz; lub zgadzasz się na narzucone normy postrzegania...,
                    choć myślę, że nie TY! nie dasz sobie nic narzucić!/
                    Czy zdarza Ci się posłuchać, by skrytykować; czy też krytykujesz, bo inni tak
                    robią???


                    POZDR
                    JA

                    > pzdr
                    >
                    > fnoll
    • Gość: Imagine Re: mogles byc nikim IP: *.unl.edu 01.10.02, 18:25
      fnoll napisał:

      > to jest post w poetyckiej manierze
      >
      > czyli ze zwracam sie do czytelnika jak do lustra nad umywalka o 6tej nad
      > ranem
      >
      > i to idzie tak:
      >
      > mogles byc nikim
      > ale trafil ci sie plan "jak zostac Kims"
      > plan o paru stronach
      > bez numerow
      >
      > plan-niespodzianka
      >
      > a mogles byc nikim
      >
      > teraz
      > twoj los w rekach
      > nieznanych antykwariuszy
      >
      > a mogles spokojnie dopic to co miales do dopicia
      >
      > nie rzucac sie w fale krzyczac
      > "widze brzeg wyspy!"
      >
      > mogles byc nikim...
      Kolego fnoll, nie zaskoczysz mnie. Ja jestem nikim, z planem i bez planu.
      Tak samo Ty, i kwieto i wszyscy tu razem wzieci. Jestesmy NIKIM.
      Pozdr, Wodz Nobody.
      • Gość: J.S. Re: mogles byc nikim IP: *.hemocleanse.com 01.10.02, 20:35
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > Kolego fnoll, nie zaskoczysz mnie. Ja jestem nikim, z planem i bez planu.
        > Tak samo Ty, i kwieto i wszyscy tu razem wzieci. Jestesmy NIKIM.
        > Pozdr, Wodz Nobody.
        ******
        A wlasnie nie zgadzam sie. Ja jestem KIMS. Czasem nawet wiecej gdy czuje sie
        WYROZNIONY. Gdy na przyklad siedze sobie w sloneczny wrzesniowy lub
        pazdziernikowy dzien na Polanie Chocholowskiej, patrze na Mnichy Bobrowieckie
        Kominy Tylkowe i obserwuje pasace sie owieczki. Hej ale mi sie piknie trafilo i
        moge jeszcze kupic bunca, oscypka takiego prawdziwego od znajomego gazdy. I tak
        se mysle, oj Jezusicku dales mi locy i te pikne gory do patrzenia to ja muse
        byc KTOS.
        J.S. (jot-es)
        • Gość: Imagine Re: mogles byc nikim IP: *.unl.edu 01.10.02, 20:39
          Gość portalu: J.S. napisał(a):

          > Gość portalu: Imagine napisał(a):
          >
          > > Kolego fnoll, nie zaskoczysz mnie. Ja jestem nikim, z planem i bez planu.
          > > Tak samo Ty, i kwieto i wszyscy tu razem wzieci. Jestesmy NIKIM.
          > > Pozdr, Wodz Nobody.
          > ******
          > A wlasnie nie zgadzam sie. Ja jestem KIMS. Czasem nawet wiecej gdy czuje sie
          > WYROZNIONY. Gdy na przyklad siedze sobie w sloneczny wrzesniowy lub
          > pazdziernikowy dzien na Polanie Chocholowskiej, patrze na Mnichy Bobrowieckie
          > Kominy Tylkowe i obserwuje pasace sie owieczki. Hej ale mi sie piknie trafilo
          i
          >
          > moge jeszcze kupic bunca, oscypka takiego prawdziwego od znajomego gazdy. I
          tak
          >
          > se mysle, oj Jezusicku dales mi locy i te pikne gory do patrzenia to ja muse
          > byc KTOS.
          > J.S. (jot-es)

          Amen.
    • trzcina Re: mogles byc nikim 01.10.02, 20:30
      to jest post w poetyckiej manierze;)
      czyli ze zwracam sie do lustra nad umywalka o pierwszej w nocy

      i to idzie tak:

      mogłaś byc Kimś
      ale wpadło ci do głowy
      żeby pozostać nikim


      a mogłaś być Kimś
      tylko kim i dlaczego

      i teraz
      możesz spokojnie dopić, co zostało do dopicia
      zamiast rzucac sie w fale krzyczac
      "widze brzeg wyspy!"

      mogłaś być Kimś
      ale po co

      tak mówię, jakby istniał wybór;)i jakby istniało takie rozróżnienie...
      t.)))
      • Gość: dodo Re: mogles byc nikim IP: 209.226.65.* 01.10.02, 20:41
        hej panie boze cos wielkim jest
        gazda nad gazdami
        na cos mi dal taka skrzypke,
        co jeno tumani i mami?
        • Gość: J.S. Re: mogles byc nikim IP: *.hemocleanse.com 01.10.02, 21:41
          Szanowny Imagine,
          Ty chyba nie umiesz cieszyc sie zyciem. Szkoda bo ono co by sie nie powiedzialo
          piekne i niepowtarzalne jest. Dziwi taki ponurak bo chyba jestes mlodszy
          odemnie pewno o sto lat.
          Poza tym prosze nie "malpuj" innych z tym Amen. Jeden taki jak nie ma
          argumentow na forum wlasnie daje zwykle podobna odpowiedz. Nie sadze abys to
          byl ty. Czort znajet, moze sie myle.
          Pozdrawiam
          J.S. (jot-es)
          • Gość: Imagine Re: mogles byc nikim IP: *.unl.edu 01.10.02, 21:54
            Gość portalu: J.S. napisał(a):

            > Szanowny Imagine,
            > Ty chyba nie umiesz cieszyc sie zyciem. Szkoda bo ono co by sie nie
            powiedzialo
            >
            > piekne i niepowtarzalne jest. Dziwi taki ponurak bo chyba jestes mlodszy
            > odemnie pewno o sto lat.
            > Poza tym prosze nie "malpuj" innych z tym Amen. Jeden taki jak nie ma
            > argumentow na forum wlasnie daje zwykle podobna odpowiedz. Nie sadze abys to
            > byl ty. Czort znajet, moze sie myle.
            > Pozdrawiam
            > J.S. (jot-es)

            Szanowny J.S.,
            Nikogo nie malpuje, i jak bys byl dostatecznie dlugo na tym forum, to
            wiedzialbys, ze pisac potrafie, czy madrze, to inna sprawa. Amen znaczy koniec,
            i tylko poprzez szacunek do Twoich osobistych doswiadczen, posunalem sie do tego
            wpisu. Secundo, jeslis szczesliwie dozyl 148 lat, to tak, mlodszym od Ciebie
            o sto lat. To zagadka dla Ciebie "jak stary " jest Imagine. W razie klopotow,
            odezwij sie, to podpowiem co nieco. A ponurakiem nie jestem, jeno trzezwo,
            chlodnym okiem patrzacym indywiduum, ktore juz nie jedno przezylo, widzialo
            i czytalo.
            Pozdr, Imagine.
    • Gość: kol5 Re: Wiesz Fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 21:59
      My chyba wszyscy jesteśmy nikim. Dyskwalikiujemy ludzi za to, że słuchaja, nie
      to co przystoi, za to że czytają nie to co my, za to że zachowują się tak jak
      nie my. Za to że nie myślą tak jak my. I nie stawiąją przcinków kiedy trzeba.
      Może gdyby udało nam się wykorzystać mózg/w większym procencie niż
      dotychczas/, to wyciąnęlibyśmy inne/konstruktywne/ wnioski.,
      Kto wie?

      Pomyśl. Fnoll

      Pozdr
      Ja
      • Gość: Imagine Re: Wiesz Fnoll IP: *.unl.edu 01.10.02, 22:21
        Gość portalu: kol5 napisał(a):

        > My chyba wszyscy jesteśmy nikim. Dyskwalikiujemy ludzi za to, że słuchaja,
        nie
        > to co przystoi, za to że czytają nie to co my, za to że zachowują się tak jak
        > nie my. Za to że nie myślą tak jak my. I nie stawiąją przcinków kiedy trzeba.
        > Może gdyby udało nam się wykorzystać mózg/w większym procencie niż
        > dotychczas/, to wyciąnęlibyśmy inne/konstruktywne/ wnioski.,
        > Kto wie?
        >
        > Pomyśl. Fnoll
        >
        > Pozdr
        > Ja

        Pisalem o tym wyzej ze wszyscy jestesmy NIKIM. Wykorzystanie mozgu nie zmieni
        nas w kierunku bycia KIMS. To nie sprawa UMYSLU/INTELEKTU. To o czym mowisz,
        to sprawa SERCA, ktore musi byc PELNE i UMYSLU, ktory musi byc PUSTY. Wszystko
        jest dokladnie na odwrot. Pomysl.
        Pozdr, Imagine.
        • kol5 Re: Wiesz Fnoll-imagine 01.10.02, 22:30
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Gość portalu: kol5 napisał(a):
          >
          > > My chyba wszyscy jesteśmy nikim. Dyskwalikiujemy ludzi za to, że słuchaja,
          >
          > nie
          > > to co przystoi, za to że czytają nie to co my, za to że zachowują się tak
          > jak
          > > nie my. Za to że nie myślą tak jak my. I nie stawiąją przcinków kiedy trze
          > ba.
          > > Może gdyby udało nam się wykorzystać mózg/w większym procencie niż
          > > dotychczas/, to wyciąnęlibyśmy inne/konstruktywne/ wnioski.,
          > > Kto wie?
          > >
          > > Pomyśl. Fnoll
          > >
          > > Pozdr
          > > Ja
          >
          > Pisalem o tym wyzej ze wszyscy jestesmy NIKIM. Wykorzystanie mozgu nie zmieni
          > nas w kierunku bycia KIMS. To nie sprawa UMYSLU/INTELEKTU. To o czym mowisz,
          > to sprawa SERCA, ktore musi byc PELNE i UMYSLU, ktory musi byc PUSTY.
          Wszystko
          > jest dokladnie na odwrot. Pomysl.
          > Pozdr, Imagine.
          Nie chciałam używać tak wielkich słów. Dla niektórych mózg to to o czym
          myślisz Ty i ja. CZYLI ....

          Ten "mózg" mówi sam.
          A swoją drogą mózg...gdyby go choć odrobinę więcej wykorzystać.. nie, nie do
          tego do czego nam teraz służy. Bo teraz służy nam do tworzenia teorii, które
          nastepne pokolenia poddadzą w wątpliwość...
          Pozdr
          Choć o tym nie wiedzą.
      • trzcina Re: Wiesz Fnoll 01.10.02, 22:37
        Każdy z nas bywa kimś i każdy z nas bywa nikim. Naprzemiennie. Zależy, na czym
        nam akurat zależy albo co nam się roi.
        Czyli tak jest, jak się Państwu zdaje;)
        Wszyscy jesteśmy kimś i nikim. W istocie swej. Równocześnie.
        Tak mi sie zdaje;)

        t.
        • Gość: kol5 Re: Wiesz Fnoll-trzcina IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 22:43
          trzcina napisała:

          > Każdy z nas bywa kimś i każdy z nas bywa nikim. Naprzemiennie. Zależy, na
          czym
          > nam akurat zależy albo co nam się roi.
          > Czyli tak jest, jak się Państwu zdaje;)
          > Wszyscy jesteśmy kimś i nikim. W istocie swej. Równocześnie.
          > Tak mi sie zdaje;)
          >
          > t.
          To po co nam się zdaje skoro i tak jesteśmy nikim (w porównaniu do
          wszchświata/praw natury...)
          Przy takich kataklizamch jak powódź!!!, to wydaje mi się, że nam się wszystko
          wydaje.
          • trzcina Do kol5 01.10.02, 22:55
            Gość portalu: kol5 napisał(a):

            .
            > To po co nam się zdaje skoro i tak jesteśmy nikim (w porównaniu do
            > wszchświata/praw natury...)
            > Przy takich kataklizamch jak powódź!!!, to wydaje mi się, że nam się wszystko
            > wydaje.

            Przy takich kataklizmach ludzie gina, ludzie ludzi ratują.
            Może po to. Nam się zdaje.
            t.
            • Gość: kol5 Re: Do trzciny IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 23:37
              trzcina napisała:

              > Gość portalu: kol5 napisał(a):
              >
              > .
              > > To po co nam się zdaje skoro i tak jesteśmy nikim (w porównaniu do
              > > wszchświata/praw natury...)
              > > Przy takich kataklizamch jak powódź!!!, to wydaje mi się, że nam się wszys
              > tko
              > > wydaje.
              >
              > Przy takich kataklizmach ludzie gina, ludzie ludzi ratują.
              > Może po to. Nam się zdaje.
              > t.

              Może po to są katakllizmy, żeby przestało nam się zdawać.
              Sądze, że o tym samym mówimy

              Pozdrawaim
        • Gość: Imagine Re: Wiesz Fnoll IP: *.unl.edu 01.10.02, 22:44
          trzcina napisała:

          > Każdy z nas bywa kimś i każdy z nas bywa nikim. Naprzemiennie. Zależy, na
          czym
          > nam akurat zależy albo co nam się roi.
          > Czyli tak jest, jak się Państwu zdaje;)
          > Wszyscy jesteśmy kimś i nikim. W istocie swej. Równocześnie.
          > Tak mi sie zdaje;)
          >
          > t.

          "Tak mi sie zdaje, ze jak sie panstwu zdaje....." No wlasnie. Wszystkim nam sie
          wydaje czasami ze jestesmy KIMS. Tylko w naszym umysle jestesmy KIMS.
          O naszej wielkosci swiadczy jednak nie to, co myslimy (wydaje nam sie)tylko
          to co robimy dla innych. I tylko to.
          pozdr, Imagine.
          • trzcina Do Imagine 01.10.02, 23:05
            Gość portalu: Imagine napisał:

            > O naszej wielkosci swiadczy jednak nie to, co myslimy (wydaje nam sie)tylko
            > to co robimy dla innych. I tylko to.

            Czyli kiedy robimy coś dla kogoś, to jesteśmy jednak KIMŚ? Chociaż jesteśmy
            NIKIM? I w dodatku niezależnie od tego, co nam się wydaje?
            t.)))
            (wiem, że lubisz prawe nawiasy))
            • Gość: J.S. Retoryka IP: *.hemocleanse.com 02.10.02, 01:02
              Uprawia sie tu dziwna retoryke, zonglowanie slowami, lub nie liczenie sie z
              poprzednimi stwierdzeniami. Moze ktos zdefinuje co to znaczy byc NIKIM. Czy
              jest to tozsame z perojatywnem okresleniem byc ZEREM bo czasami tak sie
              wyrazamy (jestes nikim, jestes zerem). Jesli nie i ma to byc tylko zacheta
              do "filozofoczno-retorycznej" dyskusji, to prosze bardzo spojrzmy jeszcze raz w
              lustro. Co widzimy? Siebie, innego, jakies drugie ja. O czym to odbicie
              swiadczy? Istnieje czy nie istnieje? Zmieniam sie czy jestem w tym odbiciu
              niezmienny. Proponuje teraz zbudowanie sylogistycznej "figury" definujacej
              bycie KIMS lub NIKIM. Nie wiem jak do tego maja sie uczynki bo sa one pochodna
              istnienia a bycie NIKIM ciagle kojarzy mi sie z niebytem.
              148 - 100 = 44, co ty Imagine na taka "wyzsza" matematyke Pozdrawiam cieplo,
              J.S.(jot-es)
              • Gość: Imagine Re: Retoryka IP: *.unl.edu 02.10.02, 16:57
                Gość portalu: J.S. napisał(a):

                > Uprawia sie tu dziwna retoryke, zonglowanie slowami, lub nie liczenie sie z
                > poprzednimi stwierdzeniami. Moze ktos zdefinuje co to znaczy byc NIKIM. Czy
                > jest to tozsame z perojatywnem okresleniem byc ZEREM bo czasami tak sie
                > wyrazamy (jestes nikim, jestes zerem). Jesli nie i ma to byc tylko zacheta
                > do "filozofoczno-retorycznej" dyskusji, to prosze bardzo spojrzmy jeszcze raz
                w
                >
                > lustro. Co widzimy? Siebie, innego, jakies drugie ja. O czym to odbicie
                > swiadczy? Istnieje czy nie istnieje? Zmieniam sie czy jestem w tym odbiciu
                > niezmienny. Proponuje teraz zbudowanie sylogistycznej "figury" definujacej
                > bycie KIMS lub NIKIM. Nie wiem jak do tego maja sie uczynki bo sa one
                pochodna
                > istnienia a bycie NIKIM ciagle kojarzy mi sie z niebytem.
                > 148 - 100 = 44, co ty Imagine na taka "wyzsza" matematyke Pozdrawiam cieplo,
                > J.S.(jot-es)

                A imie jego bylo 44. Brawo, pokazales mi kawal dobrej arytmetyki.
    • Gość: Alla Re: mogles byc nikim IP: *.a2000.nl 02.10.02, 16:43
      Jezu , ale grafomania. tego sie nie da czytac. Ludzie dajcie spokoj z ta
      poezja, jak nie wiecie o co chodzi.
      • Gość: albo_tak do Alli IP: *.kim.pl / *.kim.net.pl 07.10.02, 16:19
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > Jezu , ale grafomania. tego sie nie da czytac. Ludzie dajcie spokoj z ta
        > poezja, jak nie wiecie o co chodzi.

        Ty wiesz, jak rozumiem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka